Reklama
  • WIADOMOŚCI

Sprawa szczątków rakiety w Polsce znów pod lupą

Europejska Agencja Kosmiczna ogłosiła przetarg na przeprowadzenie badania incydentu ze szczątkami rakiety Falcon 9, które spadły na terytorium Polski.

19 lutego 2025 roku w niekontrolowany sposób w atmosferę wszedł nad Polską człon rakiety Falcon 9 firmy SpaceX, co potwierdziła Polska Agencja Kosmiczna.
19 lutego 2025 roku w niekontrolowany sposób w atmosferę wszedł nad Polską człon rakiety Falcon 9 firmy SpaceX, co potwierdziła Polska Agencja Kosmiczna.
Autor. SpaceX

19 lutego 2025 roku w niekontrolowany sposób w atmosferę wszedł nad Polską człon rakiety Falcon 9 firmy SpaceX, co potwierdziła Polska Agencja Kosmiczna (POLSA). Na terytorium naszego kraju odnaleziono jej szczątki, które zostały zabezpieczone przez policję i prokuraturę. Zgodnie z informacjami uzyskanymi od SpaceX, potencjalne odłamki rakiety nie stanowią zagrożenia dla ludzi i nie wykazują właściwości radioaktywnych.

W kwietniu rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, prok. Łukasz Wawrzyniak poinformował Polską Agencję Prasową (PAP) o decyzji umorzenia postępowania w sprawie.

„Prokurator nie dopatrzył się znamion przestępstwa. Nie stwierdził, by doszło do narażenia kogokolwiek na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Nie doszło też, jego zdaniem, do przestępstwa zniszczenia mienia” - powiedział PAP prok. Wawrzyniak.

Reklama

Ponowna analiza incydentu

Po blisko roku od zdarzenia sprawa dalej budzi zainteresowanie. Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) ogłosiła przetarg na przeprowadzenie badania incydentu, dotyczącego niekontrolowanego wejścia członu rakiety oraz jego skutków. Zadanie zostanie zrealizowane bez wykorzystywania informacji zastrzeżonych, posługując się dostępnymi zapisami z systemów naziemnych, punktów uderzenia oraz danych dotyczących trajektorii orbitalnej.

„Prawdopodobna aerotermodynamika rozpadu, w tym ablacja, zostanie oceniona i zrekonstruowana.” - przekazała agencja. Wyniki badań przyczynią się do rozwoju wiedzy na temat przewidywalności ponownego wejścia w atmosferę i ryzyka. Zakres cenowy określony w ogłoszeniu przetargowym wynosi od 200 do 500 tysięcy euro.

Sprawa ze szczątkami rakiety wywołała zamieszanie w administracji państwa. W marcu 2025 roku ze stanowiska prezesa Polskiej Agencji Kosmicznej został odwołany prof. Grzegorz Wrochna. „Przyczyną odwołania prezesa Polskiej Agencji Kosmicznej Grzegorza Wrochny są nieprawidłowości w wykonywaniu zadań związanych z kierowaniem agencją” - powiedziała PAP rzeczniczka resortu Małgorzata Dzieciniak.

Reklama

Krytyka MON i odpowiedź Polskiej Agencji Kosmicznej

Działania POLSA przy sprawie z rakietą zostały skrytykowane m.in. przez wicepremiera i szefa Ministerstwa Obrony Narodowej. Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że do resortu obrony narodowej nie dotarł komunikat Polskiej Agencji Kosmicznej w sprawie możliwego upadku szczątków rakiety na terenie Polski, ponieważ POLSA wysłała komunikat na nieaktualny od pół roku adres e-mail.

POLSA przekazała, że wysyła odpowiednie raporty do zainteresowanych ministerstw i służb, w których informuje o sytuacji na orbicie i przewidywanych deorbitacjach. Agencja stwierdziła jednak, że komunikatymają charakter wyłącznie informacyjny, gdyż nie sposób przewidzieć, czy obiekt nie spali się całkowicie, zaś miejsca ewentualnego upadku nie da się przewidzieć z precyzją lepszą niż kilkaset kilometrów”.

Reklama