Amerykańska tarcza pokazuje pazury. Kolejna rakieta ICBM trafiona

28 marca 2019, 13:25
MDA1
Do zlikwidowania zagrożenia wystrzelono salwą dwie antyrakiety lądowego bazowania GBI z bazy sił powietrznych Vandenberg w Kalifornii. Fot. Missile Defense Agency

Stany Zjednoczone przeprowadziły kolejną próbę swojego systemu antyrakietowego zestrzeliwując testową rakietę balistyczną. Sukces jest tym większy, że po raz pierwszy odpalono jednocześnie dwie antyrakiety, z których pierwsza trafiła w cel główny, a druga została przekierowana na obiekt zastępczy.

Próba przeprowadzona 25 marca 2019 r. była zorganizowana przez amerykańską agencję obrony rakietowej MDA (U.S. Missile Defense Agency), która współdziałała z częścią połączonego dowództwa zintegrowanej obrony rakietowej (Joint Functional Component Command for Integrated Missile Defense), z północnym dowództwem amerykańskich sił zbrojnych (U.S. Northern Command) oraz podlegającymi pod dowództwo kosmiczne amerykańskich sił powietrznych (U.S. Air Force Space Command) skrzydłami kosmicznymi (Space Wings): 30., 50. i 460.

Atakowany był cel, który symulował głowicę bojową MIRV (multiple independently targetable reentry vehicle) międzykontynentalnej rakiety balistycznej ICBM (Intercontinental Ballistic Missile), wystrzelonej z poligonu rakietowego Reagana (Reagan Test Site) na atolu Kwajalein w Republice Wysp Marshalla.

Test był o tyle ważny, że po raz pierwszy do zlikwidowania zagrożenia wystrzelono salwą z oddalonej o ponad 7000 km bazy sił powietrznych Vandenberg w Kalifornii dwie antyrakiety lądowego bazowania GBI (Ground Based Interceptors), z których pierwsza pełniła role „lidera” (GBI-Lead), a druga systemu śledzącego (GBI-Trail).

To było pierwsze przechwycenie stanowiącego zagrożenie celu ICBM przez salwę antyrakiet GBI, i to był to kamień milowy. System działał dokładnie tak, jak go zaprojektowano, a wyniki tego testu świadczą o skuteczności wykorzystaniu salwy w ramach obrony antyrakietowej. Bazujący na lądzie system obrony na średnim dystansie jest niezwykle ważny dla obrony naszej ojczyzny, a ten test pokazuje, że mamy użyteczny, wiarygodny środek odstraszania przed bardzo realnym zagrożeniem.

dyrektor agencji obrony rakietowej MDA, generał Samuel A. Greaves

Próba zakończyła się pełnym sukcesem, ponieważ pierwsza antyrakieta (a właściwie przenoszony przez nią pojazd niszczący EKV – Exo-atmospheric Kill Vehicles) bezpośrednio trafiła w cel symulujący głowice MIRV. Pocisk zastępczy (GBI-Trail) nie musiał więc powtórzyć ataku, jednak zweryfikował stan szczątków i nie znajdując żadnych innych, niebezpiecznych głowic wybrał następny „najbardziej niebezpieczny obiekt” i zniszczył go.

image
Fot. Missile Defense Agency

W czasie testów uruchomiono wszystkie niezbędne elementy tarczy antyrakietowej. Dzięki systemowi ostrzegania kosmicznego wykryto start i śledzono tor lotu rakiety wspomagając się dodatkowo radarami bazowania morskiego i lądowego. Amerykanie nie ujawnili, jakie to były środki, ale najprawdopodobniej w sieci naprowadzania były również okręty Aegis. Informacje ze wszystkich sensorów były następnie przekazywane przez system dowodzenia, kontroli, zarządzania walką i łączności C2BMC (Command, Control, Battle Management and Communication).

image
Rakieta międzykontynentalna wykorzystana w czasie testów została wystrzelona z poligonu rakietowego Reagana (Reagan Test Site) na atolu Kwajalein w Republice Wysp Marshalla. Fot. Missile Defense Agency

Pomimo że test przebiegł zgodnie z planem to prace z nim związane będą dalej trwały. Pozostała bowiem jeszcze analiza badań telemetrycznych oraz wyników uzyskanych z systemów pomiarowych wykorzystywanych podczas próby. Wnioski wypracowane w ten sposób mają pomóc w udoskonaleniu taktyki działania i przygotowaniu zmian do już istniejącego systemu obrony antyrakietowej.

KomentarzeLiczba komentarzy: 20
biedny mały pastuszek John z przyczepy w Montanie
piątek, 29 marca 2019, 11:41

No i co miszcze? Zatkało kakało. Wy myślicie, że u nas w USA tylko krowy, lasy i zgraja analfabetów co to myślą, jak Bugarzy, że ziemia jest płaska a widzicie co się dzieje. Jak nasz wysłannik kolega Davien pisał, że my sa najwięksi i najwspanialisi we wszechświecie to sie śmialiście i mówiliście, że to troll. A widzicie jakie mamy rakiety? Ale to jeszcze nie jest nasz ostatnie słowo. Jak nie zbankrutujemy z 3-4 lata to dopiero zobaczycie: w tajemnicy powiem, że nasi wynalascy kończą pracę nad łukiem z którego każdy obywatel naszego wspaniałego kraju będzie mógł sobie sam zestrzelić takie głowice jak tylko będzie miał ochotę. I co nam zrobicie? Ale o tym to napisze już Davien albo AB. Z kowbojskim pozdrowieniem: uhahahahaha America first!

sża
piątek, 29 marca 2019, 08:38

I pomyśleć, że to wszystko na chińskiej elektronice jest oparte...

Pirat
czwartek, 28 marca 2019, 18:44

Całkiem duże osiągniecie!

droma
czwartek, 28 marca 2019, 16:01

a w rosji skamielinie akulina -tesciowa trafila wanie nawalonego jak perszing w czule miejsce /nie podano gdzie tajemnica / zdobyczn patelnia z ,ktorej zostala tylko raczka -sukces swiatowy ...

Voodoo
piątek, 29 marca 2019, 17:10

A w Rosji mają Sarmata i dostają kołki że śmiechu na tego typu jankeskie cwiczenia. Celem był stary Trident I starszy niż Twoja babcia jeżeli to by były MIRV Sarmaty to mogły by te ASAT-y latać po całym niebie i tak nie trafią właściwej a Sarmat ma ich 16 Anglicy twierdzą że 21 ale nie znalazłem źródeł

GB
piątek, 29 marca 2019, 18:06

Powinieneś wiedzieć że Sarmata to nie ma nawet w służbie operacyjnej, nie mówiąc nawet o produkcji seryjnej.

Davien
piątek, 29 marca 2019, 18:05

No maja makiete RS-28 Sarmat i diostaja smiechu patrząc na tego potworka:)) Bo jakbys voodooś sie wiedział to dalej RS-28 nie wyszedł poza testy silników I stopnia:) A co do głowic to ma ich przenosić 10-16 w zaleznosci od mocy i masy albo 24 Awangardy co przy maks udżwigu 10 ton pokazuje ładnie rosyjskie fantazje na temat Awangarda:)

sża
piątek, 29 marca 2019, 14:20

@droma - a co tam słychać u was na Ukrainie i dlaczego tak dobrze?

Janek
czwartek, 28 marca 2019, 16:00

Brawo WY!