Vega jeszcze poczeka. Kolejne opóźnienie startu europejskiej rakiety

2 lipca 2020, 16:09
vega_payloadfairing
Segment ładunkowy rakiety Vega na krótko przed integracją z sekcją napędową systemu nośnego. Fot. ESA/CNES/Arianespace, CSG – P. Baudon

Niemal dokładnie rok od nieudanego, zakończonego awarią lotu lekkiego systemu nośnego Vega, firma Arianespace obwieściła kolejne, piąte już opóźnienie w oczekiwaniu na powrót rakiety na stanowisko startowe. Pierwotnie odpalenie miało nastąpić jeszcze w marcu 2020 roku z kosmodromu Kourou w Gujanie Francuskiej.

Start europejskiej rakiety Vega, systemu nośnego o niskim udźwigu, został po raz kolejny przełożony, tym razem na połowę sierpnia – poinformowała w środę Agence France Presse. Przyczyną piątej już zmiany daty planowanego startu rakiety są bardzo niekorzystne prognozy dotyczące warunków atmosferycznych panujących w dniu startu nad kosmodromem.

Pierwotnie wznowienie lotów Vegi był planowane na marzec 2020, zostało jednak odwołane z powodu rozprzestrzeniania się pandemii COVID-19 i zawieszenia działalności centrum kosmicznego. Następne trzy próby – podobnie jak obecną – odwołano z powodu bardzo silnych wiatrów stratosferycznych wiejących bezpośrednio nad miejscem startu. "W związku z niekorzystnymi prognozami meteorologicznymi, które nie przewidują poprawy pogody w najbliższym czasie, start misji VV16 został przeniesiony na 17 sierpnia" – poinformowała w komunikacie europejska spółka astronautyczna Arianespace, operator rakiet Vega oraz Ariane. Jednocześnie zapewniono, że kolejny start cięższej rakiety Ariane – przewidziany na 28 lipca – powinien odbyć się zgodnie z planem.

Powodzenie misji VV16 jest niezwykle ważne dla europejskiego operatora kosmicznego - nie tylko z powodu poprzednio zanotowanej krytycznej awarii, ale też z racji tego, że będzie to pierwszy komercyjny lot typu "rideshare" tej konfiguracji - na orbitę okołoziemską ma zostać wyniesionych jednocześnie kilkadziesiąt lekkich satelitów. Siedem z nich mieści się w przedziale 15-150 kg masy, a dalsze 46 to tzw. nanosatelity i pikosatelity, z których najmniejsza ma ok. 300 gramów.

Rynek lotów typu "rideshare" rozwija się niezwykle dynamicznie, m.in. za sprawą pojawiających się firm świadczących usługi z użyciem lekkich systemów nośnych (jak firma Rocket Lab z systemem Electron) oraz amerykańskiej spółki SpaceX należącej do Elona Muska. Jednoczesne umieszczenie na orbicie wielu satelitów znacząco obniża koszty operacji wyniesienia. "Zamierzamy upowszechnić dostęp do przestrzeni kosmicznej małych ładunków, które dostaną się na orbitę 'metrem' zamiast, jak dotychczas 'indywidualną taksówką'" - wyjaśnił cytowany przez AFP Daniel Neuenschwander, dyrektor transportu kosmicznego w Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA).

Użytkowana przez Arianespace Vega jest komercyjną rakietą nośną o niskim udźwigu wykorzystywaną do wynoszenia na orbitę sztucznych satelitów różnych zastosowań, m.in. meteorologicznych i obserwacyjnych. Pierwszy start Vegi miał miejsce 13 lutego 2012 roku. Wśród wyniesionych wtedy na orbitę dziewięciu satelitów znalazł się skonstruowany na Politechnice Warszawskiej pierwszy polski sztuczny satelita o nazwie PW-Sat. Dotychczas Vega startowała 15 razy, z czego pierwsze 14 przebiegło pomyślnie i bez komplikacji.

Opracowanie: PAP/MK

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
r4h5t6j6
czwartek, 2 lipca 2020, 18:26

europa ma inny priorytet: propagowanie aborcji i związany z tym holocaust XXI wieku

Pim
sobota, 4 lipca 2020, 23:37

A naszym piorytetem jest koronowanie Chrystusa na króla Polski? To dobry pomysł w XXIw.

Jan
wtorek, 7 lipca 2020, 13:57

Wolę koronowanie Jezusa Chrystusa na króla Polski, niż "cywilizację śmierci", o której mówił JPII, a wyżej pisze r4h5t6j6. Niestety zarówno cywilizacyjnie, jak i technologicznie, Europa w XXI w. wśród kontynentów z własnej woli zeszła na 3 miejsce. Niżej na podium już nie można.

bender
wtorek, 14 lipca 2020, 14:58

Mówisz, że gdyby EU koronowała Jezusa to podskoczyłaby w Twoim rankingu kontynentów? Zauważyłeś może, że dwie wojny światowe odbyły się przede wszystkim w Europie? Upadły wielkie imperia (i dobrze, dzięki temu mamy swoje państwo), a UE jest pomysłem na bezkonfliktowy rozwój kontynentu i świata. UE to 445 mln ludzi i ogromna gospodarka, mniejsza od USA, ale większa od Chin. No ale na pewno nie jesteś zwolennikiem mocniejszej federalizacji w ramach UE, dobrobyt zapewni Ci Jezus.