Miliard dolarów na pociski hipersoniczne dla US Air Force

7 czerwca 2018, 16:17
Hiperson
Ilustracja: USAF

US Air Force zleciły koncernowi Lockheed Martin opracowanie nowego typu pocisków hipersonicznych odpalanych z samolotów. Do osiągnięcia przez system HCSW (Hypersonic Conventional Strike Weapon) gotowości operacyjnej wartość kontraktu może sięgnąć 928 mln dolarów. - Naszym celem jest szybkie zbudowanie i wprowadzenie do użytkowania systemu HCSW, a umowa jest pierwszym krokiem w kierunku realizacji tego celu - powiedział John Snyder, wiceprezes działu Programów Strategicznych dla Sił Powietrznych w firmie Lockheed Martin.

Program HCSW (ang. Hypersonic Conventional Strike Weapon, - naddźwiękowa broń uderzenia konwencjonalnego) ma na celu wprowadzenie do służby pocisków taktycznych, których prędkość przekroczy 5 Machów. Zadaniem tych rakiet będzie penetrowanie obrony powietrznej przeciwnika właśnie dzięki osiąganiu ekstremalnych prędkości, które znacznie ograniczają nie tylko możliwość ich zwalczania ale również czas od wykrycia do osiągnięcia celu.

Obecnie uzbrojeniem podobnej klasy dysponuje m. in. Rosja i Indie, które wspólnie opracowały pocisk Brahmos o prędkości sięgającej 3 Machów. Rosjanie wprowadzili również na uzbrojenie pociski przeciwokrętowe 3M22 Cirkon, których średnia prędkość to 6 Machów, ale rosyjskie media donoszą o osiągnieciu podczas testów ośmiokrotnej prędkości dźwięku. Chiny także prowadzą całkiem udane prace nad rakietami hipersonicznymi.

Czytaj też:  Rakiety strategiczne i lasery. Putin pokazuje osiągnięcia i szykuje się do wyborów [RELACJA]

Nie należy również zapominać o rakietach hipersonicznych Kindżał, odpalanych z samolotu MiG-31 (ich szybkość trzykrotnie przekracza prędkość dźwięku), którymi chwalił się ostatnio Władimir Putin, a których zasięg ma przekraczać 1000 km.

Amerykanie w zakresie hipersonicznych środków bojowych są dziś mocno w tyle, dlatego zdecydowano się przeznaczyć na ten cel znaczne środki. Maja one pozwolić na wprowadzenie po roku 2020 do służby hipersonicznego odpowiednika pocisków JASSM, a po 2030 r. broni tej klasy zdolnej do rażenia ważnych celów w gębi terytorium przeciwnika.

Czytaj też:  Seria tajnych lotów hipersonicznych w Australii

Lockheed Martin będzie rozwijać nowy system broni odpalanej z powietrza, tzw. HCSW (Hypersonic Conventional Strike Weapon, naddźwiękową broń uderzenia konwencjonalnego) w ramach kontraktu, w którym nie określono ani ostatecznej daty dostaw pocisków, ani ich liczby. Natomiast maksymalna wartość do momentu osiągnięcia przez ten system wstępnej gotowości operacyjnej nie może przekroczyć 928 mln dolarów. Obecnie trwa pierwsza faza programu rozwojowego. Kolejne będą dotyczyć projektowania, testów w locie, wstępnej produkcji i użycia systemu we wstępnej gotowości operacyjnej. Lockheed Martin blisko współpracuje z Siłami Powietrznymi Stanów Zjednoczonych w celu spełnienia wszystkich kryteriów dla nowego systemu broni.

Zespół pracujący nad systemem HCSW będzie pracował przede wszystkim w Huntsville w stanie Alabama, w Valley Forge w Pensylwanii i w Orlando na Florydzie, podczas gdy dodatkowi eksperci będą prowadzić badania w Denver, Colorado i Sunnyvale w Kalifornii. Koncern Lockheed Martin podkreśla, że dotychczas rozwinął i wystrzelił więcej pocisków supersonicznych niż jakakolwiek inna amerykańska firma produkująca uzbrojenie. Były one zarówno owocem rządowych kontraktów jak i własnych inwestycji w badania i rozwój, na przykład w zakresie technologii hit-to-kill.

KomentarzeLiczba komentarzy: 55
małe be
sobota, 9 czerwca 2018, 03:44

jak dla mnie to niezły plan. wrzucić artykuł a taki temat i obserwować co kto pisze. zero informacji wojskowych za to pełna lista profili agentów wpływu.

...?
piątek, 8 czerwca 2018, 21:53

Ciekawe czemu niby są daleko w tyle skoro już znacznie dłużej niż inni w tym dłubią. Czy to rzeczywiście oni są tacy beznadziejni czy tylko ci co się chwalą że już mają- kłamią?

Fun Davienowskich bajek
piątek, 8 czerwca 2018, 13:47

\"Amerykanie w zakresie hipersonicznych środków bojowych są dziś mocno w tyle...\". Ależ Panie Juliuszu, te słowa to \"herezja\". To Pan nie czyta co na ten temat pisze czołowy bajkopisarz Davien?

Davien
piątek, 8 czerwca 2018, 20:10

Oj panie fun, jak pan Sabak za pociski hipersoniczne uważa rakiety o szybkości 3Ma to... Zwróc też uwagę ze własnie pan Juliusz obalił mit Kinżała:))

nauczyciel fizyki
piątek, 8 czerwca 2018, 23:06

Davien policz sobie krzywą balistyczną jaką musi przebyć pocisk poruszający się torem balistycznym dla zasięgu 1000 km i nie pisz bzdur o prędkości 3 Ma dla takiego pocisku (na Księżycu będzie to znacznie mniej niż 3 Ma, ale na Ziemi znacznie więcej). Jeżeli policzysz to dla atmosfery ziemskiej to poznasz przybliżoną prędkość przelotu Kindżała. Davien fizyki nie oszukasz, a Rosjanie testowali go na zasięgu 1000 km.

Davien
sobota, 9 czerwca 2018, 03:34

Oj panie \"nauczyciel\" po pierwsze to nie aj pisze o 3Ma w przypadku Kinżału tylko pan Sabak więc pierwsza wtopa. Po drugie jak na razie to nie ma najmniejszych dowodów na jakiekolwiek testy Kinżała poza odpaleniem spod MiG-a bo filmik mający pokazywac trafienie w cel to stary film z Iskanderem-M Do tego Kinżał nie ejst pociskiem hipersonicznym ale balistycznym. PS Predkość Iskandera to 2,1km/s a zasieg 500km wiec powodzenia panie \"nauczyciel\"

yaro
sobota, 9 czerwca 2018, 04:40

Nie było takiego filmu z Isjanderem, jak zwykle stek bredni humanisty który myśli, że zna się na fizyce.

klaus
sobota, 9 czerwca 2018, 13:13

yaro to od yadnaja rossija?

yaro
niedziela, 10 czerwca 2018, 00:30

nie to yeden co gania głupców

janusz
poniedziałek, 11 czerwca 2018, 07:11

kiedy więc siebie wygonisz?

Davien
sobota, 9 czerwca 2018, 11:16

Oj panie Yaro, nawet Rosjanie sie tym chwalili ale jak widac dla ciebie to za trudne by sprawdzić:) Powodzenia w kiepskiej propagandzie :)

yaro
sobota, 9 czerwca 2018, 13:24

To podaj ten link albo chociażby portal gdzie go szukać.

Davien
sobota, 9 czerwca 2018, 22:07

Rosyjski filmik z Kinżałem jako pierwszy przykłąd wystarczy?

yaro
niedziela, 10 czerwca 2018, 00:29

nie bo pidsałeś o Iskander M a Iskander to nie Kindżał choc tak bardzo bys chciał

MAZU
piątek, 8 czerwca 2018, 11:31

Trochę zamieszania z pociskami hipersonicznymi. Przecież każda większa rakieta leci min. 1 km/s, czyli 3 machy (np. Iskander wyciąga ponad 2 km/s w końcowej fazie lotu po krzywej balistycznej, a Kindżał to własnie Iskander..). Pocisk na zdjęciu (ładny rysunek) wygląda na manewrujący, zatem chodzi zapewne o szybkie (mach 3 +) pociski manewrujące. Ale przy takich prędkościach nie mogą one latać nisko, bo się spalą od tarcia atmosferycznego. Optymalna wysokość to zatem 20 km +, ale wtedy są bardzo widoczne (pięknie świecą). Zastanawiam się zatem, dlaczego dochodzi do dezinformacji na temat tych pocisków? Może tak naprawdę nikt ich jeszcze nie ma, bo choć od 40 lat trwają próby zbudowania silnika typu screem jet na paliwo stałe, to nadal brak jest stabilnie działających takich silników (tzn działających poza laboratorium), a tylko taki silnik pozwala na lot atmosferyczny z prędkością mach 3-4 +, przy zachowaniu rozsądnego zużycia paliwa. Pozdrawiam, MAZU

jarek
piątek, 8 czerwca 2018, 23:28

Nikt nie buduje silników z naddźwiękową komorą spalania tzw Scramjet na paliwo stałe. Paliwo w takim silniku musi się spalać tylko poprzez eksplozje ponieważ wtedy i tylko wtedy czoło fali wybuchu może rozchodzić się z prędkością naddźwiękową. Taka konstrukcja wyklucza stały materiał pędny. Rosjanie eksperymentowali z silnikami rakietowymi na ciekły materiał pędny wykorzystującymi eksplozje paliwa i dlatego mają technologię do produkcji 3M22. Jednak sam silnik to nie wszystko, liczy się sterowanie i elektronika w środku, dlatego USA pomimo, że są znacznie w tyle w zakresie silnika, mogą mieś pierwsi operacyjne pociski hipersoniczne. Prawdopodobnie Sarmat miał mieć super nowoczesne silniki rakietowe wykorzystujące tylko eksplozję ciekłego paliwa, ale coś nie wyszło i prawdopodobnie ma tradycyjne silniki i masę około 200 ton, zamiast deklarowanej wcześniej 100-120 ton. Pojazdy załogowe powracające z przestrzeni kosmicznej nie ulegają spaleniu bo są odpowiednio zabezpieczone, materiały na powłoki są odporne na tarcie i wysoką temperaturę (USA i Rosja je ma). Dlatego z tym nie ma problemu.

Patcolo
niedziela, 10 czerwca 2018, 10:46

Ja myślę po analizie dostępnych źródeł że pocisków hipersonicznych nikt nie ma aczkolwiek Rosjanie mają coś co bardzo zaniepokoiło USA stąd nagle takie dofinansowanie. ZSRR już raz uprawiał propagandę że bomby atomowe to produkuje się u nich jak parówki a byli daleko w tyle za USA w ich liczbie. Tak więc jedno jest tylko pewne mamy nowy prawdziwy wyścig zbrojeń.

Dokładny
niedziela, 10 czerwca 2018, 23:03

Chruszczow powiedział, że \"rakiety\" a nie \"bomby atomowe\" produkują jak parówki więc nie błaźnij się ponad miarę. (Wystarczy, że \"reprezentuj was tj. stadko ignorantów niejaki \"Davien\").

Davien
sobota, 9 czerwca 2018, 03:38

Panie jarek, Rosjanie nie maja nic, testowali silnik scramjet kilkanaście ładnych lat temu i na testach się skończyło. Każdy silnik strumieniowy działą na paliwie ciekłym. Jedyne działąjące silniki scramjet maja USA i Indie wiec... Sarmat to kalsyczna rakieta na paliwo ciekłe a co do zabezpieczeń kapsuł powrotnych to zobacz sobie panie Jarek jaka jest grubość tych osłon i ich waga a potem pisz ze da rade zrobic mały pocisk przeciwokrętowy tak osłoniety.

Davien
piątek, 8 czerwca 2018, 20:13

Panie MAZU, obecnie działające silniki Scramjet maja Indie i USA, byc może tez Chiny. Pan Sabak jak wynika z tekstu wrzucił razem pociski hipersoniczne z naddżwiękowymi, a to dwie rózne kategorie sprzętu.

yaro
piątek, 8 czerwca 2018, 21:33

Oanie Davien Risjanie również je mają bo opracowali je dzieki twchnologii rosyjskiej.

Davien
sobota, 9 czerwca 2018, 03:39

To może jakis dowód pzredstaw bo dalej rosja do osiągów Waveridera zblizyc się nie moze;))

yaro
piątek, 8 czerwca 2018, 21:35

Indie mają te silniki dzieki Rosjanom bo z tekstu nie wynika.

Davien
sobota, 9 czerwca 2018, 03:39

Indie same opracowały odpowiedni silnik wiec niezła wpadka:)

Fun Davienowskich bajek
sobota, 9 czerwca 2018, 00:42

Yaro-dyskusja z takim laikiem jak Davien to zupełny bezsens. To typowy jankeski troll. On w życiu nie dopuści do siebie, ze jego ukochane USA \"leży i kwiczy\" w temacie broni hipersonicznej na tle \"konkurentów\"(Jak i w wielu innych dziedzinach). Będzie bełkotał jak to ma w zwyczaju (a do tego zupełnie bezsensownie) a najśmieszniejsze jest to, że wspomina o \"zasadach fizyki\" tj. o czymś o czym nie ma najmniejszego pojęcia co udowodnił wielokrotnie..

Davien
sobota, 9 czerwca 2018, 03:40

Oj panie fun jak widze prawda niezle zabolała że tak płaczesz:) No ale tylko płacz i kłamstwa ci pozostały:)

yaro
sobota, 9 czerwca 2018, 04:42

Zgadza sie, wreszcue napisałeś coś sensownego, zabolała prawda ale nie o technice tylko o poziomie tych Twoich wypowiedzi. Mówiąc krótko szorujesz już po mule.

Davien
sobota, 9 czerwca 2018, 11:17

Kolejny płaczek z Olgino jak widze próbuje nadrabiać ale nic z tego:) Ale płaczcie dalej będzie więcej smiechu:)

Polanski
sobota, 9 czerwca 2018, 09:50

Następny płaczek. A może to ten sam, tylko pod zmienionym nick\'em?

Obywatel PL
piątek, 8 czerwca 2018, 11:27

Ale, że co? Autor nie zna rozróżnienia między bronią supersoniczną a hipersoniczną? Broń supersoniczna ma do Mach 5 a hipersoniczna powyżej. Hipersoniczny to nie po prostu naddźwiękowy. Warto wiedzieć takie rzeczy, zanim napisze się, że broń osiągająca Mach 3 ma takie właściwości.