Reklama
  • WIADOMOŚCI

NASA pracuje nad „ważką” do misji na księżyc Saturna

Amerykańscy naukowcy przeszli do fazy integracji i testów sondy Dragonfly, która zostanie wysłana na księżyc Saturna - Tytan.

NASA, USA, Stany Zjednoczone, NASA, Dragonfly, Tytan, Saturn
Wizualizacja drona Dragonfly do misji na księżyc Saturna - Tytan.
Autor. NASA

Wiropłat po integracji zostanie poddany rygorystycznym testom w pomieszczeniach czystych i sterowniach w Johns Hopkins Applied Physics Laboratory (APL) w Laurel w stanie Maryland. Za budowę sondy o wielkości samochodu i napędzanej energią jądrową odpowiada NASA we współpracy z sektorami rządowym, akademickim i przemysłowym.

Ten etap poprzedziły wcześniejsze prace, w tym nad „mózgiem” sondy Dragonfly. Integrated Electronics Module (IEM) zawiera bowiem kluczową awionikę statku kosmicznego, tj. sterowanie i przetwarzanie danych, naprowadzanie i nawigacja oraz komunikacja w jednej, oszczędzającej miejsce i energooszczędnej obudowie.

W 2025 roku NASA zakończyła przegląd krytyczny misji (ang. Critical Design Review), co oznacza, że ostateczny projekt i plan misji został przyjęty. Według obecnych planów Dragonfly zostanie wyniesiony w przestrzeń kosmiczną wiosną 2028 roku na szczycie rakiety Falcon Heavy.

Reklama

Ważka zasilana energią jądrową

Dragonfly będzie dronem o masie blisko 900 kg, długości około 4 m, wyposażonym w 8 wirników o długości 1,35 m każdy. Podczas jednego dnia na Tytanie (16 dni ziemskich) sonda będzie w stanie wykonywać wypady o długości setek kilometrów.

Energia do funkcjonowania będzie wytwarzana przez wielozadaniowy, radioizotopowy generator termoelektryczny (MMRTG) - podobne rozwiązanie użyto do misji marsjańskiego łazika Curiosity.

„Spędziliśmy lata projektując i udoskonalając ten niesamowity wiropłat na ekranach komputerów i w laboratoriach, a teraz możemy połączyć wszystkie te elementy i przekształcić Dragonfly w prawdziwy system latający.” - skomentowała Annette Dolbow, kierownik ds. integracji i testów Dragonfly w APL.

Reklama

Tajemniczy księżyc Saturna

Tytan to jeden z najciekawszych obiektów w Układzie Słonecznym pod kątem badań naukowych i poszukiwania miejsc, gdzie życie mogłoby się rozwinąć. „Dla ludzi najważniejszy jest fakt występowania wody. Na powierzchni Tytana są jeziora oraz rzeki metanu i etanu, ale jest też ocean wody pod skorupą.” - powiedział naszej redakcji Artur Chmielewski z NASA Jet Propulsion Laboratory.

Życie na Tytanie byłoby znacznie inne niż nasze. Czy byłyby to jedno- czy wielokomórkowe organizmy? A może byłoby to coś w rodzaju ryby? Jeśli jest życie, to jak się rozwijało na przestrzeni lat? Nie ma tam praktycznie światła, więc wyobraźmy sobie istotę, której narząd wzroku jest niespotykany. Narząd słuchu również musiałby być inny, bo dźwięk rozchodzi się inaczej w wodzie. Najpierw trzeba to jednak wszystko znaleźć.” - dodał naukowiec.

Reklama