Masywny ICBM na paradzie w Pjongjangu

10 października 2020, 19:34
north-korea-3340884_1920
Fot. Pixabay/Alex_Berlin [pixabay.com]

W trakcie długo wypatrywanej przez zachodnich obserwatorów defilady, uświetniającej 75. rocznicę istnienia robotniczej partii Korei Północnej, reżim Kim Dzong Una pokazał dotąd nieujawniane systemy balistyczne. Jeden z nich to dużych rozmiarów domniemany międzykontynentalny pocisk bazujący na 11-osiowej mobilnej wyrzutni kołowej (TEL). Drugi natomiast to prawdopodobny obiekt wcześniejszych zachodnich i południowokoreańskich spekulacji - nowa rakieta balistyczna odpalana z pokładu okrętu podwodnego (SLBM).

Podczas uroczystości odbywających się w sobotę 10 października przywódca Korei Północnej, Kim Dzong Un zapowiedział "zwiększenie siły odstraszania", jaką dysponuje jego państwo. Równolegle do tych deklaracji pokazano nieokreślonego typu nowe międzykontynentalne rakiety balistyczne (ICBM) oraz domniemane pociski wystrzeliwane z okrętów podwodnych (SLBM). Według południowokoreańskiej agencji informacyjnej Yonhap, oprócz wspomnianego uzbrojenia, na defiladzie pojawiły się również systemy krótkiego zasięgu opracowane na podstawie rosyjskich pocisków Iskander.

Wobec niewidzianych wcześniej ICBM obserwatorzy podkreślili, że są to pociski wyraźnie większe od największych dotąd północnokoreańskich Hwasong-15. Szacowana średnica głowicy nowego ciężkiego nabytku KRLD to 2 m.

W przemówieniu z okazji 75. rocznicy założenia rządzącej Partii Pracy Korei, Kim Dzong Un nie odniósł się bezpośrednio do napiętych stosunków z USA, ale ostrzegł, że siły nuklearne jego kraju zostaną „w pełni zmobilizowane” w przypadku zagrożenia – podała agencja AP. Komentatorzy wiążą rozmach parady ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi w USA. „Będziemy kontynuować wzmacnianie odstraszania dla samoobrony, aby odstraszać, kontrolować i dławić wszelkie groźne próby i zagrażające nam działania, w tym stale rosnące zagrożenie nuklearne ze strony wrogich sił” – powiedział przywódca KRLD.

Dalej oświadczył, że środki odstraszania służą wyłącznie obronności i „nigdy, pod żadnym pozorem, nie zostaną nadużyte ani użyte jako pierwsze”. Zaznaczył jednak, że w przypadku podważenia suwerenności jego kraju lub ataku odpowie on, „używając najpotężniejszej dostępnej siły ofensywnej" - podała agencja Yonhap.

Kim życzył również sąsiedniej Korei Południowej szybkiego uporania się z pandemią COVID-19 i wyraził nadzieję na pojednanie obu państw koreańskich, gdy tylko sytuacja na to pozwoli. Władze Korei Północnej utrzymują, że w ich kraju nie wykryto ani jednego zakażenia SARS-CoV-2, co było poddawane w wątpliwość z kolei przez ośrodki południowokoreańskie.

Sobotnia defilada najprawdopodobniej odbyła się o niecodziennej porze - jeszcze przed świtem, ale północnokoreańska telewizja wyemitowała nagranie z tego wydarzenia dopiero wieczorem czasu lokalnego. Wcześniej południowokoreańskie wojsko informowało o wykryciu oznak „olbrzymiej parady z udziałem dużej ilości sprzętu i personelu” – przekazał Yonhap. „Analizujemy szczegóły na temat uzbrojenia, które Pjongjang dziś zaprezentował” – powiedziało tej agencji źródło w kolegium szefów sztabów południowokoreańskich sił zbrojnych - dodając, że nie wykryto w sobotę nadzwyczajnych ruchów północnokoreańskiego wojska.

Ośrodki decyzyjne i wywiadowcze Korei Południowej, a także amerykańskie centra badawcze na czele z North 38, podawały już wcześniej zapowiedzi możliwego ujawnienia 10 października istotnych nowości z arsenału balistycznego Pjongjangu. "Korea Północna może zaprezentować nowe międzykontynentalne rakiety balistyczne lub pociski odpalane z okrętów podwodnych, by zwrócić na siebie uwagę przy okazji sobotniej rocznicy utworzenia rządzącej partii" – podawał jeszcze w czwartek 8 października br. resort ds. zjednoczenia w Seulu.

Minister ds. zjednoczenia, Li In Jung przypomniał w południowokoreańskim parlamencie, że w przeszłości Pjongjang dokonywał prób rakietowych przed wyborami w USA. Ocenił jednak, że w tym roku prawdopodobnie powstrzyma się od takich kroków i zadowoli się demonstracją siły przez działania „o niskim natężeniu”. Resort twierdzi również, że po partyjnej rocznicy i amerykańskich wyborach w listopadzie Korea Północna może podjąć próbę wyjścia z impasu w relacjach z USA i Koreą Płd.

Mniej optymistyczny pogląd wyraził w czwartek publicysta japońskiego tygodnika „Nikkei Asian Review”, William Pesek. Jego zdaniem w związku z zapaścią gospodarczą KRLD, Kim Dzong Un może wkrótce powrócić do polityki zastraszania i prowokacji oraz stać się najpoważniejszym zagrożeniem dla Azji w 2021 roku.

Opracowanie: PAP/S24

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
LMed
niedziela, 11 października 2020, 16:04

No cóż, Kim nie uważa, jak widać, że takie "malowanie" T-72 na przykład, to mo że być "milowy krok".

Fanklub Daviena
niedziela, 11 października 2020, 14:17

Bardzo dobrze. Gdyby tego nie mieli, już dawno byliby napadnięci przez zbrodnicze USA, tym bardziej, że mają drugie po Chinach złoża pierwiastków ziem rzadkich.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 12 października 2020, 20:32

Czy to znaczy że Rosja jest jeszcze dalej ze złożami ? ciekawa teoria. Idąc tym tokiem rozumowania można dojść do wniosku że zbrojom się przeciwko Rosji bo ta ma mniej pierwiastków ziem rzadkich a chętnie by miała więcej, co więcej mają lądowa granicę wiec nie ma dużych przeszkód do inwazji, Jankesi nie maja problemów z pierwiastkami bo te sobie kupią na rynkach nawet od Rosji za dolary świeżo dodrukowane wiec kto ma interes napadać na KRLD jest dość oczywiste.

Wania
niedziela, 11 października 2020, 13:32

Armia Polin to może sobie tylko pomarzyć o takim uzbrojeniu :)

Davien
poniedziałek, 12 października 2020, 20:39

Patrzac na złom jaki maja w KRLD to dawno tak sie nei usmiałem.

za dużo filmów oglądasz
poniedziałek, 12 października 2020, 12:20

Armia Polin jest skuteczniejsza bez takiego uzbrojenia.

Danisz
niedziela, 11 października 2020, 00:11

Pewnie duma rozpiera tych komunistycznych watażków gdy patrzą na te uzbrojenie, pewnie są z nich tak samo dumni jak ruscy na swoich paradach - a że oba kraje gospodarczo leżą, a zwykli ludzie żyją w biedzie lub nędzy, cóż, to tylko "takie drobne" skutki uboczne...

Filip
poniedziałek, 12 października 2020, 12:35

Tak danisz, widać że twoja wiedza na temat Rosji zatrzymała się na etapie lat 90' tych i nie zadasz sobie nawet minimalnego trudu by ją pogłębić zanim napiszesz takie dyrdymały...

poniedziałek, 12 października 2020, 13:51

To już wyszliście z lat 70 ubiegłego wieku? Macie już swoje zegarki?;)))