Kulisy rakietowego odwetu Iranu. Misterna gra w domenie kosmicznej [KOMENTARZ]

3 marca 2021, 16:03
Distributed-Autonomy-Responsive-Control-DARC-banner-02
Fot. Northrop Grumman [northropgrumman.com]

W tle zeszłorocznego irańskiego ataku rakietowego na obsadzoną przez Amerykanów bazę lotniczą Ain al-Asad w Iraku rozegrała się misterna rozgrywka, której główną areną okazała się domena kosmiczna. Jak sugerują ujawniane na bieżąco okoliczności sprawy (w kontekście odtajnionego materiału wideo z ataku), obie strony odwołały się do możliwości oferowanych przez technologie satelitarne i infrastrukturę orbitalną - w zakresie planowania ataku (Iran), jak i przeciwdziałania jemu (Stany Zjednoczone). Irańczycy mieli sięgnąć m.in. po komercyjne zobrazowania satelitarne wspomagające uderzenie na przedmiotową bazę, podczas gdy Amerykanie skrzętnie monitorowali zainteresowanie strony irańskiej w tym zakresie. Nade wszystko jednak siły USA skorzystały z możliwości, jakie oferuje ich satelitarny system wczesnego ostrzegania o uderzeniu balistycznym, SBIRS (co sugerował zresztą bezpośrednio po zdarzeniu ówczesny prezydent USA, Donald Trump).

Przypomnijmy, że 7 stycznia 2020 r. Iran - rozwścieczony skuteczną eliminacją charyzmatycznego gen. Sulejmaniego (dowódcy elitarnych Sił Quds, działających w ramach irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej) - przeprowadził swego rodzaju uderzenie odwetowe na stacjonujących w Iraku Amerykanów. W stronę położonej tam bazy Ain al-Asad wystrzelono prawdopodobnie kilkanaście pocisków rakietowych Fateh-313, z których piętnaście najprawdopodobniej spadło w celu lub jego bezpośrednim pobliżu – nie czyniąc jednak żadnych zadeklarowanych strat w ludziach.

Jak się wskazuje, skutki ostrzału mogłyby być o wiele poważniejsze dla amerykańskiego kontyngentu, gdyby nie efektywny system wczesnego ostrzegania o nadlatujących pociskach, Space Based Infrared System (SBIRS). Stworzony w oparciu o konstelację wysoce precyzyjnych satelitów obserwujących Ziemię w pasmie podczerwieni, jest ważnym narzędziem w zasobach US Space Force (amerykańskie siły kosmiczne). Kluczowe elementy satelitów ostrzegających przed wystrzelonymi pociskami rakietowymi zostały zbudowane przez Lockheed Martin, wykorzystując czujniki podczerwieni dostarczone przez Northrop Grumman.

Praca systemu ma obejmować możliwość wykrywania przejawów wystrzelenia pocisków balistycznych na całym świecie. W tym konkretnym przypadku irańskiego uderzenia, 2nd Space Warning Squadron (US Space Force) miał odpowiednio przygotować system na potrzeby styczniowego kryzysu w relacjach amerykańsko-irańskich. Informację o tym (jak podaje serwis c4isrnet.com) wyartykułował we wrześniu 2020 r. gen. John “Jay” Raymond, głównodowodzący operacji USSF, przemawiając w trakcie jednej z konferencji. Miało to nastąpić tuż po tym, jak wspomniana jednostka przejęła dowodzenie systemem od 11th Space Warning Squadron.

Zgodnie z jawną specyfikacją, konstelacja obejmuje cztery satelity umieszczone na orbicie geosynchronicznej oraz dwa dodatkowe ładunki użyteczne działające na zewnętrznych satelitach (innych operatorów), pracujące na rozciągniętych, mocno eliptycznych orbitach (HEO - dla zapewnienia globalnego pokrycia). Satelity geosynchroniczne dysponują dwoma rodzajami czujników: aparaturą obrazującą w trybie ciągłym oraz systemem obrazowania segmentowego (step-starer - odpowiedni dla bardziej precyzyjnych rzutów na wydzielony teatr działań).

W przypadku systemów działających na HEO, satelity przenoszą jedynie czujnik podglądu ogólnego. Sensory tego typu wykrywają fale elektromagnetyczne z pasma podczerwieni powstające podczas wystrzeliwania pocisków balistycznych, stąd też amerykańscy operatorzy są w stanie potencjalnie dostrzec każdy start pocisku z dowolnego miejsca na świecie.

image
Ilustracja: Northrop Grumman [northropgrumman.com]

Według danych federalnego Government Accountability Office (GAO) w 2019 r., cały system SBIRS kosztował około 20 mld USD. Tak wysoki koszt w połączeniu z długim czasem oczekiwania na kolejne wersje rozwojowe spotykał się na przestrzeni lat z publiczną krytyką, akcentowaną także w debatach na forum Kongresu USA. Między innymi z tego właśnie powodu zadecydowano o dyskontynuacji dotychczasowej formuły działania SBIRS i opracowaniu całkowicie nowego systemu, który ma niebawem wejść w jego miejsce. Mowa tutaj o programie NG OPIR (Next-Generation Overhead Persistent InfraRed), który ma działać na podobnym pasmie fal, a przy tym być bardziej odpornym na zakłócanie. Przede wszystkim jednak NG OPIR ma powstawać szybciej i mniejszym kosztem - w tej materii jednak postępy są nadal określane na szczeblu parlamentarnym jako niezbyt zadowalające.

Działanie SBIRS tymczasem zostało sprawdzone bojowo w obliczu zagrożenia ze strony Iranu, jakie urzeczywistniło się 7 stycznia 2020 r., gdy odnotowano start ponad tuzina pocisków balistycznych. Spośród nich, 10 miało ostatecznie razić infrastrukturę bazy Ain al-Asad w Iraku. Wczesne wykrycie faktu startu rakiet pozwoliło Amerykanom na ukrycie się w schronach, tym samym obyło się bez strat w ludziach. Oczywiście należy odnotować, że ponad 100 wojskowych i członków personelu skarżyło się później na objawy zdrowotne (szczególnie neurologiczne) związane z faktem znalezienia się w rejonie silnego ostrzału rakietowego, ale jednak żaden z nich nie zginął. Zadziałał również system transferu danych pomiędzy systemem nadzorującym i żołnierzami w terenie rażonym rakietami.

Jednakże, oprócz Amerykanów również Irańczycy mieli starać się sięgnąć po technologie satelitarne w kontekście ataku - po to, aby należycie zaplanować atak rakietowy. Według dziennikarzy amerykańskiej stacji CBS (prowadzących program „60 Minutes”), Teheran dążył do wykorzystania komercyjnych zdjęć satelitarnych bazy Ain al-Asad w Iraku - strona amerykańska miała przy tym odnotować próbę zakupu najbardziej aktualnych zdjęć i wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski co do planów Iranu.

Nie podano dokładnych danych od jakiej firmy Irańczycy starali się pozyskać niezbędne do planowania zasoby danych IMINT-u. Co ciekawe, dzięki wywiadowczej przewadze w zakresie wykrycia prób pozyskania zobrazowań satelitarnych przez Iran, gen. Frank McKenzie z US CENTCOM (dowództwo centralne odpowiedzialne za obszar Bliskiego Wschodu) był w stanie niejako zaplanować ewakuację kluczowych zasobów znajdujących się w bazie w taki sposób, aby nie ucierpiały i jednocześnie Irańczycy byli przekonani o swoim atucie w postaci czynnika zaskoczenia.

Casus starcia wokół bazy Ain al-Asad w Iraku dobitnie uzmysławia, jak ważnym czynnikiem działań militarnych i obronnych są technologie kosmiczne. Umożliwiają przede wszystkim efektywną ochronę własnych zasobów przed zaskakującym uderzeniem przeciwnika. Co więcej, starania strony irańskiej ukazują, jak słabym punktem planów operacyjnych/strategicznych może być pozyskiwanie danych z komercyjnych źródeł IMINT-u. Szczególnie, gdy przeciwnik taki jak Stany Zjednoczone, jest wywiadowczo oraz wojskowo świadomy potrzeb monitorowania tego rodzaju przestrzeni przepływu informacji. Tym samym, sprawa uderzenia na Ain al-Asad staje się nie tylko ciekawostką techniczną w zakresie potencjału Stanów Zjednoczonych, ale stanowi ważne memento dla szeregu państw i ich sił zbrojnych na całym świecie.


image
Z oferty Sklepu Defence24.pl

 

KomentarzeLiczba komentarzy: 37
droma
środa, 3 marca 2021, 21:44

na 101 % tak samo będą wykryte złomy rosji-kaput i odpowiednio przylutowane -paniał wania ...

gegroza
środa, 3 marca 2021, 21:10

To chyba celowa dezinformacja. Irańczycy chcieli pokazać swoim obywatelom ze się mszczą i mają jak a Amerykanów nie chcieli "zmuszać" do reakcji. Wszyscy byli zadowoleni

Davien
czwartek, 4 marca 2021, 20:35

Dokłanie. Iran stzrelał w iracka bazę usilnie starając sie w nic nie trafić a potem dostali takiej paniki że coś im nie wyszło i USA odpowie że spanikowana załoga TOR-a zestzreliła ukraińskeigo pasażera biorąc go za pocisk manewrujący.

dd
środa, 3 marca 2021, 20:18

Tyle że zdjęcia satelitarne z miejsca ataku pokazują chirurgiczną precyzję irańskich rakiet potwierdzając CEP Fateh 313 na poziomie kilku metrów. Żadna z rakiet nie uderzyła w schron a Irańczycy przekazali informację o ataku z godzinnym wyprzedzeniem dając czas Irakijczykom by ci przekazali informację Amerykanom. Słowem brak ofiar to większa zasługa Irańczyków niż amerykańskiego przeciwdziałania

kabaret rewolucyjny
czwartek, 4 marca 2021, 18:55

Chorurgiczna precyzja tej połowy rakiet która doleciała do celu :)

central seven
środa, 3 marca 2021, 20:58

29 żołnierzy dostało Purple Heart, jeden Black Hawk znisczony, no tak Irańczycy przystąpili do ataku z pełnym spokojem, pewnie dlatego godzinę później strącili ukraińskiego pasażera, ta chirurgiczna precyzja to z wikipedii, tak? System SBIRS to nie nowość, MIDAS pamięta kryzys kubański i Kennedyego. Pojutrze Pasterz w Iraku będzie bezpieczny.

Davien
czwartek, 4 marca 2021, 20:37

Akurat tak było, stzrelali w pusta część bazy pociskami o CEP 3m a potem dostali paniki że coś im nie wyszło i USA odda, że w tej panice zestzrelili Boeinga z Ukrainy biorąc go a pocisk manewrujacy.

Wojciech
czwartek, 4 marca 2021, 05:26

U Amerykanów Purple Heart dostajesz za skaleczenie przy goleniu byle to było w strefie wojny. Dlatego jest zakaz używania brzytwy, tylko jednorazówki i elekrtyki.

dd
środa, 3 marca 2021, 23:42

Najwyraźniej SBIRS nie zadziałał gdy ostrzelano lotnisko w Erbil zabijając za pomocą amunicji precyzyjnej amerykańskiego kontraktora. Sam chyba rozumiesz że czas reakcji systemu zależy od zasięgu rakiet a systemy wykrywania odpaleń są przeznaczone do wykrywania startów rakiet międzykontynentalnych. A te Purpurowe Serca to za neurologiczne powikłania po irańskim ataku ?

neural network
czwartek, 4 marca 2021, 16:03

System SBIRS jest systemem czasu rzeczywistego RTC(real time computing) udzielenie informacji jest równoległe do zachodzącego procesu( w tym przypadku odpalenie), nie zależy od zasięgu rakiet, czas reakcji człowieka jest zależny od zasięgu, przyzna pan/pani, że jest różnica między psychologią, a informatyką. Do wykrywania czegoś w rodzaju katiusz(coś jak Grad spadło na Irbil) służy nie SBIRS, a zwykły radar artyleryjski, do zwalczania coś w rodzaju izraelskiej Iron Dome, Amerykanie zaczynają ją stosować w Iraku. Za pomocą sieci neuronowej SBIRS może przewidzieć trasę rakiety, no jakby się uczy, to taki problem "neurologiczny", za kilkanaście dolarów można kupić program Matlab i zacząć przygodę z siecią neuronową, przydaje się w multilotku, bo na dużego lotka jeszcz za mało zaawansowany, ale ogólnie zakup się zwraca.

Smuteczek
środa, 3 marca 2021, 20:47

Dokładnie tak samo pomyslałem. Element zaskoczenia nie był wcale przez Iranczykow zakładany bo sami o ataku oficjalnie uprzedzili i tych ofiar smiertelnych chcieli własnie uniknac.

Davien
czwartek, 4 marca 2021, 20:39

Niestety póznieszą panikę Iranu że coś skopali i USA im odda życiem przypłacili pasażerowie ukraińskeigo Boeinga, bo spanikowana załoga TOR-a nie potrafiła odróznic wznoszącego sie samolotu od nurkującego pocisku manewrującego za jaki wzieli pasażera.

Hałderju
czwartek, 4 marca 2021, 00:41

Ale ajwaj się rozległo :)))

Tweets Space24