Nowe zadania Ingenuity na Marsie. NASA wykorzysta szerzej zdolności drona

2 maja 2021, 17:32
Ez1BM1MVUAA67sN
Fot. NASA/JPL-Caltech [nasa.gov]

Miniaturowy wiropłat Ingenuity ma już na swoim koncie cztery loty testowe na Marsie - wszystkie udane... do tego stopnia, że NASA zadecydowała o rozszerzeniu harmonogramu testów tej latającej konstrukcji o próby wykorzystania operacyjnego. W ten sposób, Ingenuity będzie kontynuował swoje loty już po zakończeniu 5 podstawowych wzlotów technicznych - pozostając zaangażowanym w misję Perseverance o co najmniej miesiąc dłużej niż pierwotnie przewidywano.

Decyzja NASA o rozwinięciu agendy dalszych działań z dronem Ingenuity na Marsie została ogłoszona jeszcze przed udanym wykonaniem czwartej próby lotnej. "Ponieważ systemy zasilania, telekomunikacji i nawigacji lotu marsjańskiego wiropłatu zadziałały powyżej oczekiwań, pojawiła się okazja, aby umożliwić helikopterowi dalsze badanie swoich możliwości w fazie demonstracji zdolności operacyjnych, bez znaczącego wpływu na harmonogram pracy łazika" - wskazano w komunikacie amerykańskiej agencji kosmicznej, opublikowanym w piątek 30 kwietnia.

Pierwotnie, okno czasowe testów drona Ingenuity na Marsie miało zamknąć się jeszcze na początku maja - po odbyciu pięciu podstawowych lotów doświadczalnych. NASA zdecydowała jednak, że będzie on mógł wykonywać swoje przeloty jeszcze przez co najmniej miesiąc.

Pierwszy lot Ingenuity z 19 kwietnia br. był prostym testem wzlotu w pionie (na wysokość 3 metrów). Przy drugiej próbie (22 kwietnia) sprawdzono już zdolności przechylania i obracania miniaturowego wiropłatu w locie, a także przetestowano zdolność do lotu w poziomie (na dystansie 2 m). Z kolei podczas trzeciej próby (tej z 25 kwietnia) lekki wiropłat ponownie wzniósł się na 5 m ponad grunt i wykonał lot w poziomie na odległość aż 50 m, po czym wrócił nad punkt początkowy - przemierzając dystans z prędkością maks. 2 m/s (co daje nieco ponad 7 km/godz). Cała trzecia próba atmosferyczna trwała przeszło 80 sekund.

Najnowsza, czwarta próba lotna miała początkowo nastąpić w czwartek 29 kwietnia br., co jednak odłożono o jeden dzień z powodu stwierdzonego zablokowania się sekwencji startowej w oprogramowaniu sterującym. Powtórzona w piątek próba była już w pełni udana - dron pokonał w dwie minuty odległość 266 metrów na wysokości 5 metrów (w tę i z powrotem na dystansie 133 m od punktu startowego - nazwanego polem Braci Wright, autorów pierwszego historycznego lotu silnikowego na Ziemi). Test wykonano przy większej prędkości przelotu, w czasie 117 sekund - wykonując przy tym serię zdjęć przyszłego możliwego miejsca testów operacyjnych (w oddaleniu od miejsca działania łazika Perseverance).

Wykorzystanie operacyjne Ingenuity ma rozpocząć się za około dwa tygodnie, wraz z szóstym lotem miniaturowego wiropłatu. Do tego czasu Ingenuity będzie w fazie przejściowej, obejmującej jeszcze piąty start, który ma pozwolić dronowi przemieszczenie się w jedną stronę i wylądowanie już w nowym miejscu. Jeśli pozostanie po tym manewrze w dobrym stanie, będzie mógł rozpocząć kolejną fazę testów.

NASA spodziewa się, że w maju Ingenuity wykona co najmniej loty nr. 6 i 7, a jego misja być może zostanie przedłużona o kolejne tygodnie. Będą to prawdopodobnie kursy w jedną stronę, podczas których będzie można wykonywać bardziej celowe manewry z większym wykorzystaniem możliwości obserwacji z lotu ptaka, podejmując przy tym większe ryzyko. Operacyjne testowanie oznacza też, że Ingenuity będzie otrzymywał mniejsze wsparcie ze strony zespołu łazika Perseverance, który zajmuje się już poszukiwaniem celów do pobrania próbek skał i osadów.

Ingenuity trafił na Marsa wraz z łazikiem Perseverance, dokonując udanego lądowania na Czerwonej Planecie 18 lutego 2021 roku. Głównym celem misji łazika Perseverance i sprzężonego z nim drona jest poszukiwanie śladów materii organicznej i ewentualnych pozostałości po organizmach, które - jak się przypuszcza - mogły kiedyś wytworzyć się na Marsie.

image
Dron Ingenuity w oddali - zdjęcie z pokładu łazika Perseverance podczas czwartego lotu testowego miniaturowego wiropłatu. Fot. NASA [mars.nasa.gov]

image
Z oferty Sklepu Defence24.pl

 

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Andrettoni
poniedziałek, 3 maja 2021, 21:14

To było do przewidzenia, ale brawo.

Eytu
poniedziałek, 3 maja 2021, 18:31

Mars to prawdopodobnie planeta której zawdzięczamy życie na naszym wysokim poziomie złożoności. Jeżeli spojrzymy na rozkład planetoid w Układzie Słonecznym większość znajduje się na zewnątrz orbity Marsa. Jeżeli wewnątrz pasa planetoid dochodzi do zderzeń , to część odłamków zostaje "przechwycona" przez Marsa. Co to ma do rzeczy z Ingenuity? Ma na "pokładzie" aparat fotograficzny dobrej rozdzielczości. Jeżeli zaczniemy powoli rejestrować wszystkie kamienie i skały wolne na Marsie, w trójwymiarowej bazie danych bardzo szczegółowej, będzie można na bieżąco prowadzić statystykę niemalże wszelkich obiektów trafiających w powierzchnię Marsa - dzięki okresowemu porównaniu powierzchni . Jego atmosfera jest dużo rzadsza od ziemskiej więc o wiele mniej odłamków ulegnie stopieniu (nie utlenieniu) podczas impaktu. Mars jest dość dużą planetą, więc to zadanie tylko dla jednego drona jest niewykonalne.

Gh
poniedziałek, 3 maja 2021, 13:11

Niesamowite. Brawo NASA!

Tweets Space24