"Wyjawiano NATO tajemnice broni hipersonicznej". Badacz z Roskosmosu skazany

23 czerwca 2020, 15:21
840_472_matched__pke67d_1062977371
Fot. Ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej [mil.ru]

Na siedem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze skazano w poniedziałek 22 czerwca rosyjskiego fizyka Romana Kowalowa, byłego kierownika jednego z ośrodków w instytucie naukowo-badawczym podlegającym państwowej korporacji Roskosmos. Zatrzymany blisko rok temu naukowiec został uznany za winnego zdrady stanu przez Moskiewski Sąd Obwodowy.

Naukowiec, o którego aresztowaniu media informowały przed rokiem, przyznał się do winy. Materiały sprawy są tajne, postępowanie toczyło się za zamkniętymi drzwiami.

Kowalow kierował Ośrodkiem Wymiany Ciepła i Aerogazodynamiki w Centralnym Instycie Naukowo-Badawczym Budowy Maszyn (CNIIMasz), głównym ośrodku badawczym Roskosmosu. Jest on kolegą i uczniem innego naukowca z CNIIMaszu, Wiktora Kudriawcewa, zatrzymanego w lipcu 2018 roku.

Kudriawcew został oskarżony o przekazywanie służbom NATO tajnych danych na temat rosyjskich technologii naddźwiękowych, wykorzystywanych w nowoczesnych systemach rakietowych Kindżał i Awangard. Treść zarzutów dotyczących Kowalowa nie jest znana. Po jego zatrzymaniu media wyrażały przypuszczenie, że obie sprawy karne są ze sobą związane.

Początkowo fizyk nie przyznawał się do winy. Jego obrońcy powiedzieli w poniedziałek portalowi RBK, że Kowalow zawarł ugodę ze śledczymi.

O zdradę stanu oskarżony jest także trzeci pracownik CNIIMAszu, Siergiej Mieszczeriakow, który - podobnie jak Kudriawcew - przebywa w areszcie domowym. Z kolei w 2016 roku na siedem lat kolonii karnej skazany został inny naukowiec instytutu, Władimir Łapygin. W czerwcu br. sąd zgodził się na jego przedterminowe zwolnienie.

W sprawach karnych dotyczących naukowców z CIINMaszu zwraca uwagę wiek oskarżonych: Łapygin ma 79 lat, Mieszczeriakow - 77, a Kudriawcew w czasie aresztowania miał 74 lata.

Przed tygodniem pojawiła się wiadomość o oskarżeniu o zdradę stanu 78-letniego Walerija Mitki, naukowca z Petersburga, zajmującego się problemami Arktyki. Śledczy twierdzą, że podczas wyjazdu do Chin naukowiec przekazał tamtejszym służbom tajne materiały. Mitko zaprzecza tym zarzutom.

PAP - mini

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 45
Apek
piątek, 26 czerwca 2020, 17:19

USA może tylko ukraść lub kupić technologię i fachowców - sami nigdy nic nie opracowali.

rafikzabki
wtorek, 30 czerwca 2020, 11:16

Bzdury piszesz. USA kupuje fachowców i wychowuje własnych... A Rosja swoich musi trzymać na łańcuchu żeby nie uciekli... Ludziom którzy tworzyli potęgę Sowietów kazali mieszkać i pracować w drewnianych baraczkach na Syberii

Davien
piątek, 26 czerwca 2020, 22:29

No popatrz a to do USA należą rekordy w lotach napedowych pojazdów hipersonicznych, to USA miało samolot hipersoniczny o szybkości 9,6Ma, to w USa powstał pilotowany pojazd hipersoniczny ( X-15) wiec jak widac to Rosja musi kraść technologie z USA a nei odwrotnie:)

As
piątek, 26 czerwca 2020, 15:40

Skazali ich, a Rosyjscy szpiedzy z USA pewnie siedzą i bezpiecznie piszą pamiętniki.

Rhotax
piątek, 26 czerwca 2020, 01:05

Wiek tych "szpionów" wskazuje na to że są Kozłami Ofiarnymi mającymi pokazać iż Mateczka Rasyja jest na celowniku Wrogów bo ma tam zaaaaawansowaną broń i wzmóc szpiegomanię i tylko niewinne staruszki pozbawione emerytury za "zdradę" będą cierpieć ....

Apek
piątek, 26 czerwca 2020, 17:21

Tak to se tłumacz..., przypominam jak było z torpedą WA-111, jest wywiad na youtube z amerykańskim szpiegiem, który to wykradał, ponieważ w USA czegoś takiego zrobić nie umieli. I chyba do dzisiaj im nie wyszło, bo to nadal dla nich czarna magia...

Davien
piątek, 26 czerwca 2020, 22:31

Widzisz apciu ale USA nie bawiło sie w poroniony projekt torpedy superkawitayjnej bo i po kiego Stanom nieleirowany pocisk o zasięgo 8-12km nadajacy sie ejdynei do samoobrony :) Niemcy zrobili sobie superkawitacyjna Barracude i też doszli do tego samego wniosku co Amerykanie: szajsu nie potzrebujemy:)

Gnom
piątek, 26 czerwca 2020, 11:24

Raczej na to, że przez lata mieli dostęp do różnych informacji, a ich funkcje, ze mieli i dziś przegląd prac (w tym zapewne niejawnych). Histeria szpiegowska to norma u wszystkich wielkich jak coś gdzieś wycieka (w ich pojęciu) na druga stronę - sztandarowy przykład w USA to MacCarthy. Ruskim nic nie brakuje ale czy warto być złośliwym jak się sami zjadają?

bender
piątek, 26 czerwca 2020, 15:18

Jeśli chcesz powiedzieć, że mają bałagan z zarządzaniem dostępem do informacji niejawnych, to wydaje się, że masz rację.

gosc
czwartek, 25 czerwca 2020, 22:47

no i kto komu kradnie technologie.

wilier
czwartek, 25 czerwca 2020, 18:07

Czyli w Rosji kary są znacznie mniej surowe aniżeli w USA. Przypominam ,że Amerykanie skazali małżeństwo Ethel i Juliusza Rosenbergów na karę śmierci za dostarczenie planów broni atomowej ZSRR.

ngieee
piątek, 26 czerwca 2020, 00:05

tia Rosja jest najlepsza. Przypomnę tylko, że w czasach Rosenbergów takich zdrajców Rosjanie mordowali bez sądu, wrzucali do pieca, palili żywcem, mordowali też ich rodziny. Żenująca ta twoja miłość do Rosji.

BUBA
piątek, 26 czerwca 2020, 00:47

A co z procesami pokazowymi? Nie wiem jak w Rosji, ale w ZSRR ,musiał być proces pokazowy by widać było że Partia czuwa........................................................................................................................

bender
piątek, 26 czerwca 2020, 15:06

Musiał albo nie. Jak mieli zmyśloną sprawę, to był pokazowy proces. Jak mieli prawdziwego kreta, to szpiona do pieca, a sprawę pod dywan.

Gnom
piątek, 26 czerwca 2020, 11:26

Podobnie jak polowanie na zdrajców w USA - patrz sprawa Rosenbergów. taki cyrk to norma polityczna od wieków (tylko media się zmieniły i sięgają dalej - na świat).

Davien
piątek, 26 czerwca 2020, 22:33

Gnom akurat w sprawie Rosenbergów to małzeństwo mogło uniknac kary smierci, wystarczyo ze poszliby na współpracę ale nie chcieli, a ze ich działania narobiły powaznych szkód...

TB
czwartek, 25 czerwca 2020, 21:37

Ile lat temu to było ??? W tym samym czasie w ZSRR jego wrzucili by do jakiegoś pieca, a całą rodzinę wysłali do łagru i to raczej do końca życia.

Davien
piątek, 26 czerwca 2020, 22:36

Akurat jak zginął Pieńkowski to nei wiadomo do tej pory, ale jego rodzina nie trafiłą do łagru ale spokojnie sobie zyła w ZSRS Jedna z teorii głosi że Pieńkowski wcale nie był szpiegiem ale działał na polecenie najwyższego dowództwa Armii Radzieckiej