Ogniwa fotowoltaiczne po nowemu i z Polski. Czy perowskity odmienią satelity?

24 maja 2021, 13:46
Saule-061219-edit-2048-5-scaled
Fot. Saule Technologies [sauletech.com]

W piątek 22 maja br. w siedzibie Saule Technologies we Wrocławiu oficjalnie otwarto – jak podkreślają jej twórcy – pierwszą na świecie linię produkcyjną innowacyjnych ogniw fotowoltaicznych na bazie perowskitów. Opracowane przez polską fizyk, Olgę Malinkiewicz, specyficzne ogniwa zasilające mają pozwalać na generowanie energii zarówno z promieniowania słonecznego, jak i ze sztucznego światła. Jednym z ich bardziej doniosłych zastosowań może być m.in. produkcja bardzo lekkich i elastycznych paneli słonecznych zasilających satelity.

Saule Technologies to polska firma, stworzona w 2014 r. przez Olgę Malinkiewicz oraz biznesmenów Piotra Krycha i Artura Kupczunasa. Jej działalność bazuje na pomyśle Malinkiewicz dotyczącym wytwarzania perowskitowych ogniw słonecznych w temperaturze pokojowej, drukowanych na foliach polimerowych. Spółka stworzyła prototypowe ogniwa fotowoltaiczne pozwalające generować energię zarówno z promieniowania Słońca, jak i ze sztucznego światła.

Perowskity to grupa minerałów zbudowanych z nieorganicznych związków chemicznych o charakterystycznym układzie atomów, których reprezentatywnym przykładem jest ten oparty na cząsteczce tytanianu(IV) wapnia (CaTiO3). Minerał ten wyjątkowo dobrze pochłania światło, odpowiednio lepiej od stosowanego dotychczas krzemu, a nawet arsenku galu.

Jak podkreślają przedstawiciele firmy Saule Technologies, ogniwa słoneczne na bazie perowskitów to kolejny milowy krok w rozwoju fotowoltaiki, po tradycyjnych ogniwach krzemowych. Nowe ogniwa mogą być stosowane na różnych powierzchniach – od etykiet, przez fasady budynków, aż po sztuczne satelity. „Ogniwa perowskitowe są cienkie, lekkie, elastyczne, częściowo transparentne, można je zabarwiać na różne kolory. W przeciwieństwie do ogniw krzemowych, działają skutecznie nawet przy nieoptymalnym oświetleniu, także w sztucznym świetle. Co ważne, można je produkować stosunkowo łatwo, niskim kosztem, technologią druku, w temperaturze pokojowej” - podkreślono w opisie technologii stworzonej przez polską firmę.

Na przestrzeni kilku ostatnich lat pojawiały się doniesienia o zamiarach Saule dotyczących testowania swojej technologii w warunkach kosmicznych, a także współpracy z japońską agencją kosmiczną JAXA. Pojawiały się między innymi wspólne publikacje naukowe Olgi Malinkiewicz oraz japońskich ekspertów, zawierające rozważania nad potencjałem oferowanym przez perowskitowe ogniwa słoneczne (PSC) w segmencie zastosowań kosmicznych.

Zgodnie z opisem wyników prób z prototypowymi, arkusz perowskitowy w formacie A3 wykazał uzysk energii zbliżony poziomem do tego zapewnianego przez standardową ładowarkę telefonu komórkowego. Jak wskazano, ogniwami perowskitowymi można pokrywać różne powierzchnie. „Zasilą drony, urządzenia Internetu rzeczy (IoT), satelity [...] Liczba możliwych zastosowań perowskitowych ogniw fotowoltaicznych jest praktycznie nieograniczona” - wskazują przedstawiciele polskiej firmy. Wśród tych najbardziej oczywistych, codziennych sposobów użytkowego zastosowania wskazuje się bezinwazyjne osadzanie na okryciach dachowych i fasadach budynków, a nawet oknach biurowców. Potencjalne powierzchnie, na których mogą z powodzeniem działać, to także: karoserie aut, plandeki TIR-ów, żagle, namioty, odzież, obudowy tabletów i laptopów.

Saule Technologies rozpoczęła działalność w 2014 r. Dziś firma zatrudnia kilkadziesiąt osób z 20 państw świata. W ubiegłym roku Saule Technologies otrzymała 4,35 mln EUR od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju na masową produkcję elastycznych perowskitowych modułów słonecznych do zastosowań w Internecie Rzeczy (IoT). W ubiegłym roku firma nawiązała współpracę ze spółką Columbus Energy, dostawcą usług na rynku nowoczesnej energetyki.

Opracowanie: PAP/S24

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
gnago
niedziela, 6 czerwca 2021, 18:47

A jaką wydolność mają te zakłady , a bezzwrotna pomoc publiczna Polski i UE istnieje dla tej firmy?

Gfds
wtorek, 25 maja 2021, 01:33

Przydałby się takie powłoki na ekrany akustyczne, których coraz więcej w naszym krajobrazie.

brawo
wtorek, 25 maja 2021, 00:49

Niewątpliwie zaletą jest niska waga oraz deklarowany niski koszt, choć tam były przede wszystkim problemy z trwałością i nie za wysoka sprawność. Koszt i wygoda instalowania mogłyby w wielu zastosowaniach zrekompensować niższą sprawność, jednak trwałość może być nie do przyjęcia. Nie da się milczeć w ważnych kwestiach, ponieważ pierwsi klienci będą o to pytać.

Tweets Space24