Akcja udrażniania Kanału Sueskiego. Pomocna księżycowa pełnia i zdjęcia z orbity

29 marca 2021, 05:43
4475470743
Fotografia wykonana z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej przez kosmonautę Siergieja Kudź-Swierczkowa, ukazująca położenie zakleszczonego kontenerowca Ever Given na Kanale Sueskim (publ. 27 marca 2021 r.). Fot. Roskosmos/S. Kudź-Swierczkow [roscosmos.ru]

Po blisko tygodniu trwania incydentalnej blokady Kanału Sueskiego, spowodowanej zaklinowaniem się wielkiego kontenerowca Ever Given w wąskim przesmyku tej ważnej drogi morskiej, próby jej udrożnienia aż do późnej niedzieli 28 marca br. nie przynosiły radykalnej zmiany sytuacji. Za kluczową dla dalszych prób uwolnienia statku z niefortunnego poprzecznego zakleszczenia uznano noc z niedzieli na poniedziałek, na którą przypadła pełnia Księżyca. Wszystko za sprawą kulminacji przypływu, wynikającej z korzystnego ustawienia naturalnego ziemskiego satelity w linii ze Słońcem i naszą planetą.

We wtorek 23 marca br. pływający pod banderą Panamy 400-metrowy kontenerowiec Ever Given, którego armatorem jest tajwańska firma Evergreen Marine obrócił się bokiem i osiadł na mieliźnie w wąskim przesmyku Kanału Sueskiego, ok. sześciu kilometrów od jego południowego wejścia, w pobliżu Suezu.

Sparaliżowanie tej kluczowej drogi morskiej odbiło się na cenach ropy naftowej i transportu morskiego na świecie, a ewentualne dalsze przedłużenie blokady zagroziło poważnym zakłóceniem światowego handlu i łańcucha dostaw. Przez kanał przepływa około 10-15 proc. światowego handlu, szlak jest szczególnie ważny dla transportu surowców i paliw między Azją a Europą.

W niedzielę 28 marca na przejście przez Kanał Sueski oczekiwało już co najmniej 369 statków. To niespotykane nagromadzenie uwieczniono na zobrazowaniach satelitarnych przekazywanych wartkim strumieniem z rozmaitych prywatnych i narodowych konstelacji obserwacji Ziemi. Są wśród nich dane z europejskiego programu Copernicus, a także rosyjskie zobrazowania z satelity Resurs-P. Próbkę tych ostatnich ujawnił na swoim profilu w mediach społecznościowych szef państwowego przedsiębiorstwa Roskosmos, Dmitrij Rogozin. Dodatkowo, własne zdjęcia z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej przesłał też rosyjski kosmonauta Siergiej Kudź-Swierczkow.

Tymczasem w miejscu wystąpienia incydentu zgromadzono znaczące zasoby i sprzęt mające jak najszybciej zaradzić trudnej sytuacji - jednak przynajmniej do późnej niedzieli 28 marca nie przynosiły one oczekiwanego rozwiązania. Prace nad odblokowaniem i ściągnięciem statku z mielizny obejmowały m.in. rozkopywanie i pogłębianie koryta wokół jego dziobu oraz próby sprowadzenia jednostki na głębsze wody odpowiednimi holownikami. W realizacji tego zadania pomocne są zawsze naturalne przypływy.

Tak się składa, że noc z niedzieli na poniedziałek (z 28 na 29 marca) była momentem wystąpienia księżycowej pełni. Podczas tego zjawiska, Księżyc wraz z Ziemią i Słońcem - ustawione w jednej linii - potęgują swoim jednakowo ukierunkowanym oddziaływaniem grawitacyjnym skalę naturalnego przypływu. Wówczas (jak również podczas nowiu) następuje spiętrzenie fali, zwane pływem syzygijnym. Natomiast, gdy wpływ Słońca i Księżyca nie kumuluje się (Księżyc, Ziemia i Słońce tworzą kąt prosty), pływy są najsłabsze (tzw. pływ kwadraturowy).

Przeciętny czas między kolejnymi przypływami wynosi 12 godzin i 27 minut. Na podstawie długoletnich obserwacji oraz kalkulacji astronomicznych oblicza się czas i wielkość pływów dla poszczególnych punktów, przede wszystkim uczęszczanych portów. Wielkości te są podane w odpowiednich urzędowych publikacjach, tzw. tablicach pływów (ang. Tide Tables).

image
Nagromadzenie statków oczekujących na możliwość przepływu przez obecnie zablokowany Kanał Sueski - zobrazowanie w paśmie optycznym, z satelity Sentinel 2. Fot. Copernicus/SentinelHub/Creodias.eu

Jak donosi agencja Associated Press, w powiązaniu z oczekiwaną pełnią Księżyca, naczelny pilot Zarządu Kanału Sueskiego (SCA) zwrócił uwagę na kluczowe znaczenie działań podejmowanych na przełomie niedzieli i poniedziałku przy uwalnianiu kontenerowca Ever Given. Dodał, że w tym czasie zorganizowano dwie próby przekierowania statku z powrotem na tor wodny. Jak podkreślił, w przypadku braku rezultatów tych operacji, wzięto pod uwagę realną możliwość częściowego rozładowania jednostki.

Otwarte dane z systemu Copernicus rejestrują obraz z dokładnością nawet do 10 metrów. Kontenerowiec o wymiarach około 400 na 60 metrów jest wyraźnie widoczny zarówno na danych optycznych, jak i radarowych. Niestety, w chwili zobrazowania nad Kanałem Sueskim unosiły się chmury. Z tego powodu, obrazy zarejestrowane w świetle widzialnym i podczerwieni (Sentinel-2) wydają się zamglone.

Dr Sylwia Nasiłowska, Product Manager w firmie CloudFerro

Prezydent Egiptu Abd el-Fatah es-Sisi zarządził już w tym czasie przygotowania do rozładowania statku. Taka możliwość była też rozważana przez właściciela kontenerowca i specjalistów pracujących przy akcji ratunkowej. Szef SCA powiedział, że spedytorom dotkniętym blokadą tego jednego z najważniejszych morskich szlaków handlowych świata zostaną zaoferowane zniżki. Dodał, że wierzy, że śledztwo wykaże brak winy SCA w wystąpieniu całej sytuacji.

image
Zobrazowanie radarowe z satelity Sentinel 1 - ukazuje nagromadzenie jednostek nawodnych w oczekiwaniu na możliwość przepływu przez obecnie zablokowany Kanał Sueski. Fot. Copernicus/SentinelHub/Creodias.eu

Dane radarowe (z satelity Sentinel-1), dzięki wykorzystaniu znacznie dłuższych fali oraz aktywnej technice rejestracji sygnału, są niewrażliwe na zachmurzenie (mikrofale przenikają nawet przez grubsze chmury). [...] Relatywnie płaska powierzchnia wody jest czarna lub ciemno szara, statki natomiast są białe, gdyż ich kształt oraz mnogość elementów generują bardzo silny sygnał.

Zdjęcia satelitarne są udostępniane w czasie prawie rzeczywistym na platformie CREODIAS.eu, gdzie każdy nieodpłatnie może zobaczyć aktualną sytuację, zarówno na całej długości kanału, jak i na jego północnym i południowym krańcu.

Dr Sylwia Nasiłowska, Product Manager w firmie CloudFerro

Wcześniej w niedzielę informowano, że na miejsce zablokowania kontenerowca zmierzają dwa ciężkie holowniki (pierwsze doniesienia medialne o ich dotarciu na miejsce zaczęły spływać w poniedziałek nad ranem). Jeszcze tego samego dnia prezes SCA, generał broni Osama Rabie powiedział w egipskiej telewizji Extra News, że dotychczasowe prace przyniosły już pewne efekty, przyznał jednak, że nie może określić, kiedy kanał zostanie odblokowany. "Ster się nie ruszał, a teraz już działa, śruba okrętowa pracuje, pod dziobem nie było wody, teraz już jest" - wyjawił na temat postępów akcji.

Obawiano się przy tym, że dalsze działania opóźni to, że część nabrzeża kanału (pod dziobem statku), która była dotąd pogłębiana, posiada skaliste podłoże. Agencja Reutera podawała w tym kontekście, że cały czas nie jest do końca jasne, na jakiego rodzaju podłożu utknęła ustawiona w poprzek kanału jednostka. Wszystko to jednak straciło nieco na znaczeniu w obliczu podanej w poniedziałek rano (29 marca br.) informacji o powodzeniu prób oswobodzenia kontenerowca z pierwotnego zakleszczenia i jego stopniowym, aczkolwiek żmudnym oddalaniu od brzegu kanału - prace w tym przedmiocie mają jeszcze trwać.


image
Z oferty Sklepu Defence24.pl

 

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Tadeo
wtorek, 30 marca 2021, 10:27

Niezły bajzel. Satelity są pomocne nawet w takich sprawach. A Polska?

Ech
wtorek, 30 marca 2021, 06:04

Tysiace lat przyplywy i odplywy byly w Egipcje (potem Grecji) badane przez kaplanow i astrologow. Dawniej nie bylo podzialu na astronomie i astrologje. To byla jedna dziedzina, a system Ptolemeusza (choc tearetycznie nie prawdziwy bo mowiacy ze Ziemia jest w cenytrum) byl tak dokaladnie opracowany ze przejescie na system Kopernika nie bylo takim jasnym wyborem. Czesc dziel Ptolemeusza zostala spalona w Biabiltece Aleksandrysjkiej ale te ktore przetrfaly sa bardzo dokadne. Nawet dzis naukowcy doceniaja te obliczenia zacmien skanca, ksiezyca i innych.

jpr
poniedziałek, 29 marca 2021, 22:10

Na zdjęciach widać, że na tym odcinku kanału, zamulenia (wypłycenia) są przy oby brzegach i prawie na całej szerokości kanału. Więc prędzej, czy później, ktoś musiał tam "usiąść". Jak Egipcjanie coś z tym nie zrobią, to sytuacja będzie się powtarzała...

dim
poniedziałek, 29 marca 2021, 23:50

Wyraźnie widać nawet te głębsze miejsca, punktowo "nadgryzione" czy też "wyssane" z feralnej mielizny przez pogłębiarkę.

Tweets Space24