Włochy w uścisku epidemii. Podgląd z orbity ujawnia ukryty efekt blokady państwa

14 marca 2020, 12:00
Sentinel-5P_and_Tropomi
Ilustracja: ESA/ATG medialab [esa.int]

Wzorem wcześniejszych obserwacji poczynionych nad Chinami, satelita Sentinel 5P – działający w ramach europejskiego programu obserwacji Ziemi, Copernicus – przyjrzał się bliżej skutkom przymusowego zatrzymania włoskiej gospodarki w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Efekt okazał się taki sam jak niedawno w Azji.

Nowe dane z satelity Copernicus Sentinel-5P, opublikowane przez Europejską Agencję Kosmiczną w piątek 13 marca w formie krótkiego materiału wideo, ukazują wyraźny spadek zanieczyszczenia powietrza nad Włochami – zwłaszcza emisji dwutlenku azotu. Redukcja jest szczególnie widoczna w północnych regionach Półwyspu Apenińskiego. Sytuacja zbiega się w czasie z ogólnokrajową blokadą, mającą na celu uniemożliwienie rozprzestrzeniania się epidemii koronawirusa SARS-CoV-2.

Animacja pokazuje wahania emisji dwutlenku azotu w Europie od 1 stycznia do 11 marca 2020 roku. Dane pochodzą z instrumentu Tropomi umieszczonego na pokładzie satelity Copernicus Sentinel-5P, który mapuje stopień różnego rodzaju zanieczyszczeń powietrza na całym świecie. Instrument wystrzelono na orbitę 13 października 2017 roku.

image
Porównanie danych z satelity Sentinel 5P nt. emisji dwutlenku azotu w okresie od wczesnego stycznia do wczesnego marca 2020 roku. Ilustracja: ESA/Copernicus

 

„Szczególnie widoczny jest spadek emisji dwutlenku azotu w dolinie Padu w północnych Włoszech” – podkreśla Claus Zehner, kierownik misji satelity Copernicus Sentinel-5P. „Chociaż mogą występować niewielkie różnice w danych z powodu zachmurzenia i zmieniającej się pogody, jesteśmy bardzo pewni, że ograniczenie emisji, które widzimy, zbiega się z blokadą we Włoszech, powodując mniejszy ruch i działalność przemysłową” – zaznacza ekspert ESA.

System Copernicus Sentinel-5P - znany również pod pełną nazwą Sentinel-5 Precursor - to pierwszy składnik programu Copernicus odpowiedzialny za monitorowanie bieżącego stanu ziemskiej atmosfery. Przenoszony przez niego przyrząd Tropomi umożliwia mapowanie wielu gazów śladowych, takich jak: dwutlenek azotu, ozon, formaldehyd, dwutlenek siarki, metan, tlenek węgla i aerozole - wszystkie one wpływają na powietrze, którym oddychamy, a tym samym na nasze zdrowie i klimat.

Biorąc pod uwagę rosnące znaczenie i potrzebę ciągłego monitorowania jakości powietrza, nadchodzące misje Sentinel-4 i Sentinel-5, w ramach unijnego programu Copernicus, będą monitorować kluczowe gazy śladowe i aerozole. Misje te dostarczą informacji na temat jakości powietrza, ozonu stratosferycznego i promieniowania słonecznego, a także monitorowania klimatu.

Copernicus Sentinel-5P Tropomi jest obecnie najdokładniejszym przyrządem do pomiaru zanieczyszczenia powietrza z kosmosu. Pomiary te, dostępne na całym świecie dzięki polityce bezpłatnych i otwartych danych, dostarczają kluczowych informacji obywatelom i decydentom.

Josef Aschbacher, dyrektor ESA ds. programów obserwacji Ziemi

Choroba koronawirusowa (COVID-19) została niedawno ogłoszona przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) jako pandemia, a na całym świecie zanotowano już ponad 145.000 jej przypadków. We Włoszech liczba ta jest szczególnie wysoka, co czyni je państwem o największej liczbie zarażonych poza Chinami. W celu ograniczenia rozprzestrzeniania się choroby premier Włoch Giuseppe Conte ogłosił 10 marca faktyczną blokadę całego kraju.

Źródło: Europejska Agencja Kosmiczna/Copernicus

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
D
niedziela, 15 marca 2020, 14:15

I tutaj wlasnie doskonale widać, ze chyba jednak niekoniecznie ogrzewanie domów powoduje wielki smog. Przypuszczam, ze u nas efekt będzie podobny. Zamiast tysięcy samochodów codziennie na drogach jest spokoj i brak korków. Nie wierzę, że na co dzień nie udałoby się wypracować podobnych efektów. Wielu z nas mogloby z powodzeniem prace wykonywac zdalnie, nie tracąc czasu po kila godzin dziennie na dojazdy, spalając tysiące litrów w paliwa. To tylko dobra wola pracodawcy i wypracowanie metod kontroli. Pozostawiam do przemyśleń...

anon
poniedziałek, 16 marca 2020, 10:54

Ruch może i ma znaczenie ale drobne w stosunku do zanieczyszczeń w wyniku działań przemysłowych. Jeśli ktoś jeździ "żużlem", wycina DPF czy pozbywa się AdBlue to faktycznie -może to mieć znaczenie, ale wciąż nie takie, jakie mają fabryki.

Szwedu
niedziela, 15 marca 2020, 20:35

Czy to takie trudne człowieku. Nie chodzi o domy czy auta. Przemysł się zatrzymał.

Moli
niedziela, 15 marca 2020, 15:04

Owszem, np. urzędy, przynajmniej niektóre sekcje, mogłyby - również na co dzień - działać zdalnie. Tylko, że wtedy rzeczywistość pokaże, kto z pracowników administracji nie radzi sobie z komputerem, kto nie zna aktualnych przepisów, wytycznych itp., bo co innego "załatwiać" petenta ustnie twarzą w twarz, a potem móc się bronić, że czegoś wcale się nie mówiło albo rozmówca pojął źle, bo co na piśmie, to nie przepadnie. No ale dzięki temu mielibyśmy przynajmniej administrację przez wielkie "A", zamiast zbieraniny "panienek z okienka" - sześć kaw dziennie i cztery ciasteczka.

ser
niedziela, 15 marca 2020, 00:33

spoko, czyli wystarczy nic nie robić. Genialne. Tylko ze ja nie jestem rolnikiem. Mamy sytuacje patowa. Czy starczy czasu na zmiane brudnych technologii? Wg mnie to min. 6 - 10 lat.

Koziołek lubelski
sobota, 14 marca 2020, 21:49

Dowód na to, jak złą drogę wybiera 'cywilizowana' ludzkość. Dla życia na ziemi korzystne jest nasze obumieranie... chyba, że jednak chcemy żyć i pozwolić żyć innym stworzeniem !?!