Reklama
  • WIADOMOŚCI

Amerykanie prezentują nowy pocisk hipersoniczny

Amerykańska firma Ursa Major zaprezentowała nowy pocisk hipersoniczny HAVOC. Projekt zakłada szybką i masową produkcję na potrzeby sił zbrojnych.

Ursa Major, USA, Stany Zjednoczone, pocisk hipersoniczny, wojsko, kosmos, technologie
Wizualizacja pocisku hipersonicznego HAVOC od amerykańskiej firmy Ursa Major.
Autor. Ursa Major

Rozwiązanie zostało przedstawione podczas corocznego wydarzenia AFA Warfare Symposium w mieście Aurora w stanie Colorado. „Ursa Major HAVOC Missile System”, jak nazwano program, został zaprojektowany z myślą o szybkiej produkcji i skalowalności, odpowiadając na wymogi sił zbrojnych.

„Dotrzymanie kroku naszym przeciwnikom wymaga czegoś więcej niż tylko doskonałych systemów – wymaga szybkości dostaw, przystępności cenowej i możliwości budowy na dużą skalę.” – powiedział Chris Spagnoletti, dyrektor generalny Ursa Major.

Na stronie internetowej producenta, jak i w komunikacie prasowym brakuje jednak informacji o specyfikacji technicznej pocisku hipersonicznego. Z definicji możemy wnioskować, że HAVOC będzie poruszał się z prędkością pięciokrotnie przekraczającą prędkość dźwięku (Mach 5), czyli w przybliżeniu ponad 6 125 km/h.

Reklama

Inny niż wszystkie?

Ursa Major opisuje, że HAVOC będzie charakteryzował się znacznie tańszymi rozwiązaniami niż konkurencja na rynku, co nie wpłynie jednak na jego jakość. Jako przykład podaje eliminację potrzeby stosowania drogich osłon termicznych, które są potrzebne z uwagi na nagrzewanie aerodynamiczne podczas lotu w atmosferze.

Wynika to ze zdolności regulowania ciągu i restartowania silnika w trakcie lotu. Jak to wpływa na nagrzewanie aerodynamiczne? Można zmienić profil lotu i zoptymalizować trajektorię, aby nie narażać pocisku. Na decyzję może wpływać również system obrony przeciwnika w zależności od przystosowania do zwalczania celów w atmosferze lub poza nią.

Ursa Major proponuje wystrzelenie pocisku z różnych nośników, np. samolotów, systemów pionowego startu lub wyrzutni naziemnych.

Silnik opracowany we współpracy z U.S. Air Force

To, na co wskazuje firma, to wykorzystanie własnego silnika Draper, który powstał we współpracy z Laboratorium Badawczym Sił Powietrznych USA (AFRL). Jednostka jest zasilana materiałem pędnym - nadtlenek wodoru i kerozyna - oraz posiada zdolność do wielokrotnego użytku i regulacji ciągu, w przeciwieństwie do silników na paliwo stałe. Około 80% Drapera zostało wykonane przy użyciu technologii druku 3D.

Reklama

W kwietniu 2025 roku AFRL przyznało Ursa Major kontrakt o wartości 28,5 miliona dolarów na dalsze prace nad silnikiem Draper. We wrześniu natomiast pojawił się ”tajemniczy klient z walizką”, a w niej blisko 35 milionów dolarów, za które zakupił nieznaną liczbę tych jednostek napędowych. Ursa Major ograniczyła się do sformułowania „amerykańska firma z branży lotniczo-kosmicznej i obronnej”.

Reklama