Rosja demonstruje podejmowanie załogi Sojuza z morza

5 sierpnia 2020, 18:44
05.08.2020_tof_2_550
Fot. Ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej [mil.ru]

Rosjanie zorganizowali pokaz wyławiania załogowej kapsuły kosmicznej Sojuz z wód Morza Japońskiego. Nie bez powodu ćwiczenie ratownicze przeprowadzono niemal w tym samym terminie, co zakończone sukcesem odzyskanie z Zatoki Meksykańskiej amerykańskiego systemu Crew Dragon firmy SpaceX z dwoma astronautami na pokładzie.

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało 5 sierpnia 2020 roku, że służby ratownicze oraz lotnictwo Floty Oceanu Spokojnego przeprowadziły ćwiczenia w poszukiwaniu i ewakuacji załogi wodującego statku kosmicznego Sojuz. Próbę przeprowadzono w pobliżu wyspy Askold na Morzu Japońskim.

Zgodnie z komunikatem resortu obrony, „ratownicy Floty Oceanu Spokojnego zademonstrowali swoje praktyczne przygotowanie w ramach zajęć instruktorsko-metodycznych z dowództwem jednostek wojskowych i struktur zaangażowanych we wsparcie poszukiwawczo-ratownicze powrotów statków Sojuz z misji załogowych na Międzynarodową Stację Kosmiczną”. Zgodnie ze scenariuszem ćwiczenia, kapsuła wylądowała na otwartym morzu. W rejon poszukiwań skierowano statek ratowniczy „Igor Biełousow”, holownik ratowniczy „Fotij Krylow” oraz specjalistyczny statek zabezpieczenia prac nurkowych VM-20 ze składu dyżurnych sił służb poszukiwawczo-ratowniczych z głównej bazy Floty Oceanu Spokojnego. Do akcji poszukiwawczo-ratowniczej włączono dodatkowo śmigłowiec pokładowy Ka-27PS oraz samolot patrolowy An-26 lotnictwa morskiego wraz z grupą ratowników.

image
Fot. Ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej [mil.ru]

To właśnie piloci jako pierwsi odszukali znajdująca się na powierzchni załogową kapsułę i po dokonaniu wstępnej inspekcji przekazali jej dokładne współrzędne na statki ratownicze. W asyście szybkich łodzi motorowych, holownik „Fotij Krylow” zbliżył się do kapsuły i podniósł ją na pokład. Rosjanie utrudnili sobie jednak działanie, ponieważ przećwiczyli dodatkowo ratowanie kosmonautów już przebywających w wodzie z wykorzystaniem ratowniczego śmigłowca Ka-27PS. Całe ćwiczenie było realizowane z użyciem specjalnej kapsuły ćwiczebnej statku Sojuz oraz ubranego w strój kosmonauty-pozoranta.

Nie bez powodu rosyjski pokaz został zorganizowany w dniach 3 do 7 sierpnia 2020 roku, a więc dokładnie w momencie, gdy dopiero co udanym wodowaniem zakończyła się misja załogowego lotu SpaceX. Amerykanie pokazali w ten sposób światu, że są oni znowu w stanie samodzielnie realizować załogowe loty kosmiczne.

image
Fot. Ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej [mil.ru]

Rosjanie, którzy jeszcze do niedawna nieźle zarabiali na zabezpieczaniu dotychczasowych wypraw amerykańskich załóg, stają teraz w obliczu wyzwania w przedmiocie konkurencyjności swoich usług kosmonautycznych. Przeprowadzone ćwiczenia traktowane są zatem jako demonstracja zdolności podejmowania podobnego rodzaju skomplikowanych operacji.

Być może to właśnie dlatego w ćwiczeniach przeprowadzonych na Morzu Japońskim zaangażowało się więc, poza Flotą Oceanu Spokojnego, bardzo dużo innych instytucji, a w tym: Narodowego Centrum Obrony Federacji Rosyjskiej, dowództwa rosyjskiej marynarki wojennej, Federalna Agencja Transportu Lotniczego, federalne służby związane ze Zunifikowanym Systemem Poszukiwania i Ratownictwa Lotniczego, PAO Korporacja Rakietowo-Kosmiczna im. S. P. Korolowa oraz Centrum Badań nad Szkoleniem Kosmonautów im. Jurija Gagarina.

KomentarzeLiczba komentarzy: 6
bez polityki
piątek, 7 sierpnia 2020, 02:36

Czysto technicznie nasuwa się spostrzeżenie, że i te ćwiczenia i podjęcie załogi Dragon Crew (transmisja na popularnym portalu filmowym) odbywają się na bardzo, bardzo spokojnej wodzie. Fala bliska zeru. Ciekawe, jak by i jednym i drugim poszło w złych warunkach pogodowych. Druga sprawa, to na filmie widać było, że Amerykany mają dość płaską niby barkę z bramowym dźwigiem i chyba dmuchaną podstawą na tylnym pokładzie, na której sadzają tego mufina, a Rosjanie (zdjęcia tego nie pokazują) zmodyfikowanego RIBa, także z kolistą podstawą, ale zdaje się on bardzej służy do podczepienia dźwigu z jednostki. Nie wiem co lepsze, ale ciekawe.

wot balszaja
czwartek, 6 sierpnia 2020, 19:56

technika ,co po za tym nowego?

kibic
czwartek, 6 sierpnia 2020, 14:26

Ruskie mają taki obszar, że musieliby mieć baaardzo dużego pecha, żeby ich powracający Sojuz nie trafił i wylądował w morzu. Z drugiej strony, życie jest życiem i warto przygotować się na różne scenariusze.

Davien
czwartek, 6 sierpnia 2020, 21:01

Tyle ze tu masz ćiwczenia a nei realny scenariusz w którym ta kapsuła jednak nie ejst opuszczana dźwigiem do wody. Ciekawe czy Sojuzy sa w ogóle przystosowane do takeigo lądowania .

Marcin
piątek, 7 sierpnia 2020, 12:02

Oczywiście że są przystosowane do wodowania w sytuacjach awaryjnych. Tradycyjnie wpadka

Jacek (ale nie z Olgino)
piątek, 7 sierpnia 2020, 15:00

Tradycyjnie odpowiadasz sam sobie.