Pierwsza użytkowa misja Crew Dragona później niż zakładano

17 sierpnia 2020, 12:50
Crew-1_CEITpt2-20200612-DSC05519_2_-1024x683
Członkowie załogi Crew-1 na statku kosmicznym Crew Dragon podczas szkolenia z obsługi sprzętu. Od lewej do prawej - astronauci NASA Shannon Walker, Victor Glover i Mike Hopkins (dowódca misji) oraz astronauta JAXA, Soichi Noguchi. Fot. SpaceX [nasa.gov]

Po udanym, zakończonym wraz z początkiem sierpnia 2020 roku debiucie kapsuły załogowej Crew Dragon, trwa już oczekiwanie na kolejny kamień milowy programu lotów NASA na Międzynarodową Stację Kosmiczną - czyli pierwszy lot operacyjny. Misja, w której ma wziąć udział podwojona liczba astronautów, jeszcze do niedawna była zapowiadana na koniec września tego roku. Wiadomo już jednak, że moment ten nastąpi później niż dotąd oczekiwano.

Pierwsza poszerzona ”smocza załoga” poleci na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) pod dowództwem Michaela Hopkinsa, który jako inżynier pokładowy misji Sojuz TMA-10M brał wcześniej udział w ekspedycji 37/38. Wśród pozostałych uczestników znajdą się: Victor Glover, Shannon Walker (oboje z NASA) oraz Japończyk Soichi Noguchi. Cała "czwórka" spędzi na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej sześć miesięcy.

Momentem wylotu misji Crew-1 miał być jak dotąd termin pod koniec września. Te przewidywania są już jednak nieaktualne - NASA powiadomiła bowiem oficjalnie, że nastąpi tutaj co najmniej miesiąc opóźnienia. Amerykańska agencja kosmiczna i dostawca kapsuły, firma SpaceX planują dokonać wystrzelenia najwcześniej 23 października 2020 roku.

Misja NASA-SpaceX Crew-1 będzie pierwszą z regularnych misji rotacyjnych na stację kosmiczną po zakończeniu certyfikacji statku. Start nastąpi z wyrzutni Launch Complex 39A w NASA Kennedy Space Center na Florydzie (Cape Canaveral) po przybyciu astronautki NASA Kate Rubins i kosmonautów Siergieja Ryżikowa i Siergieja Kud-Swierczkowa w statku Sojuz MS-17 na pokład ISS. Wróci też wówczas na Ziemię poprzednia „zmiana”: astronauta NASA Chris Cassidy z kosmonautami Anatolijem Iwaniszynem i Iwanem Wagnerem.

Ramy czasowe startu pozwalają na zachowanie terminu spodziewanego lotu drugiej załogowej misji użytkowej NASA-SpaceX (Crew-2), która ma nastąpić wiosną 2021 roku. W tej chwili misja Crew-1 oczekuje na zakończenie przeglądu danych i certyfikacji po locie testowym Demo-2, który z powodzeniem przewiózł astronautów NASA Roberta Behnkena i Douglasa Hurleya na Międzynarodową Stację Kosmiczną.

Certyfikacja NASA dla systemu transportu załogi Crew Dragon pozwoli agencji na regularne latanie z astronautami na stację kosmiczną z amerykańskiej ziemi. Jednym z najważniejszych skutków będzie zakończenie zależności w tej materii od Rosji.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Urko
wtorek, 18 sierpnia 2020, 21:13

Ciekawe kiedy teslonauci dorobią się prawdziwych skafandrów kosmicznych zamiast tych kostiumów z hollywoodzkiej wyprzedaży. NASA przecież pokazała w zeszłym roku całkiem niezłe nowe skafandry kabinowe.

AB
wtorek, 18 sierpnia 2020, 23:17

Akurat co jak co, ale skafandry Space X NASA sobie bardzo chwali.

Urko
środa, 19 sierpnia 2020, 01:33

Ciekawe za co: za brak szczelności i podstawowych funkcji podtrzymywaniu życia, czy może za cenę? Na dłuższą metę takie oszczędności na bezpieczeństwie zawsze się mszczą. Powinni latać w skafandrach NASA. I NASA powinna wymóc by w tych pojazdach były odpowiednie instalacje do podłączania prawdziwych skafandrów. Ale oczywiście, Dragon to tylko taka pusta puszka z minimalną ilością wyposażenia i imitacją sterowania wbudowaną jako rozszerzenie przeglądarki internetowej...

dsgf
środa, 19 sierpnia 2020, 15:27

Nowe skafandry NASA służą do spacerów kosmicznych a nie siedzenia w kapsule i ochrony załogi przed ewentualnym rozszczelnieniem statku(patrz:Sojuz 11).Muszą zapewnić podstawową ochronę ale i nie krępowac przesadnie ruchów.Bajki o nieszczelności z którego palca wyssałeś?Przecież na nagraniach przed startem Demo-2 widać jak są pompowane. Dragon to pusta puszka,ta pusta puszka wykonała wszystkie niezbędne manewry przed dotarciem na ISS,zadokowała a potem wróciła sama na Ziemię- ty normalnie geniusz astronautyki jesteś!:D

Urko
czwartek, 20 sierpnia 2020, 07:42

Wpisz sobie w wyszukiwarce "nasa suit 2019" i sobie poczytaj albo pooglądaj :)

Fuuir
czwartek, 20 sierpnia 2020, 20:51

No i w czym niby jest lepszy od skafandrów SpaceX i jakim cudem NASA je dopuściła do użytku?

Urko
piątek, 21 sierpnia 2020, 20:05

Orion podobnie jak stary ACES jest hermetyczny i pozwala przeżyć dehermetyzację kabiny na każdej wysokości, czego niestety nie daje kostium ze SpaceX. Orion jest oczywiście szykowany na jakieś przyszłe misje np. księżycową. Ale to na prawdę jest poprawiony stary kostium z przedłużoną autonomicznością, trwałością itd. Co do pytania, dlaczego NASA pozwoliła na kostiumy ze Star Wars to nie wiem. Poprzednio NASA już próbowała kostiumów bez uszczelek, ale po "Chalengerze" zmienili zdanie. Rosjanie też próbowali wysyłać w kosmos ludzi ubranych w dresy. Dla nich arogancja skończyła się tragedią Sojuza-11

Davien
niedziela, 23 sierpnia 2020, 18:04

Urko, Challenger został rozerwany na strzepy, nawet jakby byli w pełnych skafandrach nie mieliby szans na przezycie.

Urko
niedziela, 23 sierpnia 2020, 21:03

Powiedz to ludziom z NASA, którzy właśnie po tej katastrofie wprowadzili te skafandry i kazali w nich siedzieć astronautom w czasie startu! Wcześniej były Shuttle Flight Suit w których, były kaski ale nie połączone z kołnierzykiem...

Davien
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 21:25

Urko ACES powstał w 1994r wiec skończ z tymi manipulacjami

AB
środa, 19 sierpnia 2020, 13:36

Na przykład za wygodne i prostsze zakładanie ich niż konwencjonalnych skafandrów. Skafandry Space X spełniają swoją rolę, ratując załogę w wypadku nieszczelności statku i tak mogą być podłączone do jego systemów. Co do sterowania, ja rozumiem, że niektórzy wierzą, że starek kosmiczny musi mieć steampunkowy gąszcz przełączników, oraz wskaźników, tylko, że wiele z nich jest potrzebnych tylko w niektórych etapach lotu. Ekrany rozwiązują problem tego śmietnika. Astronauta widzi to co w danej chwili musi widzieć. To się nazywa, postęp, panie Urko. Takie coś dzięki czemu astronauci nie muszą już podróżować w statku równie komfortowym jak słoik po ogórkach.

Urko
czwartek, 20 sierpnia 2020, 07:51

To jasne że strój motocyklisty jest łatwiejszy do założenia niż prawdziwy skafander, ale później jest tak, że trzeba w nim godzinę siedzieć w przypalonej kapsule, by się załoga nie zatruła przy wychodzeniu... Nie wiem też jak taki przewiewny kostium się sprawdzi, gdyby trzeba było kapsułę opuścić wcześniej przed podjęciem z wody. Właśnie między innymi dlatego skafandry NASA są pomarańczowe, by łatwo było kogoś znaleźć w wodzie. SpaceX najwyraźniej w ogóle nie przewiduje ratowania załogi w takich okolicznościach...

rute
czwartek, 20 sierpnia 2020, 21:00

"trzeba w nim godzinę siedzieć w przypalonej kapsule, by się załoga nie zatruła przy wychodzeniu" Nie załoga a obsługa naziemna,astronauci od razu lądowali na noszach przez osłabione mięśnie.Ponadto to misja testowa więc lepiej dmuchać na zimne. Poza tym astronauci STS również nie wychodzili od razu z promów tylki czekano aż trujące opary się rozwieją

Urko
piątek, 21 sierpnia 2020, 20:30

Cytat z tego portalu: "Z powodu wydzielających się oparów, od wciągnięcia Dragona na specjalny statek do otwarcia go, minęła blisko godzina". (!)

Davien
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 15:32

No własnie obsługa zewnetrzna czekała az sie gazy rozwieja, astronauci w skafandrach Muska mogliby wyjśc od razu.

AB
czwartek, 20 sierpnia 2020, 14:37

No to porównajmy z jego konkurentem, skafandrem Sokół. Brak pomarańczowej barwy, a przecież jak pokazały ostanie ćwiczenia Sojuz również w wodzie może się znaleźć, zapinanie na zamek błyskawiczny, w warunkach ziemskiej grawitacji dość niewygodne. To jak panie Urko, je też pan zhejtuje?

Urko
piątek, 21 sierpnia 2020, 20:16

Przecież ja nie polecam im rosyjskich skafandrów! Twierdzę tylko, że NASA ma gotowy swój skafander, prawdziwy, opracowany na bazie skafandra ACES używanego w promach kosmicznych. Właśnie dlatego wspomniałem o kolorze, bo wydawało się, że NASA lubi być przygotowana na każdą okazję. Np. po katastrofie Chalengera postanowiła dać astronautom skafandry przygotowane również na wypadek wodowania, mimo że promy w wodzie nie lądowały nigdy. Więc dlaczego w misjach Tesli amerykańscy astronauci nie mogą ich założyć?

AB
piątek, 21 sierpnia 2020, 23:15

Pewnie uznali, że skafandry teslonautów (fajna nazwa bdw) są równie dobre jak inne. Pamiętaj, że musiały przejść dokładnie takie same testy i dokładnie taką samą certyfikację. Inaczej zwyczajnie nie zostały by dopuszczone do użytku. A że Elon umie w marketing, kazał je stworzyć tak by spełniając swoje zadanie, wyglądały jak z filmu S.F.

Urko
niedziela, 23 sierpnia 2020, 09:34

Nie wiem, czy musiały. Wydaje się to logiczne, ale nie znalazłem żadnych zdjęć z testów szczelności i żadnych danych jakie mają parametry przepuszczalności i ciśnienia pracy. Za to można zaleźć takie obrazki i dane do różnych nie całkiem kosmicznych komercyjnych skafandrów do np. skoków wysokościowych. Cenowo to jest tak, że skafander firmy FFD z włókien węglowych kosztuje "tylko" 250 tys USD gdy nowy Orion ma kosztować aż 12 mln za sztukę! Jest też konkurencyjny skafander Boeinga, który też wygląda tradycyjnie, czyli nie jest za bardzo obcisły a przyłbica w hełmie nie jest przy samym nosie tylko w sporej odległości...

AB
niedziela, 23 sierpnia 2020, 15:42

Na litość Jahwe, Allaha i Latającego Potwora Spaghetti. Orion służy do zupełnie czegoś innego. Komercyjna skafander do skoków wysokościowych też służą do zupełnie czegoś innego. Porównujesz nieporównywalne.

Urko
niedziela, 23 sierpnia 2020, 21:14

Więc czym twoim zdaniem różni się ACES od OESS ? Jak dla mnie wyglądają jednakowo i mają identyczne przyłącza. Jeśli wcześniej można było w ACES podłączać się do instalacji w Sojuzie i w ruskim Sokole latać wahadłowcem, to nie rozumiem, dlaczego nie można w "Orionie" (OESS) czy nawet w starym ACES polecieć Dragonem? A FFD chciało te swoje skafandry wysokościowe sprzedać właśnie do misji kosmicznych również SpaceX. Tak napisali na swojej stronie! Warto poczytać zanim się skomentuje!

Davien
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 15:38

Urko, litośći, Sokoły uzywane sa jedynie przez Rosjan na Sjuzach i Chinczyków, jakie Sokoły na wahadłowcach??? ACES uzywane były do 2011r wiec do wycofania promów i NIE były uzywane na Sojuzach. Ech panie urko....