Załogowy debiut Crew Dragona - podejście drugie [TRANSMISJA]

27 maja 2020, 13:22
spacex_2
Ilustracja: NASA/SpaceX [nasa.gov]

Lata przygotowań NASA i firmy SpaceX do przeprowadzenia ponownej amerykańskiej misji załogowej na orbitę okołoziemską zmierzają do swojej konkluzji. Ich podsumowaniem będzie start kapsuły Crew Dragon, który Amerykanie mieli nadzieję przeprowadzić bez przeszkód w środę 27 maja 2020 roku - niestety uniemożliwiła im to pogoda. Drugie podejście wyznaczono na 30 maja o godz. 21:22. Zainteresowanych zapraszamy do śledzenia załączonej transmisji z tego wydarzenia.

Powodzenie misji SpX DM-2 (SpaceX Demonstration Mission 2) jest jednym z amerykańskich punktów honoru w kwestii rozwoju narodowego programu kosmicznego. Począwszy od lipca 2011 roku (momentu wykonania ostatniej misji promu orbitalnego - STS 135 na wahadłowcu Atlantis), z terytorium USA nie wystartowała żadna misja załogowa. Była to rozmyślna decyzja ówczesnych amerykańskich władz, które po przekalkulowaniu kosztów uznały, że tańszy będzie outsourcing przewozu astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną - z korzyścią dla rosyjskiego przemysłu, który w ten sposób stał się jedynym dostawcą załogowych pojazdów orbitalnych na świecie.

Wkrótce jednak stało się jasne, że oczekiwane oszczędności nie wyrównują strat wizerunkowych i technologicznych - zwłaszcza w realiach rosnących od 2014 roku napięć politycznych między USA a Rosją. Stany Zjednoczone próbowały co prawda równolegle przywrócić samodzielność w wykonywaniu załogowych misji kosmicznych (w ramach programu komercyjnych dostawców pojazdów NASA (ang. Commercial Crew Program – CCP) - to jednak okazało się trudniejsze niż sądzono. Inicjatywa, w ramach której wyłoniono ostatecznie projekty firm Boeing i SpaceX, zanotowała ciąg wielomiesięcznych opóźnień powodowanych również awariami i anomaliami w trakcie wykonywanych testów bezzałogowych.

W wyścigu tym okazję do otwarcia "nowej ery lotów NASA" otrzymał finalnie SpaceX (Boeing ze statkiem CST-100 Starliner nadal przygotowuje się do powtórzenia naznaczonego komplikacjami lotu bezzałogowego). Pierwszy od niemal dekady pasażerski lot kosmiczny z USA na Międzynarodową Stację Kosmiczna (ISS) zaplanowany został najpierw na środę 27 maja na godz. 22:33 czasu polskiego (16:33 czasu wschodnioamerykańskiego - EDT).

Finalnie jednak plany pokrzyżowała pogoda - na 17 minut przed zakończeniem odliczania, start załogowej misji NASA i SpaceX na Międzynarodową Stację Kosmiczną został przerwany z powodu nagromadzenia chmur kłębiastych, jonizacji powietrza oraz deszczu nad miejscem startu. Kolejna próba została zatem wyznaczona na termin 30 maja o 21:22. Wówczas otwarte jest kolejne okno startowe, które pozwoli amerykańskiemu zespołowi w składzie Douglas Hurley i Robert Behnken, wystartować na ISS z użyciem dostarczonego przez firmę Elona Muska statku Crew Dragon.

image
Ilustracja: SpaceX/NASA

 

Tak przynajmniej wynika z ustalonego harmonogramu misji, który może jeszcze ulec zmianie, jeśli warunki pogodowe ponownie okażą się nieodpowiednie. Na kilka dni przed planowanym odpaleniem w pierwszym terminie prognozy nie były zbyt optymistyczne, dając zespołowi zaledwie 40 proc. szans na możliwość wykonania lotu. Wkrótce jednak prognozę skorygowano, określając szanse podjęcia startu na 60 procent. Co do warunków prognozowanych na 30 maja, również nie są one jednoznacznie pozytywne (szanse na poziomie 50 procent). W razie odwołania, następny zapasowy termin zarezerwowano na niedzielę 31 maja o godz. 21:00 czasu polskiego (według prognozy z 29 maja - 60 procent szans na dobrą pogodę).

Tak czy inaczej, start rozpocznie odpalenie rakiety Falcon 9, która poniesie statek Crew Dragon z ośrodka Kennedy Space Center (stanowisko Launch Complex-39A) na przylądku Canaveral. Astronauci Douglas Hurley i Robert Behnken już cztery godziny przed startem znajdą się w skafandrach i gotowości do obsadzenia kapsuły. Na pokład statku SpaceX dostaną się najpóźniej dwie i pół godziny przed momentem odpalenia.

image
Fot. SpaceX [spacex.com]

 

We wnętrzu Crew Dragona spędzą najpewniej kolejne 18 godzin przewidywanego czasu trwania lotu na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Na orbicie będą przebywać co najmniej kilka tygodni (do 4 miesięcy). Dołączą tam do obecnie obsługujących ISS trzech członków załogi: Rosjan Anatolija Iwaniszyna i Iwana Wagnera oraz Amerykanina Chrisa Cassidy'ego.

Zakładając pomyślny przebieg całej operacji, SpaceX ma objąć rolę regularnego przewoźnika załóg na ISS jeszcze przed końcem roku bieżącego. Firma zapowiedziała już też rychłe przystąpienie do realizacji transportu kosmicznych turystów. Rezerwowane już są pierwsze loty i podpisuje się umowy z pośrednikami organizującymi loty z prywatnymi klientami (przykład Axiom Space).

W razie jakiejkolwiek awarii i konieczności ratowania astronautów, swoją gotowość i zaangażowanie w koordynację misji zakomunikowały Siły Kosmiczne USA. USSF wydzieliło specjalną jednostkę szybkiego reagowania, stacjonującą w bazie sił powietrznych Patrick na Florydzie. Potencjalnym miejscem jej działania będzie obszar Oceanu Atlantyckiego.

Niezależnie od podejmowanych środków zapobiegawczych, zarówno NASA, jak i SpaceX zapewniają o maksymalnym skupieniu i przygotowaniu do przeprowadzenia pomyślnego startu kosmicznego. Jego przebieg można śledzić na bieżąco za pośrednictwem udostępnionych kanałów:

Aktualny LIVE-Stream SpaceX

Zapis pierwszego podejścia do wystrzelenia Crew Dragona (27 maja 2020)

LIVE-Stream NASA

Oprócz tego na kanałach social media serwisu Space24 trwa bieżąca aktualizacja informacji na temat tego wyjątkowego startu kosmicznego. Zachęcamy do bieżącego śledzenia.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 98
JSM
niedziela, 31 maja 2020, 03:10

Ależ wy jesteście łatwi do zmanipulowania. Przecież to nie chodzi o Rosję a o Chiny. Wyścig toczy sie pomiędzy USA a Chinami a nie Rosją. Rosja ze swoim skromniutkim PKB raptem 2,5x większym od polskiego jest karzełkiem w dodatku coraz bardziej słabnącym karzełkiem.

Przyszłość
niedziela, 31 maja 2020, 01:36

Widzialem całą transmisje. Sam statek jest kozacki nie co to sojuz mlotkiem wyklepany. I jeszcze wrażenie robi powrót rakiety na barke. Mam wrażenie, że niedługo skok nastapi. SpaceX pracuje na Starshipem a i jeszcze Orion razem z Esa dojrzewa. Dwie lub trzy firmy przy ladownikach księżycowy pracuja. A na wschodzie cichutko... Dopiero ma rzeką żółtą coś sie dzieje

FR technologiczne imperium
niedziela, 31 maja 2020, 00:18

Misja się udała, kosmonauci dotarli do stacji a rakieta bezpiecznie wróciła na ziemię, co tu dużo mówić Rosjanie stracili kolejną domenę na którą mieli monopol, loty kosmiczne firmy muska są tańsze o co najmniej 40 % względem sojuzów, bo ich rakiet są w przeciwieństwie do rosyjskich kilkukrotne użytku. No cóż kolejny raz kapitalizm wygrał nad państwowym molochem.

ja
niedziela, 31 maja 2020, 01:17

Tylko nie zapomnij że NASA to też jak by państwowy moloch. I oni sami pomimo wspaniałego kapitalizmu przez 11 lat nie stworzyli tego co spaceX w kilka lat. Samo nasa zatrzymało się w rozwoju statków załogowych już w latach 70 od czasu wachadłowców nie mieli czym latać i gdzie ta twoja wspaniałość. Tymczasem ten twój moloch sam miał wachadłowce i oprócz tego sojuza

Davien
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 04:09

Jakbys nei zauwazył rakiete i statek stworzyła nei NASA ale SpaceX czyli prywatna firma. A NASA sie nei zatrzymała w rozwoju, wahadłowce do tej pory maja rekord w ilości wyniesionych osób i towarów na orbitę. Sojuz natomiast to taki rówiesnik( sporo gorszy) Apollo. Tylko ze jak USA było stac na wycofanie Apollo i zastapienie ich wahadłowcami to Rosja nei miała wyboru poza przeróbka Sojuza na statek orbitalny. Aha NASA własnei skonczyła swój statek kosmiczny, Oriona, a Rosja.....

GB
niedziela, 31 maja 2020, 00:46

Dragon 2 dopiero jutro (w niedzielę) zadokuje przy MSK (bodajże koło 16). A to oznacza że SpaceX będzie miała lepszy statek kosmiczny niż rosyjski Sojuz - Dragon 2 do 7 członków załogi, Sojuz do 3 członkow załogi. Dragon 2 jest statkiem wielokrotnego użytku, Sojuz po powrocie na ziemię nadaje się na złom. Do tego rakieta Falcon 9 jest wielokrotnego użytku, rakieta Sojuz 2 jednorazowego użytku. W ciągu 9 lat firma SpaceX zdeklasowala rosyjski Roscosmos, który przez te lata nie zrobił praktycznie nic aby unowocześnić swoje rakiety czy statki kosmiczne. A trzeba pamiętać, że USA płaciło Roscosmos od 200 do 500 mln USD za loty amerykańskich astronautów na MSK...

Davien
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 04:10

USA płaciło panie GB 80mln usd za miejsce w Sojuzie a nei 200mln jak podajesz.

GB
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 14:17

Chodziło mi że rocznie płaciło od 200 do 500 mln USD.

z amerykańskiej prasy
piątek, 29 maja 2020, 09:45

Jeszcze przed startem rakiety SpaceX Falcon 9 z dwoma astronautami na pokładzie amerykańskie media napisały, że lot rakiety Ilona Maska to koniec rosyjskiej kosmonautyki i zwycięstwo USA w wyścigu kosmicznym. Amerykanie, którzy nie latają od ponad 10 lat, mieli raz polecieć na ziemską orbitę i od razu wygrać, zatknąć za pas Roscosmos i całkowicie go złamać. Ale to są niuanse. Jednak po odłożonym z powodu zlej pogody starcie niektóre amerykańskie media ogłosiły kolejną rewelację: start nie nastąpił ... ponieważ Rosja użyła broni klimatycznej. Statek Ilona Maska w końcu wystartuje. Mamy taką nadzieje. Ale nie sądzę, że ten załogowy lot, podobny do tych, co odbywają się od 1961 roku, kiedy Gagarin poleciał w kosmos jest takim ogromnym osiągnięciem, jak amerykańska propaganda stara się nam przedstawić. W czym jest tu przełom? Chociaż dla Stanów Zjednoczonych, które przez 10 lat nie potrafiły wysłać żadnej osoby w kosmos. może to rzeczywiście przełom.

Davien
niedziela, 31 maja 2020, 02:49

Wizdzisz, USA znalazło sobie taniego taksówkarza w osobie Rosji która i tak dalej niz do ISS nei lata wiec wycofali wahadłowce i w spokoju opracowali nowoczesny statek kosmiczny. A Rosja dalej poza antyczne Sojuzy wyjśc nei potrafi.

sobota, 30 maja 2020, 23:59

No i wysłali....

sobota, 30 maja 2020, 22:38

Przełom jest w tym, że to nowy pojazd kosmiczny, zbudowany za prywatne pieniądze, a nośnik ląduje na bezzałogowej barce i iest odzyskiwalny. - XXI wiek. A "Rockocmoc" (?) siedzi z komunistycznym sojuzem w XX w i nie zamierza wychodzić.

Davien
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 04:12

Rosja nie tyle nie zamierza wychodzic ile zwyczajnie nei jest w stanie zrobic nic lepszego od antycznego Sojuza. Toz juz Apollo był od neigo lepszy:)

Ukulele
sobota, 30 maja 2020, 17:02

Jest to likwidacja ostatniej luki jaką posiadała amerykańska astronautyka a właściwie amerykański przemysł. Każdy start na pokładzie sojuza to olbrzymi cios wizerunkowy. To policzek dla Ameryki wbrew temu co niektórzy piszą że to z powodu ceny itp. Może cenowo było taniej ale propagandowo to była tragedia. Koszty wizerunkowe były potężne. Teraz koniec uzależnienia. USA ma wszystko. Samoloty V generacji lotniskowce nowoczesne silniki odrzutowe i załogowe pojazdy kosmiczne. Wszystko co definiuje supermocarstwo .

michalspajder
niedziela, 31 maja 2020, 01:04

Jest jedno “tylko”...Tylko jeszcze nie panuja nad cala Ziemia:-)))))

Sidematic
niedziela, 31 maja 2020, 03:01

Praktycznie panują. Wystarczy blokada jednej cieśniny (Malakka) i Chin nie ma. Zanim Chińczycy się uniezależnią od morskich szlaków handlowych lub zbudują siłę zdolna pokonać Amerykanów mina jeszcze dziesięciolecia. Rosja zaś siedzi u siebie w zaścianku i nawet gdyby chciała to nie ma czym sie stamtąd wydostać.

Davien
niedziela, 31 maja 2020, 02:49

Bo nawet nigdy nei mieli takiego zamiaru w przeciwieństwie do Rosji.

AB
sobota, 30 maja 2020, 18:58

Olbrzymi? Nie przesadzajmy. To tylko wożenie mocno przewrażliwionego, białka na orbitę. Space X już od 2012 wozi na orbitę różne rzeczy w hermetycznej ładowni i zwozi je z powrotem. W porównaniu z takim amerykańskim lądowaniem łazika na Marsie, historycznym lotem koło Plutona, trwająca dwa lata misja miniwahadłowca, czy misją nurkującą w koronę słoneczną, to jest pikuś.

Masz racje
niedziela, 31 maja 2020, 00:41

Masz rację AB ale w tych wszystkich przypadkach przemawia zawsze jedno zdanie. Made in USA

piątek, 29 maja 2020, 23:49

M. in. przełom jest w tym, że to nie państwowy moloch typu Roskosmos wysyła ludzi w kosmos tylko firma rynkowa, W

GB
piątek, 29 maja 2020, 18:14

USA przestaną płacić Rosji za zalogowe loty do MSK i o to głównie chodzi. W kosmonatyce tylko w tym Rosja była lepsza od USA po wycofaniu promów kosmicznych.

Sternik
niedziela, 31 maja 2020, 03:03

500 mln USD rocznie a pewnie i więcej to nie w kij dmuchał. Szczególnie, że u Rosjan finansowo krucho jak nigdy.

Jacek
czwartek, 28 maja 2020, 14:45

To wielce znamienne, że amerykańską astronautykę stworzył niemiecki naukowiec, członek NSDAP i oficer SS (w jednym), a obecnie próbują reanimować miliarderzy, przedsiębiorcy i filantropi (w jednym) rodem z Republiki Południowej Afryki i Zjednoczonego (jeszcze) Królestwa... ;-)

Davien
niedziela, 31 maja 2020, 02:51

No popatrz a rosyjska neijaki H Grottrup i jak USA spokojnie poszło dalej to wy w Rosji bez Grottrupa sami nic zbudowac nei mozecie poza przestarzałymi zawodnym Protonem.

sobota, 30 maja 2020, 22:41

A rosyjską kosmonautykę kto tworzył? I czy byli oni mniej niemieccy bo anonimowi? Po 2WŚ w zsrr dokonano ponad 20 odpaleń rakiet V-2.

y
sobota, 30 maja 2020, 20:39

A w rosyjskim przemyśle lotniczo-kosmicznym to niemieccy jeńcy wojenni nie pracowali? I w czym jest gorsze prywatne przedsiębiorstwo od państwowego molocha? A słynne "wałki" przy budowie kosmodromu to możliwe są w takiej skali tylko w Rosji.

Nestor
sobota, 30 maja 2020, 19:20

Rosyjska tez. Tyle ze Brauna bylo widac i przezyl start swoich rakiet. Ci co pracowali w sowietach hm... znikli.

Odp
sobota, 30 maja 2020, 19:08

Ciekawe od kogo Zsrr wzięła swoją technikę kosmiczną? Jak w tym kawale o tym jak rosjanie wynaleźli rower u niemca na strychu. Dziś USA wraca do gry. Biorąc pod uwagę amerykańskie plany, technologie i ilość kasy to Rosjanie mają się czego obawiać.