Załoga misji Crew-2 dotarła na Międzynarodową Stację Kosmiczną

24 kwietnia 2021, 15:47
zrzut
Fot. NASA [nasa.gov]

W sobotę 24 kwietnia br. kapsuła Crew Dragon misji załogowej Crew-2 pomyślnie przybiła do modułu Harmony będącego częścią Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Potwierdzenie połączenia spłynęło o godz. 11:07 czasu polskiego (CEST).

Statek zadokował autonomicznie do ISS, znajdującej się na niskiej orbicie okołoziemskiej, ok. 400 km nad Oceanem Indyjskim - dzień po starcie z centrum kosmicznego NASA na przylądku Canaveral na Florydzie. To już druga misja załogowa przewieziona skutecznie na ISS przez ten konkretny egzemplarz kapsuły Crew Dragon.

Na pokładzie wyprodukowanej przez SpaceX kapsuły Crew Dragon, nazwanej Endeavour, znalazło się czworo astronautów: dowódca misji Shane Kimbrough, pilot Megan McArthur (prywatnie żona Boba Behnkena - jednego z dwóch astronautów pierwszej załogi Crew Dragona z jego testowej misji w maju 2020 r.) oraz Japończyk Akihiko Hoshide i reprezentujący Europejską Agencję Kosmiczną (ESA) Francuz Thomas Pesquet. Cała czwórka spędzi na stacji kosmicznej sześć miesięcy. Zastąpią oni czterech astronautów (trzech Amerykanów i Japończyka), którzy w środę powrócą na Ziemię w innej kapsule Crew Dragon (nazwanej Resilience).

Do tego czasu, przez następne cztery dni na ISS będzie zatem przebywać 11 członków załogi: sześcioro Amerykanów, dwóch Rosjan, dwóch Japończyków i jeden Francuz. Co więcej, to pierwszy raz, gdy na ISS zacumowane są dwa statki Crew Dragon równocześnie.

Bieżąca wyprawa jest ogółem już trzecią załogową misją NASA z wykorzystaniem komercyjnego systemu firmy SpaceX - wszystkie przeprowadzono w ciągu zaledwie 11 miesięcy. Partnerstwo NASA z prywatną firmą Muska pozwoliło agencji pod koniec maja ub.r. na ponowne rozpoczęcie załogowych lotów na ISS, po blisko dziesięcioletniej przerwie. Wcześniej amerykańscy astronauci byli wynoszeni na orbitę z pomocą rosyjskich rakiet i statków kosmicznych Sojuz startujących z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie.

Źródło: NASA/PAP


image
Z oferty Sklepu Defence24.pl

 

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Jacek
poniedziałek, 26 kwietnia 2021, 11:44

2 Japończyków i 2 Rosjan - signum temporis. Teraz Rosja się czuje urażona tym że Amerykanie latają samodzielnie i na dodatek jeszcze wożą swoich klientów. I podobno Rosja chce porzucić ISS "bo się rozpada". Na złość mamie....

yaro
niedziela, 2 maja 2021, 16:28

Rosja już oficjalnie porzuciła MSK, czytaj trochę dobrych informacji. Jak się okazało nad nową stacją pracowali już co najmniej 5 lat wcześniej .... Oni stacje potrafią robić a Europa i USA ma z tym problem.

GB
środa, 5 maja 2021, 16:32

Zgadzam się. To dobra informacja że Rosja porzuca ISS. Jeszcze lepszą jest fakt że Rosja nie jest wstanie zbudować swojej.

ciekawy
wtorek, 4 maja 2021, 17:55

USA nie miało stacji kosmicznych przed ISS?

Davien
wtorek, 27 kwietnia 2021, 01:05

Rozpadaja sie jedynie moduły samodzielnie zrobione przez Rosje. Zachodnie i Japońskei nie, nawet ten za który zapłaciło USA nawet sie dobrze trzyma.

Carewicz
sobota, 24 kwietnia 2021, 20:45

To bez Rosyjskich silników się da? Przecież to nie możliwe, więc jest to ewidentnie propaganda CIA.

Wania
sobota, 24 kwietnia 2021, 20:36

Ciekawe ja się czuje Roskosmos, któremu właśnie przeleciało prawie 350 mln dolarów czyli 26,2 mld rubli. Fanklubiki pewnie są szczęśliwe, że Rosja nareszcie nie musi wozić zachodnich astronautów. Tyle i tak by nie zarobili, bo ponad 50 letni Sojuz mieści do 3 ludzi upchanych jak sardynki. W ilości lotów Rosja też w tym roku nie błyszczy i Rogozin zapomniał obiecać na ten rok 50 startów.

Davien
sobota, 24 kwietnia 2021, 20:33

No i skończyła sie era Sojuzów.

antyDavien
niedziela, 2 maja 2021, 16:22

Jasne wreszcie USA rękoma prywatnej firmy dogoniło technologicznie Sojuza który lata od lat 60 ubiegłego wieku. Sukces na miarę Ameryki, czyli mówiąc wprost śmiech na sali.

wtorek, 4 maja 2021, 17:56

Sojuz nawet z Rosji nie startuje. Tylko z zaprzyjaźnionego Kazachstanu :)

Tweets Space24