Pełne tempo przygotowań do pierwszej międzyplanetarnej misji Chin

25 kwietnia 2020, 18:20
6783860
Misja Tianwen-1. Ilustracja: CNSA (China National Space Administration) [cnsa.gov.cn]

Pomimo napotykanych w ostatnich miesiącach epidemicznych utrudnień, Chiny nie pozwalają, by ich ambitny plan wystrzelenia pierwszej narodowej misji na inną planetę zanotował opóźnienie. Wyczekiwany w napięciu start na Marsa nadal spodziewany jest na koniec lipca 2020 roku. Potwierdzili to w ostatnim czasie czołowi przedstawiciele chińskiego programu kosmicznego, przy okazji oficjalnego ujawnienia hasła swojej marsjańskiej wyprawy.

Pierwsza chińska misja eksploracyjna, której celem jest dotarcie na Marsa, będzie nosiła nazwę Tianwen-1. Hasło nawiązuje do jednego z historycznych poematów chińskiej starożytności i oznacza w wolnym tłumaczeniu „Pytania do Niebios”. Nadaną nazwę i logo misji zaprezentowali podczas internetowej ceremonii w piątek 24 kwietnia przedstawiciele chińskiej agencji kosmicznej CNSA (China National Space Administration), uświetniając w ten sposób przypadający właśnie wtedy narodowy Dzień Kosmosu.

Święto upamiętnia moment wystrzelenia pierwszego chińskiego satelity - 24 kwietnia 1970 roku rakieta Długi Marsz-1 (Chang Zheng-1) wystartowała z Jiuquan, niosąc na swoim szczycie obiekt DFH-1. W tym roku obchodzone jest również 50-lecie chińskiego programu kosmicznego. Stąd też chińskim władzom bardzo zależy na tym, by bezzałogowa ekspedycja na Czerwoną Planetę wyruszyła bez opóźnień, jeszcze w lipcu 2020 roku.

Jak zadeklarowali przedstawiciele państwowej agencji kosmicznej CNSA, od tej pory wszystkie chińskie wyprawy eksploracyjne na inne planety będą nazywane Tianwen - co ma podkreślać dążenie Chin do naukowego badania Wszechświata. Napisany ponad dwa tysiące lat temu wiersz o tym tytule jest właśnie formą odzwierciedlenia tej potrzeby poznania nieznanego - poeta Qu Yuan prowadzi w nim rozważania na temat nieba, gwiazd, naturalnych zjawisk, mitów i rzeczywistości. Z kolei logo - „Lanxingjiutian”, obejmuje przedstawienie łacińskiej litery „C”, odnoszące się zarazem do Chin, etosu współpracy i literowego oznaczenia prędkości kosmicznej wymaganej do opuszczenia powierzchni Ziemi.

Jak dotąd nie opublikowano zbyt wielu szczegółów na temat misji Tianwen-1. Statek kosmiczny w całości ma mieć masę około 5 ton. Start ma zostać przeprowadzony z wykorzystaniem rakiety Długi Marsz-5 pod koniec lipca lub na początku sierpnia. Przetestowano już pod tym kątem silniki rakietowe YF-77 na ciekły tlen i wodór ( w styczniu tego roku). Warto wspomnieć, że te same silniki były prawdopodobnie przyczyną niepowodzenia startu rakietowego z 5 marca 2017 roku.

Kompleksowe testy oprogramowania i sprzętu statku zostały zakończone w marcu. Zespół sondy został już najwyraźniej dostarczony do satelitarnego centrum startowego Wenchang.

W ramach inauguracyjnej, jednoetapowej misji planowane jest wejście na orbitę Marsa, lądowanie na jego powierzchni i wypuszczenie tam łazika badawczego. Orbiter Tianwen-1 zostanie wyposażony w kamerę o wysokiej rozdzielczości porównywalną z HiRise na pokładzie NASA Mars Reconnaissance Orbiter. Zawiera także kamerę o średniej rozdzielczości, radar gruntu, spektrometr mineralogiczny, analizatory cząstek oraz magnetometr. Orbiter będzie również pełnił rolę przekaźnika komunikacyjnego względem łazika misji.

Około 240 kilogramowy łazik zasilany energią słoneczną jest prawie dwa razy większy niż księżycowy łazik z Chin, Yutu. Będzie nosił radar penetrujący grunt, kamerę multispektralną oraz zasobniki badania atmosfery i środowiska magnetycznego. Łazik ma żywotność wynoszącą trzy miesiące - otrzyma nazwę w głosowaniu publicznym.

Chiny wyznaczyły dwa miejsca lądowania, ze strefą pierwszego przeznaczenia w rejonie Utopia Planitia. Elipsa obszaru ma wymiary około 100 x 40 kilometrów. Wybór miejsca uzależniony jest od szeregu czynników, w tym ograniczeń technicznych systemu lotu oraz wyzwań związanych z ustawieniem systemu wprowadzenia na orbitę Marsa, zniżania i lądowania (Entry, Descent and Landing, EDL) oraz celów naukowych misji.

Statek kosmiczny Tianwen-1 ma dotrzeć na Marsa około lutego 2021 roku. Próba lądowania łazika może jednak nie nastąpić natychmiast. Istnieją sugestie, że podejście to zostanie przeprowadzone miesiące później, w okolicach kwietnia. Umożliwiłoby to dokładne zmapowanie i obserwację miejsca lądowania, choć rozważa się też wykorzystanie zdjęć NASA w wysokiej rozdzielczości.

Misja Tianwen-1 dołączy do tegorocznych wypraw łazika NASA Mars 2020 Perseverance i orbitera Zjednoczonych Emiratów Arabskich, który w tym tygodniu został wysłany już na miejsce startu w Japonii. Wszystkie mają wyruszyć podczas okna startowego w okresie od lipca do sierpnia 2020 roku. Tego szczęścia nie zazna na razie łazik ESA Rosalind Franklin, będący częścią wspólnej z Roskosmos misji ExoMars - został opóźniony do następnej okazji, która nadarzy się w 2022 roku.

W dalszej perspektywie realizacji swojego programu kosmicznego Chiny planują (nieoficjalnie) wyprawy po próbki marsjańskiego gruntu, do Jowisza, jak również możliwe jest badanie jego lodowych księżyców i przestrzeni międzygwiezdnej. Chiny mają być również jednym z orędowników idei wspólnych, międzynarodowych misji mających na celu zebranie próbek asteroidy w pobliżu Ziemi i wyruszenie na spotkanie komecie pierwotnej.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
asc
czwartek, 7 maja 2020, 23:34

Kazde takie dzialanie ma odpowiednik w sprzecie pola walki. Teraz chinczycy chca udowodnic ze robotyzacja to nie problem podobnie jak lacznosc na duze dystanse. W efekcie chca wyjsc z epoki wojny koreanskiej gdziez w poczatek 21 wieku - no powiedzmy ze w epoke wspolczesna. Ciekawe nie tyle kto ale w jaki sposob powie im sprawdzam :)

Artur
sobota, 25 kwietnia 2020, 21:05

Trzeba zacząć uczyć się Chinskiego.

wed
poniedziałek, 4 maja 2020, 11:29

Amerykanie taką misję zrealizowali mniej więcej pół wieku temu i od tego czasu powtórzyli ją kilkukrotnie, proponuje zatem najpierw angielski.

sff
poniedziałek, 11 maja 2020, 11:18

zamiast powtarzać powinni zwiększać komplikacje czy złożoność misji a nie powtarzać. Więc może jednak chiński.

klerykał
piątek, 15 maja 2020, 01:10

Powinni? a czy zwiększają? Chyba jednak ciągle angielski.

Tweets Space24