Obserwacja Ziemi

Irański satelita już na orbicie. Będzie szybko przejęty przez Rosjan?

Fot. Roskosmos

Rosyjska rakieta wyniosła we wtorek na orbitę okołoziemską irańskiego satelitę obserwacyjnego, który może zostać wykorzystany do zbierania wojskowych danych wywiadowczych na temat Ukrainy – ocenia amerykański think tank Instytut Studiów nad Wojną (ISW).

Najświeższy start systemu nośnego Sojuz 2.1b odbył się 9 sierpnia bieżącego roku z kosmodromu Bajkonur. Była wówczas godzina 7:52 czasu lokalnego. Pojazd został wzbogacony o stopień wyższy Fregat. Wewnątrz owiewki znalazło się siedemnaście satelitów, w większości będących projektami naukowo-badawczymi rosyjskich uniwersytetów. Wśród nich znalazł się irański satelita Chajjam wyprodukowany przez rosyjskie przedsiębiorstwa segmentu kosmicznego. Jego oficjalnym celem jest monitorowanie irańskich pól uprawnych. Agencja prasowa IRNA w niedługi czas po wystrzeleniu obiektu poinformowała o otrzymaniu pierwszych danych telemetrycznych przez irańskie naziemne stacje odbiorcze.

Czytaj też

Władze Iranu twierdzą, że satelita teledetekcyjny Chajam, wyposażony w kamerę o wysokiej rozdzielczości, będzie używany do celów cywilnych. Amerykańscy urzędnicy i niezależni eksperci sądzą jednak, że podniesie on zdolności Teheranu do monitorowania potencjalnych celów w Izraelu i na całym Bliskim Wschodzie – podał dziennik „New York Times”. Mówi się też o wypożyczeniu urządzenia przez resort obrony kraju producenta celem prowadzenia orbitalnego rozpoznania pola walki, obserwacji pozycji wojsk ukraińskich, pozyskiwania informacji na ten temat. Jak podkreśla ISW Rosja może uzyskać dostęp do irańskiego urządzenia pomimo twierdzeniom władz Teheranu o nieprzekazywaniu danych satelitarnych gromadzonych przez satelitę.

Gazeta oceniła wyniesienie irańskiego satelity przez rosyjską rakietę jako kolejną namacalną oznakę zacieśniania współpracy pomiędzy tymi dwoma krajami, które objęte są zachodnimi sankcjami gospodarczymi. W czerwcu i połowie ubiegłego miesiąca Iran na lotnisku Kaszan zaprezentował bojowe bezpilotowce Szahid-191 i Szahid-129 będące lokalnymi odpowiednikami amerykańskich Predatorów. Oznaczałoby to, że rosyjskie zapasy bsp musiały zostać w trakcie wojny znacząco uszczuplone, zatem kraj ten poszukuje zewnętrznych dostawców uzbrojenia. Nieoficjalnie mówi się także o tym, że ceną za setki Szahidów miałyby być myśliwce Su-35. Jednakże na chwilę obecną brak jest potwierdzonych, jednoznacznych informacji dot. irańsko-rosyjskiej wymiany.

Czytaj też

Źródło:
PAP
/ Space24

Komentarze