Satelitarne oczy nad bazami Rosji w Arktyce. "Bezprecedensowa kumulacja sił"

6 kwietnia 2021, 19:13
6B9A5747_1200
Myśliwce MiG-31BM w bazie lotniczej Floty Północnej na Nowej Ziemi. Fot. Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej [function.mil.ru]

Rozpatrując w poniedziałek 5 kwietnia udostępnione przez koncern Maxar zobrazowania satelitarne, wykonane nad rosyjskimi bazami w rejonie Arktyki, komentatorzy stacji CNN ocenili, że Rosja gromadzi na Północy "bezprecedensową" siłę militarną.

W bieżących komentarzach i opublikowanym w poniedziałek artykule serwisu CNN oceniono, że Rosja gromadzi "bezprecedensową" siłę militarną w Arktyce, dążąc do obwarowania swojego północnego wybrzeża i potencjalnie kluczowej drogi morskiej z Azji do Europy. Komentatorzy stacji wyrazili szczególne zaniepokojenie jedną z aktualnie rozwijanych, tajemniczych rosyjskich broni nowej generacji - rodzajem ciężkiej torpedy o napędzie nuklearnym, 2M39 Posejdon (według niepewnych doniesień, zdolnej do przenoszenie głowic z ładunkiem do 2 Mt na dystansie nawet do 10 tys. km). Według różnych zapowiedzi, oręż ten ma skutecznie razić obszary nadbrzeżne oraz wykluczać je z użycia i zamieszkania nawet na dziesięciolecia. Nawiązanie do takich stwierdzeń poczynił w listopadzie ub.r. Christopher A. Ford, ówczesny zastępca sekretarza stanu ds. bezpieczeństwa międzynarodowego USA - stwierdzając, że Posejdon ma "zalać miasta nadbrzeżne Stanów Zjednoczonych radioaktywnym tsunami".

Zademonstrowane w tym kontekście najnowsze zobrazowania satelitarne, dostarczone CNN przez koncern technologiczny Maxar, uwidoczniły skalę rozbudowy rosyjskich baz arktycznych oraz infrastruktury obronnej na tamtejszym wybrzeżu. W wybranych instalacjach rozpoznano m.in. ślady podziemnych magazynów - prawdopodobnie przeznaczonych właśnie dla Posejdona i/lub nowego pocisku manewrującego 9M730 Buriewiestnik (bądź innej nierozpoznanej dotąd prototypowej broni).

Co do ogółu, z pomocą zobrazowań satelitarnych stwierdzono m.in., że rosyjski sprzęt stacjonujący w Arktyce obejmuje bombowce i myśliwce MiG-31BM oraz nowe systemy radarowe w pobliżu wybrzeży Alaski. Oprócz tego, podkreślono oznaki aktywności związanej z testowaniem najnowszych, tajnych systemów uzbrojenia.

Amerykańscy komentatorzy wyrazili w tym kontekście zaniepokojenie, że siły gromadzone na Północy przez Rosję mogą zostać użyte do ustanowienia faktycznej kontroli nad otwartymi obszarami Arktyki, które znajdowały się dotąd poza zasięgiem państw, a które wkrótce - w wyniku kryzysu klimatycznego - będą wolne od lodu. Zwrócono również uwagę na dostrzeganą próbę zapanowania nad Północną Drogę Morską - szlakiem żeglugowym biegnącym od Norwegii do Alaski, wzdłuż północnego wybrzeża Rosji aż do północnego Pacyfiku. Wspomniany szlak morski potencjalnie skraca o połowę czas, w jakim transport dociera do Europy z Azji, względem dotychczasowego dostarczania dóbr przez Kanał Sueski.

Rzecznik Pentagonu, Thomas Campbell, zapewnił, że dążenia Rosja odbierane są jako próba narzucenia swoich wpływów w zasięgu potencjalnego "głównego międzynarodowego szlaku żeglugowego" - wyraził przy tym zaniepokojenie porządkiem, jaki Moskwa ustanawia w kwestii korzystania z tej trasy. "Rosyjskie przepisy regulujące tranzyty Północną Drogą Morską przekraczają uprawnienia Rosji na mocy prawa międzynarodowego" - stwierdził.

Moskwa utrzymuje, że jej cele w Arktyce są gospodarcze i pokojowe, niemniej jednak praktyka pokazuje, że rozwój sytuacji odbywa się przy znacznym zaangażowaniu sił militarnych. Odnosząc się do tego, amerykański serwis publicystyczny The Hill zaakcentował, że Kreml gwałtownie podnosi swojej zdolności uderzeniowo-obronne na tym obszarze.

"Rosja wzmogła swoje potrząsanie szablą w Europie Wschodniej i Arktyce, co postawiło administrację prezydenta USA Joe Bidena w stan pogotowia" - napisano na łamach The Hill. Jak dodano, w ciągu ostatnich dwóch tygodni Moskwa testowała Waszyngton i jego sojuszników na lądzie, w powietrzu i na morzu, poprzez gromadzenie sprzętu wojskowego na wschodzie Ukrainy, przeprowadzanie lotów wojskowych w pobliżu przestrzeni powietrznej Alaski i działalność okrętów podwodnych w Arktyce.

image
Znacznie rozbudowana w ostatnich latach historyczna baza lotnicza Nagurskoje - najbardziej wysunięta na północ rosyjska instalacja tego typu (znajduje się na Ziemi Aleksandry). Nazwana na cześć Polaka i zarazem rosyjskiego pilota w czasach carskich, Jana Nagórskiego (pioniera lotnictwa arktycznego), została zbudowana w latach pięćdziesiątych XX wieku jako miejsce postoju radzieckich bombowców dalekiego zasięgu wysyłanych przeciwko USA. Może pełnić w dalszym ciągu strategiczną rolę w Arktyce. Fot. Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej [mil.ru]

W relacji do związanych z tym niepokojów, rzecznik ministerstwa obrony USA John Kirby powiedział w środę, że USA "bardzo, bardzo poważnie" traktują zagrożenia ze strony Rosji. Równolegle - w poniedziałek wiceszef MSZ Rosji Siergiej Riabkow przekazał agencji Interfax, że Rosja i Stany Zjednoczone utrzymują kontakt na najwyższym szczeblu w sprawie sytuacji na Ukrainie i Moskwa zapewniła Waszyngton, że nie ma powodów do niepokoju.

Źródło: CNN/PAP


image
Z oferty Sklepu Defence24.pl

 

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 31
Vbv
czwartek, 8 kwietnia 2021, 05:43

A my stawiamy na witam w Trzebiatowie

Niuniu
środa, 7 kwietnia 2021, 23:54

Generalnie to kolejna burza propagandowa. W Arktyce i wzdłuż "północnej drogi morskiej" nic nowego się nie dzieje. Odnawiać bazy, na nowo je wyposażać i odtwarzać infrastrukturę rosjanie zaczeli tam 4-5 lat temu. I z niczym się nie kryli - pełno było o tym informacji włącznie z transmisjami TV z kilku wizyt Putina. Trump to olewał bo to w sumie nic nie zmieniało w stosunkach z Rosją a wręcz było korzystne dla światowych interesów USA. Lepiej, że Moskwa napina muskuły w terenie gdzie nawet niedźwiedzi jest mało niż w jakiś innych rejonach. Co do znaczenia i wartości tzw. "Północnej Drogi Morskiej" to jest to bardzo optymistyczna ocena. Fakt - jest to krótsza droga niż przez Suez. Ale na całej jej długości jest tylko jeden głębokowodny port. Murmańsk. Do tego z kiepskim zapleczem logistycznym. Dalej na wschód już nic nadającego się na miejsca postoju i zaopatrzenia dla wielkich statków nie ma. Do tego duże obszary tej trasy są wyjątkowo płytkie. Zaledwie kilkanaście metrów głębokości. Konfiguracja dna jest zmienna po przez ruch gór lodowych szorujących po nim. No i sam lód. Topniej a i owszem ale i tak jest. Normalne statki nawet latem mają szanse w coś walnąć. Specjalne tankowce LNG klasy lodowej które dwa miesiące temu tryumfalnie dostarczyły dwa transporty LNG do Azji tą trasą uszkodziły o bryły lodu systemy napędowe i sterwe. Od miesiąca są w naprawie a to nowoczesne dopiero co zwodowane jednostki, projektowane i budowane właśnie do pływania wśród lodów. Nie należy zapominać o zdecydowanie wyższych stawkach ubezpieczeniowych dla statków płynących tą trasą. To plus koszt ew. asysty holowników lub lodołamaczy jeszcze przez wiele lat będzie powodowało małą atrakcyjność tej drogi dla światowego handlu. Droga będzie głównie służyła do transportu rosyjskiego gazu i ropy na azjatyckie rynki. USA trochę się denerwuje na pokaz - pod publiczkę. No i trzeba pokazywać jak Rosja jest agresywna i zaborcza - nawet jeśli warczy na swoim podwórku.

A skąd
czwartek, 8 kwietnia 2021, 13:24

Polskojęzyczna edycja serwisu Sputnik rozpoczęła nadawanie.

mietek
środa, 7 kwietnia 2021, 20:22

groza

gruzin
środa, 7 kwietnia 2021, 19:54

ciekawe co by na to wszystko Josif ?

Csa
środa, 7 kwietnia 2021, 14:48

Rosja jest państewkiem prowadzącym agresywną politykę. Swoje cele próbuje osiągać siłą i strachem. Niestety dla normalnego świata, przyjdzie taki moment, że przegnie. Czas reagować i osłabiać potencjał Rosji i walczyć z jej propogandą.

środa, 7 kwietnia 2021, 19:19

A gdzie ty widzisz ten normalny świat chyba w snach

Tweets Space24