Teleskop Jamesa Webba badany po incydencie na kosmodromie. NASA opóźnia start

24 listopada 2021, 21:48
38413362506_41eedc1dd2_b
Fot. NASA [nasa.gov]

Długo oczekiwane wystrzelenie Teleskopu Jamesa Webba (JWST) na orbitę okołoziemską nie nastąpi w planowanym dotąd terminie (18 grudnia br.). Zgodnie z najnowszymi doniesieniami NASA, agencja została zmuszona do przesunięcia finalizowanego startu o co najmniej kilka dni - na skutek incydentu, do jakiego miało dojść na etapie przygotowań do integracji cennego instrumentu z segmentem systemu nośnego.

Przyjęty i zapowiedziany w sierpniu br. termin rozpoczęcia misji Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba (JWST) okazał się niemożliwy do dotrzymania już na miesiąc przed przewidywanym startem. Powodem, jaki tutaj wskazano, jest incydent spowodowany samoczynnym wyczepieniem zacisku łączącego cenny instrument obserwacyjny z adapterem umożliwiającym jego zamocowanie na szczycie systemu nośnego. Doszło do tego już na miejscu oczekiwanego startu - w centrum kosmicznym Kourou w Gujanie Francuskiej, gdzie zespół pracowników Arianespace i Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) w porozumieniu z NASA przygotowuje ładunek do wystrzelenia.

Instrument ma zostać wyniesiony w kosmos z wykorzystaniem europejskiej rakiety Ariane 5. Miejscem przeznaczenia JWST w przestrzeni pozaziemskiej jest odległa orbita wokółsłoneczna zakotwiczona w tzw. punkcie Lagrange’a L2 układu Słońce-Ziemia. Punkt ten jest oddalony o 1,5 miliona kilometrów od Ziemi.

JWST znajduje się na miejscu swojego startu kosmicznego od 12 października br. Teleskop dotarł tam na pokładzie statku MN Colibri, płynącego do Gujany Francuskiej przez Kanał Panamski z laboratorium NASA w Kalifornii. Na czas długotrwałej i wymagającej podróży instrument starannie zabezpieczono w specjalnym kontenerze STTARS (Space Telescope Transporter for Air, Road and Sea).

W kwestii możliwych skutków incydentu zaistniałego w ośrodku Kourou, jak dotąd nie podano ściśle, na ile poważny był jego przebieg. Niemniej wskazuje się, że konstrukcja teleskopu mogła w jego trakcie doświadczyć wibracji, mogących mieć wpływ na stan poszczególnych podzespołów i układu elektrooptycznego.

NASA powołała natychmiast zespół do zbadania skutków incydentu i przeprowadzenia dodatkowych testów w celu sprawdzenia, czy parametry docelowe systemu nie zostały naruszone. Amerykańska agencja kosmiczna zakłada, że procedura sprawdzania zakończy się pod koniec tygodnia. W świetle tego zadeklarowano też, że gotowość startową teleskop osiągnie nie wcześniej niż 22 grudnia br.

Sytuację w uspokajającym tonie skomentował z-ca administratora NASA ds. naukowych, Thomas Zurbuchen, wskazując m.in., że nadzwyczajny proces kontrolny wynika zarówno ze znaczenia całej misji, jak i tego, że na finalnym etapie integracji sprzęt nie jest już monitorowany przez laboratoryjny zestaw czujników przeciążeniowych. „Dla czystej ostrożności, [...] po prostu wykonujemy testy funkcjonalne, aby upewnić się, że przy całym tym konserwatywnym podejściu, że nic się nie stało” - wskazał.

Oczekiwania odnośnie misji Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba są bardzo duże. Naukowcy liczą na to, że instrument przyczyni się do przesunięcia kolejnych granic ludzkiego poznania w kwestii znajomości praw i historii rozwoju Wszechświata - stając się pod tym względem godnym "następcą" Teleskopu Hubble’a. Projekt realizowany jest przez NASA, ESA oraz Kanadyjską Agencję Kosmiczną (CSA).

Źródło: NASA/PAP

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Tom
sobota, 27 listopada 2021, 20:08

Już się nie mogę doczekać tego tak długo przekładanego startu, czekam na kolejne artykuły z informacjami na bieżąco.

AB
czwartek, 25 listopada 2021, 18:40

No co? Jak m się do czynienia z rzeczą wartą więcej niż cały rosyjski program kosmiczny, to nic dziwnego, że dmuchają na nią i chuchają.

A TY WIESZ
poniedziałek, 29 listopada 2021, 22:21

Te pieniądze są na pensje dla pracowników na tworzenie rakiet, satelitów itp. dostają kolejne z ministerstwa obrony, nauki, funduszu badań perspektywicznych, rządów regionalnych

DDR
sobota, 27 listopada 2021, 20:55

Gdyby faktycznie tak dbali to nikt przy zdrowych zmysłach by nie wysłał takiego sprzętu tym z ESA

Davien
poniedziałek, 29 listopada 2021, 14:13

A co masz do Ariane 5? Niezawodna, porządna rakieta o wystarczającym udżwigu.

AB
niedziela, 28 listopada 2021, 15:08

Rakieta Ariane 5, jest wkładem ESA w projekt, która zrobiła całkiem niezły deal tak tanio wykupując się w projekt. Poza tym ta rakieta, obok amerykańskiego Atlasa v, jest najbardziej niezawodną rakieta świata (oprócz epickiej wpadki podczas lotu prototypu, kiedy wgrano jej soft od innej rakiety :). Krótko mówiąc Ariane V, zapewnia wszystko czego nie mogła by zapewnić, żadna rosyjska rakieta.

AA
poniedziałek, 29 listopada 2021, 10:57

NASA ma chyba swoje rakiety Musk też a oddanie teleskopu w ręce ESA to przepis na katastrofę

DDR
poniedziałek, 29 listopada 2021, 10:50

No właśnie widać ledwo dostali a już zepsuli Dla USA to najlepsza nauczka jak kończy się współpraca przy takich projektach z europejskimi amatorami Mam nadzieje że jednak poleci a Ameryka wyciągnie wnioski i będzie sama wysyłać w kosmos tak ważne i drogie urządzenia bez pomocy pośredników

Qwervhdt
środa, 24 listopada 2021, 23:22

Yaro będzie piał z zachwytu. Może Roskosmos zdąży ze swoim teleskopem.... a , nie ... czekaj.....

Valdore
czwartek, 25 listopada 2021, 09:51

Jakim teleskopem?:)

wal
czwartek, 25 listopada 2021, 14:47

Po Spektr-R, Spektr-RG i Spektr-UV czwarty z tej serii Spektr-M np. do badania geometrii czasoprzestrzeni, astrobiologicznego potencjału planet księżyców... ten teleskop kwiat ma teraz testowane otwieranie 24płatków (x3 panele)+centralne lustro, będzie działał w dwóch trybach - pojedynczym i interferometrze

Davien
poniedziałek, 29 listopada 2021, 14:21

Spiektr-M nie istnieje, Spiektr-UV podobnie, choc tu maja model, Spiektr-RG to konstrukcja niemiecko-rosyjska, gdzie głowny teleskop jest niemiecki, jedynie Spiektr-R to był produkt rosyjski, ale po 8-miu latach na orbicie padł. Cos jeszzce?

czwartek, 25 listopada 2021, 21:49

Będzie albo nie będzie.

AB
czwartek, 25 listopada 2021, 18:38

Spektr M to na razie nawet nie jest makieta. To propozycja.

WAL
czwartek, 25 listopada 2021, 14:09

Spektr-M jest lepszy (ma badać np. tunele czasoprzestrzenne) ostatnio dostali dodatkowe w przeliczeniu 400mln zł na misje naukowe

Davien
poniedziałek, 29 listopada 2021, 14:21

Spiektr-M nie istnieje w ogóle, to jedynie propozycja paru naukowców:)

czwartek, 25 listopada 2021, 21:47

I pewnie napędzany antygrawitacją :)

Davien
poniedziałek, 29 listopada 2021, 14:23

Niewiadomo, ma leciec z nieistniejącego stanowiska na Wostocznym przy pomocy rakiety która nie odbyła ani jednego lotu poza testowym:)

czwartek, 25 listopada 2021, 13:33

No chyba mają jakiś, skoro są liderem w podboju kosmosu. Nie mają?

Davien
poniedziałek, 29 listopada 2021, 14:22

Rosja liderem podboju kosmosu??? A w jakiej ksiażce fantasy?:)

czwartek, 25 listopada 2021, 13:32

Niemającym analogów :)

Tweets Space24
 
Teleskop Jamesa Webba badany po incydencie na kosmodromie. NASA opóźnia start - Space24

Teleskop Jamesa Webba badany po incydencie na kosmodromie. NASA opóźnia start

24 listopada 2021, 21:48
38413362506_41eedc1dd2_b
Fot. NASA [nasa.gov]

Długo oczekiwane wystrzelenie Teleskopu Jamesa Webba (JWST) na orbitę okołoziemską nie nastąpi w planowanym dotąd terminie (18 grudnia br.). Zgodnie z najnowszymi doniesieniami NASA, agencja została zmuszona do przesunięcia finalizowanego startu o co najmniej kilka dni - na skutek incydentu, do jakiego miało dojść na etapie przygotowań do integracji cennego instrumentu z segmentem systemu nośnego.

Przyjęty i zapowiedziany w sierpniu br. termin rozpoczęcia misji Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba (JWST) okazał się niemożliwy do dotrzymania już na miesiąc przed przewidywanym startem. Powodem, jaki tutaj wskazano, jest incydent spowodowany samoczynnym wyczepieniem zacisku łączącego cenny instrument obserwacyjny z adapterem umożliwiającym jego zamocowanie na szczycie systemu nośnego. Doszło do tego już na miejscu oczekiwanego startu - w centrum kosmicznym Kourou w Gujanie Francuskiej, gdzie zespół pracowników Arianespace i Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) w porozumieniu z NASA przygotowuje ładunek do wystrzelenia.

Instrument ma zostać wyniesiony w kosmos z wykorzystaniem europejskiej rakiety Ariane 5. Miejscem przeznaczenia JWST w przestrzeni pozaziemskiej jest odległa orbita wokółsłoneczna zakotwiczona w tzw. punkcie Lagrange’a L2 układu Słońce-Ziemia. Punkt ten jest oddalony o 1,5 miliona kilometrów od Ziemi.

JWST znajduje się na miejscu swojego startu kosmicznego od 12 października br. Teleskop dotarł tam na pokładzie statku MN Colibri, płynącego do Gujany Francuskiej przez Kanał Panamski z laboratorium NASA w Kalifornii. Na czas długotrwałej i wymagającej podróży instrument starannie zabezpieczono w specjalnym kontenerze STTARS (Space Telescope Transporter for Air, Road and Sea).

W kwestii możliwych skutków incydentu zaistniałego w ośrodku Kourou, jak dotąd nie podano ściśle, na ile poważny był jego przebieg. Niemniej wskazuje się, że konstrukcja teleskopu mogła w jego trakcie doświadczyć wibracji, mogących mieć wpływ na stan poszczególnych podzespołów i układu elektrooptycznego.

NASA powołała natychmiast zespół do zbadania skutków incydentu i przeprowadzenia dodatkowych testów w celu sprawdzenia, czy parametry docelowe systemu nie zostały naruszone. Amerykańska agencja kosmiczna zakłada, że procedura sprawdzania zakończy się pod koniec tygodnia. W świetle tego zadeklarowano też, że gotowość startową teleskop osiągnie nie wcześniej niż 22 grudnia br.

Sytuację w uspokajającym tonie skomentował z-ca administratora NASA ds. naukowych, Thomas Zurbuchen, wskazując m.in., że nadzwyczajny proces kontrolny wynika zarówno ze znaczenia całej misji, jak i tego, że na finalnym etapie integracji sprzęt nie jest już monitorowany przez laboratoryjny zestaw czujników przeciążeniowych. „Dla czystej ostrożności, [...] po prostu wykonujemy testy funkcjonalne, aby upewnić się, że przy całym tym konserwatywnym podejściu, że nic się nie stało” - wskazał.

Oczekiwania odnośnie misji Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba są bardzo duże. Naukowcy liczą na to, że instrument przyczyni się do przesunięcia kolejnych granic ludzkiego poznania w kwestii znajomości praw i historii rozwoju Wszechświata - stając się pod tym względem godnym "następcą" Teleskopu Hubble’a. Projekt realizowany jest przez NASA, ESA oraz Kanadyjską Agencję Kosmiczną (CSA).

Źródło: NASA/PAP

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Tom
sobota, 27 listopada 2021, 20:08

Już się nie mogę doczekać tego tak długo przekładanego startu, czekam na kolejne artykuły z informacjami na bieżąco.

AB
czwartek, 25 listopada 2021, 18:40

No co? Jak m się do czynienia z rzeczą wartą więcej niż cały rosyjski program kosmiczny, to nic dziwnego, że dmuchają na nią i chuchają.

A TY WIESZ
poniedziałek, 29 listopada 2021, 22:21

Te pieniądze są na pensje dla pracowników na tworzenie rakiet, satelitów itp. dostają kolejne z ministerstwa obrony, nauki, funduszu badań perspektywicznych, rządów regionalnych

DDR
sobota, 27 listopada 2021, 20:55

Gdyby faktycznie tak dbali to nikt przy zdrowych zmysłach by nie wysłał takiego sprzętu tym z ESA

Davien
poniedziałek, 29 listopada 2021, 14:13

A co masz do Ariane 5? Niezawodna, porządna rakieta o wystarczającym udżwigu.

AB
niedziela, 28 listopada 2021, 15:08

Rakieta Ariane 5, jest wkładem ESA w projekt, która zrobiła całkiem niezły deal tak tanio wykupując się w projekt. Poza tym ta rakieta, obok amerykańskiego Atlasa v, jest najbardziej niezawodną rakieta świata (oprócz epickiej wpadki podczas lotu prototypu, kiedy wgrano jej soft od innej rakiety :). Krótko mówiąc Ariane V, zapewnia wszystko czego nie mogła by zapewnić, żadna rosyjska rakieta.

AA
poniedziałek, 29 listopada 2021, 10:57

NASA ma chyba swoje rakiety Musk też a oddanie teleskopu w ręce ESA to przepis na katastrofę

DDR
poniedziałek, 29 listopada 2021, 10:50

No właśnie widać ledwo dostali a już zepsuli Dla USA to najlepsza nauczka jak kończy się współpraca przy takich projektach z europejskimi amatorami Mam nadzieje że jednak poleci a Ameryka wyciągnie wnioski i będzie sama wysyłać w kosmos tak ważne i drogie urządzenia bez pomocy pośredników

Qwervhdt
środa, 24 listopada 2021, 23:22

Yaro będzie piał z zachwytu. Może Roskosmos zdąży ze swoim teleskopem.... a , nie ... czekaj.....

Valdore
czwartek, 25 listopada 2021, 09:51

Jakim teleskopem?:)

wal
czwartek, 25 listopada 2021, 14:47

Po Spektr-R, Spektr-RG i Spektr-UV czwarty z tej serii Spektr-M np. do badania geometrii czasoprzestrzeni, astrobiologicznego potencjału planet księżyców... ten teleskop kwiat ma teraz testowane otwieranie 24płatków (x3 panele)+centralne lustro, będzie działał w dwóch trybach - pojedynczym i interferometrze

Davien
poniedziałek, 29 listopada 2021, 14:21

Spiektr-M nie istnieje, Spiektr-UV podobnie, choc tu maja model, Spiektr-RG to konstrukcja niemiecko-rosyjska, gdzie głowny teleskop jest niemiecki, jedynie Spiektr-R to był produkt rosyjski, ale po 8-miu latach na orbicie padł. Cos jeszzce?

czwartek, 25 listopada 2021, 21:49

Będzie albo nie będzie.

AB
czwartek, 25 listopada 2021, 18:38

Spektr M to na razie nawet nie jest makieta. To propozycja.

WAL
czwartek, 25 listopada 2021, 14:09

Spektr-M jest lepszy (ma badać np. tunele czasoprzestrzenne) ostatnio dostali dodatkowe w przeliczeniu 400mln zł na misje naukowe

Davien
poniedziałek, 29 listopada 2021, 14:21

Spiektr-M nie istnieje w ogóle, to jedynie propozycja paru naukowców:)

czwartek, 25 listopada 2021, 21:47

I pewnie napędzany antygrawitacją :)

Davien
poniedziałek, 29 listopada 2021, 14:23

Niewiadomo, ma leciec z nieistniejącego stanowiska na Wostocznym przy pomocy rakiety która nie odbyła ani jednego lotu poza testowym:)

czwartek, 25 listopada 2021, 13:33

No chyba mają jakiś, skoro są liderem w podboju kosmosu. Nie mają?

Davien
poniedziałek, 29 listopada 2021, 14:22

Rosja liderem podboju kosmosu??? A w jakiej ksiażce fantasy?:)

czwartek, 25 listopada 2021, 13:32

Niemającym analogów :)

Tweets Space24