Świat

Rosja wybuduje centrum teledetekcji w Mjanmie

Fot. ESA

Do Mjanmy przybyła grupa rosyjskich dyplomatów celem poszerzenia współpracy na linii Moskwa-Naypyidaw. Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow ogłosił, że Roskosmos stworzy centrum teledetekcyjne w azjatyckim kraju.

Jak podaje rządowa agencja TASS w środę rano do Mjnamy przybyła kilkuosobowa grupa przedstawicieli rosyjskiego resortu spraw zagranicznych z Siergiejem Ławrowem na czele. Pobyt zdaniem Moskwy ma charakter roboczy, a w trakcie trwania Ławrow spotyka się z birmańskim odpowiednikiem Wunna Maung Lwin. W następnym czasie delegacja uda się do Kambodży na szczyt Rosja–ASEAN (państw Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej).

Czytaj też

Agencja TASS poinformowała, że Roskosmos już współpracuje z partnerami z Mjanmy nad stworzeniem centrum teledetekcji na terenie rządzonego przez wojskowych państwa. Brak jest dodatkowych szczegółów odnośnie nowej inwestycji Rosjan w Mjanmie, lecz można zakładać, że centrum będzie wykorzystywane do prowadzenia prac naukowych w zakresie analizy i przetwarzania danych zdobytych przez chociażby jedynego narodowego satelitę (Lawkanat 1) służącego do monitorowania pól uprawnych i łowisk. Biorąc też pod uwagę fakt, że krajem rządzi armia, to niewykluczone jest potencjalne wykorzystanie ośrodka przez wojsko. Ponadto z uwagi na rozwijającą się współpracę rosyjsko-birmańską, to całkiem możliwe jest też wystrzelenie kolejnych nano i minisatelitów z podobnymi celami.

Mjanma jeszcze od czasów przedprzewrotowych utrzymywała bliskie stosunki z Rosją i Chinami, szczególnie na polu współpracy wojskowej. Nie została ona zmniejszona po przewrocie, gdyż w mediach pojawiły się doniesienia o rozwijającym się eksporcie rosyjskiej broni, która miała wesprzeć puczystów, a sama Rosja informowała, że wbrew wydarzeniom zależy jej na wzmacnianiu relacji wojskowych. Ponadto Ławrow powiedział podczas trwającej wizyty, że współpraca Moskwy z Naypyidaw będzie "owocna" w wielu dziedzinach, także w energetyce jądrowej.

Od pierwszego lutego 2021 roku w kraju rządy sprawuje junta wojskowa dowodzona przez generała Aung Hlainga, który objął stanowisko premiera. Obalono wówczas rządy noblistki Aung San Suu Kyi przebywającej obecnie w areszcie, co też dotknęło wielu przedstawicieli poprzedniej władzy. Przerwanie procesu demokratyzacji państwa rządzonego przez wojskowych przez lata doprowadziło to do licznych protestów antywojskowych, starć z puczystami, które kończyły się krwawymi pacyfikacjami. Armia obiecała przeprowadzenie uczciwych wyborów, lecz one nie mogą się odbyć w czasie, gdy trwa w kraju stan wyjątkowy (ten powinien zakończyć się w lutym 2023 roku).

Czytaj też

Komentarze