SpaceX z zaufaniem Pentagonu. Narodowe misje na rakietach "z odzysku"

1 października 2020, 16:34
Screenshot_2020-10-01 SpaceX
Fot. SpaceX [spacex.com]

Wszystkie z obsługiwanych dotychczas przez firmę SpaceX misji kosmicznych na potrzeby sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych musiały się odbywać na nieużywanych wcześniej segmentach rakietowych. Aktualnie można jednak już o tym pisać w czasie przeszłym, gdyż spółka Elona Muska otrzymała zgodę Departamentu Obrony USA oraz US Space Force na wynoszenie strategicznie istotnych rządowych i militarnych satelitów z zastosowaniem wykorzystanych już wcześniej stopni rakietowych wielokrotnego użytku.

Nowe okoliczności są wynikiem ogłoszonej 25 września br. modyfikacji kontraktu do zamówienia publicznego, w którym firma SpaceX jest wykonawcą na rzecz Departamentu Obrony USA. Chodzi o starty z satelitami systemu nawigacyjnego GPS III, których rozmieszczanie jest kontynuowane od grudnia 2018 roku z udziałem tej prywatnej spółki. Dotąd firma Elona Muska wystrzeliła dwa takie obiekty (drugi wyniesiono na orbitę pod koniec czerwca 2020 roku, a za pasem jest już trzeci - ze startem przełożonym na 2 października 2020). Każdorazowo odpalenia te wykonywano na całkowicie nowych, nie używanych wcześniej segmentach.

Zmiana niesie za sobą obopólną korzyść - możliwość ponownego zastosowania segmentów głównych umożliwi SpaceX znaczne ograniczenie jednostkowego kosztu przeprowadzenia misji oraz skrócenie przygotowań do kolejnych odpaleń. Pentagon z kolei zaoszczędzi na tym ogółem 52,7 mln USD, o które pomniejszono kwotę umowy w zamian za możliwość zastosowania rakiet "z odzysku".

Misje z satelitami GPS spółka SpaceX realizowała wcześniej na rzecz US Air Force, które na polu nadzoru startów satelitarnych zastąpił w międzyczasie inny rodzaj sił zbrojnych USA - US Space Force. Porozumienie ze SpaceX w kwestii ponownego użytkowania odzyskanych rakiet ma tutaj także szersze znaczenie w kontekście realizacji najnowszego wieloletniego kontraktu NSSL (na narodowe starty w latach 2022-2027). Firma Elona Muska uzyskała tutaj rządowe zamówienie na przeprowadzenie 40 proc. z zaplanowanych na ten okres misji.

Realizacja kontraktu według nowych założeń obejmie starty przewidziane na 2021 rok, w ramach których SpaceX wystrzeli na orbitę piątego i szóstego satelitę konstelacji GPS trzeciej generacji (GPS III-SV05 oraz GPS III-SV06). Przedtem jednak nastąpi jeszcze trzeci start nowego Falcona 9 z czwartym ogółem obiektem tej sieci nawigacyjnej (GPS III-SV04), planowany pierwotnie na końcówkę września 2020 (a więc, w najbliższym czasie). Warto tutaj przypomnieć, że pozostałe satelity GPS III wynosi na orbitę na mocy osobnego kontraktu inny operator systemów nośnych - konsorcjum United Launch Alliance.

Choć przy dotychczasowych lotach na rzecz Departamentu Obrony USA firma SpaceX nie używała wcześniej wystrzeliwanych segmentów, to podjęła już przy ostatniej z takich okazji próbę odzyskania korpusu stopnia głównego. Podejście takie nastąpiło jak dotąd jedynie 30 czerwca 2020 roku w trakcie misji GPS III-SV03 - było ono w pełni udane. Jak wskazują przedstawiciele firmy, już każda z dalszych misji w tym kontrakcie będzie obejmowała odzyskanie segmentu podstawowego.

Na przestrzeni ostatniego miesiąca SpaceX kontynuował intensywną serię pod względem liczby startów oraz podejmowanych wyzwań. Na uwagę zasługują zrealizowane jedna po drugiej misje z 30 sierpnia (z ciężkim argentyńskim satelitą obserwacji radarowej SAOCOM 1B) oraz 3 września (dwunasta dostawa ładunku multisatelitarnego konstelacji Starlink). Ponadto doszło również do szeroko komentowanego wzlotu prototypu SN6 (zalążka statku kosmicznego Starship), który 3 września osiągnął pułap blisko 150 m i bezpiecznie powrócił na płytę ośrodka doświadczalnego Boca Chica na południowym skraju stanu Teksas.


image
Z oferty Sklepu Defence24 - polecamy!

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 89
Jacek
wtorek, 6 października 2020, 03:43

W dniu 1 października 2020 roku z Przylądka Canaveral na Florydzie miał odbyć się start rakiety nośnej Delta IV Heavy z satelitą wojskowym w ramach misji NROL-44. Jednak już po uruchomieniu silników pierwszego stopnia na 7 sekund przed opuszczeniem wyrzutni start został przerwany przez automatyczny system Terminal Countdown Sequencer Rack (TCSR). Po dwóch godzinach podjęta została decyzja o spuszczeniu paliwa rakietowego, co oznacza odłożenie misji na czas nieokreślony. Poprzednią datę startu wyznaczono na dzień 26 września 2020 roku. Jednak najpierw ze względu na niekorzystne warunki pogodowe, a później ze względu na nieprawidłową pracę ramienia obsługowego wyrzutni start przesunięto o 5 dni. Kwestia udanej misji NROL-44 ma bardzo istotne znaczenie dla United Launch Alliance (ULA), konsorcjum Boeinga i Lockheed Martina, ze względu na konkurencję ze strony SpaceX. Departament Obrony zgodził się na użycie w jednej z najbliższych misji rakiety Falcon 9, co ma znacznie obniżyć koszt misji w porównaniu do rakiety Delta IV. Jest to kolejny dowód na to, jak wielkie problemy obecnie przeżywa amerykański sektor kosmiczny…

Ukulele
czwartek, 8 października 2020, 17:24

Ładny kryzys co trwał tydzień:). Przypominam że ostatnio poleciał starlink na rakiecie której w Rosji nie zbudują przez kolejne 20 lat. Tak więc domyśl się czemu USA i Chiny rządzą światem a Wy jesteście pośmiewiskiem.

Davien
wtorek, 6 października 2020, 21:33

Niby jakie problemy?? Problemy to chwilowo jak widac ma ULA i to wszystko. Ale jak widac fakt ze Roskosmos lezy i kwiczy wykończony przez prywatna firmę z USA musi bolec.

AB
wtorek, 6 października 2020, 13:11

Przecież z twojego własnego postu wynika, że jedna amerykańska firma kosmiczna traci zlecenia na rzecz innej amerykańskiej firmy kosmicznej, zatem twój wniosek może dotyczyć co najwyżej ULA. No ale do tego trzeba by było zastosować logikę czy coś... .

Obserwator
środa, 7 października 2020, 00:16

Space Exploration Technologies Corp. ponownie wniosła oskarżenie przeciwko wojskom lotniczym Stanów Zjednoczonych Ameryki, reprezentowanym w sprawie przez US Air Force Space and Missile Systems Center, o stosowanie nieuczciwych praktyk poprzez finansowanie prac badawczo-rozwojowych przedsiębiorstw konkurujących ze SpaceX. Tak w rzeczywistości wygląda współpraca podmiotów rządowych i prywatnych w realizacji amerykańskiego programu kosmicznego...

AB
środa, 7 października 2020, 16:29

Ojej, dwóch prywatnych dostawców rywalizuje o wielkie rządowe zamówienie. No po prostu niesłychane. Może jeszcze jeszcze jeden zacznie obniżać ceny, aby zgarnąć jak największy kawałek tego lukratywnego tortu kosztem tego drugiego... a nie czekaj.

BA
czwartek, 8 października 2020, 12:39

"Ojej, dwóch prywatnych dostawców rywalizuje"... Należy mieć przy tym nadzieję, że znają i co najważniejsze rozumieją mądre przysłowie - Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta...

Davien
czwartek, 8 października 2020, 18:24

Trzeci juz odpadł, czwarty zaraz przejdzie na własne Ariane 6 a piaty czyli Roskosmos lezy i kwiczy.

Łowca trolli
sobota, 10 października 2020, 22:21

Zapewne nie znasz, bo i skąd, ale przynajmniej spróbujzrozumieć znaczenie mądrego polskiego przysłowia: "Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść". Jak będą mnożyć podmioty i tworzyć nowe konsorcja w rodzaju ULA, to doniczego nie dojdą. Natomiast doprowadzi to do wzrostu i tak gigantycznego długu publicznego USA...

GB
środa, 14 października 2020, 17:52

USA stawia na konkurencje i w sumie ma rację. Przykładowo Boeing nawali ze swoim CST-100 Starliner. Gdyby nie podjęto decyzji o budowie dwóch załogowych statków kosmicznych różnych firm do dziś NASA nie mogłaby latać na MKS i musiałaby korzystać z rosyjskich Sojuzów. A tak ma przynajmniej jeden typ załogowego statku kosmicznego

Ukulele
czwartek, 8 października 2020, 17:07

Jak widać znają. Podzielili tort zamówień komercyjnych z grupą Ariane i nie ma już miejsca dla Roskosmosu. Zostaną im tylko ochłapy. Tak jak mówiłem wymali hitlerowscy naukowcy, Żydzi wyjechali i nie ma kto Rosjanom zbudować nowych rakiet. I przez to nie ma zleceń bo udźwig Sojuza jest zabawkowy w porównaniu do Ariane. Do Delty Heavy czy FH nawet porównania nie ma.

AB
czwartek, 8 października 2020, 14:37

Trzeci był ze staołopaliwią rakietą Omega, ale powiedział pas.

BA
czwartek, 8 października 2020, 19:42

Trzeci się jeszcze nie ujawnił, gdyż jeszcze czeka na najbardziej dogodną chwilę. Koncern Northrop Grumman zrezygnował z realizacji projektu OmegA, gdyż uzyskał kontrakt na dostawę systemu opartego na silnikach rakietowych na stały materiał pędny...

AB
piątek, 9 października 2020, 12:26

Nie, BA. Trzeciego nie ma, bo wszyscy wokoło budują konne dorożki, kiedy Musk zbudował, samochód i wymiótł komercyjny rynek do czysta. Ci co próbują to Blue Origin, (na razie muszą dojść do ładu z własnym silnikiem) i jakieś chińskie sartupy, które najbardziej awansowane są na etapie Grasshoppera, lub strzelają stałpaliwówkami, z których co druga wybucha. Reszta jest na etapie renderów i bajek, podczas gdy Musk, na serio wziął się za budowanie kosmicznej w pełni odzyskiwanej ciężarówki.

Jacek
środa, 7 października 2020, 00:01

W kwestii logiki, która jest dla co poniektórych wyraźnie pojęciem obcym, to proponuję nie wyciągać zbyt pochopnych wniosków. Niezaprzeczalnym faktem, jest chroniczny kryzys, który trawi amerykański sektor kosmiczny. Agencja rządowa odpowiedzialna za narodowy program lotów kosmicznych zdecydowanie nie radzi sobie z tym zadaniem. Jednym z z tego przejawów jest rozpoczęcie śledztwa federalnego w sprawie możliwego przecieku w NASA w trakcie trwania procedury wyboru dostawców Human Landing System dla programu księżycowego Artemis i wcześniejsza rezygnacja szefa załogowych lotów kosmicznych...

GB
środa, 7 października 2020, 23:08

Jaki kryzys??? W USA są cały czas rozwijane są nowe technologie w sektorze kosmicznym. To przykladowo od wielu lat amerykańskie pojazdy badają Marsa. Rosyjski program badania poniósł klęskę, bo rakieta się rozbila. To Amerykanie dysponują najsilniejszymi rakietami, a nie Rosja. Biedni Rosjanie nawet nie mają satelitów SAR, a szczytem ich technologii są optyczne satelity, które nawet nie przesyłają obrazie czasie rzeczywistym. Ba rosyjskie ministerstwo obrony musi kupować od zachodnich firm satelitarne łącza telekomunikacyjne bo swoich nie ma (brak wystarczającej przepustowości). Jeszcze ci podać amerykanskie nowoczesne kosmiczne technologie i ich brak w Rosji??? Jak tam Rosja odkryła już w którym miejscu z ich modułu na MSK ucieka powietrze? Jak tam moduł Nauka, poleci kiedyś?

Jacek
czwartek, 8 października 2020, 13:25

To wielce symptomatyczne, że Amerykanie są nadal zmuszeni wykorzystywać rosyjskie silniki rakietowe RD-180 i RD-181 do swoich rakiet nośnych oraz do niedawna musieli korzystać z rosyjskich statków kosmicznych Sojuz do wysyłania astronautów na orbitę okołoziemską. Doszło nawet do tego, że Departament Obrony USA był zmuszony przyznać, że bez rosyjskich (sic!) silników rakietowych byłby poważny problem z wynoszeniem na orbitę okołoziemską satelitów wojskowych ważnych dla amerykańskiego (sic!) bezpieczeństwa narodowego. W związku z tym nie dziwi nawet fakt, że decyzję o zakupie rosyjskich silników rakietowych podjęta była pomimo formalnie obowiązującego embarga na import do USA technologii kosmicznych z FR... ;-)

GB
czwartek, 8 października 2020, 14:00

No ale już nie muszą korzystać ze starych Sojuzów, mają Crew Dragona. Podobnie jest z silnikami. Rakiety Falcon9 i Falcon Heavy mają lepsze osiągi od Atlasów i to jest tylko dobra wola Waszyngtonu że korzystają z usług ULA. To właśnie jest rozwój amerykańskiego przemysłu kosmicznego. Rozwój, a nie kryzys jaki jest w Rosji.

BA
czwartek, 8 października 2020, 19:33

Proponuję zapoznać się z arykułem - Marcin Kamassa "Nowy plan budżetowy Białego Domu. Finansowanie NASA w odwrocie", który w dniu 15.03.2019 roku ukazał się na portalu internetowym Space24...

Davien
piątek, 9 października 2020, 20:16

A po kiego SpaceX zlecenia od NASA jak ma i tak zapchany terminarz;) Jak na razie to skutecznei wypychaja ULA z zamówień rządowych:)

AB
piątek, 9 października 2020, 12:32

Space X ma naprawdę wystarczająco dużo roboty przy stawianiu starlinków, zasysaniu z rynku komercyjnego wszystkiego czego się da (ich ostatni program wystrzeliwania mini satelitów Falconami - 9 i realizowaniu dotychczasowych zleceń NASA, że spokojnie może przetrwać bez dodatkowych zleceń NASA. Najwyżej sobie dorobi wykopując ULA z kolejnych zleceń rządowych, o co Space X bardzo intensywnie walczy

Davien
środa, 7 października 2020, 16:40

Jak widac fakt że Roskosmos lezy i kwiczy musi poteznie boleć A co do NASA, oni jkawidąc sa w stanie opracowywac misje księzycową czyli cos co ejst daleko poza mozliwościami Rosji.

AB
środa, 7 października 2020, 16:25

No i właśnie dlatego, amerykanie starają się mieć na podorędziu dwóch dostawców. Jak jeden zawodzi, musi się liczyć, że ten drugi wygryzie go z interesu. To właśnie jest logiczne.

Jacek
wtorek, 6 października 2020, 02:48

W dniu 29 sierpnia 2020 roku z Przylądka Canaveral na Florydzie miała wystartować rakieta nośna Delta IV Heavy z wojskowym satelitą NROL-44. Jednak na 3 sekundy przed startem, już po uruchomieniu silników pierwszego stopnia, wystąpiły niespodziewane okoliczności, które wymusiły wyłączenie zespołu napędowego. Pierwotnie start miał się odbyć w dniu 26 sierpnia 2020 roku, jednak na żądanie National Reconnaissance Office (NRO) został przesunięty o 24 godziny. W trakcie końcowego odliczania w dniu 27 sierpnia 2020 roku pojawiły się problemy techniczne, co spowodowało przesunięcie terminu startu na dzień następny. W dniu 29 sierpnia 2020 roku kolejne problemy spowodowały przerwanie startu także i w tym terminie…

spoko
wtorek, 6 października 2020, 23:40

Jacek Dobrze juz dobrze wszyscy maja problemy tylko nie Rosja Kazdy o tym wie szczegolnie ci co czytaja sputnika i ogladaja rt

Jacek
czwartek, 8 października 2020, 13:04

A więc spoko poczekajmy, co będzie działo się dalej na Przylądku Canaveral. Kolejne odwołanie startu rakiety nośnej Delta IV Heavy, to przecież nie najgorsze, co może się jeszcze przydarzyć. Z pewnością będzie można o tym przeczytać na Sputniku i obejrzeć w RT... ;-)

Davien
czwartek, 8 października 2020, 18:28

Jacus, odwołanie a nie efektowna eksplozja jak w Sojuzach czy Protonach.

Łowca trolli
piątek, 9 października 2020, 16:27

Davienk'u, już wielokrotnie na Space24 wykazałeś się totalną nieznajomością radzieckiej i rosyjskiej kosmonautyki. Zdradzasz poważne braki w zakresie, chociażby nawet podstaw techniki kosmicznej, że o symptomach ostrej rusofobii, to tylko wspomnę. Zapamiętaj więc sobie, o ile potrafisz oczywiście, że żadne propagandowe slogany nie są w stanie zastąpić rzeczywistych faktów. W związku z powyższym zalecam, żebyś najpierw czegokolwiek się dowiedział, zanim cokolwiek napisać. W innym przypadku narażasz się co najmniej na śmieszność, a w następnym etapie na kompromitację i nie tylko...

AB
sobota, 10 października 2020, 20:13

A twoją tezę potwierdzają... ?

Jacek
wtorek, 6 października 2020, 02:38

W dniu 28 września 2020 roku z doświadczanego kosmodromu Plesieck w Obwodzie Archangielskim wystartowała rakieta nośna Sojuz-2.1b z 22 satelitami. Wśród nich były 3 satelity Goniec-M wielozadaniowego systemu personalnej łączności kosmicznej Goniec-D1M. Przy użyciu bloku przyspieszającego Friegat wszystkie satelity zostały umieszczone na wybranych orbitach okołoziemskich. Na dzień 16 listopada 2020 roku zostało zaplanowane wyniesienie w przestrzeń kosmiczną 3 kolejnych satelitów tego typu…

Davien
wtorek, 6 października 2020, 21:34

No, w końcu cos w Rosji wystartowało a nie wybuchło czy nie spadło:)

Obserwator
środa, 7 października 2020, 00:22

Wiesz może, co stało się w dniu 16 lipca 2019roku w czasie testu, prowadzonego w zakładach Boca Chica w Teksasie? Wybuchł wtedy pożar i doszło do wybuchu demonstratora technologii pojazdu marsjańskiego budowanego przez SpaceX – Starhopper...

wRG
sobota, 10 października 2020, 00:09

Oni testują starshipa do punktu krytycznego. Tzw test to fail.

Davien
środa, 7 października 2020, 16:44

Po pierwszwe Rosja nie ma nawet w planach nic o zblizonych możliwosciach do Starshipa, po drugie testy sa po to by wyeliminowac wady i usterki konstrukcji a Starhopper nei jest zadnym demonstratorem pojazdu marsjanskiego ale eksperymentalna konstrukcja do testowania silników. Co prawda w Rosji ten etap jest zazwyczaj pomijany co pzrekłąda sie na duza zawodność rosyjskich rakeit.

Veritas
czwartek, 8 października 2020, 13:12

Federalny Program Kosmiczny Federacji Rosyjskiej przewiduje wysłanie 3 misji księżycowych: Łuna-25 w latach 2021-2022, Łuna-26 w latach 2023-2024 i Łuna-27 w latach 2024-2025. Kolejne rosyjskie misje księżycowe: Łuna-28 i Łuna-29 mają być włączonego do następnego Federalnego Programu Kosmicznego po 2025 roku. Oczywiście dopiero czas pokaże, w jakim zakresie zostaną zrealizowane te bez wątpienia ambitne plany.

Davien
czwartek, 8 października 2020, 18:36

Veritas, jak na razie to Łuna-25 miała lecieć 8 lat temu i dalej jak widac nie może. Po drugie Rosja nie ma nic chocby zblizonego do Falcona Heavy a co dopiero mówic o Starshipie czy SLS.

GB
czwartek, 8 października 2020, 14:03

No tak... Od kilkunastu lat Rosja wysyła misje księżycowe i wysłać nie może. Przykładowo ta cała Łuna miała wystartować w 2012 roku.

AB
czwartek, 8 października 2020, 14:46

Tak naprawdę, jedyna rzecz na jaką jeszcze liczę i szczerze kibicuje to ten ich atomowy jonowiec Арсенал, którego chyba na serio zaczęli klepać. Tylko, że jego też trzeba wysłać jakąś rakietą.

BA
piątek, 9 października 2020, 16:39

Wobec powyższego szczerze pokibicujmy razem i cierpliwie poczekajmy. To zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż klepanie, a raczej wklepywanie sloganów propagandowych. Proponuję przy tym zbytnio nie martwić się o rakiety nośne, gdyż Rosjanie już mają coś w zanadrzu. Niebawem powinny pojawić się pierwsze informacje w rzeczonym zakresie.

AB
sobota, 10 października 2020, 20:16

Właśnie, że nie mają. Są w lesie, Protony maja być wycofywane, Angara jak piec lat temu zniknęła, tak jej nie ma. No ale Rosja ma dużo rzek i jeszcze wiele papierowych rakiet da się ich imionami nazwać.

BA
sobota, 10 października 2020, 22:31

Mylisz się, albo celowo pomijasz pewne fakty. Obecnie w kilku zakładach w Moskwie i Omsku trwa produkcja rakiet nośnych Angara 5. Ponadto trwają prace nad nową rakietą nośną Sojuz 5. W tym samym czasie w USA rozważane jest przerwanie programu Space Launch System (SLS)...

GB
wtorek, 13 października 2020, 16:38

Angara i Sojuz 5 nie jest konkurencją dla SLS. To mało udane konkurencje dla Falcona 9.

AB
wtorek, 13 października 2020, 18:06

Tak nawiasem mówiąc coś Rosjanie zaczęli przebąkiwać o starcie Angary w listopadzie 2020. Może w końcu zobaczymy tego Yeti? :)

AB
poniedziałek, 12 października 2020, 13:32

Skoro trwają prace nad Angarą, To? Gdzie? Ona? Jest? A potencjalna (bo jakoś nie wierzę, ba amerykanie zlikwidowali swój flagowy program) likwidacja SLS, by absolutnie nic USA nie zaszkodziła. Nie kiedy jest FH (którego można jakby co ulepszyć, dając np drugi stopień z silnikiem raptor, bo czemu nie?) trwają prace nad New Glenem i Strashipem. SLS jest rakietą z zeszłej epoki i naprawdę bym chciał, ba Ameryka porzuciła ten projekt, jednak to z wielu różnych skomplikowanych przyczyn nie będzie to takie proste.

AB
wtorek, 6 października 2020, 13:13

Ojej Rosji udało się coś, cokolwiek wystrzelić. Mającą pół wieku rakietą. No nic tylko ogłosić święto państwowe i bić w kremlowskie dzwony.

BA
środa, 7 października 2020, 00:34

Ojej, Amerykanie będą musieli poczekać, zanim rakieta Falcon 9 wyniesie na średnią orbitę okołoziemską (MEO) kolejnego satelitę. Planowana na 3 października 2020 roku misja GPS III SV04 została odwołana 2 sekundy przed startem. Nowa data kosmicznego przedsięwzięcia nie została jeszcze podana. Przyczyny niepowodzenia tej misji kosmicznej nie zostały ujawnione...

Davien
środa, 7 października 2020, 16:44

Przynajmniej im nic nei wybuchło podczas startu co ejst zwykła przypadłościa w Rosji.

Veritas
czwartek, 8 października 2020, 12:59

"Przynajmniej im nic nei wybuchło podczas startu": W dniu 28 czerwca 2015 roku rakieta nośna Falcon 9 ze statkiem towarowym Dragon eksplodowała wkrótce (150 sekund) po starcie z Cape Caneveral. W dniu 1 września 2016 roku rakieta nośna Falcon 9 przed startem eksplodowała na platformie startowej CCAFS.

Davien
czwartek, 8 października 2020, 18:41

Czy mi się zdaje czy nie tak dawno Sojuz wyleciał w powietrze na wyrzutni a załoga zyje tylko dzieki systemowi ratowniczemu zerznietemu z USA? Albo jak wasz drugi Sojuz sobie spadł do oceanu z ładunkiem? Kolejna misja to Meridian-5 i też eksplozja w 421 sek

Łowca trolli
piątek, 9 października 2020, 16:34

Czy mnie się tylko wydaje, że znowu powtarzasz się i robisz to w sposób coraz bardziej nieudolny. Jak już musisz, to jeszcze napisz chociażby o tym, jaką perspektywę przed sobą ma "wasz" SLS. Nie zapomnij przy tym wspomnieć, jak tragicznie zakończył się program Space Transportation System (STS) i jaki smutny los spotkał Space Shuttle. Biorąc pod uwagę fakt, co poprzednia waszyngtońska administracja zrobiła z Constellation Program, to należy mięć wielkie obawy, że nawet wysiłki ze strony pewnego południowoafrykańskiego przedsiębiorcy i filantropa mogą okazać się niewystarczające... Nieprawdaż?

AB
czwartek, 8 października 2020, 14:57

No tak, dodajmy jeszcze tego Izraelskiego satelitę, co go wysadzili razem z rakieta i wyrzutnią. I co? I nic. Teraz jeśli chodzi o ilość niezawodnych lotów pod rzad zaczynają się ścigać z ULA. Poza tym Rosja lata całkowicie bezawaryjnie, prawda? Nie było żadnej dziury w Sojuzie, nie było nieomal wysadzonego sojuza, nie było tego bodajże Afrykańskiego satelity i całej masy innych wpadek, prawda?

GB
czwartek, 8 października 2020, 14:23

To było kilak lat temu. Od tamtego czasu SpaceX usprawnił rakietę i procedury startu. Właśnie dlatego ma czasami odwołane i przełożone starty. Co więcej technologia wielokrotnego użytku sprawia, że inżynierowie SpaceX mogą po każdym udanym lądowaniu sprawdzić pierwszy stopień Falcona9. Mają wiedzę co i jak bardzo się zużywa, co trzeba wymienić lub przeprojektować. Takiej wiedzy nie mają inżynierowie żadnej innej firmy i organizacji rządowej (NASA, Roscosmos itp.).

AB
środa, 7 października 2020, 16:35

Prawdopodobnie dwa silniki do wymiany. Space X wprowadziło jakieś usprawnienia (słowo w rosyjskim przemyśle ko(s)miczym praktycznie nieznane) i podczas próbnego coś się komputerowi nie spodobało w odczytach. No cóż. Wymienią, poleca i wrócą. Jak zwykle.

BA
czwartek, 8 października 2020, 12:35

"Wymienią, poleca i wrócą. Jak zwykle"... Powinni tylko uważać, żeby nie zajęło im to aż tak dużo czasu, jak powrót do załogowych lotów kosmicznych. O realizacji planów powrotu na Księżyc, że już tylko wspomnę...

Davien
czwartek, 8 października 2020, 18:43

Widzisz oni planuja powrót a wam nie udało sie tam nawet polecieć za pierwszym razem:)) I dalej nie jestescie w stanie i nie będziecie bo nie macie zwyczajnie czym.

AB
czwartek, 8 października 2020, 14:48

Ale wiesz, że hmm, jakby to napisać, żeby moderacja puściła? Powiedzmy, że gadasz bez sensu, porównując wymianę dwóch wadliwych silników do powrotu na Księżyc.

BA
czwartek, 8 października 2020, 19:07

Ale zdajesz sobie sprawę, mam taką szczerą nadzieję, że problemy techniczne przy realizacji misji księżycowej mogą i zapewne pojawią się w nieporównywalnie większej skali. Nie uważasz przy tym, że dwa wadliwe silniki w jednej rakiecie?

Davien
piątek, 9 października 2020, 20:18

Przypomnieć ci waszą N-1 i jak sie to dla was i dla neij skonczyło?:)

AB
piątek, 9 października 2020, 12:48

Ale zdajesz sobie sprawę, że ten wątek nie dotyczy misji księżycowej prawda. To ty z nią wyskoczyłeś, jak jak tu w Polsce mówimy, Filip z konopi. Ale jak tak bardzo chcesz to proszę bardzo. Kto na świecie ma nieomal ukończoną rakietę klasy SLS? Kto na świecie ma rakietę klasy Falcon Hevy? Kto na świecie ma prywatnych przedsiębiorców, albo niech nawet będą państwowe konglomeraty, przeprowadzające tak ambitne projekty jak Starship, lub New Glen. Kto na świecie ma nieomal ukończony statek klasy Orion. I zanim zaczniesz wymieniać rozliczne wady każdego z tych projektów (bo je mają co do tego nie najmniejszych wątpliwości), pamiętaj, pytanie brzmi, kto w ogóle coś takiego ma. Potrafisz na taz zadane pytanie odpowiedzieć.

Davien
piątek, 9 października 2020, 20:19

Poza USA tylko Chiny kombinuja z rakieta o udżwigu w klasie SLS i Starshipa.

AB
sobota, 10 października 2020, 20:20

No właśnie ogłosili, że w tej pięciolatce mają zacząć. Zacząć. Tak nawiasem mówiąc ich najnowszy render już nazywa się nieoficjalnie CZ-FH. Myślę, że bardzo szybko rozwiniesz ten skrót :).

GB
czwartek, 8 października 2020, 14:14

Mają przetestowany załogowy statek. Inne w testach i produkcji. Dobrze że mówisz o powrocie na księżyc, bo w USA wracają w przeciwieństwie do innych nacji, których program lotu na księżyc się nie udał.

BA
czwartek, 8 października 2020, 19:26

"USA wracają w przeciwieństwie do innych nacj"... Pozwolę sobie zauważyć, że chyba nie jesteś na bieżąco w omawianym temacie. Do roku 2030 Chiny chcą wysłać na Księżyc misję załogową. Następnym krokiem ma być budowa księżycowej stałej bazy. Proponuję zapoznać się z chińskimi dokonaniami i planami w ramach programu kosmicznego Chang'e.

Davien
piątek, 9 października 2020, 20:21

A Chiny były kiedykolwiek na Księzycu? Oj chyba nie, podobnie jak nikt inny poza USA. Więc tak, oni wracaja a reszta dopiero próbuje się tam dostac. 50 lat po USA.

BA
sobota, 10 października 2020, 22:36

Chińczycy planują lot załogowy na Księżyc, a misję bazzałogową zrealizowali i to z sukcesem (prog ram Chang’e). Może wiesz, co dokonali w tym czasie Amerykanie w zakresie sond księżycowych? Proszę o konkrety, a nie jak zwykle slogany!

AB
poniedziałek, 12 października 2020, 19:09

Chociażby z pomocą sondy LRO odkryli takie nieistotny drobiazg jak zamarznięta woda w kraterach, koło księżycowego bieguna południowego.

AB
piątek, 9 października 2020, 12:52

No chwalmy pana, Chiny dokonały wyczynu na skalę Radzieckich lun z zeszłego wieku. No dla nich jest to niewątpliwie wielki wyczyn. Zobaczymy jak im wyjdzie z ich marsjańskim łazikiem. (nawet jak wyjdzie i tak będą generację do tyłu w porównaniu z tym co wysłali na Marsa amerykanie)

Przemek
poniedziałek, 5 października 2020, 23:16

SpaceX z zaufaniem Pentagonu. Narodowe misje na rakietach "z odzysku..... Tytuł jak z pudelka .prawie jak by spacex wygrzebał je z ziemi po jakiejś misji NASA z przed 20 lat. Są to części wielokrotnego użytku na tym bazuje cały fenomen tej konstrukcji więc po co nadawać artykułowi taki sensacyjny tytuł

Wania
niedziela, 4 października 2020, 15:33

W 2020 roku liczba udanych startów rakiet USA i Chiny po 25, Rosja - 9. Koniec dolarów z USA i upadek rosyjskiego programu kosmicznego nabiera tempa. Kilka lat temu Rosja była liderem w startach kosmicznych obficie zasilanym przez USA za silniki rd-180 i wożenie ładunków i ludzi na ISS. Ale zmarnowali te dolary jak to w Rosji. I teraz z każdym rokiem jest coraz gorzej. Jeszcze Europa uwolni się od ich rakiet i będzie piękna katastrofa.

uk
poniedziałek, 5 października 2020, 16:01

Bardzo prawdopodobne to co piszesz :)

44
poniedziałek, 5 października 2020, 14:24

Rosja nigdy nie dała nam o sobie zapomnieć!