Reklama
  • WIADOMOŚCI

Czy ktoś jeszcze pamięta o samolocie Space Rider?

Projekt europejskiego samolotu kosmicznego Space Rider trwa już niemal dekadę. Na debiut trzeba jeszcze trochę poczekać.

Wizualizacja samolotu kosmicznego Space Rider.
Wizualizacja samolotu kosmicznego Space Rider.
Autor. ESA

Space Rider jest często określany przez Europejską Agencję Kosmiczną (ESA) jako „orbitalne laboratorium”, które pozostanie na orbicie przez 2-3 miesiące i umożliwi przeprowadzenie szeregu badań, m.in. z zakresu farmacji, fizyki lub biologii.

Określenie nie oddaje w pełni istoty ridera. W kontekście wykonywanych zadań jest często porównywany z amerykańskim wahadłowcem X-37b, który umożliwia testy technologii wojskowych w przestrzeni kosmicznej. Znaczącą różnicą jest cywilny charakter europejskiego samolotu.

Historia i pierwszy projekt

Space Rider wywodzi się ze statku kosmicznego IXV (Intermediate eXperimental Vehicle), który w lutym 2015 roku odbył swój pierwszy i jedyny lot, w dodatku po trajektorii suborbitalnej. W artykule z okazji 10 rocznicy misji ESA podała, że platforma „dowiodła, że Europa dysponuje całą technologią i wiedzą, aby wysłać pojazd wielokrotnego użytku w kosmos – i z powrotem”. Powracający na Ziemię z prędkością ponad 28 800 km/h i wyposażony w 300 czujników, 3 km kabli i osłonę termiczną IXV wodował w Pacyfiku.

ESA, Europejska Agencja Kosmiczna, Europa, IXV, statek kosmiczny, kosmos, technologie
Wizualizacja statku kosmicznego Intermediate eXperimental Vehicle (IXV).
Autor. ESA
Reklama

IXV dał impuls do rozpoczęcia prac nad nową platformą. W 2017 roku Thales Alenia Space (Thales 67 % i Leonardo 33 %) ze spółką ELV (European Launch Vehicle - 70% Avio, 30% Włoska Agencja Kosmiczna; obecnie pod nazwą Spacelab) otrzymały kontrakt o wartości 36,7 milionów euro na zaprojektowanie i wstępny rozwój statku kosmicznego wielokrotnego użytku Space Rider. W 2019 roku państwa członkowskie ESA zatwierdziły pełne finansowanie projektu.

Znaczące fundusze przyznano w 2020 roku w ramach kolejnego kontraktu dla Thales Alenia Space i Avio o wartości 167 milionów euro, tym razem na konkretne prace konstrukcyjne. Firmy dostały zadania zbudowania kolejno modułu powrotnego, modułu serwisowego i systemu napędowego.

Z założenia misja samolotu kosmicznego miała przebiegać następująco: rakieta nośna Vega C startuje z europejskiego kosmodromu w Gujanie Francuskiej, wynosząc w przestrzeń kosmiczną misję Space Rider. Platforma pozostaje na orbicie okołoziemskiej przez 2–3 miesiące, po czym odrzuca moduł serwisowy, ponownie wchodząc w ziemską atmosferę. Hamując przy pomocy spadochronów, Space Rider ląduje na wyspie Santa Maria, należącej do archipelagu Azorów.

W 2024 roku we Włoszech prowadzono kampanię testów na 3-tonowym symulatorze masy, który był wielokrotnie zrzucany z helikoptera na wysokości 3,5 km. Podczas spadania wypuszczano spadochron o 27 m długości i 10 m szerokości, co pozwoliło na miękkie lądowanie przy prędkości do 12 km/h.

Reklama

Kiedy debiut?

W listopadzie 2025 roku, podczas Rady Ministerialnej ESA, podpisano z Portugalską Agencją Kosmiczną umowę o współpracy dotyczącą budowy centrum kosmicznego na wyspie Santa Maria na Azorach, w tym budowy infrastruktury lądowiska dla Space Ridera. Jednocześnie dyrektor generalny ESA, Josef Aschbacher, przekazał, że debiut platformy kosmicznej zaplanowano na 2028 rok.

YouTube cover video

Kluczowe w fazie rozwoju będą kolejne testy zrzutu, ale wykorzystujące już wiernie odwzorowany moduł powrotny, a nie symulator masy. Próby mają odbyć się w drugim kwartale 2026 roku. Dante Galli, kierownik programu, w rozmowie z portalem Europeanspaceflight.com poinformował, że elementy do inauguracyjnego lotu zostały już zbudowane i oczekują na integrację oraz dalsze testy weryfikacyjne.

Data debiutu Space Ridera zależy również od prac nad modernizacją rakiety nośnej Vega C, w której włoskie Avio wymieni dolny stopień na paliwo stałe - z P120C na P160C. Segmenty nie różnią się diametralnie. Ten drugi został wydłużony o 1 m, umożliwiając tym samym przenoszenie większej ilości paliwa o około 14 ton.

Pierwsza, demonstracyjna misja będzie transportowała ładunki komercyjne, a z doniesień medialnych wynika, że firmy już teraz są zainteresowane rezerwacją miejsc na kolejne misje. Chociaż środki na rozwój projektu pochodzą ze składek państw członkowskich ESA, agencja nie wyklucza oddania Space Ridera w ręce operatora komercyjnego. O losach samolotu kosmicznego przekonamy się w kolejnych miesiącach.

Reklama
Reklama