Grupowe zwolnienia w SpaceX

16 stycznia 2019, 15:09
CDragon
Crew Dragon (Dragon 2). Ilustracja: SpaceX

Zgodnie z informacjami, do których dotarły amerykańskie media, przedsiębiorstwo kosmiczne Elona Muska SpaceX zwalnia dziesięć procent swojej liczącej 6000 osób załogi. Plany te zostały opisane w wiadomości e-mail wysłanej do pracowników przez dyrektor operacyjną Gwynne Shotwell, do której dotarli dziennikarze The Los Angeles Times.

W oświadczeniu skierowanym do pracowników z dnia 11 stycznia br. przedstawiciele operatora rakiety Falcon 9 potwierdzili, że SpaceX zmuszony jest do zwolnienia część swojej siły roboczej. Jest to pierwsza grupowa redukcja zatrudnienia od czasu założenia firmy w 2002 r., mimo że w 2014 r. firma dokonała zwolnień kilku procent swoich pracowników, co było wynikiem analizy wyników finansowych SpaceX.

"Aby nadal móc obsługiwać naszych klientów i odnosić dalsze sukcesy w rozwoju międzyplanetarnych statków kosmicznych i globalnego internetu w kosmosie, SpaceX musi stać się mniejszą firmą", można przeczytać w oświadczeniu skierowanym do pracowników przez Gwynne Shotwell. "Każdy z tych projektów [realizowanych obecnie przez SpaceX], nawet jeśli były realizowane oddzielnie, doprowadził do bankructwa inne przedsiębiorstwa. Oznacza to, że musimy rozstać się z częścią utalentowanych i pracowitych członków naszego zespołu" – kontynuuje.

Zwolnienia oznaczają, że w najbliższym czasie z zatrudnieniem w SpaceX może pożegnać się blisko 600 pracowników z wynoszącego obecnie 6000 członków personelu.

Zwolnienia dokonywane są po tym, jak w roku 2018 SpaceX zrealizował z sukcesem rekordową liczbę (21) lotów w przestrzeń kosmiczną z wykorzystaniem swojego flagowej rakiety Falcon 9. Pomimo redukcji zatrudnienia firma Elona Muska planuje utrzymanie w 2019 r. znacznej liczby obsługiwanych startów, a także dokończenie prac nad swoim statkiem kosmicznym Crew Dragon. Zgodnie z aktualnymi założeniami pierwszy lot próbny pojazdu planowany jest już w lutym.

KomentarzeLiczba komentarzy: 10
AB
wtorek, 22 stycznia 2019, 22:40

Ależ obecna finalna wersja Falcona9 właśnie po to została zbudowana by maksymalnie ułatwić kontrolę i wszelkie procedury. Musk chce by jego rakiety były mogły być gotowe do wystrzelenia 24 godziny po powrocie. Bardzo ambitny cel, jeśli się uda to postawi cały przemysł astronautyczny na głowie. Poza tym SpaceX to firma. a nie państwowy astronautyczny moloch. Jak jakieś etaty są niepotrzebne to się je likwiduje, a jeśli potrzebne zatrudnia. Czasy kiedy wszystko w astronautyce musiało być bardzo państwowe i bardzo drogie pomału się kończą. I bardzo dobrze.

anda
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 20:44

Panie AB kto zwalnia przed finałem ludzi? a skąd wiadomo, że wszystko pójdzie dobrze? cięcie kosztów za wszelką cenę zawsze kończy się tragedią. Sprzęt wielokrotnego użytku pracujący w tak ekstremalnych warunkach wymaga przed następnym użycie szczegółowej kontroli, oczywiście mogą to zrobić urządzenia ale nad nimi musi być człowiek. A jak będzie zmęczony lub obłożony zbyt wieloma obowiązkami to jak się to skończy? Tak Tesla weszła do Chin na swoich warunkach które wcześniej Chińczycy im podyktowali

AB
sobota, 19 stycznia 2019, 18:47

Panie Anda. Po cholerę trzymać tych fachowców skoro się nie produkuje rakiet? Tym ludziom trzeba płacić. Dużo. Szacunki z którymi się zetknąłem na rożnych forach mówią, że dzięki zwolnieniom Space X od 60 do 200 milionów rocznie. Musk, konsekwentnie dąży do obniżenia kosztów transportu kosmicznego, poprzez używanie odzyskiwanego sprzętu i teraz zaczyna zbierać tego owoce. Poza tym SpaceX zakończył lub właśnie kończy szereg projektów, takie jak finalna konfiguracja Falcona 9, Falcona hevy (w marcu leci jego pierwsza komercyjna misja) statek załogowy. Można trochę przewietrzyć biura, poszukać ludzi o innych specjalnościach (tacy co Muskowi postawią sieć satelitarna starlink, czy ta obecnie budowana ze stali drugi człon jego mega rakiety - ciekawe co z tego wyjdzie?) A co do Tesli, tak Musk zdołał wejść na ten rynek na własnych warunkach.

anda
piątek, 18 stycznia 2019, 22:01

AB jeżeli się zwalnia 10% załogi i to wybitnych fachowców, to w firmie źle się dzieje. Ktoś tych ludzi musi zastąpić, częściowo można maszynami a te zadania których nie da się zastąpić maszynami obciąża się pozostałą część załogi. Jeżeli zwolniono z biur konstrukcyjnych no to kto ich zastąpi - nikt więc wszystkie projekty poszły ..... Jeżeli z obsługi to mogły zastąpić maszyny albo obciążono pozostałą część załogi - a wiesz czym się to zwykle kończy WIELKIM BUUUM. Wiesz łatwiej wyprodukować nową część bo masz pełną kontrolę na procesem, niż sprawdzić bardzo dokładnie użytą część. Robi się to mechanicznie ale nad wszystkim musi czuwać człowiek a zbyt obciążony robotą łatwo może popełnić pomyłkę - jak doskonale wiesz bardzo przykro skończyło się to dla amerykanów. Co dla Tesli zmieniono prawo chińskie? Tesla wchodzi na warunkach chińskich bo ma przeogromny rynek zbytu - Chińczycy ogłosili walkę ze smogiem a tam takie rzeczy się traktuje poważnie. Jak Partia ogłasza program to się go realizuje, sprawnie i szybko.

AB
piątek, 18 stycznia 2019, 13:16

Panie Anda, pyta się pan, gdzie te tanie rakiety. Otóż właśnie w owych zwolnieniach. Jak jasno na tym przykładzie widać polityka inwestowania w odzyskiwane rakiety zaczyna przynosić rezultaty. Space X nie musi produkować do każdego lotu nowej rakiety, zatem nie potrzebuje tylu ludzi przy ich wytwarzaniu co konkurencja. Zatem, może sobie pozwolić na zwolnienia i znaczne oszczędności. A co do Tesli, panie Urko, gdyż do pana się zwracam, to biedna Tesla tak bardzo ledwo zipie, ze aż z tej desperacji otwiera fabrykę w Chinach. Ba jako jedyna zachodnia firma nie musi wchodzić w spółkę z Chińskim przedsiębiorstwem. Oj biedna ta Tesla, co jak te okropne USA, upada, upada i jakoś psiakrew upaść nie może...

Tweets Space24