- WIADOMOŚCI
Nowy program Pentagonu. 6 mld dolarów na zwiad kosmiczny
Autor. US Space Force
Komunikujące się między sobą i wysoce mobilne satelity operujące w rejonie orbity geostacjonarnej (GEO), służące odpowiednio do orbitalnego zwiadu i rekonesansu, mają pomóc Siłom Kosmicznym USA (US Space Force) widzieć więcej na tej kluczowej orbicie.
Amerykanie są na drodze do znacznego wzmocnienia swoich zdolności w obszarze świadomości sytuacyjnej (SSA) na orbicie geostacjonarnej (GEO), położonej na wysokości niemal 36 tys. kilometrów nad Ziemią. Wszystko za sprawą dwóch uzupełniających się konstelacji satelitów kosmicznego zwiadu o enigmatycznych nazwach: SG-XX i RG-XX.
O ile satelity SG-XX mają zapewniać szeroki skan przestrzeni orbitalnej, wykrywając, śledząc i katalogując znajdujące się tam obiekty, o tyle te spod znaku RG-XX będą służyć do prowadzenia ich bliższych oględzin, pozwalając je identyfikować i charakteryzować. Z tego wynikają również odmienne wymagania techniczne przedstawione przez US Space Force 14 firmom ubiegającym się o kontrakty na dostarczenie satelitów w ramach szerszego programu Andromeda o łącznej wartości 6,2 mld dolarów.
W przypadku SG-XX, oprócz szerokokątnych sensorów elektrooptycznych, Pentagon wymaga także zdolności do utrzymywania stałych połączeń między satelitami, aby „zapewnić szybkość niezbędną do przekazywania danych operacyjnych na całej GEO”. Cała konstelacja ma operować w tzw. konfiguracji „string of pearls”, w której satelity będą rozmieszczone w regularnych odstępach nieco powyżej orbity GEO, pozostając tym samym w ruchu względem znajdujących się na niej obiektów.
Podczas gdy powyższa konstelacja rozpoznawcza znajduje się jeszcze na wczesnym etapie zapytania o informacje (RFI), w przypadku jej rekonesansowego odpowiednika RG-XX wyłoniono już pierwsze firmy, które mają dostarczyć małe satelity demonstracyjne. Są nimi Northrop Grumman i True Anomaly, które zbudują swoje prototypy w ramach programu GEO High-Resolution Optical Space-Based Tactical Reconnaissance (GHOST-R) stanowiącego część RG-XX.
Satelity mają trafić na orbitę w 2028 r., a ich pierwsze operacyjne wersje, w razie udanej demonstracji zdolności obserwacyjnych i manewrowych, mogłyby znaleźć się tam już rok później.
Na uwagę z pewnością zasługuje zastosowany model zakupowy, oparty na tańszych, szybciej dostępnych i wywodzących się z rynku komercyjnego rozwiązaniach. Firmy mają wykorzystać odpowiednio przystosowane, rozwijane już przez nie komercyjne platformy kosmiczne i ładunki elektrooptyczne, aby dostarczać zobrazowania wysokiej rozdzielczości typu space-to-space, służące do charakteryzowania obiektów znajdujących się na orbicie GEO.
Monitorowanie przestrzeni GEO jest kluczowe z uwagi na strategiczne znaczenie tej orbity dla bezpieczeństwa narodowego. Znajdują się tam satelity wojskowych systemów łączności, takich jak amerykański WGS, francuski Syracuse czy brytyjski Skynet, a także wczesnego ostrzegania przed pociskami balistycznymi, jak np. amerykański SBIRS. Wkrótce ma tam również trafić pierwszy polski geostacjonarny satelita telekomunikacyjny przeznaczony dla Ministerstwa Obrony Narodowej.
W ostatnich latach nietypowe manewry chińskich satelitów na tradycyjnie „nieruchomej” orbicie geostacjonarnej zaczęły budzić rosnące obawy amerykańskich sił kosmicznych. Jak wskazuje raport CSIS, w latach 2016–2025 chińskie satelity prowadziły tam szereg aktywności manewrowych, w tym operacje bliskiego zbliżenia (RPO), które mogą służyć monitorowaniu, serwisowaniu, a potencjalnie także działaniom ofensywnym.
Analiza sugeruje, że Pekin będzie dalej rozwijał te zdolności, również w kierunku ograniczania wykrywalności satelitów, co dodatkowo podkreśla znaczenie rozbudowy zachodnich zdolności SSA na tej odległej, lecz kluczowej orbicie.


