Bezos zmartwiony nasileniem rywalizacji w kosmosie. "USA traci dominację"

10 grudnia 2019, 14:57
blueorigin_hlsannouncement_web
Fot. Blue Origin [blueorigin.com]

Podczas swojego wystąpienia na Reagan National Defense Forum szef koncernu Amazon i właściciel spółki astronautycznej Blue Origin, Jeff Bezos ostrzegł rząd Stanów Zjednoczonych (a zwłaszcza siły zbrojne USA) przed coraz bardziej realną utratą technologicznej dominacji nad innymi państwami. Jego zdaniem, trend ten jest szczególnie widoczny na przykładzie przestrzeni kosmicznej, a jego dalsze pogłębianie doprowadzi do spadku bezpieczeństwa narodowego USA. Głównym zagrożeniem jest, według Bezosa, szybki rozwój Chin.

Na zdanie Bezosa przedstawione podczas Reagan National Defense Forum (wydarzenia organizowanego 6-7 grudnia w kalifornijskim Simi Valley) zwrócił uwagę dziennik Financial Times, wskazując na ostrzegawczy ton wypowiedzi skierowanej głównie do przedstawicieli amerykańskich sił zbrojnych. Szef Amazona i Blue Origin wyraził swoje zaniepokojenie, że siły zbrojne Stanów Zjednoczonych mogą stracić swoją dominującą pozycję w rozwoju technologii kluczowych dla bezpieczeństwa narodowego państwa. Głównym przeciwnikiem na tym polu mają być, zdaniem Bezosa, Chiny.

Podczas tegorocznego Forum Obrony Narodowej Reagana miliarder podkreślił, że chińskie próby osiągnięcia pierwszeństwa w obszarze najważniejszych technologii stanowią nowy rodzaj zagrożenia dla dominującej pozycji amerykańskiego wojska, która przez lata opierała się właśnie na konkurencyjności w dziedzinie rozwoju technologicznego.

"Czy naprawdę chcecie przyszłości, w której będziecie musieli walczyć z kimś tak dobrym, jak wy sami?" - pytał zgromadzonych Bezos. "To nie jest rywalizacja sportowa. Nie chcesz [w takiej sytuacji] walczyć fair" - dodał.

Cytujący słowa Bezosa londyński dziennik zwraca uwagę, że wyróżnił on technologie kosmiczne jako obszar, w którym wiodąca rola Stanów Zjednoczonych już teraz może być kwestionowana. "Mieliśmy przewagę w kosmosie - jestem bardzo zdenerwowany faktem, że to się szybko zmienia" - stwierdził Bezos, który rokrocznie inwestował około 1 mld dolarów z własnej kieszeni w firmę Blue Origin, upatrującą możliwości współpracy z amerykańskim departamentem obrony w zakresie świadczenia usług.

"Financial Times" zwraca uwagę na moment pojawienia się Bezosa na spotkaniu liderów branży wojskowej i obronnościowej. Jak podkreśla gazeta, Forum odbyło się zaledwie dwa tygodnie po złożeniu przez szefa koncernu pozwu przeciwko Pentagonowi, który przyznał wart 10 mld dolarów kontrakt na usługi chmury obliczeniowej konkurencyjnej firmie Microsoft, nie zaś typowanej wcześniej, podległej Bezosowi Amazon Web Services.

FT zwraca uwagę, że Microsoft wygrał przetarg na platformę do obsługi wszystkich operacji wojskowych USA po interwencji prezydenta USA Donalda Trumpa, która według szefa Amazona nie była obiektywna. Bezos jest również właścicielem dziennika "Washington Post", który jest bardzo krytyczny wobec obecnego prezydenta - podkreśla "Financial Times".

Podczas zgromadzenia Bezos wyraził silne poparcie dla działań amerykańskich sił zbrojnych. Argumentował, że udostępnienie wojsku najnowocześniejszych technologii rozwijanych w ramach sektora prywatnego jest kluczowe w wysiłkach na rzecz zachowania demokracji i wolności. "FT" odnotowuje, że opinia szefa giganta e-handlu stoi w sprzeczności z postawą niektórych innych firm technologicznych, takich jak Google, które po sprzeciwie ze strony pracowników i aktywistów związanych z Doliną Krzemową wycofało się z niektórych form współpracy z wojskiem.

Opracowanie: PAP/MK

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
suawek
piątek, 13 grudnia 2019, 08:25

Pan Bezos to zdaje się w kosmos jeszcze nie dotarł z Blue Origin?

Terafu
czwartek, 12 grudnia 2019, 16:56

Monopolista jak bezos nie lubi konkurencji która de facto przyspiesza rozwój technologiczny.

piątek, 13 grudnia 2019, 15:45

Monopolista? Bezos? poważnie???

Sfft
środa, 11 grudnia 2019, 11:25

Gdzie ta utrata przewagi USA bo nie widzę?Ma ktoś oprócz Ameryki rakiety równie zaawansowane i potężne jak Falcon 9 i Falcon Heavy,

bender
czwartek, 12 grudnia 2019, 13:54

Takim obszarem jest komunikacja kwantowa, również z satelitami i za pośrednictwem satelitów. Tu Chiny uzyskały przewagę. Zdobyły też dostęp do bliskiej przestrzeni, a ostatnim łazikiem księżycowym udowodniły, że potrafią wylądować i utrzymać łączność z próbnikami na innych ciałach niebieskich. Nie latają jeszcze w daleką przestrzeń jak NASA, ESA czy Japończycy, ale w bliskim kosmosie są w stanie namieszać.

Sfft
czwartek, 12 grudnia 2019, 15:56

Na razie tylko testują,do tego ich sieć została zhakowana.W dziedzinie komputerów kwantowych przodują Amerykanie.Łazik na Księżycu to żadna "utrata przewagi przez USA" które mają łaziki na Marsie co jest nieporównywalnie trudniejsze choćby z powodu opóźnienia sygnału.Nie mówiąc o sondach typu New Horizons eksplorujących granice układu słonecznego.

Bart
wtorek, 10 grudnia 2019, 22:21

Gdziekolwiek nie spojrzeć zza policy wyłania się politics. Bezos więcej zyskałby siedząc cicho zamiast zgodnie z modą dowalać Trumpowi. Pocieszające w tym wszystkim jest to, iż nowy wyścig w kosmosie podniesie nakłady na tą branżę, gdzie technologie wojskowe i cywilne są praktycznie nie do rozdzielenia. Tym razem jest w nim jednak więcej graczy niż w czasie zimnej wojny i łatwiej o wypadek.

easyrider
wtorek, 10 grudnia 2019, 18:43

Chińczycy pewnie mogliby powiedzieć to samo. Wzrost przewagi technologicznej USA stanowi zagrożenie dla Chin. Trzeba się wziąć w garść, złapać rozwydrzone zachodnie społeczeństwa za twarz i podjąć na nowo rywalizację.