Reklama
  • WIADOMOŚCI

Blue Origin chce chronić Ziemię przed asteroidami

Firma Blue Origin przygotowała koncept misji obronnej przed niebezpiecznymi obiektami zmierzającymi w stronę naszej planety.

Ziemia, asteroidy, kosmos, technologie
Czy ktoś jeszcze pamięta zagrożenie uderzenia asteroidy 2024 YR4 w Ziemię? W 2025 roku media szalały na punkcie procentowych szans zdarzenia, do którego miałoby dojść w 2032 roku.
Autor. ESA

Czy ktoś jeszcze pamięta zagrożenie uderzenia asteroidy 2024 YR4 w Ziemię? W 2025 roku media szalały na punkcie procentowych szans zdarzenia, do którego miałoby dojść w 2032 roku. Niebezpieczeństwo zostało wykluczone przez europejskich i amerykańskich naukowców, ale w przyszłości mogą pojawić się inne.

We współpracy z NASA Jet Propulsion Laboratory Blue Origin opracowało koncepcję misji Near Earth Objects (NEO) Hunter, która zakłada wykorzystanie szeregu sensorów do analizy obiektu oraz rozwiązań, które wpłynęłyby na ewentualny kurs kolizyjny z Ziemią. Podstawą „łowcy” ma być platforma kosmiczna Blue Ring.

Oryginalne plany zakładają wykorzystanie Blue Ring do obsługi innych statków kosmicznych na orbicie, np. do tankowania, transportu ładunków na wyższe orbity, przesyłu danych oraz innych działań związanych z logistyką i wsparciem misji. Demonstrator - Blue Ring Pathfinder - został wyniesiony w przestrzeń kosmiczną w ramach debiutu rakiety New Glenn od Blue Origin.

Reklama

Jak obronić Ziemię?

„To kolejny przykład tego, jak komercyjne platformy, takie jak Blue Ring, mogą prowadzić tanie i priorytetowe misje naukowe, eksploracyjne i obrony planetarnej” - przekazała amerykańska firma na platformie X.

Blue Origin zakłada dwie fazy w potencjalnej misji obronnej. W ramach pierwszej z nich sonda NEO Hunter wypuści grupę małych satelitów wyposażonych w sensory analizujące zagrożenie. Na trajektorię asteroidy wpłynęłyby wiązka naładowanych cząsteczek wyrzuconych z silników jonowych „łowcy”.

W sytuacji, gdy obiekt będzie zbyt duży, aby powiódł się „plan A”, Blue Origin przejdzie do „planu B”, który zakłada zderzenie z asteroidą i kinetyczną zmianę trajektorii. Zanim to nastąpi, NEO Hunter wypuściłby małego satelitę SlamCam, który udokumentowałby sukces misji.

Podobny mechanizm zastosowano w przypadku sondy DART (Double Asteroid Redirection Test), która uderzyła w planetoidę podwójną, a zdarzenie nastąpiło, gdy ta przelatywała 11 milionów kilometrów od Ziemi, aby można było obserwować efekty eksperymentu przez teleskopy naziemne. Kolizja była celowo zaplanowana przez NASA w ramach testowania zdolności naszej cywilizacji do obrony przed potencjalnym zagrożeniem ze strony planetoid.

Reklama

Obecnie nie wiemy, jakie dalsze działania podejmie NASA we współpracy z Blue Origin w zakresie potencjalnej misji demonstracyjnej. Warto jednak przypomnieć, że agencja ma na uwadze platformę Blue Ring w tym lub innym projekcie.

Przypomnijmy, że latem 2025 roku NASA wybrała Blue Origin do wykonania badania nad tańszymi i efektywnniejszymi metodami transportu ładunków na trudno dostępne orbity, w tym Księżyca i Marsa. Badanie ma uwzględniać wykorzystanie właśnie platformy Blue Ring.

Reklama