PRZEMYSŁ KOSMICZNY

Defence24 Day: Świadomość sytuacyjna wsparciem systemu bezpieczeństwa

Fot. Defence24

Ostatniego dnia konferencji Defence24Day odbył się panel pt: „Świadomość sytuacyjna wsparciem systemu bezpieczeństwa nadowego". Głównym tematem poruszanym podczas panelu były kwestie związane z nią oraz obroną w domenach cyberbezpieczeństwa i kosmicznym.

Udział w panelu wzięli: płk Marcin Górka - dyrektor Departamentu Innowacji w Ministerstwie Obrony Narodowej; Grzegorz Matyasik – zastępca dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa; płk dr hab. Szymon Mitkow, prof. WAT – dziekan Wydziału Bezpieczeństwa, Logistyki i Zarządzania WAT; dr hab. Piotr Orleański – profesor instytutu, kierownik Laboratorium Satelitarnych Aplikacji Układów FPGA; Paweł Rymaszewski – CEO & CTO Thorium Space; Witold Witkowicz – dyrektor zarządzający, członek zarządu ICEYE Polska Sp. z o.o. Moderatorem panelu był gen. bryg. rez. dr inż. Adam Sowa z Wojskowej Akademii Technicznej.

Czytaj też

Na samym początku panelu moderator gen. bryg. rez. dr inż. Adam Sowa przywołał słowa Sun Tzu ze „Sztuki wojennej": „Znaj wroga i znaj siebie, kto nie zna ani wroga, ani siebie, nieuchronnie ponosi klęskę w każdej walce". Te słowa zostały przytoczone nie bez powodu, ponieważ świadomość sytuacyjna wymaga „wiedzy o przeciwniku, o osobie, o środowisku i o otoczeniu, w którym działamy". Następnie Sowa wyjaśnił, czym jest świadomość sytuacyjna oraz jakie są obszary świadomości sytuacyjnej.

Według generała Sowy świadomość sytuacyjna „jest elementem krytycznym dla bezpieczeństwa narodowego i funkcjonowania państwa. Ma służyć przewidywaniu zagrożeń i szybkiemu reagowaniu, podejmowaniu adekwatnych działań wyprzedzających oraz rozwijaniu odporności państwa na zagrożenia i bieżące wyzwania dla jego funkcjonowania". Natomiast jako domeny wymienił ląd, morze, powietrze, cyberprzestrzeń i kosmos.

Siły zbrojne według gen. Sowy „chcą mieć świadomość sytuacyjną na wszystkich 3 poziomach: strategicznym, operacyjnym i taktycznym". Podkreślił również kwestię cyberprzestrzeni, gdzie „w ostatnich miesiącach, w Ukrainie, używane są prywatne satelity, a działania w cyberprzestrzeni prowadzą np. hakerzy, wolontariusze lub pasjonaci".

Ważnym również problemem dla moderatora był problem mieszczący w ramy bezpieczeństwa państwa, a dokładnie upublicznianie w sieci uprzednio sfotografowanych miejsc o znaczeniu strategicznym, co może mieć w potencjalnym konflikcie poważne konsekwencje, powołując jako przykład ukraińsko-rosyjski konflikt.

Fot. Defence24

Pierwsze pytanie moderator do płk. Marcina Górki i dotyczyło świadomości sytuacyjnej i tego, co może ona zaoferować domenie kosmicznej w ramach długoterminowych zdolności.

Czytaj też

Płk Marcin Górka wyjaśniając czym jest świadomość sytuacyjna powiedział, że „świadomość sytuacyjna, to rozumienie obecnej sytuacji, (...) jest to pierwszy krok w takim cyklu, który mówi: obserwuj, zorientuj się i podejmuj decyzję, czyli tak naprawdę, to co robimy w ramach świadomości sytuacyjnej, przygotowując się do podjęcia decyzji". Dodał, że posiadanie w przestrzeni kosmicznej świadomości operacyjnej jest bardzo ważne, gdyż jak powiedział Górka „mówiąc o budowaniu rozumienia sytuacji, mówimy o takich podstawowych rzeczach jak: zbieranie danych, ich przetwarzanie, wyciąganie na ich podstawie wniosków i budowanie rozumienia w ramach organizacji poziomu wiedzy, a także budowanie zrozumienia tych celów, zarówno taktycznych, operacyjnych i strategicznych". Pułkownik podkreślił, że przestrzeń kosmiczna dostarcza zdolności jak „lokalizacja, synchronizacja czasu, obserwacja powierzchni ziemi i telekomunikacja. (...) umożliwiając w sposób taki zorganizowany i systematyczny, budowanie świadomości sytuacyjnej, gdyż każde zdarzenie, które jesteśmy w stanie zaobserwować przy pomocy satelitów obserwacyjnych możemy zlokalizować przy pomocy urządzeń nawigacyjnych, określić czas i miejsce zdarzenia, a także przesłać informację do odpowiednich elementów".

Fot. Defence24

Moderator kolejne pytanie skierował do dr. hab. Piotra Orleańskiego, pytając go o kierunki dalszych prac koncepcyjnych, rozwojowych, technologicznych łącząc z praktycznym potencjałem zastosowania w obszarze świadomości sytuacyjnej.

Dr hab. Piotr Orleański na samym wstępie zastanawiał się na temat tego, czy w zastosowaniach obronnych powinniśmy posiadać urządzenia i technologię zagraniczne, czy też tworzyć własne urządzenia i je rozwijać, by nad nimi od początku panować. Dodał, że w Polsce jest wiele firm zagranicznych, jak i rodzimych, które się przymierzają „do różnego rodzaju realizacji misji, szczególnie w zakresie przeprowadzania zobrazowań w paśmie widzialnym, optycznym", martwiąc się jednocześnie o brak konkretnych rezultatów w realizacji przez korporacje powyższych przedsięwzięć. Usprawiedliwił chwilowe braki, mówiąc, że „taka zdolność dopiero się tworzy"

Orleański zwrócił uwagę też na potencjał systemów SIGINT: „określanie skąd promieniowanie dochodzi, jest bardzo istotne, jeśli mówimy o lokalizacji radarów, które obserwują niebo nad Polską. Widzę całkiem niezły potencjał tego, żeby własnego satelitę SIGINT wystrzelić, może nie w dziedzinie zbierania i analizy tego co się dzieje w transmisjach radiowych pomiędzy różnymi użytkownikami, (...) ale przynajmniej w kwestii lokalizacji stacji radarowych, które śledzą obszar nad Polską".

Fot. Defence24

Czytaj też

Następnie głos zabrał Witold Witkowicz, który opowiedział o początkach i możliwościach ICEYE Polska Sp. z o.o. oraz o mikrosatelitach radarowych, które produkuje firma. W swoim przemówieniu Witkowicz, podkreślił rolę firmy w wojnie w Ukrainie, a konkretnie zaangażowaniu, jakie ICEYE Polska udzieliła Ukrainie w drugim tygodniu wojny poprzez dostarczanie danych satelitarnych. Jak powiedział Witkowicz „pierwsze 3 tygodnie charakteryzowały się wysokim zachmurzeniem, a więc sensory optyczne okazywały się bezradne. W związku z pojawiła się potrzeba, żeby włączyć sensory radarowe.". Moderator dopytując, co ICEYE Polska może zaoferować naszemu wojsku, to dyrektor Witkowicz powiedział, że ICEYE Polska jest w stanie zapewnić „łańcuch produkcyjny w Warszawie". Warszawa ma kluczową rolę, gdyż w niej mieści się centrum operacji satelitarnych ICEYE, które funkcjonuje przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. "To, co się dzieje z naszą konstelacją, jest kontrolowane z Warszawy" - dodał. Dyrektor podkreślił również, że firma dostarcza już komponenty wielu zagranicznym przedsiębiorstwom z Brazylii, Kanady i USA, komentując: „jesteśmy gotowi do współdziałania w zakresie dostarczenia już wysokorozdzielczych zobrazowań satelitarnych (...) Polska armia ma bardzo wysokie wymagania, jeśli chodzi o jakość zobrazowań, to my staramy się sprostać tym militarnym wymaganiom coraz bardziej. Już w tym momencie jesteśmy w stanie zaspokoić potrzeby armii. Także jesteśmy gotowi do zaprezentowania rozwiązań w segmencie mikrosatelitów SAR. Jest to dostępne od zaraz, od ręki".

Moderator dopytał o kwestię tego, czy firma jest w stanie sama wyprodukować oferowane produkty, bez pomocy z zewnętrznych podmiotów. Witkowicz odparł, że ICEYE jest w stanie zbudować satelitę w stu procentach, „od A do Z", dodając, że na chwilę obecną w polskim oddziale powstaje od 25% do 30% wszystkich komponentów satelitarnych.

Fot. Defence24

Głos następnie zabrał Paweł Rymaszewski, który został zapytany o ważność posiadania zdolności w zakresie łączności satelitarnej dla bezpieczeństwa państwa. Rymaszewski odwołał się do doświadczeń wojny w Ukrainie, gdzie Ukraina posiada nieprzerwaną łączność satelitarną, w odniesieniu do Rosjan, którzy nie zawsze ją mają. Rymaszewski zwrócił uwagę na to, jak ważne jest posiadanie systemów łączności krajowej produkcji, zaznaczając o kluczowym problemie, jakim jest ochrona łączności, by nikt nie mógł jej zakłócić czy uszkodzić.

Dla nas w ramach zapewnienia bezpieczeństwa jest istotne to, żeby łączność powinna należeć do danego kraju i powinna być w pełni kontrolowana przez ten kraj.
Paweł Rymaszewski

Gen. Sowa zwrócił też uwagę, że wojsko bez łączności nie jest w stanie poprawnie działać, a infrastruktura jest pierwszym celem ataku przeciwnika. Dlatego, jak dodał: „my do celów wojskowych, bezpieczeństwa narodowego potrzebujemy łączność o bardzo konkretnych cechach. Chcemy mieć taki system, którego po pierwsze nie dałoby się podsłuchać, a po drugie, żeby najlepiej nie dało się jej zakłócić".

Fot. Defence24

Następny panelista płk dr hab. Szymon Mitkow, został zapytany o wpływ świadomości sytuacyjnej na zarządzanie w sytuacjach zagrożenia. Według płk. Mitkowa „świadomość sytuacyjna staje się wyznacznikiem budowania odporności państwa, a więc całego systemu bezpieczeństwa. Nie tylko pojedynczych jednostek, ale poszczególnych podmiotów tworzących ten system. W nim funkcjonuje wiele obszarów, chociażby gospodarczy, ekonomiczny czy społeczny, mający wpływ na niego.". Pułkownik zwrócił również uwagę, że świadomość sytuacyjna jest konieczna w ramach reagowania kryzysowego. Ponadto dziekan wydziału bezpieczeństwa, logistyki i zarządzania dodał, że „świadomość, integracja różnych elementów informacyjnych, które spływają do służb na przykład ratowniczych, policji, straży pożarnej jest dosyć ważnym elementem". Jego zdaniem wojsko musi wiedzieć, co robi przeciwnik: „Z punktu widzenia militarnego, chcielibyśmy wiedzieć, w którym miejscu się znajdujemy, gdzie jesteśmy, co robi nasz przeciwnik, a także co ja mogę w związku z tym zrobić, a więc w jakim środowisku operacyjnym przyjdzie mi funkcjonować.".

Fot. Defence24

Moderator kolejne pytanie skierował do Grzegorza Matyasika, pytając go, jak wykorzystywane są narzędzia informatyczne, integrujące dane z różnych sensorów w postaci systemów geoinformacyjnych do budowania świadomości sytuacyjnej.

Czytaj też

Grzegorz Matyasik odpowiadając na to pytanie przedstawił przykład platformy GISCOVID-19, która została stworzona w czasie pandemii COVID-19, a działała w oparciu o narzędzia geoinformacyjne. Następnie przedstawił jak to działało.

„Dane, które są agregowane, przedstawiamy zarówno decydentom jak partnerom z różnych resortów, z różnych instytucji na poziomie wojewódzkim - systemem zarządzania kryzysowego. Dotyczyło to zakażeń i szczepień, a dane spływały w sposób całkowicie zautomatyzowany". Jednocześnie zaznaczył, że ważna jest umiejętność zarządzania danymi, ponieważ jest ich bardzo dużo. Poruszając kwestię zbierania bardzo dużej ilości informacji dodał, że „sensorów jest bardzo dużo, a trzeba się ukierunkować na rozwiązania systemowe dotyczące zarządzania informacją. Możemy wtedy wejść w obszar big data, czyli segregowania tych danych, ich automatyzacji. Sam człowiek nie da rady, gdyż trzeba się posiłkować nowoczesnymi rozwiązaniami związanymi ze sztuczną inteligencją.". Omówienie sposobu działania systemu GISCOVID-19 był tak ważny, gdyż owy system przekształcił się w późniejszy Geoinformacyjny System Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej, w którym można zobrazować bieżącą sytuację danego kryzysu, np. uchodźczego.

Moderator zwrócił o zagrożenia związane z technologiami big data, „które wyciągają wiele informacji", a zarazem groźbami przeprowadzenia ataku cybernetycznego z wykorzystaniem zwykłych telefonów komórkowych. Grzegorz Matyasik odnośnie zabezpieczenia łączności powiedział, że na przykładzie obserwacji konfliktu w Ukrainie „widzimy, że w ichniejszych centrach dowodzenia są używane smartfony. (...) Wiążę się z tego powodu duży potencjał: po pierwsze, że smartfon może działać w sieci tzw. prywatnej, dedykowanej, tworząc "bańki GSM", które będą odpowiednio zabezpieczone. Po drugie smartfon może być zamieniony w proste radio, dzięki funkcji push to talk.".

Fot. Defence24

Na sam koniec moderator zapytał się płk. Marcina Górki o proces uzyskiwania świadomości sytuacyjnej w kosmosie i krokach wykonywanych przez Polskę w tym kierunku.

Płk. Marcin Górka podkreślił znaczenie zagrożeń w przestrzeni kosmicznej. Jego zdaniem konieczne jest rozwijanie systemów świadomości sytuacyjnej, również w przestrzeni kosmicznej, warunkując to „możliwości identyfikacji zagrożeń, ich oceny, prognozy, zrozumienia tego, co się dzieje, po to, żeby być w stanie podejmować odpowiednie działania". Zdaniem pułkownika ważne jest też posiadanie infrastruktury satelitarnej „do zapewnienia obecnej, wysokiej jakości życia, do której jesteśmy przyzwyczajeni, gdyż (...) wiele codziennych czynności ludność wykonuje na smartfonach. Są one w olbrzymim stopniu uzależnione od dostępności tej infrastruktury. Przelewy bankowe są uzależnione od synchronizacji czasu ze wzorców zegarów atomowych. Tego typu elementy musimy mieć na uwadze, ponieważ wszelkiego rodzaju zakłócenia w działaniu tej infrastruktury będą wpływać bezpośrednio na nasze życie. W tym celu należy rozwijać umiejętność do budowania świadomości sytuacyjnej, by móc identyfikować i reagować na zagrożenia".

Pułkownik też zwrócił uwagę, na posiadanie autonomii w przestrzeni kosmicznej oraz polegania nie tylko na usługach komercyjnych, ale posiadaniu państwowych zdolności satelitarnych, zwłaszcza w czasach kryzysowych. „My jako państwo dotychczas korzystaliśmy z usług komercyjnych w wielu obszarach. Natomiast nie posiadaliśmy kontrolowanej przez nas krytycznej infrastruktury satelitarnej.". Dziś państwo stara się infrastrukturę budować. Dodał, że kraje takie jak Stany Zjednoczone i Francja mają w pełni zbudowaną i zarządzaną przez państwo i państwowe agencje zdolności kosmiczne infrastrukturę krytyczną, która jest uzupełniana o zdolności komercyjne, żeby dodatkowo zabezpieczyć owe zdolności.".

Czytaj też

Mówiąc jeszcze o świadomości w przestrzeni kosmicznej prelegent podkreślił, jak ważne jest, żebyśmy nie tylko skupiali się na samodzielnej budowie satelitów, ale również brali udział we wspólnych przedsięwzięciach w tym obszarze.

„Nasz poziom ambicji nie powinien polegać na tym, żebyśmy chcieli budować światową sieć sensorów. Natomiast powinniśmy być elementem globalnej architektury budowanej przez tak samo myślące państwa i korzystać z informacji oraz obserwacji, które są zdobywane i przetwarzane przez inne państwa. Jednakże jednocześnie powinniśmy posiadać swoje silne zdolności analityczne oraz dokładać się do globalnej architektury własnymi rozwiązaniami.". Na samym końcu pułkownik powiedział, że przyszłość znajduje się w telekomunikacji satelitarnej, która „będzie dostępna dla każdego pojedynczego żołnierza (...) w zakresie, który jest mu potrzebny".

Komentarze