- WIADOMOŚCI
Zakaz wypowiedzi dla polskiego astronauty. POLSA uzasadnia
Obrona strategicznych projektów państwa i walka z dezinformacją - tak prezes POLSA Marta Wachowicz uzasadniała w piątek swój postulat dotyczący zakazu publicznego wypowiadania się astronauty Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego na temat działań kierowanej przez nią agencji.
Taki wniosek znalazł sie w piśmie, jakie prezes Wachowicz wysłała do Rady Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA), a który w czwartek opublikowały media. Uzasadniając swój postulat, prezes POLSA nawiązała m.in. do wygłoszonej przez polskiego astronautę krytyki uczestnictwa Polski w programie IRIS2. To program ustanowiony na poziomie Unii Europejskiej, z udziałem wszystkich państw członkowskich, który zapewnia Polsce m.in. dostęp do zaszyfrowanej łączności satelitarnej oraz możliwość budowy własnych satelitów telekomunikacyjnych i infrastruktury naziemnej.
„Polska Agencja Kosmiczna jest agencją wykonawczą rządu i naszym zadaniem jest realizacja również strategicznych projektów (…) związanych z obronnością i bezpieczeństwem. W kwestii programu IRIS2 (…) jako prezes agencji absolutnie reaguję, kiedy pojawia się jakaś dezinformacja albo nieścisłe informacje dotyczące tego projektu” – powiedziała na piątkowym briefingu prezes POLSA.
Jej zarzuty wobec Uznańskiego-Wiśniewskiego odnoszą się do sytuacji z 11 maja br., do jakiej doszło podczas specjalnego posiedzenia Rady POLSA, poświęconego finansowaniu sektora kosmicznego i instrumentom wsparcia dla przemysłu, nauki i startupów. W trakcie tego spotkania – jak podała w piśmie prezes Wachowicz – astronauta „zakwestionował zaangażowanie Polskiej Agencji Kosmicznej w realizację programu IRIS2 poprzez stwierdzenie, iż projekt nie służy państwu polskiemu, lecz rządom Niemiec i Francji”.
W ocenie Marty Wachowicz „wypowiedzi pana Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego przekroczyły granice dozwolonego komentarza”. Z kolei on stwierdził w opublikowanym w piątek w serwisach społecznościowych stanowisku, że postulaty prezes POLSA to próba cenzury, marginalizowania i uciszania głosów krytycznych.
W reakcji na „jakiekolwiek kontestowanie czy krytykę założeń tego programu, jego zasad czy udziału polskiego przemysłu, podnoszę głos i mówię, że musimy dbać o jakość i precyzję, (…) musimy mówić jednym głosem” – przekonywała prezes POLSA.
Jednak stwierdzenie Uznańskiego-Wiśniewskiego, że w programie IRIS2 będą preferowane firmy niemieckie lub francuskie, Wachowicz nazwała „odrobinę przesadzonymi”.
Zapytana przez PAP, czy POLSA widzi w swoich strukturach miejsce dla Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego obecnie zatrudnionego w Europejskiej Agencji Kosmicznej na stanowisku inżynierskim – Wachowicz odpowiedziała: „Nie mamy takiego stanowiska jak astronauta. (…) Oczywiście cały sektor korzysta z jego doświadczenia, z jego oglądu ekosystemu. Natomiast to pytanie zdecydowanie bardziej do ministerstwa rozwoju o możliwość współpracy z nim, czy w ogóle jego pracy na gruncie polskim” - przekazała.
Prezes odniosła się również do części zarzutów, jakie stawiają jej pracownicy POLSA w zaadresowanym do ministra finansów Andrzeja Domańskiego liście, do którego dotarła PAP. 14 osób podpisanych pod dokumentem napisało m.in. że w wyniku „demontażu” agencji pracę straciła jedna trzecia zatrudnionych w niej osób. Wachowicz zaprzeczyła temu twierdzeniu. „Zostało zwolnionych bądź odeszło na własne życzenie tylko kilku pracowników” – powiedziała.
Mówiła, że agencja jest w trakcie gruntownej restrukturyzacji, m.in. związanej z obowiązującą od 18 kwietnia 2026 r. nową ustawą o działalności kosmicznej i nowym statutem POLSA od 1 stycznia 2026 r.
Marta Wachowicz podsumowała, że nie ma sobie nic do zarzucenia w związku z tym, że „staje murem za programem rządowym” i dalej będzie to robić.



