Lot Ariane 5 wstrzymany. Komputer przerwał pracę silnika tuż po zapłonie

6 września 2017, 19:13

W nocy 5 września o godz. 21:51 UTC miała wystartować rakieta Ariane 5 z dwoma ciężkim satelitami na pokładzie. Plany pokrzyżowało przerwanie pracy silnika parę sekund po zapłonie, na skutek decyzji komputera pokładowego.

Europejska rakieta Ariane 5 miała wynieść na orbitę geostacjonarną (GEO) dwa ładunki o łącznej masie 10,8 t. Nie oderwała się od ziemi najprawdopodobniej na skutek usterki silnika. Przerwanie pracy silnika nastąpiło zaraz po procedurze uruchomienia zapłonu głównego napędu na paliwo ciekłe. Praca została przerwana na dwie sekundy przed zapłonem dwóch rakiet pomocniczych na paliwo stałe, które uruchamiają się 7 sekund po odpaleniu głównego silnika.

Ciąg w rakietach na paliwo ciekłe jest kontrolowany i jego praca może zostać przerwana w dowolnym momencie. Inaczej wygląda sprawa w przypadku napędów na stały materiał pędny, które raz uruchomione będą spalać ten materiał z pełną, dostępną mocą tak długo, jak pozwala im na to zapas paliwa.

Kontrola misji stwierdziła, że rakieta oraz jej ładunek są nienaruszone oraz, że nie nastąpi ponowna próba startu rakiety w przeciągu następnych 33 minut okna startowego dla Ariane 5. Operatorem rakiety jest firma Arianespace, która zapewnia, że zarówno system nośny jak i ładunek pozostają nienaruszone i wkrótce zostanie ustalona przyczyna przerwania pracy rakiety.

Systemy Ariane 5 są skonstruowane w ten sposób, aby na 7 minut przed startem komputer pokładowy autonomicznie przejął kontrolę operacyjną nad rakietą. Wszystkie procedury do momentu zapłonu silnika głównego zostały  sprawdzone i przeprowadzone. Komputer nie wykrył żadnych usterek technicznych związanych z funkcjonowaniem systemów rakiety poza pracą silnika.

Europejska rakieta miała za zadanie wynieść parę ciężkich satelitów na GEO. Pierwszy z nich to Intelsat-37e, który wkrótce ma dołączyć do nowoczesnej floty komunikacyjnej luksembursko-amerykańskiego operatora. Jest to urządzenie o bardzo dużej przepustowości 45Gbit/s wykonujące transmisję w paśmie Ku, C oraz Ka. Inteslat-37e jest najnowocześniejszym urządzeniem tego operatora, które zostało zbudowane przez firmę Boeing.

Drugim ładunkiem był satelita BSAT-4a przeznaczony do celów komunikacyjnych i transmisji danych. Należy do japońskiego operatora Broadcasting Satellite System Corporation (B-SAT) i został zbudowany przez Space Systems Loral. Wyposażony jest w 24 transpondery pracujące w paśmie Ku które mają za zadanie wspomóc nadawanie obrazu w jakości ultra-HD 4K oraz 8K. Oznacza to 16 razy ostrzejszy obraz niż w jakości HD. Już dziś wiadomo, że będzie jednym z urządzeń odpowiedzialnych za transmisję Igrzysk Olimpijskich w Tokio w 2020 roku.

Maksymilian Augustyn

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 0
No results found.