43 lata temu w przestrzeń pozaziemską poleciał polski kosmonauta

27 czerwca 2021, 21:38
4849790405
Mirosław Hermaszewski (z prawej) i Piotr Klimuk (po lewej) na krótko przed lotem kosmicznym misji Sojuz-30. Fot. Roskosmos [roscosmos.ru]

Mijają 43 lata od startu pierwszej i jak dotąd jedynej załogowej misji kosmicznej z udziałem polskiego obywatela – Mirosława Hermaszewskiego. Polak wziął udział w misji statku Sojuz 30, którą dowodził radziecki kosmonauta Piotr Klimuk. Podróż "ku gwiazdom" rozpoczęła się 27 czerwca 1978 roku z kosmodromu Bajkonur, a zakończyła się 5 lipca tegoż roku lądowaniem na stepie w Kazachstanie. Kosmonauci przez tydzień przebywali na stacji orbitalnej Salut 6, razem z inną dwuosobową załogą, która odbywała półroczną misję.

27 czerwca rozpoczęła się jedyna jak dotąd misja kosmiczna z udziałem Polaka – majora (obecnie gen. bryg.) Mirosława Hermaszewskiego. Dzięki temu Polska dołączyła do grupy wówczas zaledwie trzech państw – Stanów Zjednoczonych, Związku Radzieckiego i Czechosłowacji, których przynajmniej jeden obywatel przekroczył tzw. linię Kármána – umowną granicę pomiędzy górnymi partiami atmosfery ziemskiej a kosmosem (na wysokości 100 km).

Dekada lat siedemdziesiątych była zupełnie inna od czasów obecnych pod względem politycznym oraz gospodarczym – Polska znajdowała się wtedy w strefie wpływów Związku Radzieckiego, który narzucił ustrój komunistyczny i uczynił ją swoim państwem satelickim na pół wieku. Niemniej obecność Polski Ludowej w Bloku Wschodnim przełożyła się na uczestnictwo w programie Interkosmos, dającym zaangażowanym krajom socjalistycznym (i nie tylko) możliwość wysłania swoich kosmonautów w przestrzeń kosmiczną.

Start mjr. Hermaszewskiego oraz dowódcy statku Sojuz 30, płk. Piotra Klimuka (obywatel radziecki białoruskiego pochodzenia) nastąpił o godzinie 17:27:21 czasu polskiego z kosmodromu Bajkonur w Kazachskiej SRR, w dwa i pół miesiąca po pierwszym, czechosłowackim locie w ramach programu Interkosmos. Rakietą nośną był Sojuz-U, natomiast statkiem orbitalnym Sojuz 7K-T. Po ponad dobie okrążania Ziemi załoga dotarła do stacji Salut 6, gdzie spędziła kolejny tydzień, przeprowadzając wiele eksperymentów. Warto wspomnieć, że na Salucie nie byli osamotnieni – od kilku dni przebywała tam załoga Sojuza 29 z zamiarem dłuższego, bo półrocznego pobytu na stacji.

image
Mirosław Hermaszewski - pierwszy polski kosmonauta. Fot. Roskosmos [roscosmos.ru]

Skoro już mowa o eksperymentach, wśród nich były takie o nazwach najczęściej jednoznacznie mówiących, co będzie ich przedmiotem: „Smak”, czyli badanie odczuć smakowych w warunkach mikrograwitacji, „Kardiolider” - mierzący akcję serca w stanie nieważkości, „Ziemia” - związany z fotografowaniem jej lądów i wód, w celu dogłębniejszej analizy. Obok nich był też taki o nazwie „Czajka” - mający na celu sprawdzenie, czy da się zrekompensować skutek braku ciążenia na układzie krwionośnym po zastosowaniu specjalnego kombinezonu. To jednak tylko część wielu zadań zleconych kosmonautom przez instytuty badawcze Bloku Wschodniego i samej PRL.

image
Fot. elektronhjarnan/Flickr/CC BY-SA 2.0

Kosmonauci powrócili na ziemię 5 lipca 1978 roku, o godzinie 15:30:20 czasu polskiego, lądując na kazachstańskim stepie - w pobliżu wsi Rostow, oddalonej o około 300 km na zachód od obecnej stolicy Kazachstanu, Nur-Sułtanu. Kapsuła powrotna z misji Sojuz 30 znajduje się w Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej na warszawskim Mokotowie.

Od tamtego momentu w przestrzeni kosmicznej nie było żadnego Polaka, chociaż zdarzały się przypadki, kiedy to lecieli amerykańscy astronauci polskiego pochodzenia. Takimi byli James Pawelczyk, George Zamka czy Christopher Ferguson, który miał zaszczyt być dowódcą podczas ostatniej misji promów kosmicznych – STS 135 (w 2011 roku).

Obecnie jest nadzieja, że kolejni Polacy zostaną astronautami, w wyniku prowadzonego przez Europejską Agencję Kosmiczną naboru na astronautów. Wiadomo już, że z Polski zgłosiło się do niego ponad 500 kandydatów - 128 kobiet i 421 mężczyzn. O tym, czy wśród osób wyłonionych do dalszego przeszkolenia znajdzie się ktoś z nich, dowiemy się pod koniec 2022 roku.


image
Reklama - z oferty Sklepu Defence24.pl

 

KomentarzeLiczba komentarzy: 2
AA
środa, 30 czerwca 2021, 15:12

To musiał się dobrze zasłużyć i wykazać ideologicznie że towarzysze pozwolili mu lecieć

wza
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 17:09

No cóż, przypomnę dowcip krążący w tamtych czasach: Gierek po locie Hermaszewskiego dostał dwa razy zawału. Pierwszy, gdy zobaczył rachunek za lot Hermaszewskiego. Drugi, gdy dowiedział się, że to tylko pierwsza rata.

Tweets Space24