Balistyczny Sarmata przed serią prób. Cel - gotowość bojowa w 2022 roku

14 maja 2021, 21:32
sarmat
Fot. kremlin.ru/mil.ru

Oczekiwane wcielenie do służby najnowszego międzykontynentalnego pocisku balistycznego RS-28 Sarmat mają poprzedzić niebawem co najmniej trzy próbne odpalenia; wszystkie w 2021 roku – donosi rosyjska agencja informacyjna TASS. Jako strategiczny oręż kolejnej generacji, Sarmat ma przewyższyć – zarówno gabarytami, jak i możliwościami – największy istniejący dotąd system balistyczny w rosyjskim arsenale: pocisk R-36M Wojewoda (rozpoznawany w nomenklaturze NATO jako SS-18 Satan). Włączenie nowego nosiciela do służby w ramach pierwszego wydzielonego pułku rakietowego (do końca 2022 roku) zostało zapowiedziane w trakcie kwietniowego orędzia prezydenckiego Władimira Putina.

Agencja TASS zapowiedziała przeprowadzenie (jeszcze w tym roku) co najmniej trzech próbnych odpaleń masywnego rosyjskiego ICBM najnowszej generacji, powołując się na nieoficjalne źródła w resorcie obrony Rosji oraz państwowym przemyśle zbrojeniowym. Testy mają być częścią finalizacji prac rozwojowych dotyczących przedseryjnej wersji systemu balistycznego RS-28 Sarmat, który pod koniec 2022 roku – zgodnie z zapowiedziami Kremla – ma w pełni zasilić swój pierwszy pułk rakietowy i wejść wraz z nim do służby. W tym samym roku spodziewane jest również rozpoczęcie produkcji przemysłowej egzemplarzy operacyjnych.

„Pierwsze uruchomienie ICBM Sarmat w ramach prób w locie odbędzie się prawdopodobnie w trzecim kwartale 2021 roku, a celem będzie punkt na poligonie Kura na Kamczatce” – przytoczono w komunikacie TASS. Jak wskazano dalej, wszystkie trzy starty zostaną przeprowadzone z silosu rakietowego ulokowanego w obrębie militarnego kosmodromu w Plesiecku (w północno-zachodniej Rosji). Co więcej, jeden z rozważanych trzech lotów miałby umożliwić przetestowanie systemu bojowego na wydłużonym dystansie – nie podano jednak, jakie dokładnie miałyby być jego założenia.

Dysponujący deklarowanym skutecznym zasięgiem do nawet 18 tys. km, pocisk RS-28 Sarmat ma zastąpić system rakiet międzykontynentalnych R-36M2 Wojewoda, uznawanych dotąd za najpotężniejsze w rosyjskim arsenale balistycznym i pozostających w służbie od lat 70. XX wieku. "Sarmata" ma znacznie przewyższać poprzednika swoimi parametrami technicznymi. Oczekuje się , że najnowszy system przenoszenia będzie zdolny do udźwignięcia ładunków bojowych o masie nawet 10 ton, w konfiguracji 10 ciężkich lub 15-16 lżejszych rdzeni głowic MIRV. Co więcej, Sarmat ma być bezpośrednio przystosowany do przenoszenia efektorów hipersonicznego systemu Awangard.

Rosyjskie media zwracają przy tym uwagę, że ​​RS-28 ma charakteryzować się „zupełnie nowymi zdolnościami umykania obronie przeciwrakietowej”. Jego aktywna faza lotu, w której pocisk korzysta z napędu podczas uzyskiwania niezbędnej wysokości, została podobno wydatnie skrócona, zawężając w ten sposób okno podatności na wykrycie przez satelitarne systemy wczesnego ostrzegania (czułe na emisję cieplną i promieniowanie podczerwone – jak działający obecnie amerykański system SBIRS). Po uzyskaniu niezbędnej wysokości pozaatmosferycznej rakieta ma także korzystać z większych możliwości rozprowadzania głowic pozorowanych, jako celów mylących systemy przeciwbalistyczne przeciwnika. Wskazuje się również, że dzięki wydłużonemu zasięgowi RS-28 może dolatywać do celu nieprzewidywalnymi trasami i omijać skupiska obrony przeciwrakietowej – jednakowo nad biegunami północnym i południowym, na kierunkach utrudniających skuteczne przechwytywanie.

Najnowszy orientacyjny termin włączenia pierwszych międzykontynentalnych pocisków balistycznych RS-28 Sarmat do służby został oficjalnie podany podczas okolicznościowego orędzia o stanie państwa, wygłoszonego przez prezydenta Władimira Putina przed Zgromadzeniem Federalnym (połączone izby rosyjskiego parlamentu) – w środę 21 kwietnia br. „Pierwszy pułk, w pełni wyposażony w ciężkie międzykontynentalne pociski balistyczne Sarmat, wejdzie do służby zgodnie z planem pod koniec 2022 r.” - powiedział Putin. Rosyjski przywódca zapewniał w trakcie przemówienia, że nowej generacji potencjał bojowy jego państwa zwiększa się w ostatnich latach regularnie. „Liczba hipersonicznych zestawów bojowych, okrętów wojennych wyposażonych w precyzyjną broń hipersoniczną, jak wspomniałem, pociski Kindżał i Kalibr – rośnie, wzrastając w ścisłej zgodności z planem sił zbrojnych” - stwierdził.


image
Z oferty Sklepu Defence24.pl

 

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 64
Hmm
niedziela, 16 maja 2021, 12:29

Już w latach 70 tych były plany aby wyposażyć takie ciężkie pociski nawet w 38 głowic. To tylko kwestia decyzji politycznej. I wtedy wystarcza z 3 takie rakiety aby przeciwnikowi nie opłacało się atakować Rosji.

Davien
niedziela, 16 maja 2021, 18:49

I trzy GBI zdejma je zanim te głowice sie oddzielą:) A 114 głowic dla takiego USA to nic,mają pod dostatkiem pocisków antybalistycznych by zadna nie dotarła na dół;)

czwartek, 20 maja 2021, 09:54

Tak, zestrzela te głowice twoimi AIM-120 z 1973 roku.

hmm
poniedziałek, 17 maja 2021, 23:56

Zadne GBI ani KEI nie przechwyci w całego Szatana czy Sarmata który wystartuje z Rosji. Ba nawet z Koreii Pln byłoby to trudne. Obecne ilość GBI może ale to może, zestrzeli kilka głowic z Koreii ale pieniędzy bym na to nie postawił.

poniedziałek, 17 maja 2021, 15:34

Tak wiemy, zestrzela je twoimi AIM-120 z 1973 roku.

Kiks
niedziela, 16 maja 2021, 17:18

Człowieku. A kto chce atakować tego biedaka? Ruscy od dziesiątków lat próbują temu swojemu tępemu społeczeństwu wmówić, że cały świat chce ich atakować. A ten sobie żyje. I nie myślisz chyba, że jeżeli ruscy by wystrzelili, choć jedną taką rakietę to nikt by nie zareagował.

Wawiak
wtorek, 18 maja 2021, 02:37

Ich decydenci to wiedzą, ale zwykłych Rosjan łatwiej jest trzymać "za twarz", gdy są przekonani, że cały świat na nich dybie.

Wojmił
sobota, 15 maja 2021, 22:43

a może by tak coś wymyślili cywilnego? może medycyna czy coś? tylko broń i broń... nawet w latach największego upadku po rozpadzie ZSRR i degrengolady na początku 2000 lat nikt ich nie atakował ani nawet nie naciskał - czy oni nie rozumieją, że zachód tak nie działa? nie chce wojen. rywalizacja wg zachodu ma się odbywać na polu ekonomicznym, technicznym, naukowym i sportowym a nie ciągle wojny i wojny....

patriot
niedziela, 16 maja 2021, 21:55

Tylko, że zachód przegrywa z Chinami na polu ekonomicznym, technicznym, naukowym i sportowym. Tak to działa.

tramb
niedziela, 16 maja 2021, 12:59

Nie martw się mają wszystko i niczego im nie trzeba, pojedź to zobaczysz.

wtorek, 18 maja 2021, 12:53

Bo nie wiedzą, że można żyć lepiej.

Bania
niedziela, 16 maja 2021, 18:56

Nie muszę.Na "tubie" pełno filmików zrobionych przez Rosjan porównujących standardy życia w Rosji i np Polski i pytających dlaczego nie możemy też tak żyć..a żyjemy jak zwięrzęta..

Buczacza
niedziela, 16 maja 2021, 18:41

Byłem i widziałem. Bida z nędzą.

Kiks
niedziela, 16 maja 2021, 17:18

Chyba Putin i jego klika.

Zbyszek
sobota, 15 maja 2021, 22:30

Rosja już nie takie rzeczy zapowiadała - tysiące czołgów Armata, setki niewykrywalnych SU-57 ...

longo
niedziela, 16 maja 2021, 12:59

I to maja Armaty są juz w pułkach, a Su lata sobie nie to co złom f35.

wtorek, 18 maja 2021, 12:54

Ta jedna sztuka co lata to ze starości się rozpadnie zanim wybudują drugą :)

ktos
poniedziałek, 17 maja 2021, 11:13

no maja rozne armaty, takie armaty na defilady i inne. A Su to sobie lata ale chyba SU-27. Co do F35 to taki zlom ze az sie kolejka po niego ustawia. Zagadkowe nie? Pewnie chca sie wszyscy przekonac jak wielki to zlom i kupuja po 100 sztuk zeby sie upewnic.

Fan Daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku.
wtorek, 18 maja 2021, 08:38

F-35 to dalej prototyp, tylko w bardziej zaawanowanym stadium niz Su-57. Tak w kwietniu 2021 donosiła polska prasa (nazwy nie podam, ale łatwo znajdziesz) o "postepach" z F-35: "Kluczowe problemy trapiące F-35 od lat są te same. To trudne do rozwiązania problemy natury technicznej, niepozwalające osiągnąć charakterystyk założonych na etapie projektowania, a także wymagań zamawiającego. Ważne jest także niezakończenie wstępnych badań państwowych, co wstrzymuje rządową decyzję o uruchomieniu wieloletniego programu zakupowego. To zaś powoduje, że cały czas Departament Obrony kupuje maszyny dla siebie i sojuszników poprzez procedurę zamawiania partii wstępnych, które mogą znacząco różnić się od siebie, czyniąc produkcję i późniejsze wsparcie eksploatacji droższym. Do niedawna zakładano, że decyzja o zakończeniu wstępnych badań państwowych (Initial Operational Test and Evaluation, IOT&E) i akceptacja ich wyniku zostanie podjęta do końca roku 2020. Niestety, obecnie termin ten przesunięto na czas nieokreślony, a ostrożne szacunki części analityków wskazują, że decyzja może zapaść dopiero w 2022 r. Powodem tego jest niezakończony proces badań w locie (niektórych testów dotąd nawet nie zainicjowano) i prób symulacyjnych w symulatorze Joint Simulation Environment (JSE), w których powinny zostać zrealizowane 64 scenariusze misji przeciwko wrogowi dysponującemu zaawansowanymi systemami ofensywnymi i defensywnymi (w domyśle Rosji i ChRL).". Z kolei 26 marca 2021 dokładnie ta sama prasa pisała tak: "Według pierwotnych założeń wdrożenie pakietu Block 4 miało zostać zrealizowane do 2024 r. Termin ten został następnie przesunięty na rok 2026. Jednakże według raportu GAO zakończenie programu nie wydaje się realistyczne nawet w 2027 r. Opóźnienie i wzrost kosztów programu Block 4 wynika głównie z problemów z kolejnymi iteracjami oprogramowania awioniki. Duża część kolejnych wersji kodu wykazywała błędy. Co więcej, defekty odkrywano dopiero po tym, jak Lockheed zainstalował już aktualizacje w samolotach F-35. W okresie od grudnia 2017 do września 2020 r. około 23 proc. wszystkich błędów zostało odkrytych dopiero po instalacji oprogramowania w myśliwcach. Kolejne wersje oprogramowania rozszerzane więc były o poprawki, aby naprawić odkrywane błędy.". A więc Davienku, fakty jak zwykle okazuja sie dla ciebie bardzo bolesne. Co ty, tam wypisywałes, że kiedy będzie Block 4 w 2023 roku? A tu popatrz, nie wiadomo czy będzie w 2027. Jest wyraźnie napisane, że samolot nie przeszedł testów w locie a niektórych testów nawet jeszcze nie rozpoczęto. Ot taki prototyp w ilości ponad 600 sztuk, taki latający cel dla Su-30/35..

Zbyszek
poniedziałek, 17 maja 2021, 05:30

Samolotów F35 wyprodukowano już ponad 645. Łącznie wylatały one 385000 godzin.

AB
niedziela, 16 maja 2021, 20:48

No lata. Cały jeden.

Davien
niedziela, 16 maja 2021, 18:50

Armat jest20 prototypów rdzewiejących po bazach, a Su-57 rdzewieje w hangarze bo nawet silnikimu zabrali:)) A wylatał całe 8 h na krzyz:)

Kiks
niedziela, 16 maja 2021, 17:20

Co lata? F-35 niby nie? https://www.defence24.pl/pierwszy-alert-wloskich-f-35-w-estonii

Fan Daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku.
czwartek, 20 maja 2021, 10:02

F-35 to dalej prototyp, tylko w bardziej zaawanowanym stadium niz Su-57. Tak w kwietniu 2021 donosiła polska prasa (nazwy nie podam, ale łatwo znajdziesz) o "postepach" z F-35: "Kluczowe problemy trapiące F-35 od lat są te same. To trudne do rozwiązania problemy natury technicznej, niepozwalające osiągnąć charakterystyk założonych na etapie projektowania, a także wymagań zamawiającego. Ważne jest także niezakończenie wstępnych badań państwowych, co wstrzymuje rządową decyzję o uruchomieniu wieloletniego programu zakupowego. To zaś powoduje, że cały czas Departament Obrony kupuje maszyny dla siebie i sojuszników poprzez procedurę zamawiania partii wstępnych, które mogą znacząco różnić się od siebie, czyniąc produkcję i późniejsze wsparcie eksploatacji droższym. Do niedawna zakładano, że decyzja o zakończeniu wstępnych badań państwowych (Initial Operational Test and Evaluation, IOT&E) i akceptacja ich wyniku zostanie podjęta do końca roku 2020. Niestety, obecnie termin ten przesunięto na czas nieokreślony, a ostrożne szacunki części analityków wskazują, że decyzja może zapaść dopiero w 2022 r. Powodem tego jest niezakończony proces badań w locie (niektórych testów dotąd nawet nie zainicjowano) i prób symulacyjnych w symulatorze Joint Simulation Environment (JSE), w których powinny zostać zrealizowane 64 scenariusze misji przeciwko wrogowi dysponującemu zaawansowanymi systemami ofensywnymi i defensywnymi (w domyśle Rosji i ChRL).". Z kolei 26 marca 2021 dokładnie ta sama prasa pisała tak: "Według pierwotnych założeń wdrożenie pakietu Block 4 miało zostać zrealizowane do 2024 r. Termin ten został następnie przesunięty na rok 2026. Jednakże według raportu GAO zakończenie programu nie wydaje się realistyczne nawet w 2027 r. Opóźnienie i wzrost kosztów programu Block 4 wynika głównie z problemów z kolejnymi iteracjami oprogramowania awioniki. Duża część kolejnych wersji kodu wykazywała błędy. Co więcej, defekty odkrywano dopiero po tym, jak Lockheed zainstalował już aktualizacje w samolotach F-35. W okresie od grudnia 2017 do września 2020 r. około 23 proc. wszystkich błędów zostało odkrytych dopiero po instalacji oprogramowania w myśliwcach. Kolejne wersje oprogramowania rozszerzane więc były o poprawki, aby naprawić odkrywane błędy.". A więc Davienku, fakty jak zwykle okazuja sie dla ciebie bardzo bolesne. Co ty, tam wypisywałes, że kiedy będzie Block 4 w 2023 roku? A tu popatrz, nie wiadomo czy będzie w 2027. Jest wyraźnie napisane, że samolot nie przeszedł testów w locie a niektórych testów nawet jeszcze nie rozpoczęto. Ot taki prototyp w ilości ponad 600 sztuk, taki latający cel dla Su-30/35..

Gts
sobota, 15 maja 2021, 17:03

Nazwa kodowa NATO powinna brzmiec Belzebub.

Mrr
sobota, 15 maja 2021, 16:28

Rasjjya stroszy piórka jak zwykle. Przed zachodem. Zagrywki znane od dziesięcioleci. Tylko zachód wciąż głupi i naiwny że Rosja się kiedyś zmieni! Stawiając na współpracę nie polepszymy jako zachód. Swego bezpieczeństwa gdyż Rosja wybiera świadomie drogę konfrontacji!!

niedziela, 16 maja 2021, 19:40

Masz racje.

Xd
niedziela, 16 maja 2021, 08:59

Na początku lat 90 poszła na współpracę i jak im to wyszło to oni już zobaczyli i z tego powodu się zbroją

wtorek, 18 maja 2021, 12:55

Na początku lat 90 to się rozpadł ZSRR i Rosja prosiła zły zachód o ktredyty.

mc.
niedziela, 16 maja 2021, 13:39

Nie poszli na współpracę, tylko zaczęli rozkradać własne państwo. Skończyło się to biedą i upokorzeniem, a dla niektórych - fortuną na kontach w Szwajcarii, Anglii czy na Cyprze.

Xd
poniedziałek, 17 maja 2021, 06:44

To właśnie jest ta współpraca z zachodem na którą poszły "rządy" wielu państw i teraz nie mają własnego przemysłu ośrodków badawczych itd a są tylko pracownikami a jak wiadomo z ekonomii bogatym się stajesz nie z własnej pracy a z czerpania zysku z czyjejś pracy

Bartholem
niedziela, 16 maja 2021, 19:48

Zaczęli rozkradać a tej kradzieży kibicował zachód. Było to w jego interesie. Podobnie jak w Polsce. Na szczęście , dzięki Bogu, przejżeli na oczy.

Tweets Space24