Powiększony silnik polskiej rakiety ponownie w akcji [WIDEO]

31 stycznia 2021, 19:13
Screenshot
Fot. SpaceForest

48 sekund - tyle trwała praca silnika rakietowego SF1000 polskiej firmy SpaceForest podczas udanego testu statycznego przeprowadzonego 28 stycznia br. na poligonie w Strzepczu. Przebieg testu zaprezentowano w opublikowanym dwa dni później nagraniu wideo. Pomimo zadeklarowania próby jako „Test #3”, był to drugi z dotychczas zademonstrowanych rozruchów tej hybrydowej jednostki napędowej - poprzedni zrealizowany test przypadł na listopad 2020 roku.

„28 stycznia 2021 roku, na poligonie wojskowym w Strzepczu, osiągnęliśmy kamień milowy w projekcie SIR (Suborbital Inexpensive Rocket)” - wskazali przedstawiciele spółki SpaceForest w opisie materiału wideo przedstawiającego udaną próbę statyczną hybrydowego silnika rakietowego SF1000. Rozruch przeprowadzono na umieszczonej tam kontenerowej hamowni - w jego wyniku, najnowszy i najbardziej zaawansowany silnik gdyńskiej spółki utrzymywał swoją pracę przez blisko 48 sekund. Pozytywnemu wynikowi testu towarzyszyła entuzjastyczna reakcja zespołu doglądającego przebiegu całej próby na miejscu.

Zgodnie z komentarzami do nagrania upublicznionego przez SpaceForest w sobotę 30 stycznia, zrealizowany pomyślnie test był trzecim podejściem do statycznego rozruchu SF1000, przy czym drugą w kolejności próbę zakwalifikowano jako niebyłą. „Wyjaśniając, drugi test się tak naprawdę do końca nie odbył, gdyż został przerwany na samym początku. Ta sama komora spalania została użyta w teście nr 3” - stwierdzili przedstawiciele SpaceForest w odpowiedzi na pytania dotyczące nagrania (zatytułowanego „Test #3”).

Potwierdzając rezultat zrealizowanej styczniowej próby, firma ujawniła zarejestrowane podczas niej parametry pracy silnika SF1000. Jak podkreślono, okazały się one lepsze od zakładanych - osiągnięty impuls całkowity wyniósł (według zapewnień) 1260 kNs, natomiast impuls właściwy: 211,9 s.

Rozwijany przez SpaceForest silnik hybrydowym SF1000, działający w oparciu o ekologiczny materiał pędny (parafina w postaci stałej, podtlenek azotu jako ciekły utleniacz) ma niebawem stać się częścią rakiety suborbitalnej PERUN. System ten tworzony jest przez gdyńską spółkę w ramach projektu SIR (Suborbital Inexpensive Rocket), dofinansowanego z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014-2020 (współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego). Pełna nazwa inicjatywy to „Sterowalna i odzyskiwalna rakieta suborbitalna z silnikiem hybrydowym SF1000 bazującym na ekologicznych materiałach pędnych” - dofinansowana jest w 80 proc. środkami publicznymi w ramach programu PO IR 1.1.1., przydzielonymi przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Projekt jest w realizacji od kwietnia 2018 roku i ma trwać co najmniej do kwietnia 2023 roku.

Wspomniany SIR (PERUN) ma być rakietą w pełni wielokrotnego użytku, umożliwiającą przeprowadzenie co najmniej 5 lotów z wykorzystaniem pojedynczego egzemplarza. Konstruowana jest z myślą o stworzeniu opłacalnej platformy do badań w środowisku mikrograwitacyjnym. Zgodnie z założeniami, mierzący 11 m długości system będzie w stanie unieść do 50 kg ładunku handlowego na wysokość do 150 km (przy blisko 1 tonie masy startowej całego układu). „Rakieta będzie wyposażona w kontrolowany system odzyskiwania, umożliwiający bezpieczne lądowanie we wcześniej określonym obszarze, minimalizując koszty i operacje odzyskiwania” - deklarują autorzy projektu.

Jak zapewniają dalej przedstawiciele SpaceForest, w tym roku przeprowadzone będzie jeszcze kilka testów omawianego silnika. Sprawdzone zostanie m.in. sterowanie, trwać ma poza tym integracja poszczególnych elementów rakiety. Starty rakiety PERUN z właściwym układem napędowym są planowane na 2022 rok - najpierw tzw. podskok, czyli niski wzlot, a następnie lot naddźwiękowy na kilkadziesiąt kilometrów nad Ziemią. Finalnie odbyć ma się lot na wysokość powyżej 100km.

W ostatnich latach SpaceForest wykonywał serię testów kolejnych wersji rozwojowych swoich silników rakietowych. Próby w latach 2018-2019 dotyczyły przede wszystkim lżejszego silnika SF200, a także lotów demonstratora rakiety PERUN. Pomyślne wystrzelenie takiej konstrukcji zrealizowano na początku 2020 roku (koniec stycznia) - nastąpił z mobilnego stanowiska ustawionego na poligonie w Drawsku Pomorskim. W trakcie wystrzelenia udało się osiągnąć pułap 9750 metrów.

image
Schemat działania rakiety PERUN. Ilustracja: SpaceForest

Pierwszy test silnika SF1000 nastąpił w listopadzie 2020 roku. Niezakłócona statyczna praca napędu trwała wówczas ok. 9 sekund.

Po spodziewanym wprowadzeniu rakiety PERUN do użytku, jej komercyjne wystrzelenia zadeklarowano jako możliwe do realizowania ze skandynawskich kosmodromów - wspomina się zarówno o szwedzkim Esrange, jak również norweskim Andøya Space Center. Obie lokalizacje są od pewnego czasu przedmiotem zaawansowanych prac rozwojowych nad zapewnieniem możliwości realizowania pełnoprawnych startów satelitarnych.


image
Reklama - z oferty Sklepu Defence24.pl

 

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 46
Jan
wtorek, 9 lutego 2021, 21:42

Wielkie brawa dla firmy .

OLO
niedziela, 7 lutego 2021, 13:26

Jestem dumny z polskich specjalistów i z firmy SpaceForest.dobra robota panowie. Działajcie dalej i rozwijajcie się. Wasz Fan że Śląska.

Karkses
środa, 3 lutego 2021, 18:41

Od dłuższego czasu obserwuję ten projekt i to przedsiębiorstwo. Szczerze im kibicuję i z radością widzę, że się rozwijają. Powodzenia.

Pola
wtorek, 2 lutego 2021, 00:16

Brawo. Wielkie brawa dla tej firmy za przede wszystkim zamysł rakiety odzyskiwalnej, ale i rodzaj paliwa i sporą moc ciągu. Zbiornik powinien być chyba większy by ciśnienie nie spadało, a widać że wyraźnie słabnie moc. Ale Brawa. Taką firme dofinansowywać trzeba, jak to poleci i wyniesie jakiś nawet maleńki ładunek i wróci cała, to nawet parti rządzącej przyniesie rozgłos i doda do wygranej, firma zyska względy wojskowe i wszelkie pozwolenia na zawołanie, granty pieniężne i rozgłos. Brawo!

123 abc
wtorek, 2 lutego 2021, 21:13

Na tym etapie nie wyniesie żadnego ładunku na stałe ( na niską orbitę) , ponieważ nie osiąga pierwszej prędkości kosmicznej ( między 7 a 8 km/s) . Może wynieść tak jak w artykule podano na ponad 5 minut i wyląduje razem z nim z powrotem .

gnago
poniedziałek, 1 lutego 2021, 21:00

Ech gdyby jeszcze w silniku był mechanizm sterowania ciągiem - podawania zmiennych ilości podtlenku azotu czy wymiany na stężony perhydrol polskiej produkcji i patentu. Do napędu dronów zwiadowczych dalekiego zasięgu jak znalazł

piątek, 5 lutego 2021, 11:30

Zbędne.

Tweets Space24