Pierwsza użytkowa misja systemu LauncherOne. Z polskimi satelitami [WIDEO]

30 czerwca 2021, 15:51
Virg
Fot. Virgin Orbit [virginorbit.com]

Nastąpiło zaplanowane na 30 czerwca br. rozpoczęcie pierwszej użytkowej misji nowego systemu nośnego firmy Virgin Orbit - lekkiej, podwieszanej rakiety LauncherOne. Na jej szczycie znalazły się dwa mikrosatelity polskiej firmy SatRevolution, których wyniesienie stanowić ma wstęp do rozwoju optoelektronicznej konstelacji obserwacji Ziemi, STORK. Zadaniem instrumentów ma być niebawem zbieranie pierwszych danych obrazowych na użytek komercyjny, m.in. w branży rolniczej oraz energetycznej na rynku polskim i w USA.

Użytkowy debiut rakiety nośnej LauncherOne, wyznaczony finalnie na środowe popołudnie 30 czerwca (z rozpoczynającym wzlotem samolotu Cosmic Girl o 15:50 czasu polskiego), skojarzono z tytułem pierwszego albumu muzycznego Mike'a Oldfielda, jaki ukazał się już ponad 48 lat temu ("Tubular Bells, Part One" z 25 maja 1973 roku) nakładem wytwórni płytowej Virgin. Nieprzypadkowo, gdyż był to zarazem debiut wydawniczy wspomnianej, założonej w 1972 roku firmy Richarda Bransona - późniejszego miliardera, a obecnie właściciela firmy Virgin Orbit.

Lot pierwszej użytkowej misji systemu nośnego LauncherOne rozpoczął się w hrabstwie Kern na pustyni Mojave w Kalifornii. W powietrze wzniósł się stamtąd odrzutowiec Boeing 747-400, zwany Cosmic Girl, który po niecałej godzinie lotu uwolnił rakietę do samodzielnego działania 11 kilometrów nad Oceanem Spokojnym. LauncherOne powędrował na niską orbitę okołoziemską wraz z siedmioma satelitami na pokładzie - oprócz dwóch polskich (STORK-4 oraz STORK-5 "Marta"), wyniesiono również lekkiego satelitę niderlandzkich sił zbrojnych (Brik-II) oraz cztery pomniejsze cubesaty STP-27VPA. Docelowa wysokość dla przewożonego polskiego ładunku to 500 km nad Ziemią, z nachyleniem orbity 60 stopni.

image
Ilustracja: Virgin Orbit

Start misji "Tubular Bells: Part One" to wydarzenie ważne z punktu widzenia polskiej firmy SatRevolution, która myśli o ekspansji orbitalnej w ramach rozwoju swojej konstelacji mikrosatelitów obserwacji Ziemi. Ładunkiem rakiety LauncherOne są dwa pierwsze satelity sieci STORK, które mają stanowić składnik 14-obiektowej konstelacji. Po umieszczeniu na orbicie, obiekty mają być zdolne do pozyskiwania multispektralnych danych obrazowych średniej rozdzielczości dla klientów z branży rolniczej i energetycznej w Polsce oraz USA.

Dane dostarczane z orbity przez SatRevolution mają pomagać ocenić stan upraw, nawodnienia gruntów oraz zdatność gleby pod kątem upraw. Zapowiadane zastosowanie dotyczy także lokalizowania nielegalnych wycinek, oceny drzewostanu i ewentualnych zdarzeń kryzysowych. System ma być pomocny również w określeniu poziomu eksploatacji złóż w kopalniach, szacowaniu wielkości urobku czy w ocenie jakości inwestycji drogowych i zarządzaniu projektami budowy sieci światłowodowych. Satelity mają też wspierać projekty z zakresu energetyki odnawialnej, z czego w szczególności skorzystać ma jeden z ogłoszonych partnerów projektu SatRevolution - spółka Columbus Energy.

Całe przedsięwzięcie z wiodącą rolą SatRevolution odbywa się pod nazwą "Misja Andromeda" i stanowi deklarowany pierwszy efekt zewnętrznej inwestycji (spółki JR Holding). Wspomniana kooperacja z Columbus Energy angażuje natomiast bezpośrednio także jedną z bardziej innowacyjnych polskich firm branży odnawialnych źródeł energii - Saule Technologies, zajmującą się ogniwami opartymi na bazie perowskitów.

image
Ilustracja: Virgin Orbit

Misja Andromeda to ekscytujący projekt polskich firm, którego głównym zwieńczeniem będzie start satelitów SatRevolution na orbitę. Razem z nami w USA obecni są Saule i Columbus oraz fundusz inwestycyjny JR Holding, który zapoczątkował platformę współpracy między nami i wspiera nas finansowo. Naszym celem jest m.in. budowanie nowych rynków zbytu dla naszych produktów i pozyskiwanie nowych inwestorów. Myślimy o tym, jak przenieść kosmiczne rozwiązania na Ziemię.

Grzegorz Zwoliński, Prezes Zarządu SatRevolution S.A.

"Dzięki pozyskanym z orbity danym, możliwe będzie precyzyjne wskazanie, na jakich obszarach warto stawiać farmy fotowoltaiczne oraz jak je projektować" - tłumaczy Dawid Zieliński, Prezes Zarządu Columbus Energy S.A. "Z kolei ciekawym elementem, jaki my możemy wnieść do projektu, jest produkt należącej do Grupy Columbus spółki technologicznej Saule - ogniwa perowskitowe" - zadeklarował dalej. Ogniwa perowskitowe to ultracienkie i elastyczne urządzenia fotowoltaiczne, zdolne do generowania energii zarówno ze Słońca, jak i ze sztucznego światła. "Mam nadzieję, że ogniwa perowskitowe trafią na polskie satelity w pierwszej kolejności i że będziemy mogli je niebawem powszechnie stosować w kosmosie, zamiast ciężkiego krzemu" - podkreślił cytowany dalej Zieliński.

Jeszcze w tym roku SatRevolution planuje wysłać w przestrzeń kosmiczną kolejne 8 satelitów. Polska spółka deklaruje przy tym, że łącznie do 2026 roku chce umieścić na niskiej orbicie okołoziemskiej aż 1500 satelitów - celem prowadzenia ciągłej obserwacji oraz pozyskiwania danych do analiz obrazowych.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Adek
czwartek, 8 lipca 2021, 09:56

To ta rakieta co ma polskiego satelitę na marsa wynieść

Astronawigator
poniedziałek, 5 lipca 2021, 17:05

No i satelity nie działają. Po prawie tygodniu nie złapano z nimi kontaktu. Podsumowując Satrevolution wysłało w 2019 roku dwa nanosatelity. Jeden z nich się popsuł od razu, drugi zamiast ogrywanych medialnie zdjęć w rozdzielczości 1 metra, przesłał na Ziemię losowo pstryknięte zdjęcia w rozdzielczości 50-100 metrów. Zdaje się że były trzy takie zdjęcia, a później satelita padł. W 2020 roku Satrevolution brał udział w misji francusko-rosyjskiej. System pozycjonowania satelity padł. Teraz Satrevolution wysłał dwa nanosatelity nowej generacji, które nawet się nie odezwały. Ale ważne, że medialnie zostało to ograne i prezydent Duda mógł wygłosić orędzie do narodu.

As
piątek, 2 lipca 2021, 00:44

A to nie są czasem nanosatelity (a nie mikro jak w tekście)?

Agent Orange
niedziela, 4 lipca 2021, 17:52

To są nanosatelity - ale krajowy program kosmiczny przewiduje zrobienie konstelacji mikrosatelitów więc SR szybko przemianował swoje zabawki na mikrosatelity :)

ACAN
czwartek, 1 lipca 2021, 01:36

To się uda bo nie ma w tym projekcie polityków. Perowskity mają gigantyczny potencjał moim zdaniem Pani Olga i jej firma Saul Technologis ma szansę stać się takim polskim Microsoftem.

Agent Orange
niedziela, 4 lipca 2021, 17:53

Perowskity mają gigantyczny potencjał? Gdzie? Sprawność to 10 punktów procentowych mniej niż to co się obecnie używa, a do tego degradacja od promieniowania jonizującegp, UV i brak kwalifikacji sprawiają że nie ma się czym fascynować.

Jerry
poniedziałek, 5 lipca 2021, 17:09

Zgadza się. Saule od 8 lat robi sobie te peroskwity. I jeszcze chyba niczego konkretnego nie sprzedali. 8 lat to prawie dekada. Gdyby miały one rzeczywiście taki sens Chińczycy zasypali by nimi rynek w ciągu tego czasu. Przełomowe technologie, jeśli mają potencjał biznesowy albo powstają w ciszy, albo bardzo szybko, aby ubiec konkurencje. Pani Olga nie robi tego ani w jeden, ani w drugi sposób. Życzę jej bardzo dobrze, ale coś jest ewidentnie z tym rozwiązaniem nie tak.

QQ
poniedziałek, 5 lipca 2021, 22:24

Może już nie chodzi o zawojowanie świata, a o źródło utrzymania. Jeżeli tak, to mam nadzieję, że inwestor jest prywatny a nie publiczny...

Levi
środa, 30 czerwca 2021, 18:05

Czy tym razem zadziała? Poprzednie podejścia były niepowodzeniami. Szkoda że nie działa zespół Politechniki Warszawskiej. Oni chyba mieli pełen sukces

andrzejto
środa, 30 czerwca 2021, 23:00

Zadziała. Bo to firma prywatna i prywatni inwestorzy.

MAN
poniedziałek, 5 lipca 2021, 18:08

No i nie ma komunikacji z satelitami Stork-4 i Stork-5. Co się posypało?

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 1 lipca 2021, 12:42

Ja im dobrze życzę, ale prywatne firmy także zaliczają wpadki.

Liryczny
piątek, 2 lipca 2021, 12:32

Zwłaszcza jak realizują projekty finansowane przez NCBiR

Tweets Space24