Pompeo: Iran powinien zaniechać wystrzeliwania satelitów

4 stycznia 2019, 16:32
Pompeo
Fot. Gage Skidmore; licencja: CC BY-SA 2.0; źródło: Wikimedia Commons

Teheran przymierza się do wysłania w przestrzeń kosmiczną trzech satelitów. USA nie chce zgodzić się na rozwijanie przez Iran niezbędnych do tego celu rakiet nośnych. Wiąże się to bowiem z pracami nad technologią, w oparciu o którą działają również pociski balistyczne.

O tym, że Iran szykuje się do wyniesienia trzech satelitów poinformował w listopadzie 2018 r. tamtejszy wiceminister obrony, Qassem Taqizadeh. Mają to być urządzenia telekomunikacyjne. Każde trafi na inną orbitę. Ich misje powinny rozpocząć się w ciągu kilku miesięcy.

Tym zamiarom sprzeciwiają się Stany Zjednoczone. Dnia 3 stycznia br. sekretarz stanu USA Mike Pompeo przestrzegł, że prace nad rakietami nośnymi, które mogłyby wystrzelić satelity, pozwalają Teheranowi rozwijać pokrewne technologie niezbędne do budowy pocisków balistycznych. Takie postępowanie, ma zdaniem Pompeo stać w jawnej sprzeczności z treścią rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2231.

Stany Zjednoczone nie będą stać z boku i przyglądać się niszczycielskiej polityce irańskiego reżimu, zagrażającej międzynarodowej stabilności i bezpieczeństwu. Radzimy reżimowi, aby ponownie rozważył te prowokacyjne wystrzelenia rakiet i zaprzestał wszelkich działań związanych z rakietami balistycznymi, aby uniknąć głębszej izolacji ekonomicznej i dyplomatycznej.

Mike Pompeo, sekretarz stanu USA

Amerykański sekretarz stanu nie podał, jakie kroki podejmie jego kraj, jeśli Iran faktycznie wyniesie swoje trzy satelity. Prawdopodobnie w grę będzie tu wchodziło nałożenie nowych sankcji na Teheran.

Przemawiając 12 grudnia ub. r. na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ Mike Pompeo podkreślał, że USA będą nieugięcie kontynuować swoje wysiłki na rzecz budowy koalicji odpowiedzialnych narodów, które na poważnie przeciwstawiają się ryzykownej działalności irańskiego reżimu dotyczącej wdrażania pocisków balistycznych. Przy tej okazji sekretarz stanu dziękował sojusznikom z Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich za ich dobrą kooperację z inspektorami ONZ. Chodzi o współpracę przy odzyskiwaniu szczątków pocisków i rakiet irańskiego pochodzenia, które na terytorium ZEA i Królestwa Saudów  wystrzeliwują siły Huti z Jemenu.

Czytaj też:  Jemen: Rebelianci Huti przegrupowują siły