Reklama

Sondy

USA i Chiny. Kto wygra wyścig o Marsa?

Wizualizacja amerykańskiego programu Mars Sample Return
Autor. NASA

W międzynarodowym wyścigu o Księżyc, w tle trwa rozgrywka o przeprowadzenie misji naukowej na Marsa. Stany Zjednoczone w ramach programu Mars Sample Return (MRS) wydają się być na prowadzeniu, natomiast kwestie budżetu pozostawiają kontynuację misji pod dużym znakiem zapytania. Z drugiej strony postępy odnotowują inżynierowie w Chińskiej Republice Ludowej.

Mars to kolejny przystanek po Księżycu, na którym planowane jest załogowe lądowanie. Czerwona Planeta wciąż pozostaje jednak w marzeniach naukowców, pracujących obecnie nad misjami robotycznymi. Wydaje się, że liderem wyścigu są Stany Zjednoczone, realizujące program Mars Sample Return, którego celem jest pobranie próbek marsjańskich, a następnie przetransportowanie ich na Ziemię.

Wszystko pięknie, ale...

NASA jest postrzegana jako lider w rywalizacji z Chinami ze względu na postępy w programie MRS. Łazik Perseverance przemierza obecnie pozostałości delty rzeki, która niegdyś wpadała do krateru Jezero. Dane znajdujące się przy Perseverance mają zostać zabrane przez specjalnie opracowany lądownik, który ma wylądować w pobliżu lokalizacji sondy.

Reklama

Lądownik będzie wyposażonym w rakietę Mars Ascent Vehicle (MAV), oraz dwa drony, w dużym stopniu przypominające legendarny wiropłat Ingenuity, które zastąpiłyby łazika, gdyby ten nie był w stanie dostarczyć materiałów badawczych. Po przekazaniu przez Perseverance próbek do lądownika, mała rakieta MAV wystartuje w kierunku orbity Marsa, aby spotkać się z Earth Return Orbiter dostarczonym przez Europejską Agencję Kosmiczną (ESA). Statek kosmiczny następnie zabrałby próbki w dalszą drogę na naszą planetę.

Łazik Perseverance przemierzający powierzchnię Marsa w ramach amerykańskiego programu Mars Sample Return
Autor. NASA

W teorii próbki powinny dotrzeć na Ziemię około 2033 r., ale… Mars Sample Return zmaga się z potężnymi problemami finansowymi, o których informowaliśmy już na łamach naszego portalu latem 2023 r. Z najnowszych informacji wynika, że NASA pracuje nad ogólnym przeglądem misji MRS, który będzie obejmował dalsze rozłożenie kosztów oraz harmonogram. Dokument powinien zostać opublikowany w kwietniu br.

Reklama

W 2020 r. zakładano, że Mars Sample Return będzie kosztować około 4 mld USD, natomiast z obecnych szacunków wynika, że kwota wzrosła przynajmniej dwukrotnie! Problem jest na tyle poważny, że we wniosku budżetowym Białego Domu na 2025 r. do omawianej misji marsjańskiej nie przypisano kwoty, a jedynie sformułowanie TBD (ang.To Be Determined).

Ukryty smok

Tymczasem, jak wynika z informacji podanych przez portal Spacenews.com, powołujący się na chińskie media, Państwo Środka odnotowuje znaczące postępy w przygotowaniach do misji Tianwen-3, która również zakłada pobranie próbek z Czerwonej Planety i przetransportowanie ich na Ziemię. Jak stwierdził Sun Zezhou, starszy inżynier w Chińskiej Akademii Technologii Kosmicznej (CAST), start powinien nastąpić około 2030 r.

Zakłada ona bowiem dwa starty z wykorzystaniem chińskich rakiet Długi Marsz 5, użycie lądownika z ramieniem robotycznym, przeznaczonym wyłącznie do pobierania próbek tylko z jednego, małego obszaru oraz wystrzelenie próbek na orbitującą wokół Marsa sondę, która odbierze niewielką rakietę. Proces ten wydaje się prostszy od planu NASA, ale wciąż niezwykle wymagający. Za szczególnie trudne uznaje się dokowanie na orbicie Marsa, przeniesienie próbek i powrót na Ziemię.

Wizualizacja chińskiej misji Tianwen-3
Autor. Chińska Akademia Nauk

Według Zezhou, podstawy techniczne misji są już właściwie ukończone, a obecnie trwają pracę nad wybraniem konkretnego miejsca lądowania. Z artykułu w czasopiśmie JGR Planets wynika, że wybór padnie na Amazonis Planitia, Utopia Planitia lub Chryse Planitia. Ostatnia destynacja, jak wskazuje Spacenews.com, wydaje się jednak najbardziej prawdopodobna

Kto pierwszy?

Stany Zjednoczone mają zdecydowaną przewagę nad Chińską Republiką Ludową przede wszystkim ze względu na stopień rozwoju marsjańskiego programu. Barierą mogą okazać się kwestie budżetowe oraz administracyjne. Nie ma obecnie wątpliwości, że Mars Sample Return jest jednym z najważniejszych programów amerykańskiej agencji kosmicznej. Zakończenie prac byłoby potężnym ciosem, który pozostawiłby Czerwoną Planetę jedynie wśród marzeń Amerykanów.

Źródło: Spacenews.com / Space24.pl

Interesujesz się kosmosem i chciałbyś wiedzieć więcej na temat eksploracji, przemysłu, wojska i nowych technologii? Dołącz do grona naszej społeczności zapisując się do newslettera i zaobserwuj nas na social mediach, aby zawsze być na bieżąco!

Reklama

Komentarze

    Reklama