Odpalenie w Iranie. Test nowej rakiety zdolnej do wynoszenia satelitów

5 lutego 2021, 22:36
960x0
Kadr z nagrania przedstawiającago start rakiety Zoljanah, upublicznionego 1 lutego 2021 roku. Fot. serwis rządowy Islamskiej Republiki Iranu [irangov.ir]

Irańska telewizja rządowa nadała w poniedziałek 1 lutego br. nagranie z przeprowadzonego wystrzelenia niedemonstrowanej wcześniej trzystopniowej rakiety nośnej Zoljanah. Testowy lot zakwalifikowano jako udany. Doniesienia uwiarygodnił irański resort obrony - wskazując, że chodzi o próbę systemu wynoszenia lekkich satelitów.

Zademonstrowany 1 lutego br. system wynoszenia o nazwie Zoljanah (perskie nawiązanie do imienia legendarnego konia w posiadaniu wnuka proroka Mahometa, Husseina) odpalono z nieokreślonego bliżej ośrodka rakietowego w centralnym Iranie (prawdopodobnie centrum startowe Semnan). Jak zadeklarowali przedstawiciele tamtejszego resortu obrony, rakietę zbudowano narodowym wysiłkiem - wyposażając ją w najpotężniejszy z dotąd skonstruowanych w Iranie silników na stały materiał pędny. Trzystopniową konstrukcję złożono z dwóch takich segmentów - najwyższy, trzeci stanowić ma tymczasem silnik napędzany cieczą.

Komentarz w sprawie dokonanej próby jeszcze tego samego dnia przedstawił rzecznik wydziału kosmicznego Ministerstwa Obrony Republiki Iranu. Wskazał w nim, że test dotyczył niebojowego systemu rakietowego, zdolnego do wynoszenia satelitów o masie do 220 kg na orbity oddalone od Ziemi o 500 km. Zadeklarował przy tym, że Zoljanah może być wystrzeliwany z mobilnych platform, a opracowany został z myślą o obniżeniu kosztów i częstszego wykonywania wystrzeleń lekkich satelitów.

Jak zapewniono dalej, najnowszy irański system nośny znajduje się wciąż na etapie rozwoju. Zdolność umieszczania ładunków satelitarnych w kosmosie ma zostać dopiero potwierdzona, czemu mają służyć zaplanowane już kolejne próby.

Pomimo deklarowanego pokojowego zastosowania, zagraniczni obserwatorzy wskazują często, że konstrukcja oparta na segmentach na stały materiał pędny sprzyja wykorzystaniu w roli bojowego systemu balistycznego. Rakiety tego typu oferują możliwość bezpiecznego przechowywania oraz utrzymywania arsenału rakietowego w długotrwałym stanie gotowości bojowej. Dodatkowe podejrzenia dotyczące możliwego militarnego zastosowania nasuwa deklarowana już zdolność wystrzeliwania rakiety Zoljanah z wyrzutni mobilnej. Jej przewidywany zasięg w takiej roli, z głowicą o masie rzędu 1,2 t, określono na ok. 5 tys. km.

W obliczu tych wątpliwości test potępiły Stany Zjednoczone, zarzucając Iranowi podkopywanie trwających starań o przywrócenie szerszego obowiązywania międzynarodowych porozumień nuklearnych z tym państwem. Irańskie władze jednak zaprzeczają, jakoby test miał wydźwięk militarny.

Sygnały dotyczące możliwego rozwijania przez Iran nowej rakiety zbliżonej charakterystyką do systemu Simorgh pojawiały się już na przestrzeni 2020 roku. W sierpniu minister obrony Hatami zadeklarował, że na ukończeniu znajduje się rakieta na stały materiał pędny (Solid Launch Vehicle) Zoljanah, która jest "tego samego rozmiaru i kształtu" co Simorgh. Wskazał również, że Zoljanah da się uruchomić z mobilnej platformy startowej. Wówczas zakładano, że jego pierwszy start Zoljanah nastąpi do marca 2021 r. 


image
Reklama - z oferty Sklepu Defence24.pl

 

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
easyrider
niedziela, 7 lutego 2021, 12:35

Każdy kraj, który chce być liczącym się graczem na arenie międzynarodowej musi rozwijać własną naukę, technologię i przemysł. Iran to czyni to konsekwentnie. Podobnie jak Turcja czy Korea Południowa, pomimo, że nie jest mocarstwem klasy Chin, Rosji lub USA. Jeżeli pójdziemy tą drogą to również będziemy się rozwijać. Jeżeli nie, to pozostaniemy drugorzędną prowincją Brukseli.

Extern
poniedziałek, 8 lutego 2021, 13:27

Ciekawy jest kierunek w jakim konsekwentnie idą Irańczycy. Zdali sobie sprawę że nie dadzą finansowo rady być dobrzy w każdym zakresie techniki militarnej, więc środki skierowali głównie w to co najbardziej obecnie wydaje się skuteczne. Drony, Rakiety i atom, resztę, czyli marynarkę, wojska pancerne, lotnictwo w sumie sobie jakby odpuścili. Może i dla nas jest to jakaś lekcja, że przy ograniczonym finansowaniu, powinniśmy rzucić środki na priorytety.

klawiatura
poniedziałek, 8 lutego 2021, 12:32

pomyliłeś Brukselę z Waszyngtonem

poniedziałek, 8 lutego 2021, 17:24

Grunt, że nie z Moskwą.

Tweets Space24