Reklama

Świat

Rosja planuje wystrzelić setki nowych satelitów

Fot. Roskosmos [roscosmos.ru]

Jeden z przedstawicieli władzy w Moskwie zapowiedział, że Rosja planuje wystrzelić na niską orbitę okołoziemską ponad 700 satelitów do 2030 r. Biorąc pod uwagę obecny stan rosyjskiego programu kosmicznego, taka zapowiedź rodzi wiele wątpliwości.

15 lutego br. rosyjski minister cyfryzacji cyfryzacji Maksut Szadajew poinformował w wywiadzie dla telewizji Rossija-24 o planach wystrzelenia przez Rosję ponad 700 satelitów na niską orbitę okołoziemską (Low Earth Orbit; LEO) w ciągu najbliższych kilku lat. Szadajew zapowiedział, że chodzi o liczbę 737 nowych urządzeń, które miałyby trafić w przestrzeń kosmiczną do 2030 r.Mamy nadzieję, że później będzie ich znacznie więcej” - dodał.

Reklama

Rozwój w tym zakresie opiera się na kooperacji Roskosmosu, czyli agencji kosmicznej Rosji, a także prywatnej firmy Bureau 1440.Dwie konstelacje są obecnie produkowane przez Roskosmos, a jedna z nich składa się z czterech satelitów” - podkreślił Maksut Szadajew, cytowany przez TASS. Patrząc na obecną kondycję rosyjskiego przemysłu kosmicznego wydaje się, że są to plany, które ciężko będzie zrealizować w wyznaczonym terminie.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku Rosja wykonała łącznie tylko 19 wystrzeleń swoich rakiet nośnych. W porównaniu z takim krajami, jak USA (110), Chińska Republika Ludowa (66) jest to znikomy wynik. Co ciekawe, Aleksiej Kriworuczko, pełniący funkcję wiceministra obrony Federacji Rosyjskiej, zapowiedział niedawno, że na 2024 r. zaplanowano wiele misji, w tym 18 charakterze wojskowym. W ubiegłym roku Siły Powietrzno-Kosmiczne wykonały 8 lotów.

Reklama

W ostatnich dniach Rosja skupiła na sobie uwagę, ze względu na doniesienia amerykańskiego wywiadu o umieszczeniu na orbicie nuklearnego systemu antysatelitarnego. Obecnie ciężko jest zweryfikować te informacje. Obecni oraz byli urzędnicy USA, a także władze Moskwy twierdzą, że w przestrzeni okołoziemskiej nie ma broni atomowej. Należy pamiętać, że użycie takiej broni spowodowałoby niemałe zamieszanie na orbicie, w tym zagrożenie również dla systemów rosyjskich oraz dla załóg przebywającym na stacjach kosmicznych (ISS oraz Tiangong).

W dzisiejszych czasach rozwój zdolności kosmicznych nie jest zarezerwowany tylko dla największych mocarstw. Wiele krajów rozwija swoje technologie, które pomagają w codziennym życiu, a także wojsku. W przypadku Federacji Rosyjskiej proces ten został spowolniony przez rozpoczęcie wojny na Ukrainie, co znacząco wpłynęło na przemysł kosmiczny, który jeszcze do niedawna był oczkiem w głowie dla władzy.

Reklama

Źródło: TASS/Space24.pl

Interesujesz się kosmosem i chciałbyś wiedzieć więcej na temat eksploracji, przemysłu, wojska i nowych technologii? Dołącz do grona naszej społeczności zapisując się do newslettera i zaobserwuj nas na social mediach, aby zawsze być na bieżąco!

Reklama

Komentarze (1)

  1. Wania

    Prywatna firma Bureau 1440 to zwykła wydmuszka. Nie posiada majątku ani doświadczenia. Nic nie potrafi poza wyciąganiem pieniędzy. Ale trzeba było ogłosić, że Rosja już za kilka lat wystrzeli konstelacje na miarę starlinka. Nie mają satelitów, rakiet i pieniędzy. O los projektu można więc być spokojnym.

Reklama