- WIADOMOŚCI
Wielka Brytania przeznaczy 7,8 mld funtów na sektor kosmiczny do 2030
Autor. Ministry of Defence (MOD)
Nowa brytyjska strategia kosmiczna stawia na wzmocnienie obronności, bezpieczeństwa i wzrostu gospodarczego poprzez nowe podejście do rozwoju sektora, jasno określone priorytety oraz większy budżet. Wątpliwości pozostają jednak co do tego, czy pogrążony w problemach Londyn będzie w stanie zrealizować swoje ambicje.
Opublikowany 8 września br. dokument kreśli rządową strategię rozwoju brytyjskiego sektora i zdolności kosmicznych na lata 2027–2035, przewidując 7,8 mld funtów finansowania na najbliższe cztery lata. Jako że Wielka Brytania jest członkiem NATO i ESA, kierunki obrane przez Londyn nie są pozbawione znaczenia dla Polski, a państwo to, odpowiadając za około 5% globalnego rynku kosmicznego, wciąż zajmuje istotne miejsce na jego mapie.
Z drugiej strony pogrążony w kryzysie politycznym, społecznym i gospodarczym kraj, z nowym rządem Andy’ego Burnhama na czele, postrzega domenę kosmiczną jako jedno z jego nowych potencjalnych kół zamachowych. Jak zaznaczono w strategii, już dziś satelity wspierają działalność odpowiadającą za 18% brytyjskiego PKB, a sam sektor generuje 7,2 mld funtów wartości dodanej brutto i zatrudnia ponad 55,5 tys. osób w przeszło 1,9 tys. organizacji, oferując miejsca pracy wynagradzane powyżej mediany.
Zjednoczone Królestwo dąży do zostania konkurencyjną i asertywną potęgą kosmiczną. Ma to umożliwić m.in. rozwój zdolności kosmicznych dla bezpieczeństwa narodowego oraz ich integrację w ramach szerszych europejskich i transatlantyckich struktur sojuszniczych. Równolegle Londyn ma prowadzić bardziej interwencjonistyczną politykę w celu wspierania dalszej komercjalizacji, industrializacji i skalowania sektora kosmicznego przy specjalizowaniu się w obszarach, gdzie Zjednoczone Królestwo dysponuje przewagami komparatywnymi.
Nowe podejście Wielkiej Brytanii do rozwoju rodzimego sektora kosmicznego ma opierać się na selektywnej, spójnej i długofalowej koncentracji ograniczonych zasobów tam, gdzie mogą one przynieść największe korzyści dla bezpieczeństwa i gospodarki. Strategia wskazuje cztery priorytetowe obszary takich działań:
- Łączność satelitarna (SatCom): budowa zintegrowanej, odpornej i interoperacyjnej architektury typu „network of networks” poprzez rozwój wojskowej łączności satelitarnej, zwłaszcza suwerennego systemu SKYNET, inwestycje w R&D prowadzone m.in. przez ESA oraz rozwój usług publicznych. Łącznie na ten obszar przeznaczono 2,8 mld funtów, czyli ponad jedną trzecią wszystkich wydatków.
- Świadomość sytuacyjna w przestrzeni kosmicznej (SSA): rozwój odpornych i autonomicznych zdolności poprzez inwestycje w Narodowe Centrum Operacji Kosmicznych (NSpOC), misję obserwacji pogody kosmicznej VIGIL, Zaawansowany System Radarowy Dalekiego Kosmosu (DARC) oraz system przetwarzania danych BOREALIS. Łącznie na ten obszar przeznaczono 274 mln funtów.
- Zapewniony dostęp do przestrzeni kosmicznej: osiągnięcie niezawodnych zdolności startowych poprzez udział w programie European Launcher Challenge ESA oraz finansowanie rozwoju SaxaVord Spaceport w Szkocji. Łącznie na ten obszar przeznaczono 227 mln funtów.
- Serwisowanie, montaż i produkcja na orbicie (ISAM): demonstracja i operacjonalizacja zdolności poprzez Narodową Misję Aktywnego Usuwania Śmieci Kosmicznych oraz dedykowany program demonstratorów technologii ISAM. Łącznie na ten obszar przeznaczono 117 mln funtów.
Wśród nich ten ostatni obszar przeszedł w ciągu ostatniego roku znaczącą, raczej regresywną ewolucję. Sformułowanie „zapewniony dostęp do kosmosu” zastąpiło wcześniej używane „suwerenny dostęp”, czego bezpośrednią przyczyną było bankructwo brytyjskiej firmy rakietowej Orbex na początku br. Startup uczestniczący w European Launcher Challenge nie zdołał pozyskać wystarczającego finansowania prywatnego, a próby jego ratowania poprzez fuzję z francusko-niemieckim The Exploration Company spełzły na niczym ze względu na brak dalszego wsparcia finansowego ze strony Londynu.
Według dokumentu kraj zamierza skupić się na zapewnianiu infrastruktury startowej w ramach SaxaVord Spaceport sojusznikom rozwijającym własne systemy nośne. Ze szkockiego portu kosmicznego mają już w najbliższych miesiącach startować rakiety dwóch niemieckich firm: Rocket Factory Augsburg (RFA), której rozwój w ramach ESA współfinansuje także Wielka Brytania, oraz HyImpulse. Choć Londyn przeznaczył 18 mln euro na rozwój RFA, wciąż nie wiadomo, jak rozdysponuje pozostałe ponad 100 mln euro, które zobowiązał się w 2025 r. przeznaczyć również na European Launcher Challenge.
Chociaż SSA, ISAM czy dostęp do kosmosu wskazano jako obszary priorytetowe, finansowanie eksploracji kosmosu i obserwacji Ziemi jest zauważalnie większe i ustępuje jedynie SatCom, wynosząc odpowiednio 1,2 mld i 990 mln funtów. Znacząca część tych środków trafi do programów ESA, które odpowiadają łącznie za około jedną czwartą całego planowanego budżetu. Najmniej, bo 76 mln funtów, przeznaczono na PNT, w tym rozwój zdolności przeciwdziałania wrogiemu zagłuszaniu i spoofingowi.
Pod względem podmiotów odpowiedzialnych za realizację programów dominuje wojsko. Ministerstwo Obrony odpowiada bezpośrednio za około 3,6 mld funtów, czyli mniej więcej połowę całego budżetu. Większość tej kwoty, 2,3 mld funtów, ma wesprzeć przedłużenie eksploatacji wojskowych satelitów komunikacyjnych SKYNET 5 oraz dostarczenie ich następców z serii SKYNET 6, począwszy od 2027 r. Jeszcze przed publikacją strategii realizację programu SKYNET oceniano jednak jako nierealistyczną w obecnym kształcie z uwagi na niedobory kadrowe i powolne tempo prac dostawców.
Strategia i budżet kosmiczny Wielkiej Brytanii potwierdzają szerszy trend, w którym obronność i sektor komercyjny wysuwają się na pierwszy plan, często kosztem zadań naukowych i eksploracyjnych. Brytyjski rząd znalazł środki na wojskowy SatCom czy SSA, ale najprawdopodobniej nie na przedłużenie funkcjonowania trzeciego największego na świecie w pełni sterowalnego radioteleskopu Jodrell Bank, i to mimo największego w historii budżetu. Chociaż i ten fakt jest podawany w wątpliwość, ponieważ nie wiadomo, które zobowiązania budżetowe są faktycznie nowe, a które były już wcześniej zaplanowane.
Zobacz też 



