Rakieta OmegA nie powstanie. Northrop Grumman rezygnuje z programu

12 września 2020, 19:02
SLS-motor-propulsion-slider
Fot. Northrop Grumman [northropgrumman.com]

"Postanowiliśmy nie kontynuować prac nad systemem nośnym OmegA"- ogłosili 9 września br. przedstawiciele koncernu Northrop Grumman. Rozwijany przez ostatnie lata projekt trzystopniowej rakiety jeszcze do niedawna był oferowany amerykańskim siłom zbrojnym jako propozycja nowej generacji systemu wynoszenia rządowych ładunków orbitalnych.

Zarzucenie projektu OmegA przez firmę Northrop Grumman ma bezpośredni związek z ogłoszonymi w sierpniu wynikami przetargu w drugiej fazie zamówienia Departamentu Obrony USA na systemy nośne nowej generacji (National Security Space Launch - dawniej Evolved Expendable Launch Vehicle, EELV). Trzystopniowa rakieta kosmiczna, bazująca na dolnych segmentach na stały materiał pędny była jedną z czterech propozycji, jakie zgłoszono na potrzeby realizacji przyszłych narodowych misji kosmicznych USA w obszarze bezpieczeństwa i obronności. System otrzymał wcześniej rządowe finansowanie na kontynuację prac w ramach pierwszej, projektowej fazy zamówienia NSSL (obok rakietowych koncepcji firm United Launch Alliance oraz Blue Origin).

„Zdecydowaliśmy się nie kontynuować prac nad systemem wynoszenia OmegA” - wskazała w oficjalnym oświadczeniu Northrop Grumman rzeczniczka firmy, Jennifer Bowman. Przedstawicielka koncernu powiedziała też, że firma nie będzie protestować przeciwko decyzji Pentagonu o wyborze United Launch Alliance i SpaceX do realizacji kontraktów NSSL. Jednocześnie wskazano, że spodziewane jest wykorzystanie dotychczasowych inwestycji Northrop Grumman w projekt OmegA na innych polach działań spółki.

Firma realizowała bowiem na bazie tej samej technologii równoległe projekty. Wywodzą się one od mocno zmodyfikowanych koncepcji rakiet bocznych SRB dla misji dawnych wahadłowców kosmicznych. Schemat rozwoju Omegi wykazuje przy tym znaczny stopień pokrewieństwa z projektem silników bocznych tworzonych przez NG na potrzeby misji superciężkich rakiet księżycowych NASA SLS.

Pomysł stworzenia ciężkiej rakiety nośnej OmegA narodził się jeszcze w czasach niezależnego działania firmy Orbital ATK (obecnie całkowicie wchłonięta przez Northrop Grumman - po przejęciu w 2018 roku). Na początku koncepcja ta funkcjonowała pod nazwą NGL (Next Generation Launcher).

OmegA miała być konstrukcją trzystopniową dostępną w dwóch wersjach: Intermediate (dawniej, 500) - dla lotów na orbitę transferową względem geostacjonarnej (GTO) oraz Heavy (dawniej, 500XL) - do wynoszenia satelitów bezpośrednio na orbitę geostacjonarną (GEO). Oba warianty rakiety miały być wyposażone w dwa dolne segmenty na stały materiał pędny, Castor 600 (w cięższej wersji, 1200) jako stopień główny oraz Castor 300 jako człon drugi. Z kolei trzeci stopień Omegi miał być zasilany ciekłym wodorem.

W maju 2019 roku przeprowadzono pierwsze statyczne odpalenie pierwszego stopnia rakiety OmegA. Sprawdzian ten nie był całkowicie udany – niemal 120 sekund po zapłonie zaobserwowano oderwanie się części dyszy wylotowej silnika.

Podkreśla się obecnie, że pojazd OmegA został zaprojektowany wyłącznie w celu ubiegania się o kontrakt na uruchomienie National Security Space. Jak sugerują zresztą przedstawiciele Northrop Grumman, udział w przegranym zamówieniu miał znaczenie poboczne względem pozostałych projektów. Oprócz dostaw ciężkich silników wspomagających dla rakiet NASA SLS, firma zajmie się bowiem także dostarczeniem rakiet bocznych SRB dla systemu nośnego Vulcan Centaur tworzonego przez ULA.

Warto tutaj przypomnieć, że Northrop Grumman wygrał 8 września br. swój największy jak dotąd kontrakt obejmujący dostawę systemu opartego na silnikach rakietowych na stały materiał pędny - za 13,3 miliarda USD Northrop Grumman zbuduje dla rządu USA nowy międzykontynentalny pocisk balistyczny. Szacuje się, że całość wieloletniego zamówienia będzie kosztować budżet Stanów Zjednoczonych aż 63 mld USD.

KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Gts
poniedziałek, 14 września 2020, 22:02

OmegA nie powstanie, szkoda ze względów czystej chęci obserwowania tej rywalizacji. Na bazie OmegA będą prowadzone prace nad nowymi ICBMami. Po to właśnie NG przejął Orbitala z systemem OmegA, a nie po to by strzelać w kosmos satelity za ułamek zysku.

Cukier Drożdze Fermentacja
poniedziałek, 14 września 2020, 21:29

Oczywiście że taka rakieta nie powstanie bo to była by bzdura kompletnie nie uzasadniona ekonomicznie, Rakiety będą ale wielorazowego użytku i na bardzo tanie i dobre paliwo jakim jest nafta.

yaro
niedziela, 13 września 2020, 21:40

W wywiadzie dla portalu Politico były administrator NASA (w latach 2009-2017) Charles Bolden stwierdził, że program rakiety nośnej SLS (Space Launch System) zostanie przerwany niezależnie od tego, czy w tegorocznych wyborach prezydenckich w USA wygra Donald Trump czy Joe Biden. To zaskakująca wypowiedź zagorzałego proponenta projektu SLS, którego wykonawcą jest Boeing. Zmiana stanowiska w sprawie rakiety nośnej SLS jest prawdopodobnie związana z olbrzymim kosztem jej pojedynczego startu, ocenianym na aż 2 mld USD.

Davien
poniedziałek, 14 września 2020, 16:19

Yaro, SLS będzie kontynuowane mimo waszych prób zakłamania tego:))

Urko
wtorek, 15 września 2020, 00:00

Właśnie, Charlie Bolden nie wie co mówi i na niczym się nie zna. Zmienia zdanie w zależności od tego w której kieszeni znajdzie pieniądze... Ciekawe, czy nie zaczął przypadkiem jeździć Teslą ? ;)

Davien
wtorek, 15 września 2020, 01:31

Bolden od 2017r nie ma juz zwiazku z NASA bo zwyczajnie odszedł na emeryturę. Do tego jakoś dziwnie jego wypowiedzi przeczy że NASA zwyczajnie zamawia dalej elementy do SLS:)

Urko
środa, 16 września 2020, 04:25

Jasne, gdyby nadal miał w NASA jakąś funkcję, można by go podejrzewać o sabotowanie własnej "pracy". Teraz może oczywiście mówić, że przejrzał na oczy, albo że wcześniej miał obowiązek zakłamywania rzeczywistości... Ale ja osobiście kibicuje NASA, a nie pazernym "prywaciarzom" :)

Davien
środa, 16 września 2020, 20:48

Generalnie Boldenowi chodzi o to ze obecnie wg niego SLS przegra z Starschip-em Muska i innymi firmami prywatnymi. NASA ma jak widac inne zdanie, podobnie jak administracja USA.

Urko
czwartek, 17 września 2020, 00:38

Jeśli na prawdę ma takie zdanie. Tylko od NASA i od wsparcia państwa zależy czy SLS się uda, czy nie. To nie jest coś tak "niemożliwego" jak zdobycie Księżyca! Będą środki i ogólnie właściwa motywacja do pracy, będzie SLS. Tylko tyle i to wystarczy...

Davien
sobota, 19 września 2020, 11:33

Jakby miała inne to nie wywalaliby kolejnych setek milionów usd na zakupy silników RS-25 i części do SLS. Jak widac NASA ani mysli o przerywaniu SLS.

ale te trolle "nierozgarnięte"
poniedziałek, 14 września 2020, 23:41

SLS leży in kwiczy i żadne zaklinanie rzeczywistości nie pomoże.

Jan
wtorek, 15 września 2020, 20:38

SLS jest archaiczna, te SRB od wahadłowców to konstrukcja z początku lat 70

Davien
środa, 16 września 2020, 20:49

I dalej Rosja nie jest w stanie nic takiego skonstruować:))

Peresada
niedziela, 13 września 2020, 21:36

Bogactwo rozwiązań.

Jan
niedziela, 13 września 2020, 19:11

SLS Boeinga też do kasacji, wydano miliardy na nikomu nie potrzebne ogromne rakiety które idą teraz do muzeum...

prawda
poniedziałek, 14 września 2020, 21:03

sls jest potrzebę do budowy kolejnych obiektów w przestrzeni kosmicznej w tym stacji Gateway. Aktualnie nie ma na świecie po za jednym europejskim nośnikiem by wynosić większe obiekty na dalsze orbity np budowa obiektów na księżycu czy Masie. A na horyzoncie jest tylko Starship który nie do końca będzie dobry do wynoszenia obiektów oraz właśnie SLS.

Davien
środa, 16 września 2020, 20:54

Falcon Heavy jest obecnie rakietą o największym na swiecie udzwigu. I nie powstaje nic poza Starship-em i LM9 o by miało chociaz zblizone osiągi do SLS