Rosyjski dozór kosmosu. System „Okno” ma już 40 lat

28 lipca 2020, 20:10
1DM_8145
Fot. Ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej [mil.ru]

Rosjanie świętują czterdziestolecie utworzenia kompleksu optoelektronicznego do wykrywania obiektów kosmicznych „Okno-M”, który zbudowano koło miasta Norak w Republice Tadżykistanu. Ciągle prowadzone tam prace modernizacyjne świadczą o tym, że jest to bardzo ważny element systemu kontroli przestrzeni kosmicznej wchodzącego w skład Sił Powietrzno-Kosmicznych. Na pewno jest to również system na swój sposób unikalny.

Aż tak nagłośnione uroczystości rocznicowe zorganizowane z okazji czterdziestolecia kompleksu „Okno-M” mogłyby wzbudzić zdziwienie, gdyby nie znaczenie, jakie ma ten kompleks w rosyjskim systemie kontroli przestrzeni kosmicznej. Jest on ważny również ze względów propagandowych, ponieważ według oficjalnych komunikatów jest on unikalny i „nie ma analogów na całym świecie”. Rosjanie oficjalnie deklarują, że jest to „jeden z najskuteczniejszych środków rosyjskiego systemu kontroli przestrzeni kosmicznej.

Składa się na to kilka czynników. Pierwszym z nich jest optymalne położenie. Cały kompleks „Okno-M” został bowiem zbudowany w Republice Tadżykistanu na wysokości 2216 metrów nad poziomem morza. Miejsce to okazało się najbardziej dogodne ze względu na właściwości atmosfery (przezroczystość optyczna i stabilność) oraz liczbę godzin bezchmurnych (około 1500 godzin rocznie).

Taki wybór oznacza jednakże, że strategiczny, rosyjski system został zbudowany w obcym kraju, który dodatkowo nie graniczy bezpośrednio z Rosją. Tadżykistan leży bowiem w środkowej Azji pomiędzy Uzbekistanem, Kirgistanem, Chinami i Afganistanem. Pomimo, że od kompleksu „Okno-M”, znajdującego się koło miasta Norak, do granicy z Federacją Rosyjską jest w prostej linii drogą lądową ponad 1000 km, to jednak Rosjanie nie zdecydowali się przenosić całej instalacji, woląc utrzymywać dobre stosunki z władzami Tadżykistanu. Pomaga w tym fakt, że nie jest to radar, ale system neutralny elektromagnetycznie, nie wpływający na środowisko znajdujące się wokół. Dodatkowo - według oficjalnych danych - ma on nie wymagać dużej ilości energii elektrycznej (tyle, co blok mieszkalny o 150 mieszkaniach).

image
Fot. Ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej [mil.ru]

Zgodnie z oficjalnymi danymi, kompleks „Okno-M” działa w ramach umowy zawartej pomiędzy Federacją Rosyjską a Republiką Tadżykistanu, na podstawie której Tadżykistan zachowuje własność działek na których zostały rozmieszczone obiekty systemu. Działki te zostały jednak wydzierżawione stronie rosyjskiej za symboliczną opłatą w wysokości jednego somoni rocznie (około 40 groszy) przez okres 49 lat z automatycznym przedłużeniem na kolejne dziesięcioletnie okresy.

Rosjanie korzystają więc z dobrych stosunków z tadżyckimi władzami, nie mając zresztą innego wyjścia. Budowę kompleksu „Okno” w górach Sanglok (wyższa część łańcucha górskiego Pamir) rozpoczęto bowiem czterdzieści lat temu, 24 lipca 1980 roku, a więc kiedy Tadżykistan należał jeszcze do Związku Radzieckiego. Data ta jest również uznawana za moment powstania całego systemu.

W rzeczywistości jego budowa trwała aż 19 lat, ponieważ pierwszy etap budowy zakończył się dopiero w grudniu 1999 roku i dopiero wtedy rozpoczęło się monitorowanie kosmosu – chociaż jeszcze w ramach prób i testów. Złożyło się na to kilka czynników ekonomiczno-politycznych. Należy chociażby pamiętać, że kompleks „Okno-M” (a więc jednostka wojskowa nr 52168) pierwotnie był budowany około 9 km na południowy zachód od miasta Norak na wysokości 1785,5 m. W miejscu tym już w 1991 roku zainstalowano prawie całe wyposażenie techniczne.

image
Fot. Ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej [mil.ru]

Jednak z powodu wojny domowej toczącej się w Tadżykistanie w latach 1992–1997, Rosjanie musieli opuścić obiekt, a rodziny żołnierzy i pracowników musiały zostać ewakuowane do Rosji. Sama jednostka wojskowa 52168 została natomiast przeniesiona bezpośrednio do miasta Norak. Pierwotnie zajmowane miejsce wraz z już wzniesionymi tam instalacjami jest natomiast do dzisiaj całkowicie opuszczone.

Pierwszy etap budowy był więc przyjmowany już w nowej lokalizacji, podobnie jak drugi – zakończony w lipcu 2002 roku. Niemniej jednak kompleks „Okno-M” rozpoczął pracę bojową dopiero dwa lata później - 16 marca 2004 roku. Pierwsze sprawdzenie mechanicznej konstrukcji całego systemu nastąpiło niespodziewanie 18 sierpnia 2006 roku. Doszło wtedy bowiem do trzęsienie ziemi o sile 4,7, którego epicentrum znajdowało się zaledwie 4 km od miejsca położenia kompleksu „Okno-M” (na głębokości około 10 km). Rosjanie nie informowali jednak o żadnych zniszczeniach z tym związanych. Jak później ujawniono budując kompleks wprowadzono bowiem do ziemi żelbetonowe fundamenty, nawet wchodząc siedem pięter poniżej gruntu I to właśnie na takich podstawach zainstalowano poszczególne stacje.

W międzyczasie rozpoczęły się natomiast prace związane przede wszystkim z wymianą systemów elektronicznych i oprogramowania. Rosjanie podkreślają, że w ten sposób nastąpiło historyczne przejście od ery „obserwacyjno-fotograficznej” do ery „telewizyjno-komputerowej”. Przy okazji udało się zwiększyć pole widzenia stacji poszukiwawczych 3,2-5,4 razy, zmniejszyć błąd pomiaru współrzędnych kątowych stacji śledzących o 8-10 razy oraz zwiększyć częstotliwość fotometrii z 25 do 100 Hz.

image
Fot. Ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej [mil.ru]

Badania państwowe zmodernizowanego już kompleksu „Okno-M” zakończyły się pod koniec 2014 roku. Ostatnim ważnym etapem dla tego systemu było zlecenie mu w 2015 roku wykonywania zadań w ramach Głównego centrum rozpoznania sytuacji kosmicznej 15. Armii Powietrzno kosmicznych sił specjalnego przeznaczenia.

Czym jest kompleks „Okno-M”?

W skład ośrodka wchodzi prawdopodobnie jedenaście ukrytych pod otwieranymi kopułami „teleskopów”, korzystających z sygnałów otrzymanych w wyniku odbicia promieniowania słonecznego od obiektów kosmicznych. Kopuły te chronią „optykę” systemu przed wpływem czynników atmosferycznych i pyłu, dodatkowo latem zabezpieczając ją przed nagrzewaniem, a zimą przed zamarzaniem. Obiektywy, każdej stacji są dodatkowo wyposażone we własne przesłony, kalibratory i mechanizmy ogniskowania. Cały ten zestaw optoelektroniczny został osadzony na obrotowych urządzeniach podpierających ze wspornikami hydrostatycznymi.

Są to więc tak naprawdę stacje optoelektronicznego wykrywania oraz śledzenia obiektów znajdujących się na całym zakresie orbit ziemskich (w tym geostacjonarnych) - od 120 km do 50000 km (jeszcze w 2015 roku informowano, że maksymalna odległość śledzonych orbit to 40000 km). System „Okno-M” ma dodatkowo możliwość wykrywania i śledzenia obiektów poruszających się w przestrzeni kosmicznej na wysokościach od 120 do 2000 km.

Oznacza to, że pod jedenastoma kopułami obiektu „Okno-M” musi mieścić się kilka typów różnych stacji (z różnymi kanałami optycznymi i systemami obróbki), które w niektórych źródłach rosyjskich oznacza się jako: 57Ż6, 58Ż6, 59Ż6 i 60Ż6. Nie wiadomo jednak, które z nich zastosowano w Tadżykistanie i ile ich jest.

image
Fot. Ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej [mil.ru]

Informacje z tych stacji są w trybie automatycznym przekazywane do specjalnego centrum kierowania znajdującego się w oddzielnym budynku. Zainstalowano w nim m.in. system analizy obrazowej oraz system obliczeniowy - pozwalający na dokładne określanie położenia obiektu oraz parametrów jego ruchu. Rosjanie cały czas przy tym podkreślają, że wszystko to zostało zbudowany w oparciu o rosyjskie podzespoły, oprogramowanie i technologie.

Praca całego kompleksu ma być w pełni zautomatyzowana. W czasie tzw. „roboczego seansu” który trwa tylko w porze zmierzchu i w nocy, system może działań autonomicznie, bez pomocy operatorów, dostarczając w czasie rzeczywistym informacje: zarówno o znanych, jak i nowo odkrytych obiektach kosmicznych. Dane te po opracowywaniu są następnie przesyłane do Rosji dzięki centrum łączności również stanowiącego integralny element całego kompleksu.

Ze względu na swoje możliwości (według Rosjan) system „Okno-M” ma być nie tylko użyteczny na potrzeby wojskowe, ale również dla cywilnych programów związanych np. z potrzebą śledzenia bardzo małych, nieużytecznych obiektów – tzw. „kosmicznych śmieci”, które stanowią zagrożenie szczególnie dla lotów załogowych. Pomaga w tym okoliczność, że zastosowane rozwiązania optoelektroniczne pozwalają (według Rosjan) kontrolować obiekty o 2-3 krotnie mniejszych, minimalnych rozmiarach niż przed 2015 rokiem.

Jak na razie Rosjanie ujawnili, że od momentu rozpoczęcia eksperymentalnej służby bojowej w 1999 roku, operatorzy systemu „Okno” (i później „Okno-M”) wykonali ponad 12 milionów pomiarów obiektów kosmicznych, wykryto ponad 6 tysięcy nowych wysoko orbitujących obiektów kosmicznych, a także nadzorowano proces kierowania na orbity robocze około 700 różnego rodzaju pojazdów kosmicznych (pojazdów znajdujących się w promieniu 2000 km od systemu „Okno-M”). By oszacować, jak ta liczba rośnie warto przypomnieć takie same dane ujawnione w 2015 roku. Wtedy informowano, że kompleks wykonał od 1999 roku ponad 10 milionów pomiarów, wykrył ponad 5 tysięcy nowych obiektów oraz nadzorował wynoszenie na orbitę ponad 560 pojazdów kosmicznych.

Zgodnie z komunikatem przekazanym przez Rosyjski System Monitorowania Przestrzeni Kosmicznej, w samym tylko 2020 roku, na podstawie informacji otrzymanych ze stacji wchodzących w skład „Okno-M”, monitorowano ponad 23 tysiące obiektów kosmicznych.

KomentarzeLiczba komentarzy: 44
Veritas
czwartek, 30 lipca 2020, 16:14

W wywiadzie dla czasopisma Time dowódca nowo powstałych US Space Force gen. John Jay Raymond wyraził zaniepokojenie działaniami rosyjskimi wobec obiektów kosmicznych USA orbitujących wokół Ziemi...

znawca
czwartek, 30 lipca 2020, 01:00

Podobają mi się te kopuły wyglądają na pokryte blachą tytanową a nie jakaś taniocha z ocynku.

czwartek, 30 lipca 2020, 23:12

widziałeś ty kiedy tytan?

rgrgr
czwartek, 6 sierpnia 2020, 18:16

zarobiłeś 20 kopiejek

Demo_Kryt
środa, 29 lipca 2020, 17:03

Smiesza te tytuly... Jak rosyjskie, to do szpiegowania, a jak amerykanskie, to do obserwacji. Taka goebelsowska retoryka. To tak na marginesie.

fifi
środa, 29 lipca 2020, 13:46

To jak to jest,panie komandorze,"Rosjanie deklarują, że...", czy jak wynika z tekstu ,rzeczywiscie jest tak jak Rosjanie deklarują .Zaiste,niektóre teksty na d24 nie mają analogów.

Wania
niedziela, 2 sierpnia 2020, 18:59

Widzę, że nie podoba wam się styl artykułów. No do sputnika im daleko. Chcesz z poczytać o niezwyciężonej armii i niet analogów to czytaj rosyjskiego sputnika. Tu jest więcej refleksji nad ruskim sprzętem.

Davien
sobota, 1 sierpnia 2020, 11:55

A juz szczególnei twoje fifik to szczyt błazenady:)

tyk tyk
czwartek, 6 sierpnia 2020, 18:17

zarobiłeś 2 eurocenty

Autor
niedziela, 2 sierpnia 2020, 14:13

Skończ brać do buzi amerykański sprzęt davien, nikomu nie chce się czytać wypocin bialorycerzyka made in usa

bender
niedziela, 2 sierpnia 2020, 18:27

Bardzo się mylisz. Przy okazji: termin "białorycerzyk" to z jakiejś bolszewickiej czytanki?

Rosja to stan umysłu
środa, 29 lipca 2020, 12:25

40 lat i dalej nie ma analogów! Bolszaja technika.

Rusofobia to zaburzenie umysłu
czwartek, 30 lipca 2020, 16:06

Nie ma to jak technika amerykańska, która pozwala na eksploatację samolotów bombowych B-52 przez ponad 60 lat i na tym jeszcze nie koniec...

rosja to stan umysłu
piątek, 31 lipca 2020, 13:25

Wypisz wymaluj tu-95! Mój ty patrioto.

Nysa
czwartek, 6 sierpnia 2020, 13:05

Pytanie. Co my Polacy potrafimy ? W czym jesteśmy dobrzy ?

regerg
czwartek, 6 sierpnia 2020, 18:17

w szczekaniu na siebie-mistrzostwo galatyki