Trump gratuluje astronautce rekordu. Kiedy lot na Marsa? [WIDEO]

25 kwietnia 2017, 18:38

Peggy Whitson, amerykańska astronautka przebywająca na ISS, pobiła właśnie narodowy rekord 534 łącznych dni spędzonych w przestrzeni kosmicznej. Z tej okazji pogratulował jej osobiście Donald Trump, który 24 kwietnia br. połączył się ze stacją z Gabinetu Owalnego w obecności swojej córki Ivanki oraz astronautki Kate Rubins. W rozmowie poruszono również temat załogowej ekspedycji na Marsa.

Whitson urodziła się w 1960 roku. Z wykształcenia jest biochemikiem. Dołączyła do programu kosmicznego NASA w połowie lat 90. i od roku 2002 regularnie bierze udział w misjach orbitalnych związanych z konstrukcją i eksploatacją Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Ustanowiła już kilka rekordów. Jest najstarszą astronautką, która odbyła spacer kosmiczny, oraz jedyną kobietą, która wykonała ich osiem. Do rekordu łącznego czasu spaceru należącego do Rosjanina Anatolija Sołowjowa brakuje jej kilkudziesięciu godzin, lecz od miejsca na podium dzieli ją zaledwie pięć. To również pierwsza kobieta, której dwukrotnie powierzono dowództwo stacji.

Whitson i drugi Amerykanin przebywający obecnie na stacji, Jack Fischer, opowiedzieli na prośbę prezydenta o swoim typowym dniu na pokładzie, prowadzonych eksperymentach i ich przydatności dla nauki, a także o międzynarodowym charakterze ISS. Kolejne pytanie Trumpa dotyczyło opinii astronautów na temat wyprawy załogowej na Marsa. Whitson odpowiedziała, że wszystko wskazuje na lata po 2030 roku.

Jak stwierdziła dalej, loty kosmiczne wymagają jednak dużych ilości czasu i pieniędzy, a do sięgnięcia Czerwonej Planety konieczna będzie współpraca międzynarodowa. „Żeby się powiodło, musimy podejść do tego w skali całej planety” - przyznała. „To przedsięwzięcie będzie bardzo drogie, ale naprawdę warte swojej ceny”.

Trump odpowiedział w tonie lekko żartobliwym: „Spróbujemy do tego doprowadzić podczas mojej pierwszej kadencji, a w najgorszym wypadku drugiej. Trochę przyśpieszymy harmonogram, dobrze?”. W dalszej części rozmowy wtrącił, że jest dumny, iż właśnie podpisał ustawę zobowiązującą NASA do wysłania Amerykanów na Czerwoną Planetę. „Moim zdaniem uda nam się to o wiele wcześniej, niż sądzimy” - dodał.

Niektóre media ogłosiły w związku z tym, że prezydent zapowiedział przeprowadzenie załogowego lotu na Marsa do roku 2024. Należy jednak zauważyć, że termin ten pozostanie nierealny bez lawinowego zwiększenia budżetu NASA, jak miało to miejsce przy okazji programu Apollo. Pozostają również dylematy związane z ryzykownym skróceniem szeregu zaplanowanych faz testowych, które może nastąpić kosztem zwiększenia zagrożenia dla zdrowia i życia astronautów.

Chwilę wcześniej zresztą Whitson i Fischer rozmawiali z Trumpem o związku badań prowadzonych w tej chwili na ISS z technologiami dopiero projektowanymi z myślą o ekspedycji marsjańskiej. Wypowiedzi prezydenta dotyczące Marsa należy zatem w tej chwili traktować raczej w kategoriach PR, a nie deklaracji politycznych.

Czytaj też: Wyścig na Marsa. Kiedy człowiek stanie na Czerwonej Planecie?

Dalsza część rozmowy skupiła się na zachęceniu młodzieży szkolnej i studentów do nauki przedmiotów związanych z przestrzenią kosmiczną oraz ewentualnych perspektyw zawodowych w tym kierunku. Prezydent spytał na koniec, czy astronauci są gotowi na lot na Marsa. „Oczywiście”, odpowiedziała Whitson. „To będzie niesamowita, ekscytująca wyprawa. Wszyscy chętnie byśmy na nią polecieli. Chcę jednak, by oglądająca nas młodzież wiedziała, że konkretne kroki zostaną podjęte dopiero za parę lat. Wy również możecie mieć w tym swój udział, jeśli będziecie się uczyć matematyki, biologii, fizyki, wszystkiego związanego z inżynierią i technologią. I będzie to prawdziwa przygoda”.

Wciąż nie rozstrzygnięto tymczasem ciągnących się blisko rok kwestii budżetu NASA na trwający rok fiskalny. Kongresowi, jeśli chce uniknąć następnego prowizorium, zostało na to zaledwie kilka dni.

Czytaj też: NASA w pierwszym roku prezydentury Trumpa. Pięć kluczowych inicjatyw [ANALIZA]

Katarzyna Stróż

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 0
No results found.