Czy ukraińskie rakiety wystartują z Australii?

23 marca 2018, 09:40
511440708
Fot. Roskosmos

Ukraiński rząd intensywnie poszukuje stanowiska startowego dla swoich rakiet nośnych. Przedłużający się okres zawieszenia lotów trwa od momentu eskalacji konfliktu z Rosją, który doprowadził do odcięcia Ukrainy od dotychczas wykorzystywanych kosmodromów. Po nieskutecznych jak dotąd staraniach o odbudowanie potencjału startowego z udziałem Brazylii, a następnie Kanady, Ukraina koncentruje obecnie swoją uwagę na Australii.

Ukraińskie wzmożone poszukiwania stanowiska startowego dla rakiet nośnych pozostają w toku od co najmniej 2015 roku. Sygnałem do ich zintensyfikowania stało się fiasko negocjacji dotyczących uruchomienia kosmodromu Alcantara w Brazylii, który miał umożliwić produkowanym w zakładach Jużmasz rakietom Cyklon kontynuację ich służby. Nieco ponad rok później pojawiły się doniesienia o uzgadnianiu warunków wystrzeliwania tych samych ukraińskich rakiet kosmicznych z obszaru kanadyjskiej Nowej Szkocji. W lutym 2017 roku informowano nawet o pozyskaniu potencjalnego amerykańskiego inwestora, który zadeklarował gotowość do sfinansowania budowy lokalnego ośrodka lotów kosmicznych.

Od tamtego momentu nie zakomunikowano jednak widocznych postępów w realizacji przedsięwzięcia. Równolegle ze strony ukraińskiej zaczęły docierać sygnały rosnącego zainteresowania innymi międzynarodowymi partnerami dysponującymi potencjałem budowy kosmodromu korzystającego z rakiet Cyklon i Zenit. W ostatnim czasie uwaga ta skupiła się przede wszystkim na Australii.

Najnowszy ukraińskie propozycje zakładają ulokowanie wspólnego portu kosmicznego w północnozachodniej części odległego kontynentu, w regionie Kimberley. W przedmiotowej sprawie intensywne działanie podjął ambasador Ukrainy w Australii, Mykoła Kulinicz oraz przedstawiciele Narodowej Agencji Kosmicznej Ukrainy. Zgodnie z ich stanowiskiem, założenia planu „są bardzo realistyczne”, a ukraińskie rakiety „mogłyby startować choćby jutro rano, gdyby tylko dysponowały odpowiednim miejscem do startu”. Jednocześnie zadeklarowano wszelkie niezbędne wsparcie merytoryczne i pomoc techniczną, które może być potrzebne Australii do ukończenia kosmodromu na swojej ziemi.

Zgodnie ze wstępnymi ustaleniami, potencjalne australijskie centrum lotów kosmicznych miałoby powstać nieopodal bazy lotniczej RAAF Curtin nieopodal miasta Derby. Przewiduje się, że pierwsze tamtejsze rakiety kosmiczne mogłyby wznieść się orbitę w ciągu najbliższych pięciu lat, o ile rząd stanowy i federalny przystałyby na realizację tego zamierzenia. Zanim jednak wdrożenie stanie się w ogóle możliwe, wymagane jest przeprowadzenie stosownego studium wykonalności. W ocenie ukraińskich przedstawicieli warunek ten powinien zostać spełniony w relatywnie krótkim czasie dwóch kolejnych lat, a jego koszt nie będzie wyższy niż 500 tys. USD.

Dalsza budowa niezbędnej infrastruktury - wyrzutni, hangarów i urządzeń wsparcia - miałaby być współfinansowane przez prywatnych inwestorów, a także z ewentualnych wkładów sąsiadów i sojuszników Australii. W planach użytkowania kosmodromu założono bowiem, że stanie się międzynarodowym centrum obsługi komercyjnych lotów kosmicznych realizowanych z udziałem partnerów regionalnych, takich jak: Japonia, Singapur, Korea Południowa i Indonezja. Ma w tym pomóc bardzo korzystny dostęp do równikowych trajektorii orbitalnych z północno-zachodniej części Australii.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 57
Davien
piątek, 23 marca 2018, 10:58

I tu znów rodzi się pytanie - dlaczego USA nie udostępni swoich państwowych stanowisk z których startowały rakiety Fon Brauna . Jako potentat w startach rakiet z Canaveral kosmodrom amerykańskiej agencji kosmicznej . Czyżby obawiano się nie zależnej prasy amerykańskiej - która podniosła by problem - dostępu obcemu państwu swoich baz startowych ?

Davien
sobota, 24 marca 2018, 15:47

Oj panie podszywacz , ale to Rosja bez prac Grottrupa które wykorzystał Korolow nic nie potafi zbudowac, bo jak sam się wział za robote to skutek widzielismy(N-1) Sami zrobili jedynie Protona który w zawodności ustepuje jedynie Buławie, a to juz \"sztuka\" Rozumiem że von Braun skonstruował tez wahadłowce, Delty i Falcony czyli rakiety daleko poza mozliwościami Rosji:)

stop tanieje propagandzie ...
niedziela, 25 marca 2018, 00:27

@Davien Jakie wahadłowce ?? Te po spektakularnych awariach i gotowości do użycia na poziomie 20% ? Zawodność ?? USA rakiety nie są zawodne bo ich nie ma. Nie przesadzajmy, ale to zwycięzcy II wojny korzystali z osiągnięć pokonanych, ale akurat to USA zgarnęła \"śmietankę\" ale takie jest prawo zwycięzców...

Davien
niedziela, 25 marca 2018, 18:13

Te same wahadłowce panie propaganda bez których nie byłoby ISS, które przy podobnej liczbie lotów i znacznie większej zasłudze dla rozwoju kosmonautyki miały mniej wypadków od waszych Sojuzów, Jeżeli o zawodnosci mówimy to jak tam Protony z któ4rych 1/10 spadła, jak tam Buran i energia wycofane po jednym locie. To Rosja nie ma praktycznie rakiet poza Modernizacja antycznej R-7 czyli Sojuzem i zawodnym Protonem ale przy jej zacofaniu technicznym... Oczywiście Delty, Falcony, Minotaury to w Rosji powstały:)) Sama SpaceX rozłozyła na łopatki cay rosyjski przemysł kosmiczny:)

tak tylko.... pytam
poniedziałek, 26 marca 2018, 12:19

@Davien Reasumując: Sojuzy nadal latają, a wahadłowce \"leżakują\" w muzeach :) USA Astronauci na orbitę \"dostają sie\" Sojuzami :) Zaciekawiłeś mnie w temacie \"rozłożenia\" mógłbyś doprecyzować ?

Davien
poniedziałek, 26 marca 2018, 14:23

Tak tylko, Sojuzy latają jedynie dlatego ze USA płaci za te loty grube pieniądze a sam statek jak taksówka do ISS jest wystarczający. Wahadłowce wycofano bo były drogie i nie umozliwiały lotów poza LEO. USA sobie spokojnie dopracowuje 3 statki załogowe mające o wiele większe możliwości niz antyczne Sojuzy, i co wtedy rosja zrobi? SpaceX w dziedzinie lotów kosmicznych posiada rakiety na poziomie jakiego Rosja jeszcze długo nie osiągnie, wykonała więcej lotów kosmicznych niż cały Roskosmos, o zarobkach z tego powodu nawet nie mówiąc bo jakby chcieli to by Roskosmos wykupili:) Technicznie są jakies 30-40 lat przed Rosją wiec tak, rozłozyli ja na całego.

aha
piątek, 23 marca 2018, 17:21

Sojuzy tak samo były \"Fon Brauna\". Z tą różnicą że Amerykanie zakończyli już epokę wahadłowców 1. generacji i rozpoczęli epokę rakiet powracających, a dziadunio Sojuz, który był już na deskach kreślarskich w III. Rzeszy, po 70 latach startuje dalej...

Tweets Space24