Polska suwerenność a zdolności w kosmosie. Jaka skala satelitarnej autonomii? [RELACJA D24 Day]

1 października 2021, 19:10
kreatyw-media_107
Fot. Defence24/Kreatyw Media

Tegoroczna odsłona wydarzenia Defence24 Day – trzecia z dotychczas przeprowadzonych – była szczególna nie tylko ze względu na przybrany charakter i rozmach. Był to także pierwszy raz, gdy na konferencji tego cyklu pojawił się panel dyskusyjny w całości poświęcony zdolnościom technicznym w przestrzeni kosmicznej oraz zagadnieniom dotyczącym związanej z tym szeroko pojętej działalności państwowej – a ściślej: znaczeniu rozwoju własnych zdolności kosmicznych dla suwerenności państwa polskiego.

O polskich zdolnościach kosmicznych podczas Defence24 Day

Panel ekspercki pt. Zdolności w przestrzeni kosmicznej – klucz do wzmocnienia suwerenności Polski, organizowany na zamknięcie pierwszego dnia konferencji Defence24 Day 2021 (29 września br.), skupił szeroką reprezentację specjalistów z różnych obszarów państwowego i komercyjnego zainteresowania technologiami kosmicznymi w Polsce i zagranicą.

Udział w nim wzięli:

  • Płk Rafał Borek, Dyrektor Departamentu Programów Obronnych, Polska Agencja Kosmiczna (POLSA)
  • Płk Marcin Górka, Dyrektor Departamentu Innowacji MON i Pełnomocnik MON ds. Przestrzeni Kosmicznej
  • Piotr Zabadała, Zastępca Dyrektora Departamentu Innowacji i Polityki Przemysłowej w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii
  • Rafał Magryś, Wiceprezes Zarządu spółki Exatel
  • Aviv Kanelbaum, Business Development Manager, firma Israel Aerospace Industries
  • Bartosz Sokoliński, Dyrektor Zarządzający ds. Innowacji i Technologii Agencji Rozwoju Przemysłu S.A.

 

Krajowy Program Kosmiczny – ostatnia prosta po serii zakrętów?

Na wstępie sesji panelowej, płk Borek przypomniał, że Polska Agencja Kosmiczna właściwie od początku swojego istnienia prowadzi prace nad projektem Krajowego Programu Kosmicznego (KPK) – bowiem już w 2015 roku określono wytyczne w tym zakresie. „Niedługo później pojawiły się pierwsze projekty, nawet jeden z nich przyjęty przez Radę Agencji” – podkreślił przedstawiciel pionu obronnego POLSA. Wyraził przy tym nadzieję, że niedawno poddany prekonsultacjom społecznym projekt dokumentu KPK będzie tym, który stanie się obowiązującym. Jednocześnie płk Borek wskazał, że w toku prekonsultacji uzyskano szeroki zbiór uwag, co jak kilkukrotnie podkreślono w trakcie panelu, jest poważnym materiałem do analizy, ale też potwierdzeniem znaczącego wzrostu ogólnego prywatnego i instytucjonalnego zaangażowania w działanie sektora kosmicznego w Polsce.

Za ważne w tym kontekście uznano to, że dzięki dotychczasowym długotrwałym analizom i powtórnym podejściom do kwestii ułożenia KPK, zgromadzono rozległe doświadczenie na temat priorytetów i warunków regulowania kwestii kosmicznych. „Sektor w Polsce rozwija się, idzie w dobrym kierunku i wydaje mi się, że oczekiwane przyjęcie tego dokumentu już niedługo da nam dobre perspektywy na przyszłość” – podsumował tę część wypowiedzi płk Borek.

image
Fot. Defence24/Kreatyw Media

W kontekście działań samego MON, a zwłaszcza powstającej odrębnej resortowej strategii budowania obronnych zdolności kosmicznych, wypowiedział się Dyrektor Departamentu Innowacji MON, będący zarazem pełnomocnikiem MON ds. przestrzeni kosmicznej – płk Marcin Górka. „Dziś to, co próbujemy z tym dokumencie przedstawić, to główne założenia budowy naszych narodowych systemów - odnosząc się do usług, próbujemy uzyskać jak najwyższą możliwą autonomię tych zdolności, które są związane z rozpoznaniem i wywiadem” – stwierdził przedstawiciel MON. Wskazał przy tym, że model osiągania samodzielności technologicznej może być tutaj odmienny w zależności od obszaru zaangażowania – osobny w aspekcie priorytetowych zdolności obserwacji Ziemi, a jeszcze inny w segmencie telekomunikacji satelitarnej. Ścieżkę realizacji ambicji w tym drugim obszarze płk Górka nakreślił według bardziej wydłużonego w czasie, stopniowanego schematu, poczynając od pozyskania dostępu do samych podstawowych usług, z zasobów innych państw i rządów, w pewnym momencie przechodząc, w perspektywie kilkunastoletniej do ewentualnego posiadania narodowego systemu telekomunikacyjnego.

Niemniej, płk Górka podkreślił, że całkowita (multisegmentowa) niezależność w dostępie do satelitarnych danych i nawigacji jest nie tylko bardzo trudna do osiągnięcia, ale wręcz nieuzasadniona ekonomicznie i strategicznie (ze względu na możliwości dostępowe oferowane w systemach i usługach międzynarodowych, szczególnie europejskich i amerykańskich). Jako działanie niezbędne w tym zakresie uznał dążenie do zapewnienia „wieloźródłowości” oraz dywersyfikacji zabezpieczającej na wielu poziomach ciągłość dostępu do zdolności kosmicznych pojedynczego rodzaju.

Fakt uznania kosmosu jako piątej domeny operacyjnej – […] my musimy być w stanie tę przestrzeń rozpoznawać, [...] identyfikować i prognozować w niej zagrożenia. I do tego celu powinniśmy budować zdolności – jednym z tego aspektów jest rozpoznanie, budowa świadomości sytuacyjnej w przestrzeni kosmicznej, a dopiero po nich, po zbudowaniu zdolności monitorowania, identyfikacji tego, co się dzieje w kosmosie – właściwe przejście do realizacji strategicznych celów.

Płk Marcin Górka, Dyrektor Departamentu Innowacji MON, pełnomocnik ds. przestrzeni kosmicznej w resorcie obrony narodowej

O wymiarze centralnym tworzenia warunków i podbudowy instytucjonalno-administracyjnej pod funkcjonowanie państwowej i prywatnej działalności kosmicznej wypowiedział się z kolei Piotr Zabadała, Zastępca Dyrektora Departamentu Innowacji i Polityki Przemysłowej w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii. „Mimo, że ja reprezentuję resort cywilny, właściwy do spraw gospodarki, wszystkie kwestie związane z polityką kosmiczną to zdolności podwójnego zastosowania i tak naprawdę wszystkie nasze prace, jakie są realizowane, one mają za zadanie budowanie kompetencji w tych dwóch obszarach” – wskazał na początku.

image
Fot. Defence24/Kreatyw Media

Dyrektor Zabadała zaznaczył przy tym, że resort stara się budować na tym kierunku potencjał Polskiej Agencji Kosmicznej jako podmiotu, który skupi w sobie punkt ciężkości realizacji głównych zadań dotyczących sfery działalności kosmicznej i administrowania zdolnościami. „My jako Ministerstwo Rozwoju będziemy tylko i wyłącznie wsparciem na tym poziomie politycznym dla agencji - natomiast to agencja powinna być pierwszą organizacją, pierwszym urzędem, ale i też pierwszym wsparciem dla przedsiębiorców, którzy przecież funkcjonują zarówno w tej cywilnej branży kosmicznej, często innowacyjnej i badawczo rozwojowej, ale tak samo są obecni w przemyśle zbrojeniowym, przemyśle obronnym” – podkreślił przedstawiciel MRPiT.

Staramy się budować te kompetencje w ramach Polskiej Agencji Kosmicznej, staramy się być jako Ministerstwo cały czas obecni, ale coraz mniej widoczni [w pierwszym rzędzie], bo chcielibyśmy, żeby ten pierwszy kontakt był w Polskiej Agencji Kosmicznej - i temu też służy […] Krajowy Program Kosmiczny, który jest takim narzędziem podwójnego zastosowania.

Piotr Zabadała, Zastępca Dyrektora Departamentu Innowacji i Polityki Przemysłowej w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii

Zwrócono tutaj także uwagę na wątek dotychczasowych konsultacji społecznych nad kształtem KPK i zebranych w ten sposób uwag. Jak wskazał Piotr Zabadała, spłynęło ich znacząco ponad 500 – w formie wielostronicowego opracowania. „To też świadczy z jednej strony, jak dużym zainteresowaniem cieszył się dokument oraz jak dużo pomysłów było na jego uzupełnienie” – skomentował, dodając przy tym, że nie wszystkie uwagi uda się uwzględnić z racji ograniczeń budżetowo-organizacyjnych, jakim podlega tutaj cały program. „Ze względów głównie budżetowych […] część z tych uwag musimy odłożyć, mam nadzieję, na kolejną edycję programu kosmicznego” – zasygnalizował przedstawiciel MRPiT (warto tutaj przypomnieć, że obecnie przyjmowana wersja KPK dotyczy lat 2022-2026).

Komercyjne rozwiązania na potrzeby narodowe

Spojrzenie na kwestie rozwoju polskiego przemysłu kosmicznego i możliwości ekspansji na rynku z perspektywy samych rodzimych firm przedstawił wiceprezes spółki EXATEL, Rafał Magryś. W swojej wypowiedzi podkreślił, że firma obecnie mocno rozbudowuje swoje kompetencje na gruncie sektora kosmicznego, przy czym jej zamierzeniem nie jest działanie rozproszone, ani też zawłaszczanie całego pola aktywności konkurencyjnej. „We wszystkich tych [segmentach] są inne firmy, inne podmioty, które się dużo lepiej na tym znają” – stwierdził wiceprezes Magryś.

Uważamy, że EXATEL jako ostatnia polska firma posiadająca infrastrukturę telekomunikacyjną odgrywa niezmiernie istotną rolę w systemie bezpieczeństwa państwa, zarówno w tym obszarze związanym z tworzeniem zdolności państwa do operowania w cyberprzestrzeni, ochrony tej przestrzeni, jak i w obszarze związanym też z innowacjami, na przykład polskim 5G. Uważamy także, że ten obszar kosmiczny jest kolejnym miejscem, gdzie my, jako Polska i jako EXATEL, powinniśmy zaistnieć. Jednocześnie zawsze patrzymy, jakie obszary są zyskowne - obszar zarówno telekomunikacyjny, cyberbezpieczeństwa, a teraz także działalności kosmicznej, jest obszarem zyskownym.

Rafał Magryś, Wiceprezes Zarządu spółki EXATEL

Przedstawiciel polskiej spółki Skarbu Państwa podkreślił dalej, że cieszą go sygnały wieńczenia prac nad Krajowym Programem Kosmicznym po długim okresie zmagań z ostatecznym kształtem tego dokumentu wykonawczego. „Mam wrażenie, że do tej pory brakowało nam wyznaczonego celu, w którą stronę polski przemysł kosmiczny powinien zmierzać - jeśli ten cel jest postawiony, poprzez wskazywane właśnie 4 obszary [priorytetowe KPK – przyp. red.], w ten sposób firmy mogą się rozwijać” – podkreślił wiceprezes Magryś.

image
Fot. Defence24/Kreatyw Media

Dalej zaznaczył, że zamysłem realizowanym przez EXATEL jest skupienie wspólnego krajowego wysiłku, stworzenie takiego konglomeratu stowarzyszonych przedsiębiorstw, który będzie mógł podejmować główne, wciąż poważne wyzwania rozwojowe na kolejnych szczeblach awansu w sektorze. „Próg wejścia, owszem, jest coraz niższy, ale wciąż jest bardzo wysoki w porównaniu chociażby do sektora [aplikacji programistycznych] czy nawet obszaru cyberbezpieczeństwa” – wskazał, dodając przy tym, że zdolności przemysłowe w eksponowanych w KPK czterech segmentach (priorytetach) są możliwe do uzyskania w szerszej grupie, jak to miało miejsce w Europie i na świecie, gdzie dużymi graczami zostawały głównie firmy mające zdolność organizowania się w konsorcja i partnerstwa.

Zagraniczne doświadczenia z długoletniej już aktywności na globalnym rynku kosmicznym przedstawił z kolei, w imieniu spółki Israel Aerospace Industries, jej Business Development Manager – Aviv Kanelbaum. Jak zaznaczył na początku swojej wypowiedzi, IAI prowadzi swoją aktywność już globalnie i dla wielu międzynarodowych odbiorców (w ostatnim czasie sygnalizowano zamówienie satelitarne z Wietnamu). Podkreślił przy tym, że zamówienia te w znaczącej przewadze („niemal wszystkie”) obejmują realizację pewnej części projektu z udziałem lokalnego przemysłu, wewnątrz gospodarki narodowej państwa zamawiającego. Obejmuje to zarówno współpracę przemysłową, jak i badawczo-rozwojową (w sferze akademickiej).

Kanelbaum podkreślił przy tym, że IAI zapewnia przy takiej współpracy najwyższy standard zaawansowania technicznego, obejmujący w obszarze satelitarnym Bardzo Wysokie Rozdzielczości (VHR) obrazowania powierzchni Ziemi w wielu zakresach widma elektromagnetycznego, czyli zdatne na użytek operacyjny sił zbrojnych. Dodatkowo zastrzegł, że są to systemy lekkie, bardzo sprawnie działające.

Z wypowiedzi przedstawiciela IAI wybrzmiało także skupienie na zapewnianiu odbiorcom sprzętu odpowiedniej niezależności operacyjnej i kontroli nad sprzętem orbitalnym. „To, na czym szczególnie zależy nabywcom, to możliwość samodzielnego użytkowania i prowadzenia operacji na dostarczanych przez nas satelitach” – wskazał Kanelbaum. Zwrócił też uwagę, że powiązaną z tym wartością jest możliwość uzyskiwania zobrazowań bez konieczności informowania kogokolwiek z zewnątrz o potrzebach wywiadowczych i przedmiocie zainteresowania, jaki ma się znaleźć na zobrazowaniach. Dalej Kanelbaum podkreślił również, że niezmiernie istotnymi warunkami dla nabywców są także krótkie czasy rewizyty oraz cyberbezpieczeństwo transmisji satelitarnej (tak, aby była ona trudna do przechwycenia zarówno na orbicie, jak i na Ziemi).

Państwa i podmioty, które nabywają dane satelitarne od innych, nie są w stanie zapewnić tajemnicy swoich potrzeb operacyjnych.

Aviv Kanelbaum, Israel Aerospace Industries

Obok wcześniej wskazanych zagadnień, przedstawiciel IAI wymienił także korzyści płynące z posiadania własnych satelitów obserwacji Ziemi. Razem z podstawową wolnością od konieczności nabywania danych satelitarnych u zagranicznych partnerów (wiązanej z przekazywaniem szczegółowych informacji na temat zapotrzebowania, dodatkowym czasem potrzebnym na obsługę dystrybucji danych oraz pozasystemowymi wydatkami operacyjnymi), Kanelbaum podkreślił potencjał posiadania „przewagi politycznej” oraz zdolność samofinansowania się inwestycji satelitarnej (sprzedaż własnych zobrazowań).

„Koło zamachowe gospodarki”

Wątek komercjalizacji i gospodarczego znaczenia sektora kosmicznego dla kondycji całego państwa przeważał w dalszej części rozmowy, która po zdolnościach operacyjnych w wymiarze rozpoznania i wywiadu, przeszła m.in. na tor szans rozwojowych polskich przedsiębiorstw i ich przewag rynkowych. Tutaj głos zabrał przede wszystkim Dyrektor Zarządzający ds. Innowacji i Technologii Agencji Rozwoju Przemysłu S.A., Bartosz Sokoliński. Ponieważ ARP (jako udziałowiec i podmiot aktywizujący) na co dzień ma styczność ze spółkami polskiego sektora kosmicznego, odpowiadającymi już też w znaczącej skali na zamówienia międzynarodowe, wiele wątków odnosiło się tutaj do przykładów z ich działalności.

image
Panel dyskusyjny poświęcony zdolnościom kosmicznym (w trakcie III edycji Defence24 Day) - na zdjęciu: Bartosz Sokoliński, ARP. Fot. Defence24/Kreatyw Media

Jak przypomniał najpierw dyrektor Sokoliński, ARP działa bardziej intensywnie na linii z sektorem kosmicznym już od blisko 7 lat. „Od tamtej pory nie tylko rozwinęliśmy swoją działalność, ale też stworzyliśmy tak zwany branżowy program wsparcia” – wskazał, odnosząc się do działań podejmowanych w ramach inwestycji kapitałowych oraz projektów zapewniających dostęp do dobrze przygotowanych kadr. Ważnym obszarem w obrębie tego programu ma pozostawać także promocja samego sektora kosmicznego, a także rozwijanie ogólnej świadomości jego znaczenia i samego istnienia. Zwiększając w ten sposób ekspozycję działalności kosmicznej na rynku i w przestrzeni społecznej, ARP może także przyczyniać się do większej widoczności oferty poszczególnych podmiotów sektorowych, a tym samym – do zwiększenia ilości zamówień.

Tutaj dyrektor Sokoliński zwrócił szczególną uwagę na zmianę, jaka nastąpiła w postrzeganiu polskiego sektora kosmicznego w warstwie relacji biznesowych i projektów instytucjonalnych - jego zdaniem, firmy z tego segmentu są traktowane już z należytą powagą. Zauważył przy tym, że trudności ze zrozumieniem znaczenia branży nadal pojawiają się w sferach życia niemających na co dzień styczności z tą gałęzią gospodarki – choć, jak stwierdził przedstawiciel ARP – obecnie, zamiast pytać, w jakich dziedzinach są właściwie stosowane technologie kosmicznej, należałoby zastanawiać się już raczej nad tym, gdzie i w jakich branżach takie technologie używane nie są. „W zasadzie [takich] nie ma” – skomentował Sokoliński.

Chwilę potem dodał, że choć w Polsce mowa w tym kontekście głównie o wschodzących, nadal młodych spółkach prywatnych, to na krajowym gruncie są już takie, które realizują projekty satelitarne dla MON oraz Sił Zbrojnych RP. Przywołany tutaj został przykład spółki Creotech Instruments, której udziałowcem jest właśnie ARP – zaangażowanej m.in. w projekt PIAST finansowany ze środków Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR), a realizowany przez konsorcjum firm oraz ośrodków naukowo-badawczych pod przewodnictwem Wojskowej Akademii Technicznej. Obok Creotech Instruments, zaangażowane weń są: firma Scanway, Sieć Badawcza Łukasiewicz - Instytut Lotnictwa, PCO S.A. (spółka Polskiej Grupy Zbrojeniowej) oraz Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk (CBK PAN).

W kontekście tego ostatniego podmiotu, dyrektor Sokoliński przypomniał później o pewnej zaistniałej zbieżności dat. Tego samego dnia bowiem (29 września br.) przypadła 45. rocznica utworzenia Centrum Badań Kosmicznych PAN. Wspomniany symboliczny akcent zwieńczył tok całego spotkania.


image
Grafika: Katarzyna Głowacka/Defence24.pl

KomentarzeLiczba komentarzy: 19
OBS
sobota, 2 października 2021, 12:13

Mała kwerenda w internecie i widać co Ci panowie osiągneli w kosmosie (wojskowi). Od ok. 2014 roku zajmują się kosmosem i dalej tylko słowa i słowotok o strategiczności, ważności, wysiłkach, zdolnościach bez żadnych konkretów, po prostu zero. Tak od 7 lat mówią, ze już za chwile już za momencie będziemy mieli satelity a to co się zmieniło to ilość, ze kiedy były 1-2 a teraz mówią o konstelacjach (4-7). Pełnomocnik to chyba już z 20 miesięcy pisze strategie … a KPK napisali z finansowania Europejskiego co nam właśnie ucięta, brawo Panowie :) Może trzeba jednak kogoś kto cokolwiek zrobi a nie tylko ględzi?

KAR
sobota, 2 października 2021, 00:27

Ja się czasem słucha polskich wojskowych, to odnosi się wrażenie, że oni chcieliby tylko korzystać z rozwiązań oferowanych przez podmioty inne niż polskie...

Zrozpaczony podatnik
niedziela, 3 października 2021, 10:58

Po najwyższej w historii Polski podwyżce podatków PIT+NFZ z 18,25% do 26%, kasy starczy na wszystko.

kibic
sobota, 2 października 2021, 23:42

No chyba rozmaicie z tym jest. Do wojska trafia dużo polskiego sprzętu, tylko np. F-35 jest bardziej widowiskowy od namiotu czy nawet od samobieżnej haubicy. Dane z satelitów są różnego rodzaju i o różnej dostępności. Na pewno musimy mieć coś swojego w kosmosie, bo to jak ambasada w obcym państwie - lepiej mieć swoją, niż opierać się wyłącznie na informacjach od obcych dyplomatów. Pewnych rzeczy jednak nie przeskoczymy i musimy kupić na zewnątrz. Tym sposobem kupujemy również czas, a nie wiadomo, ile go mamy.

kowalsky
poniedziałek, 4 października 2021, 10:22

Racja. Program "Loara" zaczęty chyba za rządów premiera Pawlaka czy inne kwiatki niezrealizowane przez lata pokazują na co nas stać. Nacisk na "znajomych z podwórka" a nie na efektywność realizacji to bolączka wszystkich programów.

Hodowca gęsi
sobota, 2 października 2021, 17:39

Ja jakie produkty maja polskie podmioty? Czołgów nie maja, samolotów nie maja, śmigłowców nie maja, okrętów podwodnych nie maja, rakiet tez nie, dronów tych większych również nie ma … no i satelitów tez nie ma - to są niestety realia polskiego przemysłu (może z wyjątkiem ICEYE’a). Jeśli maja być zdolności w zakresie obserwacji Ziemi to ich aktualnie nikt w Polsce nie dostarczy - bo dla wojska to przede wszystkim działać a zdolności operacyjne są precyzyjnie określone. Powtarzam - nie mamy takich zdolności w Polsce a to z kolei oznacza, ze trzeba będzie kupić - pewnie z jakimś transferem technologii do kraju. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ nie potrafimy realizować wieloletnich programow badawczo rozwojowych, monitorować ich postępu i rozliczać wyników - robi to aktualnie kilka podmiotów w zupełnie niezsynchronizowany sposób. Na marginesie panowie na zdjęciu są w dużej mierze za to odpowiedzialni za ten stan rzeczy i właściwie trzeba by już kogoś za taki stan rzeczy rozliczać - pewnie po nowych wyborach.

czarno to widzę
piątek, 1 października 2021, 22:01

Jeżeli chodzi o nasz program podboju kosmosu, to nie mamy się czego wstydzić! W końcu to Polak Twardowski pierwszy wylądował na księżycu i to na długo przed Amerykanami...

ttttttttttttttttt
piątek, 1 października 2021, 21:45

Satelity do celow wojskowosci musza sie charakteryzowac odpornoscia na wlamanie. Nie zbudujemy dobrego software do satlity, nawet najnowoczesniejszego jezeli bedziemy sie opierali na komponentach zagranicznych zarowno jezeli chdzi o hardware jak i software. Własny software tonie tylko produkt finalny w skompilowany w adnym jezyku programowania, ale cały system operacyjny. Czyli suwerenność to polski CPU , polski system operacyjny, polski program. Inaczej można będzie takiego satelitę przeprogramować zdalni, unieszkodliwić lub nawet wgrac na pamięć wewnętrzna fałszywe dane.

Ograbiony obywatel
niedziela, 3 października 2021, 00:20

Od stycznia 2022 największa w historii Polski, wielka podwyżka podatków z 18,75% (PIT +NFZ) do 26% (PIT+NFZ), to kasy będzie. Ludzie będą złupieni do kości, a rząd będzie miał miliardy wolnej kasy, wystarczy na wszystko.

kibic
sobota, 2 października 2021, 23:28

Polacy napisali kilka systemów operacyjnych, w tym systemy czasu rzeczywistego. Mamy np. ciekawy polski system operacyjny czasu rzeczywistego Phoenix-RTOS. Jest oparty na otwartej licencji, więc możesz go sobie ściagnąć. Możliwych rozwiązań jest wiele. Z hardware jest trochę gorzej, bo np. nie produkujemy własnych procesorów. To jednak nie jest duży problem, bo można odcinać obcych już na poziomie łącza komunikacyjnego. 'Komputer" to tylko jeden z wielu problemów do rozwiązania.

tttttttttttttt
poniedziałek, 4 października 2021, 17:07

A Łukasiewicz – ITE nie produkuje procesorów?

Tweets Space24