Iran chce zaistnieć na orbicie geostacjonarnej. Kolejny satelita w planach

11 maja 2020, 20:07
1399020316013353020203244
Przygotowania do debiutu rakiety Qased z satelitą Noor-1. Fot. Tasnim News Agency (CC BY 4.0)

Głównodowodzący sekcji kosmicznej irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, gen. Ali Jafarabadi, zapowiedział w wywiadzie telewizyjnym kontynuację działań, dzięki którym Iran umieścił na niskiej orbicie okołoziemskiej swojego pierwszego militarnego satelitę (Noor-1). Częścią tego długofalowego programu ma być wystrzelenie kolejnych orbiterów na większe wysokości - także w stronę strategicznej, oddalonej od Ziemi o 36 tys. kilometrów orbity geostacjonarnej.

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) planuje wystrzelenie satelitów na geosynchroniczną orbitę równikową (GEO), niemal 35 786 km nad Ziemią - zasygnalizował w szeroko przywoływanym przez irańskie media wywiadzie generał brygady Ali Jafarabadi, kierujący programem kosmicznym Gwardii Rewolucyjnej. Deklarację podchwyciły liczne serwisy informacyjne (m.in. TehranTimes), a także państwowa chińska agencja Xinhua. Zdaniem tej ostatniej, zamiary dotyczącej kolejnych startów satelitarnych Wydziału Kosmicznego Sił Powietrznych IRGC miały zostać potwierdzone ponownie w niedzielę 10 maja.

Pierwotne doniesienia o kontynuacji irańskiego programu kosmicznego nawiązują przede wszystkim do telewizyjnego wywiadu z generałem Alim Jafarabadim, którego dowódca programu kosmicznego Gwardii Rewolucyjnej Iranu udzielił jeszcze 23 kwietnia 2020 roku (publicznej irańskiej telewizji Kanał-1). Skomentował tam bezpośrednio wystrzelenie satelity Noor 1 (pol. Światło-1), deklarując udany start i wiele zastosowań, jakie będzie spełniał satelita - również w zakresie cywilnym. Powiedział, że przestrzeń kosmiczna jest strategiczną areną o ogromnym potencjale, w której irańskie siły zbrojne muszą być obecne.

Generał Jafarabadi dodał też wówczas, że w przyszłości Iran planuje wystrzelić dodatkowe satelity na różne wysokości i typy orbit, a następnym krokiem Iranu będzie wystrzelenie obiektu „Noor-2” - podała lokalna agencja medialna Tasnim. Irański przedstawiciel wskazał tutaj na odległą orbitę GEO jako najbardziej istotną i strategiczną, zwracając uwagę na rozmieszczanie tam satelitów telekomunikacyjnych i telewizyjnych. Podkreślił, że posiadanie satelity na geosynchronicznej orbicie równikowej przyniosłoby krajowi korzyści gospodarcze, a także chroniłoby zasoby kosmiczne Iranu.

Nie wskazał przy tym konkretnych terminów planowanej realizacji. Zaznaczył z kolei, że znaczna większość członków zespołu stojącego za ostatnim wystrzeleniem satelity należy do młodego pokolenia specjalistów. „Prawie wszyscy członkowie zespołów projektowych, produkcyjnych i kontrolnych są młodzi; [...] 90% tych osób ma poniżej 30 lat i wszyscy eksperci, którzy mieli bezpośredni udział w projekcie, ukończyli edukację na krajowych uniwersytetach” - przytacza słowa  Jafarabadiego serwis TehranTimes.

Dokonane 22 kwietnia wystrzelenie pierwszego satelity wojskowego Iranu nastąpiło z użyciem nowej trzystopniowej rakiety Qased (pol. Posłaniec) z wyrzutni umiejscowionej na pustynnym obszarze nieopodal Dasht-e Kavir w środkowym Iranie. Jak poinformowano, satelita „z powodzeniem” osiągnął orbitę 425 km nad Ziemią. Przygotowania do startu przebiegały w tajemnicy i nie były publicznie meldowane aż do momentu samego odpalenia. Zaskoczenie, jakie start wywołał na Zachodzie zostało określone przez władze Iranu jako "porażka wywiadowcza jego przeciwników".

Oficjalne źródła irańskie nie ujawniają jednak w dalszym ciągu bliższych informacji na temat działania samego satelity Noor-1. Więcej na ten temat mówią natomiast przedstawiciele Pentagonu oraz Sił Kosmicznych USA. Zdaniem dowódcy operacji US Space Force i zarazem szefa połączonego dowództwa kosmicznego Departamentu Obrony USA (US Space Command), gen. Johna „Jay” Raymonda - satelita irańskiej Gwardii Rewolucyjnej to niewielki, nanosatelitarny obiekt obserwacji Ziemi w formacie CubeSat-3U. Przedstawiciel Pentagonu sceptycznie ocenił jego możliwości i ogólną sprawność, przyrównując irański sprzęt do "wirującej kamery internetowej". Stwierdził też, że instrument prawdopodobnie nie jest w stanie dostarczać żadnych danych wywiadowczych.

Na możliwy niekontrolowany obrót satelity względem płaszczyzny orbity wskazał też przewodniczący amerykańskiego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, gen. Mark A. Milley. "Ten satelita... Nie jesteśmy nim szczególnie zaniepokojeni" - stwierdził w trakcie konferencji prasowej we wtorek 5 maja w Waszyngtonie. Jednocześnie zastrzegł, że tym, co powinno bardziej zwracać uwagę, jest użyta przy tym starcie technologia rakietowa. „Różne pociski mogą robić różne rzeczy - jeden może przenosić satelitę, a drugi może nosić urządzenie, które może eksplodować” - stwierdził Milley.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Nestor
sobota, 16 maja 2020, 17:00

Sadze ze amerykanin 'downplays' znaczenie tej sprawy. Poprzedni test dowiodl ze sa w stanie wyniesc niewielki obiekt na orbite (czyli na wojskowy - Iran posiada srodki przenoszenia dla niewielkich pociskow bakistycznych. Nie ma jeszcze chyba przetestowanych oslon cieplnych (kolejne testy beda pewnie ze zwierzetami). Lot na stacjonarna to inne wymagania na silniki, pewnie tez waga obiektu sie zwiekszy do kilkuset kg (czyli na wojskowy - glowica...) precyzyjne umieszczenie na orbicie to potwierdzenie mozliwosci globalnej projekcji sily.

SCORPION
środa, 13 maja 2020, 18:03

Irańska myśl techniczna to zlepek techniki zachodu - USA - Rosji - Chin lecz doskonale to opanowali F-14 nadal latają a części sami produkują F-5 cały skopiowany i unowocześniony łodzie podwodne produkują . czołgi produkują , rakiety produkują nie jest to sprzęt najwyższej klasy ale duża ilość może być grożna .

Palmel
środa, 13 maja 2020, 12:51

prawdopodobnie nie jest w stanie dostarczać żadnych danych wywiadowczych - i oto Iranowi chodzi żeby USA tak myślało a może coś dostali od Chińczyków czy Rosjan z którymi współpracują i tam gdzie ich satelity nie mogą to wykorzystają Irańskie satelity

yaro
środa, 13 maja 2020, 08:38

Iran dogłebnie pokazuje gdzie jest polska myśl technologiczna i jaki jest polski stan firm technologiczna gicznych, fabryk. Mówiąc krótko jesteśmy w czarnej ......e bo onibsaminwszystko rozwinęli pomimo nałożonych wieloletnich sankcji.

do przodu
wtorek, 12 maja 2020, 16:33

Może to i jest "wirująca kamera internetowa", ale to dopiero pierwszy krok. Nasi internetowi "eksperci" oczywiście będą szydzić i wyśmiewać, tylko niech przez chwilę pomyślą, gdzie my jesteśmy w tej dziedzinie, w stosunku do Iranu. Sttworzenie rakiety krótkiego zasięgu do OPL to problem od wielu, wielu lat. Niemal mityczny.

Palmel
środa, 13 maja 2020, 12:54

pomimo zakupu silników nie potrafią zwiększyć zasięgu do 70 km katiusz

Davien
środa, 13 maja 2020, 16:08

A wy w Rosji potraficie?? Bo na razie to macie mniejszy zasieg od naszych Feniks-Z:)

Młam
wtorek, 12 maja 2020, 21:59

A zatem to ty pierwszy postanowiłeś szydzić z Polski i Polaków... rakieta nośna nie musi być tak skomplikowana jak rakieta opl, powinieneś to wiedzieć. Budujemy satelity, nie wynosimy ich jeszcze jednak na orbitę i prawdą jest, że Iran wyprzedza nas w technologiach rakietowych. O co ci więc chodzi?

Fanklub Daviena
środa, 13 maja 2020, 15:10

Co ty wiesz o Iranie? Wymień choć JEDNĄ dziedzinę, gdzie Iran nie wyprzedza nas naukowo i technologicznie... Wiesz gdzie w nauce czy elektronice jest Iran a gdzie Polska? Wiesz, że Iran to jedno z 4 państw, które przemysłowo produkuje np. włókna węglowe? Dlatego USA nakładają na Iran sankcje, bo nie chcą by stał się potęgą gospodarczą i techniczną jak Japonia czy Korea.

czwartek, 14 maja 2020, 10:18

a talibowie to rdzenna ludność afganistanu....