Nowa główna rakieta nośna Chin bez powodzenia w pierwszym locie

17 marca 2020, 08:02
LongMarch7-rollout-2016-CASC-879x485
Fot. China Aerospace Science and Technology Corp. (CASC) [spacechina.com]

Opracowana z myślą o zastąpieniu systemów nośnych Chang Zheng-2, -3 oraz -4, chińska trójstopniowa rakieta nowej generacji CZ-7A nie zaczęła pomyślnie swojej służby. Wykonując lot po raz pierwszy w przypisanej konfiguracji, nie zdoła dostarczyć na zadaną orbitę przewożonego państwowego satelity. Choć nie ujawniono, co tak naprawdę było jej ładunkiem, przyjmuje się oficjalnie, że został on bezpowrotnie utracony.

Początkowo nic nie wskazywało na negatywny przebieg misji. Inauguracyjny lot rakiety nośnej Chang Zheng-7A (pol. Długi Marsz-7A) rozpoczął się standardowo, jeśli przyjąć oficjalne zapewnienia centrum obsługi lotów kosmicznych w ośrodku startowym Wenchang na południowym skraju Chin. Odpalenie nastąpiło około godz. 14:34 czasu polskiego (CET) w poniedziałek 16 marca z kosmodromu na wyspie Hainan na Morzu Południowochińskim. Obserwowany przez postronnych widzów start przebiegał bez widocznych kłopotów w czasie działania pierwszego segmentu napędowego rakiety – pojazd skierował się po zadanej trajektorii w kierunku wschodnim.

Nadzorująca wystrzelenie państwowa spółka China Aerospace Science and Technology Corporation (CASC) – producent tego systemu nośnego - zwykle ogłasza komunikat o sukcesie misji najpóźniej godzinę po jej rozpoczęciu. Tym razem jednak taki komunikat się nie pojawił. Wkrótce jednak państwowa agencja informacyjna Xinhua potwierdziła nastąpienie awarii – niespełna dwie godziny po odpaleniu. Nie podano jednak wyjaśnienia przyczyny i charakteru awarii.

Wskazano natomiast, że stanowiący pełny ładunek tego lotu satelita Xinjishu Yanzheng-6 nie wszedł na spodziewaną orbitę geosynchroniczną. Wcześniej podano, że nazwa ładunku znaczy wprost „satelita demonstracyjny nowej technologii-6”. Co do jego potencjalnych zastosowań, nie opublikowano żadnych dalszych szczegółów. Nie jest też nadal jasne, co było przyczyną niepowodzenia i w którym z segmentów rakiety wystąpił krytyczny błąd.

W Wenchang trwają również przygotowania do kolejnego lotu próbnego, rakiety Chang Zheng-5B. Nie jest przy tym jasne, czy awaria CZ-7A będzie miała jakikolwiek wpływ na zaplanowany start.

Chang Zheng 7A to wariant standardowego CZ-7, który startował dotąd dwa razy. Debiut nastąpił w 2016 roku, natomiast rok później wystrzelono już demonstrator testujący na orbicie tankowanie i integrację statku Tianzhou z laboratorium kosmicznym Tiangong-2. Była to ostatnia jak dotąd aktywność tamtej konstrukcji.

Rakieta CZ-7A liczy blisko 60 m wysokości, składa się z trzech członów i jest w stanie wynieść nawet 6 ton ładunku na orbitę transferową w kierunku geostacjonarnej (GTO). Segment główny systemu nośnego wykorzystuje jako paliwo mieszankę nafty lotniczej (kerozyny) i ciekłego tlenu, co ma pozwolić na wyeliminowanie znanego ze starszych modeli chińskich rakiet problemu użytkowania toksycznych materiałów pędnych. Rozwiązania tutaj zastosowane zapożyczono z podstawowego stopnia rakiety Długi Marsz 5. Drugi segment także jest napędzany naftą i ciekłym tlenem, powstał jednak w oparciu o rozwiązania stosowane wcześniej w rakietach CZ-6 i -7. Wreszcie, stopień trzeci to już napęd kriogeniczny, działający w oparciu o ciekły wodór i tlen - jest przy tym prawdopodobnie modyfikacją podzespołów rakiety Długi Marsz-3B.

Nowy pojazd startowy ma stać się główną chińską rakietą do obsługi strategicznych misji satelitarnych - m.in. z instrumentami komunikacyjnymi. Starsza, napędzana paliwem hipergolicznym Chang Zheng-3B jest obecnie podstawową opcją Chin do wprowadzenia sprzętu na GTO. Startuje z głębi lądu w Xichang w prowincji Syczuan, w wyniku czego zużyte etapy często spadają na obszary zamieszkane. CZ-7A startuje natomiast z nadmorskiego portu kosmicznego Wenchang, a ​​jego ścieżka przelotu znajduje się nad wodami oceanicznymi.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Piotr Wolański
środa, 1 kwietnia 2020, 12:24

Panowie redaktorzy SPACE24. Pragnę zaznaczyć, że w języku polskim jest bardzo dobre słowo "NAFTA", co po angielsku znaczy "Kerosene". Nafta z ciekłym tlenem jest od początku Ery Kosmicznej używana jako bardzo wydajny rakietowy materiał pędny, pierwszy raz do celów kosmicznych w rakiecie R-7, a następne w wielu innych rakietach kosmicznych. Dla przypomnienia dodam, że nafta została otrzymana po raz pierwszy przez Ignacego Łukasiewicza w 1853, natomiast ciekły tlen jako pierwsi otrzymali Karol Stanisław Olszewski i Zygmunt Wróblewski – w 1883 r. Nafta-Ciekły Tlen to powszechnie wykorzystywany materiał pędny w rakietach kosmicznych. Szanujmy nasze osiągnięcia i nasz język, bo nikt inny za nas tego nie zrobi. Piotr Wolański Sieć Badawcza Łukasiewicz - Instytut Lotnictwa p.s. A możne też należało by zmienić "SPACE24" na "KOSMOS24"?

Space24.pl
środa, 1 kwietnia 2020, 13:52

Szanowny Panie Profesorze, serdecznie dziękujemy za komentarz i wychwycenie tego fragmentu. Zwykle stosujemy zamiennie lub równolegle obie nazwy wspomnianego materiału pędnego - stosując się do tego, że obie są oficjalnie przyjęte w języku polskim (postąpiliśmy tak m.in. w artykule: https://www.space24.pl/ekozyna-i-silnik-z-drukarki-szkocko-ukrainski-system-nosny-nabiera-ksztaltu). Tutaj jednak faktycznie tego zabrakło, co zostanie uzupełnione. Będziemy przy tym nadal zwracać szczególną uwagę, by polskie zwroty nie zanikały na tle zachodnich odpowiedników - zgodnie z tym, co Pan zasygnalizował. Dziękujemy przy tej okazji również za obecność na serwisie i aktywne zainteresowanie udostępnianą przez nas treścią. W imieniu redakcji, Marcin Kamassa