Technika kosmiczna na MSPO 2021 w Kielcach

7 września 2021, 18:28
E-rLH8qWEAIamTd
Fot. Łukasiewicz - Instytut Lotnictwa

Rozpoczął się tegoroczny Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach. Przebiegające w dniach 7-10 września wydarzenie skupia, jak co roku, licznych przedstawicieli polskiego i międzynarodowego sektora zaawansowanych technologii obronnych, jak również branży lotniczo-kosmicznej. W tym ostatnim segmencie nie zabrakło zarówno premier, jak i propozycji oraz wystawców znanych z lat ubiegłych.

Swoją premierę na tegorocznej edycji MSPO w Kielcach ma przede wszystkim udoskonalona wersja rakiety ILR-33 BURSZTYN 2K, rozwijanej przez Łukasiewicz-Instytut Lotnictwa. Zaprezentowany wariant rozwojowy systemu nośnego charakteryzuje się zmodernizowanymi silnikami i docelowo zdolnością lotu suborbitalnego. "Największą zmianą widoczną z zewnątrz jest zastosowanie nowych silników pomocniczych - są to dwa silniki boczne, które są wykorzystywane przy samym starcie rakiety, na stały materiał pędny" - wskazywał w niedawnym wywiadzie dla Space24.pl dr inż. Adam Okniński, kierownik Zakładu Technologii Kosmicznych w Łukasiewicz-Instytucie Lotnictwa.

Z informacji przedstawionych przy okazji tamtej rozmowy wynika, że testy podstawowej wersji BURSZTYNA zakończono pod koniec 2019 roku. Obecnie rozwijana i zaprezentowana na MSPO wersja, czyli BURSZTYN 2K, nazwą nawiązuje do historycznego Meteora 2K, który był rozwijany przed laty w Instytucie. Podobnie jak dawniej rakieta Meteor, nowy BURSZTYN ma być już wersją systemu, która może realizować docelowe loty do wysokości 100 km i wyżej. Ma uwzględniać przy tym zdolność wynoszenia drobnych ładunków badawczych, w szczególności dysponując nieco wyższymi osiągami i, co za tym idzie, większym udźwigiem.

BURSZTYN 2K jest też wersją na której Łukasiewicz-Instytut Lotnictwa chce niebawem realizować kolejne loty testowe. Te najbliższe jednak nie będą jeszcze wykraczać poza granicę 100 km.

image
BURSZTYN 2K prezentowany na MSPO 2021. Fot. Łukasiewicz-Instytut Lotnictwa

Szerszy przegląd polskich rozwiązań technicznych oraz przekrój aktualnej działalności na krajowym rynku kosmicznym prezentowany jest z kolei na MSPO przez Polską Agencję Kosmiczną. Podczas czterech dni targów POLSA oferuje również możliwość konsultacji eksperckich oraz omawiania możliwości współpracy z polskimi firmami.

W trakcie tegorocznej edycji MSPO swoje rozwiązania branżowe prezentuje także spółka Airbus. Firma przedstawia rozwiązania, które są już wykorzystywane w Polsce lub są proponowane, by w przyszłości znaleźć zastosowanie obronne w polskich warunkach. „Dziś koncentrujemy się na rozwijaniu i dostosowywaniu kompetencji w zakresie obronności, przestrzeni kosmicznej i bezpieczeństwa wewnętrznego oraz odpowiadaniu na potrzeby naszego klienta, Sił Zbrojnych RP, podlegających intensywnej modernizacji technicznej” - zadeklarował Sebastian Magadzio, przedstawiciel Airbusa w Polsce.

W segmencie kosmicznym Airbus na MSPO oferuje dostęp do konstelacji Pléiades Neo, która zapewnia już możliwość codziennego pozyskiwania zobrazowań satelitarnych w natywnej rozdzielczości 30 centymetrów z dowolnego miejsca na świecie. "Dzięki dużej mobilności i szybkiemu planowaniu zadań oraz korzystaniu z satelitów geostacjonarnych Airbus SpaceDataHighway (EDRS), konstelacja Pléiades Neo może dostarczać zobrazowania w mniej niż 40 minut po ich wykonaniu, co umożliwia szybkie reagowanie w sytuacjach krytycznych" - wskazują przedstawiciele koncernu w Polsce.

W obszarze komercyjnie dostępnych zobrazowań Airbus deklaruje także możliwość wspierania Sił Zbrojnych RP w rozwoju kompetencji związanych z analizą i przetwarzaniem obrazu oraz oprogramowaniem Coalition Shared Data (DCS).

Airbus przypomina przy tej okazji, że jest firmą stale obecną i działającą w Polsce - zatrudniając na miejscu około 800 osób (w Warszawie, Łodzi i Mielcu). "Firma wspiera dążenia polskiego przemysłu lotniczego do odtworzenia możliwości inżynieryjnych i produkcyjnych. Jednocześnie Airbus wychodzi naprzeciw ambicjom rządu w zakresie rozwoju sektora kosmicznego i jest gotów sprostać wymogom modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP, uwzględniając transfer technologii i know-how" -  czytamy w okolicznościowym komunikacie.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
SpaceForest
środa, 8 września 2021, 17:02

Na wspomnianym stoisku Polskiej Agencji Kosmicznej obejrzeć można również autonomiczny system śledzenia i komunikacji z rakietami produkcji SpaceForest, a także przed halą targową, na mobilnej wyrzutni, rakietę PERUN. Zapraszamy!

tut
środa, 8 września 2021, 15:53

Boostery to takie rakiety dla wojska? :) Powinniśmy się przeprosić z Ukraińcami w tym względzie. Oni mają wiedzę i to tanią do pozyskania. Możecie to trolować, co nie zmieni faktu. Jeżeli ja to wiem, to czemu ludzie siedzący w tym biznesie nic nie robią?

hermanaryk
środa, 8 września 2021, 17:46

Boostery to inaczej rakiety pomocnicze wspomagające rakietę główną w pierwszej fazie wznoszenia. Zwykle są na paliwo stałe.

Rumcajs z głębokiego lasu
środa, 8 września 2021, 23:21

Bo w polskim kosmosie jest mało kasy wiec nikt nie chce dzielić się z UKR. Przypomnę ze był już projekt rakietowy z Ukraińcami w NCBiR, i według mnie całkowicie zmarnowany … Właściwie można na spojrzeć i odwrotnie, firmy UKR właściwie nie potrzebują do współpracy polskich podmiotów - maja to co my możemy mieć za 20-30 lat. Jeśli się ogarną z kimś z New Space z USA to za 10 lat polscy inżynierowie kosmiczni będą jeździć po prace na Ukrainę. Zarobki już teraz w spółkach rakietowych maja bliskie europejskim. Żeby współpracować z Ukraina to trzeba założyć wspólną firmę joint venture lub kupić udziały w firmie ukraińskiej przez PGZ lub inne podmioty bardziej komercyjne podmioty sektora kosmicznej-wojskowego (ale takich nie ma bo nie budujemy spółek), z ta mała uwaga ze podmioty wojskowe to aktualnie banda kolesi drenujących państwowe przedsiębiorstwa - patrz artykuły o rotacji Prezesów. Z drugiej strony warto zauważyć ze oprócz sektora kosmicznego, maja bardzo dobry sektor lotniczy, w tym silników … Swoją droga ciekawa metoda sprzedawania makiety rakiety jako produktu - wypada pogratulować. Czy może mi ktoś napisać jakie wyjątkowe cechy posiada ten projekt rakiety wobec innych rakiet rozwijanych na świecie, i jaki jest potencjał komercjalizacji produktu bo ktoś skrupulatnie pomija te aspekty? Czy nie będzie to znowu rakieta na półkę - bardzo udany projekt naukowy? Według mnie w Polsce nie ma żadnego programu rakietowego i każdy robić co mu się podoba, bez ładu i składu, tj. najpierw napiszcie program z uzasadnieniem a później budujcie rakiety a nie odwrotnie.

Econ
wtorek, 7 września 2021, 23:47

Rozwój własnych technologii rakietowych i kosmicznych to powinno być jedno z kół napędowych naszej nauki i gospodarki a także obronności

MAC
środa, 8 września 2021, 23:36

Nie dogonimy świata w rakietach, odwrotnie łapiemy tylko coraz większy dystans. Rakiety się skomercjalizowały, a to oznacza lepszą wydajność prowadzenia prac i lepsze zarządzanie, orientacje na wynik i wyższa iteracja kolejnych generacji produktów. Co na to Polska i POLSA zamiast wspierać firmy, które dokładają z własnej kieszeni do projektów (np. SpaceForest), reklamuje państwowy instytut badawczy system doskonały przelewanie z pustego w próżne, bravo Prezesie :) Cała bolączka polskiego kosmosu i nauki w ogóle to jest to ze zabiera on pieniądze na rozwój przedsiębiorstwom, którzy pamietajmy płaca podatki na te instytuty. Jeśli produkt osiąga TRL6-7 powinna następować komercjalizacja, nie powinny tego robić instytuty a firmy (mogą być startupy z tych instytutów). Nauka powinna zajmować się nauka, badaniami, tworzeniem i sprawdzaniem nowych koncepcji a u nas mówią wprost, ze budujemy rakietę z lat 60tych i jesteśmy z tego dumni, pytam się jaki nierozwiązany problem badawczy rozwiązuje tym projektem ILOT? Według mnie dopóki będą zaburzone proporcje pomiędzy badaniami w ośrodkach państwowych a badaniami w przemyśle dopóty nie osiągniemy wysokiego poziomu innowacyjności w naszym kraju.

Agent Orange
środa, 8 września 2021, 15:24

Ale nigdy nie bedzie. W Polsce nie ma takich pieniedzy aby moznabylo zainwestowac w przemysl kosmiczny i byc gotowym na zysk za pare lat. Nie da rady juz dogonic swiartowej czolowki przemyslu. Chyba ze chcemy aby Polska byla jak Indie - niby maja wlasny przemysl kosmiczny i rakietowy ale 50% gospodarstw domowych nie ma wychodka i wody uzytkowej.

Typowe dla wychowanka Balcerowicza i jemu podobnych
środa, 8 września 2021, 22:22

I dlatego mamy nic w tym kierunku nie robić?

Agent Orange
czwartek, 9 września 2021, 12:52

Jak chcesz to rob ale nie za pieniadze podatnikow.

Extern
czwartek, 9 września 2021, 20:10

Jeśli jednak mimo wszystko byśmy chcieli to niestety innego u nas wyjścia nie ma, nie mamy Amazona do sprzedania by za to zrobić SpaceX.

Ra
czwartek, 9 września 2021, 19:23

Na szczęście o tym nie decydujesz.

Obserwator_salonowy
środa, 8 września 2021, 14:14

OK, ale pod warunkiem, że te nasze technologie okołokosmiczne zostaną wdrożone i zaczną przynosić wymierne, również i komercyjne zyski, a nie będą tylko czarną dziurą, pochłaniającą fundusze publiczne.

Agent Orange
czwartek, 9 września 2021, 16:40

I to jest wlasnie ten problem. Aby byl zysk, ktos musi kupic ten produkt. Aby produkt byl atrakcyjny to musi sie wyrozniac na tle konkurencji (i tania sila robocza tutaj nic nie daje). Aby wyroznial sie na tle konkurencji to trzeba sporo zainwestowac. A jak sie zainwestuje teraz to zysk bedzie za 10-15 lat. Przez ten czas konkurencja posunie sie ze swoimi produktami o 10-15 lat do przodu... Zamiast marnowac fundusze na projekty skazane na porazke (SatRevolution, PIAST-Creotech) trzeba kupowac gotowe i sprawdzone rozwiazania. Przeciez nikt nie buduje od nowa samolotow tylko kupujemy F-15 czy F-35 - realia sa takie, ze opracowanie tego jest poza zasiegiem Polski.

Extern
czwartek, 9 września 2021, 20:10

Nie da się kupować tak poważnej techniki rakietowej za granicą. Albo sami zrobimy albo nie będziemy mieli. A jak nie będziemy mieli to niestety w przyszłym świecie zostaniemy biednym i zacofanym kraikiem, bo wychodzenie w kosmos to niedługo będzie winda do realnego bogactwa i znaczenia. No niestety, Nawet Nowa Zelandia ma własną rakietę zdolną wynosić małe satelity na niską orbitę. Albo podejmiemy ten wysiłek aby coś na tym rynku znaczyć albo będziemy się staczali w otchłań kraju coraz bardziej kolonialnego.

Agent Orange
piątek, 10 września 2021, 12:18

Nie trzeba mieć rakiet aby być bogatym krajem. A posiadanie rakiet wcale nie gwarantuje dobrobytu społeczeństwa - patrz USA. Indie mają czym wynosić własne satelity ale przeciętny Hindus chce wyemigrować do EU czy USA bo standard życia w Indiach nie zmienić się zbytnio od czasów średniowiecza (nie licząc smartfonów). Jesteśmy zbyt biedni aby pakować fundusze w coś co nigdy nie przyniesie zwrotu. Dużo na tym formum megalomanów widzących siebie w roli kosmicznych Kolumbów ale to tak nie działa.

Ra
poniedziałek, 13 września 2021, 16:50

Ale żeby być bezpiecznym krajem to trzeba jak najbardziej. I nie siej zamętu.

Tweets Space24