SpaceX z zaufaniem Pentagonu. Narodowe misje na rakietach "z odzysku"

1 października 2020, 16:34
Screenshot_2020-10-01 SpaceX
Fot. SpaceX [spacex.com]

Wszystkie z obsługiwanych dotychczas przez firmę SpaceX misji kosmicznych na potrzeby sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych musiały się odbywać na nieużywanych wcześniej segmentach rakietowych. Aktualnie można jednak już o tym pisać w czasie przeszłym, gdyż spółka Elona Muska otrzymała zgodę Departamentu Obrony USA oraz US Space Force na wynoszenie strategicznie istotnych rządowych i militarnych satelitów z zastosowaniem wykorzystanych już wcześniej stopni rakietowych wielokrotnego użytku.

Nowe okoliczności są wynikiem ogłoszonej 25 września br. modyfikacji kontraktu do zamówienia publicznego, w którym firma SpaceX jest wykonawcą na rzecz Departamentu Obrony USA. Chodzi o starty z satelitami systemu nawigacyjnego GPS III, których rozmieszczanie jest kontynuowane od grudnia 2018 roku z udziałem tej prywatnej spółki. Dotąd firma Elona Muska wystrzeliła dwa takie obiekty (drugi wyniesiono na orbitę pod koniec czerwca 2020 roku, a za pasem jest już trzeci - ze startem przełożonym na 2 października 2020). Każdorazowo odpalenia te wykonywano na całkowicie nowych, nie używanych wcześniej segmentach.

Zmiana niesie za sobą obopólną korzyść - możliwość ponownego zastosowania segmentów głównych umożliwi SpaceX znaczne ograniczenie jednostkowego kosztu przeprowadzenia misji oraz skrócenie przygotowań do kolejnych odpaleń. Pentagon z kolei zaoszczędzi na tym ogółem 52,7 mln USD, o które pomniejszono kwotę umowy w zamian za możliwość zastosowania rakiet "z odzysku".

Misje z satelitami GPS spółka SpaceX realizowała wcześniej na rzecz US Air Force, które na polu nadzoru startów satelitarnych zastąpił w międzyczasie inny rodzaj sił zbrojnych USA - US Space Force. Porozumienie ze SpaceX w kwestii ponownego użytkowania odzyskanych rakiet ma tutaj także szersze znaczenie w kontekście realizacji najnowszego wieloletniego kontraktu NSSL (na narodowe starty w latach 2022-2027). Firma Elona Muska uzyskała tutaj rządowe zamówienie na przeprowadzenie 40 proc. z zaplanowanych na ten okres misji.

Realizacja kontraktu według nowych założeń obejmie starty przewidziane na 2021 rok, w ramach których SpaceX wystrzeli na orbitę piątego i szóstego satelitę konstelacji GPS trzeciej generacji (GPS III-SV05 oraz GPS III-SV06). Przedtem jednak nastąpi jeszcze trzeci start nowego Falcona 9 z czwartym ogółem obiektem tej sieci nawigacyjnej (GPS III-SV04), planowany pierwotnie na końcówkę września 2020 (a więc, w najbliższym czasie). Warto tutaj przypomnieć, że pozostałe satelity GPS III wynosi na orbitę na mocy osobnego kontraktu inny operator systemów nośnych - konsorcjum United Launch Alliance.

Choć przy dotychczasowych lotach na rzecz Departamentu Obrony USA firma SpaceX nie używała wcześniej wystrzeliwanych segmentów, to podjęła już przy ostatniej z takich okazji próbę odzyskania korpusu stopnia głównego. Podejście takie nastąpiło jak dotąd jedynie 30 czerwca 2020 roku w trakcie misji GPS III-SV03 - było ono w pełni udane. Jak wskazują przedstawiciele firmy, już każda z dalszych misji w tym kontrakcie będzie obejmowała odzyskanie segmentu podstawowego.

Na przestrzeni ostatniego miesiąca SpaceX kontynuował intensywną serię pod względem liczby startów oraz podejmowanych wyzwań. Na uwagę zasługują zrealizowane jedna po drugiej misje z 30 sierpnia (z ciężkim argentyńskim satelitą obserwacji radarowej SAOCOM 1B) oraz 3 września (dwunasta dostawa ładunku multisatelitarnego konstelacji Starlink). Ponadto doszło również do szeroko komentowanego wzlotu prototypu SN6 (zalążka statku kosmicznego Starship), który 3 września osiągnął pułap blisko 150 m i bezpiecznie powrócił na płytę ośrodka doświadczalnego Boca Chica na południowym skraju stanu Teksas.


image
Z oferty Sklepu Defence24 - polecamy!

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 89
Fanklub Daviena
sobota, 3 października 2020, 14:39

No i jak tam start SpaceX się udał? :)

123
poniedziałek, 5 października 2020, 17:26

wysmienicie jak zawsze :), w przyszlym roku pierwszy lot orbitalny Starship z boosterkiem heavy!! Go go go USA!!

GB
niedziela, 4 października 2020, 13:55

W tym roku sam SpaceX ma więcej udanych lotów niż Rosja, więc o co chodzi? Co więcej są to rakiety Falcon9 o podobnej nośności na orbitę jak rosyjski ProtonM. Tyle tylko że w tym roku ProtonM nie poleciał jeszcze ani raz. Latają tylko o wiele słabsze Sojuzy, przez co jak by się porownało ładunek jaki dostarczyła SpaceX i Rosja na orbitę to przewaga SpaceX jest druzgocaca.

AB
niedziela, 4 października 2020, 16:36

Akurat Protonowi udało się wystartować 30 lipca tego roku z dwoma satelitami komunikacyjnymi. Cały jeden, jedyny raz.

Ukulele
niedziela, 4 października 2020, 10:21

Gdyby to był Proton to by już kosmodromu nie było:)

Davien
sobota, 3 października 2020, 17:58

Normalnie, poleciał jak zawsze na orbite, zawiózł ładunek i wrócił:)

AB
sobota, 3 października 2020, 22:42

Funclub pewnie nawiązuje do opóźnienia z misją GPS. Odkryto jakieś nieprawidłowości w jednym z silników, zatem go pewnie wymienią, zawiozą ładunek i wrócą. No ale dajmy się nacieszyć chłopcu tym opóźnieniem. W końcu co mu zostało?

Davien
poniedziałek, 5 października 2020, 15:02

Jak pisałem post to nic nie wiedziałem jeszcze o tym opóznieniu. Patrząc z jakim opóznieniem pojawiają sie posty to ciekawe że on wiedział tak szybko?

AB
poniedziałek, 5 października 2020, 21:45

Bo akurat mają jakieś przestoje. Starlink 13 i GPS już z trzeci tydzień jest przekładany, aż podobno Musk się wpienił.

droma
piątek, 2 października 2020, 15:46

a w rosji -kaput sa juz zwrotne onuce /ja razie brudne / ,ramy portretow putina / lotniskowiec bedzie przerobiony na drewno / ,miala byc tez zwrotna s,raj tasma ,ale na razie jej niet ...

keksik
piątek, 2 października 2020, 13:40

Nie każdy wie, że to co widać na zdjęciach to lądowanie rakiet a nie start. Różnica jest jak między łajką w kosmosie a prywatną firmą na Marsie. O czym Rosjanie nie mogą nawet śnić gdyż przez swój fałszywy ustrój zostali w tyle już na kilkadziesiąt lat w technologii kosmicznej. Kłamstwo nigdy nie wygra z prawdą.

Bursztyn
czwartek, 1 października 2020, 19:08

2.5 mld usd od Amazon daje Blue Origin trochę oddechu Sam silnik NIE WYSTARCZY a na caly system nie są jeszcze gotowi

spoko
piątek, 2 października 2020, 15:40

Znow mowa o amerykanskim zlomie takim jak np F35 Szkoda ze juz nie mozna dolozyc tym ze Rosjanie woza Amerykanow na miedzynarodowa stacje kosmiczna

Bye bye sojuz
poniedziałek, 5 października 2020, 13:19

Już nie. Na dniach startuje misja SpaceX Crew-1, która przy pomocy Crew Dragon zabierze na ISS 4 astronautów. Poprzednia misja Crew Demo-2 polegająca na dostarczeniu 2 astronautów i ich powrocie przebiegła pomyślnie. Tak jak i pierwsza, bezzałogowa Crew Demo-1.

AB
czwartek, 1 października 2020, 22:35

Na razie oprócz suborbitalnego New Shepherda Blue Origin nie ma nic. Póki co budują zakład produkcyjny New Glena i jak mówią plotki, nie bardzo sobie radzą ze swoim silnikiem BE-4. A na tym silniku ma też latać Vulcan ULA.

czwartek, 1 października 2020, 21:17

Z tego co czytałem ze dwa miesiące temu to z silnikiem właśnie mają problemy. Turbopompy, łożyskowane cieńką warstwą cieczy, przy obracaniu silnikiem (manewrów rakiety) powoduje tarcie części ruchomej o nieruchomej. Ciekawe jak to rozwiążą. Oprócz tego czytałem o niewystarczającej sztywności korpusu pierwszego stopnia.

Jabadabadu
piątek, 2 października 2020, 14:39

Zjawiska znane z lat 60-70-tych teraz? Aż taka zapaść?

Davien
piątek, 2 października 2020, 17:52

Jak na firmę nigdy nie opracowujaca takich silników to problemy maja minimalne:) ULA natomiast nei ma żadnych obaw związanych z tym problemem:)