- WIADOMOŚCI
Dowództwo kosmiczne w Wojsku Polskim. Znamy szczegóły
Autor. ARGUS
Planowana struktura ma objąć pieczę nad wszystkimi polskimi wojskowymi systemami kosmicznymi, jednocześnie kontynuując dotychczasowe zadania ARGUS w zakresie rozpoznania geoprzestrzennego.
W lipcowym wywiadzie dla Defence24 gen. Krzysztof Król potwierdził zamiar utworzenia Dowództwa Operacji Kosmicznych i Wsparcia Środowiskowego w ramach szerszej reformy systemu kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi RP. Nie zdradził jednak wtedy zbyt wielu szczegółów. W rozmowie z redakcją Space24.pl szef ARGUS (Agencji Rozpoznania Geoprzestrzennego i Usług Satelitarnych), płk Leszek Paszkowski, ujawnił więcej informacji na temat planowanej organizacji i kompetencji przyszłego dowództwa.
Jak potwierdził pułkownik, ARGUS brał udział w pracach nad tą koncepcją, która w gruncie rzeczy zakłada przekształcenie agencji w nowe dowództwo odpowiedzialne za domenę kosmiczną. W praktyce oznaczałoby to kontynuację wszystkich dotychczasowych zadań ARGUS, przy jednoczesnym rozszerzeniu jego kompetencji o nowe obszary.
Dla przypomnienia, w swoim obecnym kształcie agencja odpowiada przede wszystkim za zarządzanie satelitami rozpoznawczymi polskiego wojska oraz przetwarzanie dostarczanych przez nie danych geoprzestrzennych. W nowym dowództwie doszłyby do tego kompetencje związane z rozwojem kolejnych zdolności kosmicznych, których pozyskanie rozważają polskie wojsko i państwo, takich jak łączność satelitarna czy rozpoznanie radioelektroniczne (SIGINT).
„Istotnym elementem byłaby również integracja danych geoprzestrzennych z informacjami meteorologicznymi i innymi danymi środowiskowymi, pozwalającymi na kompleksową ocenę warunków prowadzenia działań” – wyjaśniał Paszkowski. Jednocześnie zwrócił uwagę, że taka instytucja integrowałaby stosunkowo szeroki wachlarz zdolności, w przeciwieństwie np. do modelu amerykańskiego, w którym są one rozdzielone między National Geospatial-Intelligence Agency (NGA) a US Space Force.
Polskie podejście ma wynikać ze zdecydowanie mniejszej skali i złożoności obecnych zasobów orbitalnych, a także z troski o spójność prowadzonych operacji. „W polskich warunkach bardziej efektywne wydaje się integrowanie istniejących zdolności, zamiast rozdzielania ich między odrębne instytucje. Pozwala to uniknąć dublowania struktur kierowniczych i dowódczych, z których każda wymaga własnego zaplecza administracyjnego” – tłumaczył szef ARGUS.
Ma to być szczególnie pomocne w rozpoznaniu geoprzestrzennym, którego cały cykl operacyjny znajduje się obecnie pod kontrolą ARGUS i tak też ma pozostać w planowanym dowództwie. Jednak w przypadku pozostałych wspomnianych zdolności jego kompetencje miałyby ograniczać się do operowania satelitami, utrzymywania ich na orbicie oraz zapewniania im ochrony, podczas gdy wykorzystanie pozyskiwanych danych i usług należałoby do innych wyspecjalizowanych jednostek wojskowych.
Nowe dowództwo byłoby także odpowiedzialne za zabezpieczenie systemów satelitarnych, podobnie jak już dziś robi to ARGUS w odniesieniu do satelitów rozpoznawczych. Sam Paszkowski podkreślał w swoich wypowiedziach rosnące zagrożenia na orbicie, m.in. ze strony Rosji, które jego zdaniem wymagają rozwoju systemów aktywnej ochrony polskich satelitów w celu odstraszania wrogich działań.



